pl | en

SŁUCHAWKI ⸜ wokółuszne, dynamiczne

PALMA
DHS-1

Producent: TAJADA HOUSE S.L.U.
Cena (w czasie testu): 9790 złotych

Kontakt: TAJADA HOUSE S.L.U.
Calle Caputxins, n.º 3, planta 5ª, puerta A
07002 Palma de MallorcaBalearic Islands ⸜ SPAIN

PALMA.audio

» MADE IN SPAIN

Do testu dostarczyła firma: → AUDEOS


Test

tekst WOJCIECH PACUŁA
zdjęcia „High Fidelity”

No 263

16 marca 2026

PALMA jest marką należącą do hiszpańskiej, mającej siedzibę na Balearach, firmy Tajada House. Jej pierwszym produktem są testowane słuchawki DHS-1, zaprezentowane we wrześniu 2024 roku. Ich cechą szczególną jest możliwość wyboru między sposobem pracy – jako konstrukcje otwarte lub zamknięte.

GDZIE NIE SPOJRZEĆ, historia hiszpańskiej marki Palma jest przedstawiana w ten sam sposób. Oto dwóch przyjaciół, Mario i Pascuala, po ponad trzech latach prac rozwojowych stworzyło „pierwsze na świecie” słuchawki, które mogą przełączać się między trybem otwartym a zamkniętym. W procesie ich rozwoju uczestniczył Jaume, inżynier dźwięku bazujący w studio Calma Estudis na Majorce, „ekspert z długim doświadczeniem” w profesjonalnym dźwięku, który pomógł w zaprojektowaniu konstrukcji.

Nie znamy nazwisk przyjaciół, ani bliższych szczegółów dotyczących marki, poza tym, że należy do firmy Tejada House mającej siedzibę w Palma de Mallorca na Balearach. Ale taki mit założycielski jest zrozumiały. Firma pojawia się bowiem w świecie nasyconym słuchawkami jak nigdy w historii. W świecie w którym kilku producentów opanowało rynki profesjonalne i konsumenckie, w tym branżę audiofilską. Wspomnijmy o takich markach jak Audeze, Hifiman, Sennheiser, Beyerdynamic, a ledwie muśniemy czubka tego, co się obecnie dzieje. Mocne wejście i trochę tajemnicy jest więc sensowną strategią.

DHS-1

PO RAZ PIERWSZY słuchawki DHS-1 (Convertible High-End Headphones) zostały oficjalnie zaprezentowane 18 września 2024 roku. To pierwszy i wciąż jedyny produkt marki Palma Audio. I od razu highendowy. Mowa o konstrukcji wokółusznej, z pojedynczymi przetwornikami dynamicznymi. Zazwyczaj jako trzeci atrybut słuchawek, po sposobie lokowania na/w uchu i rodzaju przetwornika, pojawia się sposób obciążenia przetwornika. Tutaj nie jest to takie proste.

Otwarte/zamknięte

‖ Słuchawki Sennheiser HD800S są typowym przykładem budowy otwartej • zdj. mat. pras. Sennheiser

NAJCZĘŚCIEJ SPOTYKANE rodzaje to słuchawki otwarte i zamknięte. Znacznie rzadziej widuje się modele o budowie półotwartej; współcześnie to przede wszystkim model DT-880 firmy Beyerdynamic, a kiedyś AKG K240 Sextett i Fostex T50RP. Jeszcze bardziej unikatowe są słuchawki z obudową typu bas-refleks – tutaj na myśl przychodzą mi DT-770 Pro, ponownie firmy Beyerdynamic.

‖ Słuchawki Audio-Technica ATH-WP900 to z kolei przykład budowy otwartej • zdj. mat. pras. Audio-Technica

Wszystkie one różnią się sposobem, w jaki jest obciążona tylna strona membrany. W modelach otwartych jest ona tylko zabezpieczona siateczką lub cienkim materiałem i otwarta na świat zewnętrzny, do którego wypromieniowuje energię. W konstrukcjach typu zamkniętego jest ona wytłumiona i – jak nazwa wskazuje – zamknięta. Obydwa sposoby mają wady i zalety.

Pierwszy pozwala na długie odsłuchy bez zmęczenia. Dźwięk się w nich lepiej odrywa od głowy, co ma niebagatelne znaczenie dla lokalizacji obrazu przestrzennego. Ale też bas z takich konstrukcji ma zwykle mniejszą masę i wszyscy dookoła słyszą to, co my, a my to co oni. Zamknięcie uwalnia od wpływu na siebie słuchacza i otoczenia, ale też powoduje dyskomfort podczas długich odsłuchów i zmniejsza szybkość reakcji membrany. ●

‖ Rzadko spotykane słuchawki typu bas-refleks, Beyerdynamic DT-770 Pro • zdj. mat. pras. Beyerdynamic

MODEL DHS-1 został pomyślany tak, aby można było słuchać muzyki z muszlami otwartymi lub zamkniętymi. Do zmiany trybu służy obracana, metalowa przesłona w której wycięto otwory. W materiałach prasowych czytamy:

Gdy tylko obracamy dysk przesłony i otwieramy komorę, tracimy 80% niepożądanych fal, co sprawia wrażenie, że znajdujemy się w dużej przestrzeni. W wyniku tej upływności otrzymujemy czystsze i bardziej wyraziste fale dźwiękowe. To właśnie dlatego większość ludzi woli słuchać ulubionej muzyki w trybie otwartym. Jednak ta opcja nie jest zbytnio zalecana, gdy jesteśmy w otoczeniu innych osób.

How it works?, → www.PALMA.audio, dostęp: 18.02.2026.

Producent dumnie pisze, że są to „pierwsze na świecie” słuchawki tego typu, co nie jest do końca prawdą. Przypomnijmy, że już w październiku 2014 roku, podczas Rocky Mountain Audio Fest, firma Hifiman zaprezentowała model Edition S, który również umożliwiał wybór trybu odsłuchu. Służyła do tego metalowa, mocowana na magnesach płytka zamykająca – w razie potrzeby – muszle słuchawek; recenzja w HF → TUTAJ.

Wraz ze zmianą obciążenia membrany zmieniają się również parametry mierzalne DSH-1. Z pasma przenoszenia mieszczącego się między 2 i 35 000 Hz w trybie otwartym przechodzimy do 10-30 000 Hz w zamkniętym, co sugeruje większą szerokość pasma w tym pierwszym. W trybie zamkniętym wyższa jest natomiast czułość, wynosząca 109 dB/1 mW i zmniejszająca się do 107 dB/1 mW w trybie otwartym. Ich niska impedancja wynosząca 32 Ω sugeruje, że są one przeznaczone do słuchania także z urządzeniami przenośnymi.

Model DHS-1 waży 490 g, jest więc umiarkowanie ciężki. Dla porównania powiedzmy, że Sennheiser HD800 waży 330 g, a Audeze LCD-3 550 g.

PRZETWORNIKI • Jak czytamy w materiałach firmowych, sercem modelu Palma jest przetwornik z magnesem neodymowym i cewką o średnicy 26 mm, która porusza membraną kompozytową o średnicy 50 mm.

Membrana ta jest wykonana z dwóch różnych materiałów. Centralna, sporej wielkości kopułka jest zbudowana z prasowanej sztywnej celulozy, co ma zapobiegać „wyginaniu się podczas ruchu” i „zmniejszać zniekształcenia intermodulacyjne”. Z kolei w pierścieniu zawieszenia zastosowano ultracienką poliamidową powłokę, aby „zmniejszyć bezwładność i zminimalizować zmęczenie mechaniczne”, jednocześnie umożliwiając „wytrzymanie bardzo dużej mocy bez nasycania”.

Producent zapewnia, że niska impedancja w połączeniu z indukcyjnością cewki poniżej 0,1 mH gwarantuje „optymalne wyniki” nawet w przypadku systemów wzmacniających o niskim współczynniku tłumienia, jak to zwykle ma miejsce w przypadku wzmacniaczy zintegrowanych, które wykorzystują pasywny tłumik na wyjściu słuchawkowym.

MUSZLE • Przetworniki przykręcono do plastikowego elementu. Wygląda on tak, jakby był wykonany na drukarce 3D, co miałoby perfekcyjny sens. Technologia ta pozwala na szybkie prototypowanie i wykonanie krótkich serii przy zachowaniu dobrej ceny. Z kolei same muszle są drewniane. Pomysł ten znany jest od samego początku istnienia audio.

Współcześnie najczęściej widzimy je w modelach rumuńskiej firmy Meze Audio, ale równie efektowne modele proponuje japońska firma Audio-Technica. Mają je również firmy Fostex, Grado i Erzetich. W hiszpańskich słuchawkach zostały one wyfrezowane z drewna sapele. Sapele to afrykańskie drewno, które jest cenione przez lutników za swoje właściwości akustyczne i ładny czerwonawy odcień.

Producent pisze, że jego sztywność i gęstość pozwalają na „bardzo precyzyjną obróbkę”, co jest ważne dla specjalnych cech obudowy, i że „zachowuje te właściwości przez cały okres użytkowania”. I dalej:

Wybór drewna sapele wynikał właśnie z jego muzykalności, która jest kluczowym elementem, ponieważ w przeciwieństwie do innych słuchawek, obudowy DHS-1 zostały zaprojektowane jako skrzynki akustyczne i odgrywają fundamentalną rolę w uzyskanym przez nas brzmieniu.

⸜ Tamże.

W muszlach zostały nawiercone otwory o różnej średnicy, dopasowane do takich samych otworów w metalowej przesłonie. Przekręcamy je i otwory są zamykane. Przekręcamy ponownie i trafiają one na swoje odpowiedniki otwierając, do pewnego stopnia, obudowę. Wnętrze muszli ma więc dobraną przez konstruktorów pojemność. Jest ono wytłumione warstwą sztucznej wełny, podobnie jak wnętrz obudowy kolumn.

Jak mówi producent, punktem wyjścia dla rozwiązania technicznego, które wybrał, było skonstruowanie słuchawek z naciskiem na ich >b>wewnętrzną komorę akustyczną, „wyobrażając sobie konstrukcję obudowy jako skrzynki akustyczne, które zapewnią optymalny dźwięk zarówno w trybie otwartym, jak i zamkniętym”.

Pałąk na którym zamocowane słuchawki przylega do głowy i jest obleczony sztuczną skórą. Taki sam materiał mają miękkie części muszli wyprofilowane w taki sposób, aby przetworniki znalazły się nie równolegle do uszu, a pod pewnym kątem. Dopasowanie regulujemy ślizgając trzpienie w prowadnicach zamocowanych na muszlach. Do każdej z nich doprowadzony jest osobny kabel z wtykiem o średnicy ø 2,5 mm, typu mini-jack, na końcu.

W komplecie otrzymujemy trzy kable zakończone wtykami 4,4 mm, 3,5 mm i 6,3 mm. Kable zakończone wtykami 3,5 mm i 4,4 mm mają długość 1,2 m, a kabel 6,3 mm ma długość 2,8 m. Te pierwsze zostały więc pomyślane do słuchania z urządzeniami przenośnymi, a trzeci do stacjonarnych systemów high-end.

Słuchawki i kable są chowane do miękkich woreczków, a te do sztywnego, prostokątnego kejsu. Testowane słuchawki są bardzo solidnie wykonane.

ODSŁUCH

JAK SŁUCHALIŚMY • Słuchawki Palma DHS-1 testowałem w dwóch systemach. Pierwszy z nich to po prostu odtwarzacz CD (właściwie MQA-CD) S.M.S.L CD200, który stoi po moim prawym boku i z którego korzystam przy pisaniu testów. Ma on wyjątkowo udany wzmacniacz słuchawkowy o wysokiej wydajności prądowej, a i sam świetnie brzmi. Drugi system złożony był z odtwarzacza SACD Ayon Audio CD-35 HF Edition oraz wzmacniacza Leben CS-300X Signature Edition.

Punktem odniesienia były dla mnie trzy pary słuchawek, z których korzystam od dłuższego czasu: dokanałowe konstrukcje IEM Lime Ears Pneuma (a przez chwilę również model Anima), słuchawki magnetostatyczne HiFiMan HE-1000 v2 oraz dynamiczne Sennheiser HD 800:

• LIME EARS Pneuma – konstrukcje dynamiczne IEM, impedancja: 7/9 Ω/500 Hz (przełączana), skuteczność: 115 dB/V SPL, test → TUTAJ,
• HIFIMAN HE1000 v2 – konstrukcje magnetostatyczne, impedancja: 35 Ω, skuteczność: 90 dB/V SPL, recenzja → TUTAJ,
• SENNHEISER HD 800 – konstrukcje dynamiczne, impedancja: 300 Ω, skuteczność (mierzona): 103,77 dB/V SPL.

Dodatkowo sięgnąłem po moje najstarsze słuchawki, mające ponad trzydzieści lat: AKG K271 Studio oraz Beyerdynamic DT-990 Pro (600 Ω).

» PŁYTY UŻYTE W TEŚCIE ⸜ wybór

⸜ DIANA KRALL, This Dream of You, Verve Records/Universal Music Group UCCV-1181, SHM-CD ⸜ 2020, recenzja → TUTAJ.
⸜ CHET BAKER, Chet Baker with Fifty Italian Strings, Jazzland | Riverside Records/Victor Entertainment VICJ-60513, „Heritage of Jazz-II - Riverside 50 [43]”, K2 CD ⸜ 1960/2000.
⸜ PANTERA, Reinventing The Steel, Elektra 7559-62451-2, CD ⸜ 2000.
⸜ RENATA PRZEMYK, Andergrant, Columbia COL 486646. 2, CD ⸜ 1996.
⸜ THE POLICE, Synchronicity”, A&M Records/Universal Music Group UICY-16234/5, 2 x SHM-CD ⸜ 2024, recenzja → TUTAJ.
⸜ ART TATUM, Piano Starts Here, Columbia/Sony Classical 97 22218 2, „Zenph Re-Performance”, SACD/CD ⸜ 2008.

»«

DŹWIĘK HISZPAŃSKICH SŁUCHAWEK jest zupełnie odmienny od tego, do czego przyzwyczaiły nas konstrukcje planarne Hifimana, dynamiczne Sennheisera czy Beyerdynamika. To granie środkiem pasma, w którym przez chwilę po przejściu któregokolwiek znanego modelu, czy to – odpowiednio – HE-1000 v2, HD-800 czy DT-770 – potrzebujemy dłuższej chwili do przeorientowania i ponownej akomodacji słuchu.

Jak mówię: to konstrukcje akcentujące przede wszystkim średnicę. I na tym można by poprzestać, gdyby to był krótki odsłuch w sklepie, a my nie mielibyśmy innych narzędzi do porównania. A jest przecież grupa produktów, które idealnie pasują do tego opisu i które są równie klasyczne (może nawet bardziej) niż przywołane modele. Byłyby to słuchawki studyjne AKG K271 i Beyerdynamic DT-990 Pro (600 Ω).

Znam obydwa całkiem dobrze, ponieważ korzystam z nich od jakiś, powiedzmy, trzydziestu lat. Używałem ich również w studiu, choć z różnych powodów. AKG to „koń pociągowy” studiów na całym świecie, spotykany zarówno w reżyserce, jak i w studiu nagraniowym, na głowach muzyków. Mają one konstrukcję zamkniętą i są wytrzymałe mechanicznie. Całkiem nieźle też brzmią o ile zostaną prawidłowo wysterowane. Z kolei Beyerdynamiki mają budowę otwartą i pozwalają na długą pracę – używane są wyłącznie po realizacyjnej stronie szyby.

Chwila z hiszpańskimi DHS-1 podłączonymi czy to do wzmacniacza lampowego Leben CS-300X (Signature Version), czy do wyjścia półprzewodnikowego odtwarzacza CD S.M.S.L CD-200, a poczułem się, jakbym znowu słuchał gitar Adama Królika nagrywanych na płytę RENATY PRZEMYK Andergrant (1996), gdzie byłem asystentem realizatora i kompozytora Bolka Rawskiego, jakbym podsłuchiwał próbę orkiestry w Teatrze im. Juliusza Słowackiego w Krakowie przez koncertem dyrygowanym przez Krzysztofa Pendereckiego w drugiej połowie lat 90. (również jako asystent).

To dlatego głos DIANY KRALL z płyty This Dream of You był tak kremowy i swobodny. To była swoboda wynikająca nie z jasności, a z pełnego pasma. „Granie środkiem” o którym mówię w tym kontekście nie jest bowiem zawężeniem pasma, a – paradoksalnie – jego rozciągnięciem. Kiedy wytniemy część średnicy, powiedzmy przy 400 i 600 Hz, otrzymujemy „studyjne” brzmienie, czyli takie, do jakiego jesteśmy przyzwyczajeni słuchając nagrań. Ustawmy potencjometry parametryczne na stole mikserskim z powrotem w pozycji „flat”, a dźwięk się wypełni i choć nie będzie to już „studio”, dźwięk nabierze kolorów.

To, powtórzę (ale trzeba), paradoks. Dobrze rozumieli to ludzie projektujący słuchawki w zeszłym wieku, dobrze to też, jak słyszę, zrozumieli ludzie z firmy Palm. Dźwięk tego typu jest bardzo rozdzielczy, nie miejmy wątpliwości. Ale też absolutnie nie-selektywny. Przynajmniej w sposób, do którego się przyzwyczailiśmy. Rozdzielczy, ponieważ nie tylko skrzypce w ˻ 6 ˺ Just You, Just Me, coverze utworu skomponowanego przez Jessego Greera jeszcze w 1929 roku do musicalu Marianne, ale i wokal CHETA BAKERA z płyty Chet Baker with Fifty Italian Strings były wyraźnie „inne” niż reszta ścieżki.

W obydwu przypadku słychać było, że i skrzypce, i wokal, zostały nagrane w izolowanym pomieszczeniu. Stąd krótki pogłos i poczucie „zamknięcia” dźwięku. Ale hiszpańskie słuchawki go nie zamknęły mocniej. Zrobiły coś innego – otwarły całość na różne interpretacje. Bo, można było sobie pomyśleć, to one ustanowiły oś nagrań. Instrument pokazały bezpośrednio przede mną, ponieważ został ustawiony na osi, a wokal pośrednio, ponieważ został przyporządkowany w wersji stereofonicznej do jednego kanału. W obydwu przypadkach było to granie niezwykle nieinwazyjne.

Kiedy sięgnąłem po mniej „przyjazną” dźwiękowo płytę PANTERY Reinventing The Steel, okazało się, że to słuchawki, które potrzebują mocnego wzmacniacza, raczej jeśli chodzi o napięcie wyjściowe niekonieczne prąd. Dokładnie tak samo, jak w przypadku wspomnianych modeli AKG i Beyerdynamic; historia nagrania tej płyty w artykule dotyczącym technologii RADAR → TUTAJ. Podobnie jak te studyjne klasyki, tak i Palma DHS-1 potrzebują odpowiedniego wysterowania.

Z wyjściem słuchawkowym odtwarzacza S.M.S.L, ostatecznie niedrogiego urządzenia, testowane słuchawki były niedosterowane. Przejawiało się to tym, że wszystko się wypłaszczyło tonalnie i dynamicznie, a uderzenia werbla brzmiały głucho, jakby były plastikowe. Przejście na Lebena i – bam! Wszystko było z powrotem, a uderzana co jakiś czas w lewym kanale sztaba z metalu w ˻ 1 ˺ Hell Bound miała mocny i dźwięczny atak. Również i gitary nabrały masy i agresji.

Wiąż było to jednak brzmienie pełne, to znaczy bez podkreślonej góry pasma czy wyższego środka. I brzmienie nakierowane na średnicę. Może zresztą nawet nie samo brzmienie, a to nasza uwaga była kierowana w tę stronę. Tak, jakby wszystko się otworzyło i jak gdyby wycięto dodatkową „dramę” wprowadzaną przez większość słuchawek. „Zadziało się” to przy zachowaniu wysokiej rozdzielczości.

Dlatego już pierwsze dźwięki syntezatora w ˻ 1 ˺ Synchronicity z płyty zespołu THE POLICE o tym samym tytule, lekko po lewej, a i blachy, lekko po prawej, miały doskonałe barwy, były pewnie osadzone w scenie. Kiedy się przyzwyczaimy do takiego brzmienia wszystko inne będzie nam się wydawało powierzchowne. Krzykliwe też, ale to rzecz wtórna. Z testowanymi słuchawkami dostaniemy coś głębszego i pełniejszego, jakby nagle w ˻ 2 ˺ Walking in Your Footsteps z tej samej płyty słychać było mnóstwo nowych dźwięków.

Najnowszy remaster tej płyty, wydany w Japonii na krążkach SHM-CD, brzmi dość jasno. Takie to było nagranie, taki też jest nowy master. Ale kto wie, czy nie był remasterowany właśnie ze słuchawkami tego typu, to jest AKG K271 i Beyerdynamikami DT-990 Pro. Teraz z DHS-1 równowaga była doskonała, a wcześniejsza jasność okazała się czytelnością i precyzją. Jest tak, że ciemne płyty – niech to będzie wspomniany Chet Baker – jak i płyty o ciepłym dźwięku nie będą ograniczane od góry. Ich dźwięk się z hiszpańskimi słuchawkami wypełni się i nasyci, ale nie zamknie.

To ciekawa rzecz, bo przecież produkty audio grające „średnicą” są z definicji „ciepłe”, prawda? No – prawda, ale nie zawsze, czyli taka, bardziej, półprawda. W tym przypadku słychać, i to słychać doskonale, że są jeszcze inne aspekty, które wpływają na odbiór barwy, nie tylko ekspozycja lub depresja wysokich i niskich tonów. Te drugie są z DHS-1 mocne i gęste, ale nigdy nie zwracają na siebie uwagi. Chyba, że o to chodziło realizatorowi, jak w ˻ 2 ˺ Use Me z płyty Companion PATRICII BARBER.

Niczego w tym dźwięku nie brakuje, a dostajemy rzeczy, których nie do końca słychać z innymi konstrukcjami choć – biorąc pod uwagę to, co mówiłem o barwie – powinno być odwrotnie. Podobnie zresztą jak z przestrzenią. To słuchawki budujące dźwięk nieco przed nami, bez lokowania go w środku głowy. Nie oszukują, a raczej pozwalają wszystkiemu wybrzmieć w jego własnej akustyce, bez jej rozdmuchiwania, w spokojny, wyważony sposób.

Z binauralnymi rejestracjami, na przykład z płyty ARTA TATUMA Piano Starts Here, zarejestrowanej przy pomocy fortepianu Yamaha Disklavier z perforowaną taśmą, brzmienie będzie pozbawione „pudełkowatości”, będzie otwarte. Tyle że zadzieje się tak nie przez rozrzucenie dźwięku po scenie. Instrument miał bowiem masę, wagę i „gravity”. Został pokazany blisko mnie, choć bez narzucania się. To było naturalne, fajne granie z bliską, naturalną perspektywą.

O/Z • Cechą, która jest podnoszona przez tego producenta na każdym kroku jest możliwość zamiany konstrukcji testowanych słuchawek z otwartej na zamkniętą. Sama w sobie nienowa, tutaj ma jednak bardzo fajne wykonanie. Po zamknięciu muszli dźwięk się lekko dociąża i nasyca. Ale nie zmienia to barwy jako takiej. To raczej zmiana wolumenu instrumentów i wokali, a nie ich basu.

Ponowne otwarcie muszli uwalnia nieco dźwięk przestrzennie, źródła są nieco dalej od nas. Nie jest to jednak zmiana duża i znacząca. W obydwu przypadkach, to jest i przy zamkniętych, i otwartych muszlach równowaga tonalna jest – generalnie – bardzo podobna. Tak jak i dynamika. Różnice są, ale są subtelne. Ponieważ jednak są, można z nich skorzystać i przy pracy w trybie „zamkniętym” mocniej łoić nagraniami o lżejszym balansie tonalnym, a w „otwartym” delektować się większą przestrzenią.

Podsumowanie

HISZPAŃSKIE KONSTRUKCJE są przykładem odmiennego myślenia o dźwięku od tego, który obowiązuje w świecie audio już od dłuższego czasu. To nawiązanie do brzmienia wypracowanego jeszcze w latach 50. XX wieku i kontynuowanego po lata 90., czego przykładem są modele AKG K271 i Beyerdynamic DT-990 Pro (600 Ω). Ale i współczesne konstrukcje japońskiej firmy Final, w szczególności DX6000.

To granie w sposób nie-mechaniczny i skupiony na środku pasma. Jest w nim i wysoka góra, i niski dół, nie są one jednak „equalizowane” i dopalane. Słychać więc z nimi znacznie więcej niuansów niż z klasycznymi modelami innych firm. Potrzebują mocnego napędu, bez tego daleko nie zajedziemy. Ich najważniejszy atut, to jest zmiana sposobu pracy, nie zmienia dźwięku w jakiś wyraźny sposób. Koryguje niską średnicę i bas, lekko zmienia przestrzeń, ale ogólne proporcje pozostają bez zmian. I o to chyba producentom chodziło.

Posłuchajcie państwo tych słuchawek, naprawdę referencyjnych, a jest duża szansa, że nauczycie się czegoś nowego. A warto. To bowiem zupełnie inne spojrzenie na dźwięk od obowiązującego współcześnie, przypominające sposób prezentacji dźwięku, który dostajemy z kolumnami w odgrodach otwartych. Swobodne, pełne, naturalne, przyjemne. Naprawdę wyjątkowe. ‖ WP

Dane techniczne (wg producenta)

Pasmo przenoszenia (tryb otwarty): 2–35 000 Hz
Pasmo przenoszenia (tryb zamknięty): 10–30 000 Hz
Czułość (tryb otwarty): 107 dB/1 mW
Czułość (tryb zamknięty): 109 dB/1 mW
Impedancja nominalna: 32 Ω
Waga (bez kabla): 490 g

| Dystrybucja w Polsce

AUDEOS

ul. Wesoła 91
34-300 Żywiec ⸜ POLSKA

AUDEOS.pl

»«

Test powstał według wytycznych przyjętych przez Association of International Audiohile Publications, międzynarodowe stowarzyszenie prasy audio dbające o standardy etyczne i zawodowe w naszej branży; HIGH FIDELITY jest jego członkiem-założycielem. Więcej o stowarzyszeniu i tworzących go tytułach → TUTAJ.

www.AIAP-online.org

  • HighFidelity.pl
  • HighFidelity.pl
  • HighFidelity.pl
  • HighFidelity.pl
  • HighFidelity.pl


System referencyjny 2026



Kolumny: HARBETH M40.1 • → TEST
Podstawki: ACOUSTIC REVIVE (custom)
Odtwarzacz plików & zegar taktujący SFORZATO DSP-05 EX & PMC-05 EX → TEST & dysk NAS/przełącznik LAN LUMIN L2 • → TUTAJ
Przedwzmacniacz: AYON AUDIO Spheris EVO • → TEST
Odtwarzacz Super Audio CD: AYON AUDIO CD-35 HF Edition No. 01/50 • → TEST
Wzmacniacz mocy: SOULUTION 710
Stolik: FINITE ELEMENTE Master Reference Pagode Edition Mk II więcej → TUTAJ
Pasywny układ korygujący SPEC Real-Sound Processor RSP-W1EX • → TEST

Okablowanie

Interkonekt: SACD → przedwzmacniacz - SILTECH Triple Crown (1 m) • → TEST
Interkonekt: przedwzmacniacz → wzmacniacz mocy -SILTECH ROYAL SINGLE CROWN • test → TUTAJ
Odtwarzacz plików → przedwzmacniacz -SILTECH ROYAL SINGLE CROWN • test → TUTAJ
Kable głośnikowe: SILTECH Triple Crown (2,5 m) |ARTYKUŁ|
Kabel LAN & filtr LAN: ACOUSTIC REVIVE LAN Quadrant Triple-C, RLI-1GB-TRIPLE-C • test → TUTAJ
Kabel USB: ACOUSTIC REVIVE USB-1.5 PL Triple-C • test → TUTAJ

Zasilanie

Kabel zasilający AC: listwa zasilająca AC → odtwarzacz SACD - SILTECH Triple Crown (2 m) • → TEST
Kabel zasilający AC: listwa zasilająca AC → wzmacniacz mocy - ACOUSTIC REVIVE Power Reference Triple-C (2 m) • → TEST
Kabel zasilający AC: listwa zasilająca AC → przedwzmacniacz - ACOUSTIC REVIVE Power Reference Triple-C (2 m) • → TEST

Kabel zasilający: gniazdko ścienne → listwa zasilająca AC - ACOUSTIC REVIVE Power Reference Triple-C (2,5 m)
Listwa zasilająca: AC Acoustic Revive RTP-4eu FINAL • → TEST

Elementy antywibracyjne

Podstawki pod kolumny: ACOUSTIC REVIVE (custom)
Stolik: FINITE ELEMENTE Master Reference Pagode Edition Mk II • więcej → TUTAJ
Platforma antywibracyjna (pod listwę zasilającą AC): Graphite Audio CLASSIC 100 ULTRA • więcej → TUTAJ
Nóżki antywibracyjne (odtwarzacz SACD): Divine Acoustics GALILEO • test → TUTAJ
Stopy antywibracyjne CARBIDE AUDIO Carbide Base ⸜ przedwzmacniacz & zasilacz przedwzmacniacza • test → TUTAJ

Analog

Przedwzmacniacz gramofonowy:
  • RCM AUDIO Sensor Prelude IC • → TEST
Wkładki gramofonowe:
  • DENON DL-103 | DENON DL-103 SA • → TEST
  • MIYAJIMA LABORATORY Destiny • test → TEST
  • MIYAJIMA LABORATORY Zero • → TEST
  • MIYAJIMA LABORATORY Shilabe • → TEST

Docisk do płyty: PATHE WINGS Titanium PW-Ti 770 | Limited Edition


Słuchawki

  • Magnetostatyczne ⸜ HiFiMAN HE-1000 v2 • → TEST
  • Dynamiczne ⸜ FINAL DX6000 → TEST
  • Dynamiczne ⸜ Sennheiser HD800
  • Dynamiczne ⸜ AKG K701 • → TEST
  • Dynamiczne ⸜ Beyerdynamic DT-990 Pro (old version) • → TEST
  • Douszne (IEM) ⸜ LIME EARS Anima słuchawki IEM → TEST
  • Douszne • bezprzewodowe ⸜ FINAL ZE8000 JIBUN DUMMY HEAD → TEST
Kable słuchawkowe: Forza AudioWorks NOIR HYBRID HPC |MIKROTEST|

strona główna | muzyka | listy/porady | nowości | hyde park | archiwum | kontakt | kts

© 2009 – 2026 HighFidelity, design by PikselStudio