pl | en

WZMACNIACZ ZINTEGROWANY

VIENNIEROSSI
Canta Integrated Amplifier

Producent: VIENNIEROSSI
Cena (w czasie testu): 99 000 złotych

Kontakt: VIENNIEROSSI
44 Portland St. Fl. 4
Worcester, MA 01608 ⸜ USA
→ VINNIEROSSI.com

» MADE IN USA

Do testu dostarczyła firma:
→ NAUTILUS DYSTRYBUCJA


Test

tekst WOJCIECH PACUŁA
zdjęcia „High Fidelity”

No 270

1 listopada 2026

˻ PIERWSZY TEST ˼

⌈ Firma VINNIEROSSI jest amerykańskim producentem sprzętu audio, założonym i prowadzonym przez inżyniera VINNIE ROSSIEGO. Powstała w 2005 roku przez dziesięć lat funkcjonowała pod nazwą Red Wine Audio. W 2015 marka przeszła rebranding, kończąc działalność Red Wine Audio i wprowadzając na rynek serię LIO, która wykorzystywała nowoczesne superkondensatory zamiast tradycyjnych baterii. Testujemy, jako pierwsi na świecie, wzmacniacz zintegrowany z serii Canta. ⌋

VINNIE ROSSI JEST DOŚWIADCZONYM producentem. Jest też melomanem i audiofilem. W swojej drodze do, zaprezentowanej w 2021 roku, serii Brama przemierzył wiele ścieżek, wypróbował też różne rozwiązania. Bazując na tej wiedzy i swojej wrażliwości wydestylował je w formę, która zawiera to, co jest – jak uważa – najważniejsze.

A najważniejsze jest i to, co wewnątrz, i to, co na zewnątrz. Wewnątrz wzmacniacz zintegrowany Brama oferuje klasyczny wzmacniacz mocy pracujący w klasie AB typu push-pull, ale z sekcją wejściową opartą na lampach, a wyjściem na tranzystorach MOSFET; byłby to więc tradycyjny wzmacniacz hybrydowy. Tak naprawdę jednak, tradycyjny wcale nie był. Lampami były bowiem bezpośrednio żarzone triody 300B, zwykle używane na wyjściu wzmacniaczy lampowych, a urządzenie było zasilane układem impulsowym, zarówno lampy, jak i tranzystory.

Zewnętrze Bramy było równie intrygujące i to ono sprawiało, że wzmacniacze Vinniego są tak atrakcyjne wzorniczo. Ich minimalistyczny dizajn został przygotowany przez projektanta przemysłowego z Montrealu, Oliviera Raymonda. Ma on w swoim portfolio projekty zrealizowane dla, między innymi, Porsche Design i Mercedes-Benz. Vinniemu chodziło o to, aby osiągnąć coś, co Raymond opisuje jako „ponadczasową deklarację stylistyczną, która jest absolutnie pozbawiona ozdób i odporna na przemijające trendy – na nowo definiując luksus w najbardziej elegancki i trwały sposób”.

Podobne cele przyświecały firmie Vinnierossi przy projektowaniu tańszej o połowę, choć – nie ma co udawać – wciąż bardzo kosztownej, serii Canta.

▒ Canta Integrated Amplifier

29 WRZEŚNIA TEGO ROKU firma Vinnierossi opublikowała następującego newsa:

”
Dla Vinnierossi radość płynąca z muzyki zawsze stanowiła sedno tego, co tworzymy. Nowy wzmacniacz zintegrowany Canta wciela tę filozofię w pojedynczym, pięknie wykonanym urządzeniu, łącząc bogactwo brzmienia i przestrzenność przedwzmacniacza triodowego klasy A z lampą 6SN7 z płynną kontrolą i mocą wysokoprądowego etapu wyjściowego z tranzystorami MOSFET.

W ten sposób ten amerykański producent przeszedł do drugiego punktu swojego planu. Po topowej serii Brama zaproponował o połowę tańszą serię Canta. Kiedy się im przyjrzymy okaże się, że pod powierzchownymi zmianami większość rozwiązań jest taka sama i że wzmacniacz zintegrowany Canta, który dla państwa testujemy, jest naprawdę zeskalowanym w dół, z niewielkimi zmianami, wzmacniaczem Brama, który testowaliśmy w sierpniu tego roku; więcej → TUTAJ.

»«

▲ Kilka prostych słów…

VINNIE ROSSI
właściciel, konstruktor

‖ Vinnie Rossi w czasie wystawy Budapest Audio Expo 2026 (po lewej), po prawej stronie – Gabi Rynveld, szefowa sprzedaży i promocji • zdj. Vinnierossi

SUKCES NASZEJ FLAGOWEJ SERII Brama, w połączeniu z rozbudową naszej międzynarodowej sieci dystrybutorów, zainspirował nas do zastanowienia się nad kolejnym krokiem w rozwoju marki Vinnierossi. Chcieliśmy dzielić się radością płynącą z muzyki z większą liczbą melomanów na całym świecie, i aby to, co oferuje Vinnierossi było bardziej dostępne, bez uszczerbku dla doskonałości inżynieryjnej, ponadczasowego wzornictwa przemysłowego, precyzyjnego wykonania, a przede wszystkim jakości dźwięku, które definiują naszą markę.

Wizja ta zaowocowała powstaniem Canta – nowej serii produktów, która opiera się na wszystkim, czego nauczyliśmy się podczas opracowywania serii Brama, jednocześnie tworząc własną tożsamość i udostępniając dźwięk Vinnierossi szerszej publiczności

˻ I ˺ Główne różnice między seriami Canta i Brama

1) Triodowy stopień liniowy (przedwzmacniacze i wzmacniacze zintegrowane)

Podczas gdy w serii Brama do wzmocnienia napięciowego wykorzystujemy parę legendarnych triod z żarzeniem bezpośrednim Western Electric WE300B, w serii Canta zastosowano parę podwójnych triod z żarzeniem pośrednim Tung-Sol 6SN7.

‖ W przedwzmacniaczu pracuje podwójna trioda 6SN7 firmy Tung-Sol

Zawsze ceniliśmy lampy 6SN7 za ich naturalny charakter brzmienia, liniowość i muzyczną ekspresję. W serii Canta każdy kanał wykorzystuje własną lampę 6SN7 pracującą w klasie A do wzmocnienia napięcia, zgodnie z tą samą podstawową filozofią projektową co w serii Brama. We wzmacniaczu zintegrowanym triody zapewniają wzmocnienie napięciowe, podczas gdy stopień wyjściowy MOSFET dostarcza prąd niezbędny do napędzania głośników.

2) Od wzmacniaczy monoblokowych do wzmacniaczy mocy stereo

Podczas gdy seria Brama oferuje wzmacniacze mocy typu monoblok, w serii Canta mamy wzmacniacz mocy stereo. Dla tych, którzy preferują oddzielny przedwzmacniacz i wzmacniacz mocy, zapewnia to dwa kanały wzmocnienia w jednej, bardziej kompaktowej obudowie przy niższych kosztach.

3) Niższa maksymalna moc wyjściowa

Stopnie wzmacniacza mocy w wzmacniaczu zintegrowanym Canta oraz w stereofonicznym wzmacniaczu mocy są oparte na konstrukcji dual-mono klasy AB z wykorzystaniem tranzystorów MOSFET typu lateralnego, zapewniając 125 watów na kanał przy obciążeniu 8 omów oraz 250 watów na kanał przy obciążeniu 4 omów. Chociaż seria Brama oferuje większą maksymalną moc wyjściową dzięki wzmacniaczowi zintegrowanemu i wzmacniaczom mocy typu monoblok, seria Canta nadal zapewnia znaczną moc i natężenie prądu pozwalające na wysterowanie szerokiej gamy głośników.

4) Mniejszy zasilacz

Ważną cechą wspólną serii Brama i Canta jest nasze podejście do projektowania zasilaczy. W obu seriach zastosowano niestandardowe zasilacze impulsowe z aktywną korekcją współczynnika mocy oraz ultra niskoszumną superregulacją Belleson.

‖ Informacja o sile głosu, wybranym wejściu i innych nastawach jst podawana na wyświetlaczu CD

W przypadku serii Canta opracowaliśmy nowy zasilacz zoptymalizowany pod kątem niższych wymagań dotyczących mocy wyjściowej oraz bardziej kompaktowych wymiarów, zachowując jednocześnie wyjątkowo niski poziom szumów i szybką reakcję na sygnały przejściowe, które są kluczowe dla naszych projektów.

5) Wzornictwo przemysłowe i interfejs użytkownika

Zarówno seria Brama, jak i Canta charakteryzują się ponadczasowym językiem wzornictwa przemysłowego, definiowanym przez czyste linie, wizualną powściągliwość oraz precyzyjne wykonanie. Canta charakteryzuje się bardziej kompaktową obudową o zmniejszonej głębokości i wysokości, zachowując jednocześnie tę samą bezszwową konstrukcję, wykonaną precyzyjnie na maszynach CNC z litego bloku aluminium.

W modelu Canta na panelu przednim mamy wyświetlacz o wysokiej rozdzielczości, zapewniający intuicyjną obsługę, podczas gdy Brama wyposażona jest w niestandardowe, ręcznie wykonane analogowe wskaźniki VU i mocy. Te odmienne podejścia nadają każdej serii własną tożsamość wizualną, zachowując jednocześnie spójną filozofię projektową VinnieRossi.

˻ II ˺ Wyzwania związane z opracowaniem serii Canta

Zdecydowanie największym wyzwaniem podczas opracowywania serii Canta było znalezienie sposobów na znaczne obniżenie kosztów produkcji bez uszczerbku dla elementów, które mają największe znaczenie, a zwłaszcza jakości dźwięku, integralności konstrukcyjnej oraz ogólnych wrażeń użytkownika. Wymagało to od nas dokładnej oceny niemal każdego aspektu projektu, od architektury obwodów i zasilania po konstrukcję mechaniczną, interfejs użytkownika, a nawet opakowanie. Skupiliśmy się na poszukiwaniu oszczędności w całym produkcie.

Na przykład zmniejszenie maksymalnej mocy wyjściowej pozwoliło nam opracować mniejszy i tańszy zasilacz, który nadal charakteryzuje się wyjątkową responsywnością i niskim poziomem szumów. Zmiana triod Western Electric WE300B na Tung-Sol 6SN7 również zapewniła znaczne oszczędności, pozwalając nam jednocześnie zachować walory muzyczne, które cenimy w triodowym przedwzmacniaczu liniowym pracującym w klasie A.

Wymieniliśmy również niestandardowe, ręcznie wykonane wskaźniki analogowe, wyposażone w szkło szafirowe, na wyświetlacz LCD o wysokiej rozdzielczości. Pozwoliło to nie tylko obniżyć koszty produkcji, ale także zastosować tańszy projekt pilota. Brama wykorzystuje zaawansowany pilot z własnym wyświetlaczem LCD i dwukierunkową komunikacją Bluetooth, podczas gdy Canta korzysta z prostszego pilota na podczerwień, który zapewnia wygodne sterowanie bez dodatkowej złożoności i kosztów.

‖ Obudowa wzmacniaczy Vinnierossi jest frezowana z jednego bloku aluminium • zdj. mat. pras. Viennerossi

Kolejną okazją do zmian była obudowa. Chociaż Canta zachowuje to samo podstawowe podejście polegające na precyzyjnej obróbce CNC z litego bloku aluminium, jej mniejsze wymiary znacznie zmniejszają zarówno zużycie surowca, jak i czas obróbki. Przemyśleliśmy nawet kwestię walizki transportowej. Canta nadal jest dostarczana w wysokiej jakości twardej walizce ochronnej, ale jest ona lżejsza i tańsza niż solidna walizka klasy premium dostarczana wraz z modelem Brama.

Wszystkie te decyzje pozwoliły nam znacznie obniżyć koszty produkcji, pozostając jednocześnie wiernymi zasadom projektowania, które definiują nasze produkty. Co ważniejsze, udało nam się sprawić, że Canta stała się bardziej dostępna, bez poświęcania cech, które sprawiają, że jest to bez wątpienia produkt Vinnierossi, definiowany przez: wyjątkową jakość dźwięku, precyzyjne wykonanie, produkcję w USA oraz pewność wynikająca z 10-letniej gwarancji. ‖ VR

»«

FUNKCJONALNOŚĆ • Canta Integrated jest wzmacniaczem zintegrowanym o budowie hybrydowej, z lampami na wejściu i tranzystorami na wyjściu. Oferuje on 125 watów na kanał przy obciążeniu 8 Ω i 250 watów na kanał przy 4 Ω z niezwykle kompaktowej obudowy mierzącej zaledwie 413 x 324 x 70 mm. To jednak ciężkie „maleństwo”, ponieważ w tak małej przestrzeni upchnięto jedenaście kilogramów.

Wzmacniacz wyposażono w cztery wejścia liniowe, dwa niezblansowane RCA oraz dwa zbalansowane XLR. Wzmacniacz ma budowę niezbalansowaną, dlatego też zaraz za gniazdami XLR umieszczono desymetryzatory półprzewodnikowe. Jeśli państwo możecie, korzystajcie więc z połączeń niesymetrycznych. Jest też wyjście liniowe, do którego można podłączyć, wspomniany już przez Vinniego, stereofoniczny wzmacniacz mocy; jest ono dostępne zarówno a gniazdach RCA, jak i XLR. I jeszcze – jedno z wejść można ustawić w tryb Home Theater Bypass: umożliwia on bezpośrednią integrację z procesorem AV lub innym zewnętrznym źródłem sygnału z regulacją głośności.

Na przedniej ściance, pomiędzy dwoma gałkami z enkoderami (szwajcarskimi jak podkreśla producent, jeden z nich działa również jako przycisk „mute”) widoczny jest niewielki wyświetlacz LCD. W praktyce wystarcza on w zupełności, ponieważ jest czytelny, a wyświetlane na nim informacje mają ładną czcionkę. Normalnie ukazywana jest na nim siła głosu, na pełnej wysokości, a po przestawieniu wejścia – wybrane gniazda. Po wejściu do menu okaże się, że można zmienić jaskrawość wyświetlacza, jak również wzmocnienie układu wejściowego, w trzech krokach. Pozwala to na lepsze dopasowanie urządzenia do posiadanych kolumn.

Sygnał do jest do nich wysyłany pojedynczą parą, wysokiej klasy, gniazd głośnikowych WBT Nextgen 0710-Ag ze srebrzonymi stykami (pozostałe gniazda są złocone). Pośrodku tylnego panelu umieszczono niewielkie gniazdo USB służące do aktualizacji oprogramowania – jak się można domyślić, urządzenie jest sterowane mikroprocesorowo. Jest też pilot zdalnego sterowania. Ma on niewielkie rozmiary, ale jest łatwy w użyciu i ładny; jego obudowę wykonano z aluminium. Zabrakło mi w nim jedynie podkładek silikonowych, aby się nie ślizgał.

TECHNIKA • Większość zagadnień związanych z techniką omówił już Vinnie. Dodajmy, że obudowa jest w całości radiatorem i że jest wykonana z pojedynczego bloku aluminium. Wcześniej podobne rozwiązania widzieliśmy, dla przykładu, w urządzeniach firm Ayre, a w Polsce – Acuhorn. Do obudowy, od środka, za pośrednictwem miedzianych płyt, są przykręcone tranzystory wyjściowe MOSFET. Ponieważ Canta ma niższą moc niż brama wystarczyła jedna para, a to zawsze daje niższe zniekształcenia skrośne.

Końcówki zmontowano na niewielkich płytkach drukowanych, do których dochodzi sygnał z przedwzmacniacza. Ten jest oparty na podwójnej triodzie średniej mocy 6SN7, mającej dużą, oktalową bazę; gniazda lam mają złocone styki. W testowanym wzmacniaczu jest to lampa produkcji rosyjskiej firmy Tung-Sol i pochodzi ze starych zapasów. Lampy są ustawione poziomo, co pozwoliło na zachowanie niskiego profilu urządzenia.

Na tej samej płytce widać bardzo dobre kontaktrony, którymi przełącza się wejścia, a także tłumik. Do regulacji poziomu siły głosu wykorzystano układ scalony Muses 72320. Jest to, produkowana przez japońską firmę Nisshinbo Micro Devices (kiedyś New Japan Radio), sterowana cyfrowo matryca oporników (to układ analogowy). Pozwala ona na zmianę głośności w stu krokach. To tutaj umieszczono również układ zmiany balansu między kanałami – w dwunastu krokach.

Zasilacz zamknięto w osobnym „boxie”, mającym działać jak klatka Faraday’a. To są, właściwie, dwa zasilacze, osobne dla lewego i prawego kanału. To dlatego Canta jest układem w pełni dual-mono. Rozdzielenie kanałów daje niższe modulowanie sygnałów jednego przez drugi, szczególnie przy dużych poborach mocy. Zasilacz jest, to jedna z ważniejszych cech firmy Vinnierossi, impulsowy. Jest on budowany specjalnie dla tej firmy.

Przyznajmy, to rzadko spotykane rozwiązanie. Przypomnijmy jednak że stosują je tacy ultrahighendowi producenci jak Aavik (patrz wzmacniacz i-800 → TUTAJ) i Ancient Audio we wzmacniaczu lampowym (na 300B) Single Silver Mono.

Urządzenie jest przepiękne, naprawdę się w nim zakochałem. Niewielkie, a solidne i doskonale wykonane, tak z zewnątrz, jak i od wewnątrz. Wszystko tu jest dopieszczone.

▓ ODSŁUCH

JAK SŁUCHALIŚMY • Wzmacniacz zintegrowany Vinnierossi Canta został przetestowany w systemie referencyjnym „High Fidelity”, w dokładnie taki sam sposób, jak wcześniej model Brama. Porównywany był do systemu złożonego z lampowego przedwzmacniacza Ayon Audio Spheris Neo oraz wzmacniacza mocy, tranzystorowej końcówki Soulution 710. W czasie testu jako źródło wykorzystałem odtwarzacz SACD Ayon Audio CD-35 HF Edition oraz odtwarzacz plików Sforzato z zewnętrznym zegarem.

Sygnał między odtwarzaczami Ayona i wzmacniaczem w teście był przesyłany interkonektem RCA Crystal Cable Absolute Dream, a sygnał do kolumn dostarczał kabel głośnikowy Crystal Cable Da Vinci. Wzmacniacz napędzał kolumny Harbeth M40.1, a był zasilany był przez kabel Acrolink Mexcel 7N-PC9500. Stał na swoich nóżkach.

»«

» PŁYTY UŻYTE W TEŚCIE ⸜ wybór

• GARY BURTON & MAKOTO OZONE, Face to Face, GRP/Universal Music LLC UCCU-6195, „Jazz The Best | № 192”, SHM-CD (1995/2012) ‖ recenzja → TUTAJ.
• LISA GERRARD, The Silver Tree, Sonic Records SON212, CD ⸜ 2006.
• GERTRUDE ETHEL MELLER, The British Homochord Piano Solo Recordings (1922-1927), Sakuraphon SKRP76028, 2 x CD ⸜ 2026

• MILES DAVIS, Birth of the Cool, Capitol Jazz/Universal Classics & Jazz UCGQ-9101 02, Series: Miles Davis 100th. birthday – SACD Selection, SACD/CD 1957/2026.
• CHET BAKER, Baker’s Holiday, Verve Records B0003279-16/SUHD 009960, Test Press SACD ⸜ 1965/2004.
• B.B. KING, ERIC CLAPTON, Riding with the King, Reprise Records/Audio Fidelity AFZ 211, SACD/CD ⸜ 2000/2005.

» Japońskie wersje płyt znajdą państwo w sklepie internetowym → CD JAPAN, w którym my również robimy zakupy

WZMACNIACZ CANTA charakteryzuje się wyrafinowanym projektem plastycznym i przemyślanym, bardzo ciekawym torem wzmocnienia. Są to cechy pożądane w każdym produkcie audio. Równie wyrafinowany i równie ciekawy jest też jego dźwięk. W największym skrócie można by powiedzieć, że jest on bliski temu, co słyszałem ze wzmacniaczem Brama. Bliski, ale nie taki sam – po prostu to ta sama „rodzina” brzmienia.

Jest to, w skrócie, granie bardzo ładne i wyrafinowane. Chodzi mi o to, że muzyka płynie w uporządkowany sposób, ukształtowany sposób i sposób gładki. Jest również bardzo szybkie. Byłaby to, moim zdaniem, jedna z głównych różnic i jeden z ważniejszych wyróżników tej konstrukcji. Mowa bowiem o wyjątkowo szybkim narastaniu sygnału połączonym z jego czystością. Kiedy więc GARY BURTON uderzył w wibrafon, kiedy wraz z nim dobiegł do mnie dźwięk fortepianu MAKOTO OZONE, grających wspólnie w ˻ 1 ˺ Katos Revenge, od razu wiedziałem, że – oho! coś się szykuje…

Okazało się, że oto szykuje się natychmiastowość. Jakby zniknęło powietrze między nami i kolumnami i nastąpiło „sprzężenie bezpośrednie”. Ani przez chwilę nie miałem jednak wrażenia natarczywości. Urządzenie pokazuje wydarzenia muzyczne w nieco „wypolerowany” sposób, to znaczy bez ostrych krawędzi. Ale też jest otwarte i wyraziste. Jest w tym więc i lekka słodycz lamp, ale jest, chyba przede wszystkim, precyzja. Daje to prędkość i czystość, które tak mnie zaskoczyły na wspomnianej płycie. Nie ma tu jakiegoś celebrowania dźwięków, zero „elegancji kamerdynera”, nic z tych rzeczy. To jest moc, to jest energia i to jest puls.

Patrząc na Cantę i słuchając jej mógłbym powiedzieć, że jest to, w jakiejś mierze spełnienie marzeń futurystów z ich hasłem „Miasto, Masa, Maszyna”, będącym fundamentem nowoczesnej cywilizacji i sztuki początku XX wieku, u nas reprezentowanym przez Awangardę Krakowską. Chodzi mi o to, że wzmacniacz gra w sposób, który nie jest romantyczny. Jest pragmatyczny. Dlatego właśnie mówię o nieco innym sposobie podejścia do dźwięku niż we wzmacniaczu Brama. Najbliżej byłoby temu graniu, tak sobie myślę, do tego, co reprezentuje Aavik w topowym i-880.

Nagranie Burton/Ozone zostało dokonane bez edycji bezpośrednio na dwie ścieżki. Jest więc wyjątkowo przydatne wszędzie tam, gdzie chcemy sprawdzić szybkość i czystość dźwięku. „Wykryła” więc szybko to, o czym mówię. Podobnie zabrzmiała jednak i „duża” produkcja, wielościeżkowa, z muzyką elektroniczną z płyty LISY GERRARD The Silver Tree. Kiedy rozpoczynał się ˻ 5 ˺ Mirror Medusa, ze wzmacniaczem Vinnie Rossi było to wejście jak z innego świata, powolne, mocne, ciągnące się. Nie było w tym trak głębokiej tajemnicy jak z systemem odniesienia, była za to groza, wynikająca z niesłychanej energii.

»«

 

▲ Mikrorecenzja

GERTRUDE ETHEL MELLER
The British Homochord Piano Solo Recordings (1922-1927)

Sakuraphon SKRP76028
2 x COMPACT DISC ⸜ 2026

GERTRUDE ETHEL MELLER (1879 – ? 1945) to urodzona w Bedford, w Anglii pianistka. Studiowała u Francesco Bergera, ucznia Ignaza Moschelesa (jego uczniem był również Felix Mendelssohn), a następnie akompaniowała Dame Clarze Butt i przynajmniej raz wystąpiła na festiwalu Henry Wood Proms – w 1906 roku wykonując popularny wówczas Koncert d-moll Rubinsteina. Na początku lat 20. XX wieku wystąpiła w radiu w ramach BBC i nagrywała płyty dla wytwórni Homochord.

Założona w 1906 roku w Niemczech pod nazwą Homophon w sierpniu 1921 roku zarejestrowana została w Wielkiej Brytanii jako British Homophone, która przejęła i kontynuowała produkcję pod marką Homochord. W latach 1925-1928 firma korzystała z matryc wytwórni Gramophone Company (HMV), a w latach 30. wydawała m.in. nagrania taneczne i orkiestrowe. W 1935 roku wytwórnię przejęło przedsiębiorstwo Crystalate, a w 1937 roku prawa przeszły na wytwórnię Decca/EMI, co zakończyło jej samodzielną działalność.

Na dwóch krążkach CD dostajemy teraz pełny przegląd nagrań Meller, które ukazały się oryginalnie na 10” krążkach szelakowych 78 rpm przez Homochord. Wydanie firmuje japońskie wydawnictwo Sakuraphon prowadzone przez Hisao Natsume. To jeden z największych kolekcjonerów muzyki pianistycznej na płytach szelakowych na świecie, specjalizujący się w muzyce Chopina; więcej → TUTAJ. Jest odpowiedzialny zarówno za transfer do cyfry, jak i remaster materiału. To on jest również autorem cudownych okładek i „wyklejek” na płytach; więcej → TUTAJ.

Jak pisać o dźwięku płyty, która jest kopią nośnika o niezwykle ograniczonym paśmie przenoszenia, dynamice i palecie barwnej? Chyba tylko w kategoriach tego, co ta muzyka w nas zmienia. Dwie płyty na raz będzie chyba przesadą, ale słuchane w odstępie czasowym obydwie przyniosły przekaz dość jasny i mało nasycony. Doskonale słychać, że materiał wyjściowy był w kiepskiej kondycji. Był to jednak też bardzo komunikatywny i emocjonalny. Hisao-san zwraca na te aspekty szczególną uwagę i, jak sądzę, kolejny raz mu się to udało nam przekazać.

Posłuchajcie państwo sami, jeśli tylko lubicie muzykę fortepianową. Dość szybko przyzwyczajamy się do szumu (trzasków właściwie nie ma), a muzyka jest po prostu czarująca. Inna od tego, co słyszymy współcześnie w salach koncertowych i w nagraniach. Ale właśnie dlatego to tak ciekawe doświadczenie. ●

» Jakość dźwięku: MATERIAŁ ARCHIWALNY

→ www.SAKURAPHON.net

»«

WRÓCMY DO WZMACNIACZA. Jak mówiliśmy wcześniej, otrzymujemy z nim dynamiczny, otwarty i szybki dźwięk. W dodatku dźwięk bardzo czysty. To ten przypadek, kiedy mówimy o otwartym brzmieniu nie w kontekście jasności, a energii, w czym Canta przypomina – paradoksalnie brzmienie wzmacniaczy na lampach 300B. Dlatego też tak potężnie i tak namacalnie zabrzmiał kolejny utwór ˻ 6 ˺ Space Weaver z, przywołanej powyżej, płyty Gerrard. Wzmacniacz pokazał zejście basu w doskonały sposób, bo wypełniony, ale przede wszystkim kontrolowany. I Brama, i system odniesienia robią to jeszcze gęściej, jeszcze bardziej „tam” w głąb sceny. Ale właśnie dlatego płacimy więcej…

Canta wchodzi w to z lekkością baletnicy. To jest rozdzielczy selektywny dźwięk z wyraźnym komponentem otwarcia. Zero jasności, zero jazgotu, a przecież takie mnóstwo dźwięków, podanych z taką energią, że wyrwie z butów niejedne ospałe głośniki. Przy czym wzmacniacz jest delikatny dla materiału muzycznego. Bo jak inaczej wytłumaczyć grację, z jaką podał materiał z płyty MILESA DAVISA zatytułowanej Birth of the Cool, a wydanej w tym roku z okazji 100. rocznicy urodzin muzyka?

O ile przy Gerrard miałem potęgę, kontrolowaną i zwartą, ale jednak potęgę, o tyle tutaj usłyszałem klasę, rytm, porozumienie między muzykami. Dźwięk wydawał się niemal ciepły, a przecież wcale ciepły nie był. Wrażenie to powstało przez gładki atak i „ładność” przekazu. Prezentacja otwierała się głęboko, głęboko w tył i była świetnie różnicowana w planach. Wszystko to grało też jednak razem, bez sztucznego podziału na źródła dźwięku i plany.

Kiedy więc w drugiej minucie ˻ 2 ˺ Jeru, utworu Gerry’ego Mulligana, który gra tu na saksofonie tenorowym, mamy solo trąbki, kiedy zaraz po nim wchodzi solo saksofonu, to instrumenty te z jednej strony zostały przez wzmacniacz wyraźnie określone w przestrzeni, miały własną barwę, ale też świetnie się „blendowały” z sekcją rytmiczną i pozostałymi instrumentami. Kontrabas był czytelny – to jedna z zalet tego remasteru i wydania – ale też krótki, nie był przeciągany.

Równie mocna dyscyplina panuje w nagraniach o szerokiej panoramie i rozmachu, jak w ˻ 1 ˺ Travelin' Light z płyty CHETA BAKERA Baker’s Holiday. Wokal był dalej niż systemem odniesienia i nie był aż tak mocno dopalony na dole pasma. Skala jednak na tym nie ucierpiała, bo całość była bardzo duża, w każdym kierunku. No i była doskonale czytelna. Być może właśnie takie połączenie czytelności i gładkiej barwy będzie tym, co państwa zauroczy najbardziej.

▒ Podsumowanie

A ŻE ZAUROCZY – tego jestem pewien. Nie dla każdego to będzie dźwięk, bo raczej nie dla tych, którzy chcą się „otulić” nim jak ciepłym kocem. Canta idzie w kierunku wydarzenia „live”, energii, otwarcia. To dlatego, przywołana na początku, płyta nagrana w ten właśnie sposób zabrzmiała tak doskonale, tak przekonywająco.

Chet Baker zresztą też – to były czasy nagrań na trzy ścieżki, więc choć z montażem, jest to realizacja wolna od mocnej postprodukcji. A ten aspekt amerykański wzmacniacz momentalnie wyczuł i przekazał. Z elektroniką, rockiem – wysłuchałem kilka płyt ERICA CLAPTONA i LED ZEPPELIN – i popem wzmacniacz zagra dynamicznie i rozmachem, ale i z bardzo, ale to bardzo dobrym „wejściem” w dźwięk, w jego szczegóły, barwy, odcienie.

Atak dźwięku jest natychmiastowy i wyjątkowo czysty. A przecież to atak lekko złagodzony jedwabistym zaokrągleniem. No i atak bez irytującego „dźwięczenia”. Powiedziałbym wręcz, że wzmacniacz trochę go wygładza i ociepla, gdyby nie było już jasne, że Canta nie gra „ocieplonym” dźwiękiem. Może zresztą dlatego jest to tak interesujące, tak fajne brzmienie.

Dajmy mu pograć z nasyconymi kolumnami, w rodzaju Spendora, Harbetha i innych tego typu konstrukcji, a damy im pooddychać – wzmacniacz wydaje się nie mieć limitów w wysterowaniu kolumn. Nie idźmy w kierunku jasnych i szczegółowych konstrukcji, ponieważ Canta podkreśli te ich cechy. Ale w zrównoważonym torze – zakręci, oj kręci nami… Dlatego też, od nas, wyróżnienie ˻ RED‖FINGERPRINT. ‖ WP

▒ Dane techniczne (wg producenta)

Nominalna moc wyjściowa:
• 125 W RMS na kanał przy obciążeniu 8 Ω,
• 250 W RMS na kanał przy obciążeniu 4 Ω,

• THD+N: <0,1% (20 Hz–20 kHz)
• Pasmo przenoszenia: 5 Hz – 100 kHz (±0,5 dB)
• Stosunek sygnału do szumu: >100 dB
• Impedancja wejściowa: 47 kΩ
• Impedancja wyjściowa: 100 Ω

• Ustawienia wzmocnienia: regulowane: 22 dB (niskie), 28 dB (średnie), 34 dB (wysokie)
• Impedancja wyjściowa, wyj. głośnikowego: <0,05 Ω
• Waga: 11 kg
• Wymiary (szer. × wys. × gł.): 413 x 324 x 70 mm

| Dystrybucja w Polsce

NAUTILUS Dystrybucja

ul. Malborska 24
30-646 Kraków ⸜ POLSKA

→ NAUTILUS.net.pl

»«

  • HighFidelity.pl
  • HighFidelity.pl
  • HighFidelity.pl
  • HighFidelity.pl
  • HighFidelity.pl
  • HighFidelity.pl
  • HighFidelity.pl
  • HighFidelity.pl
  • HighFidelity.pl
  • HighFidelity.pl
  • HighFidelity.pl


System referencyjny 2026



① Kolumny: HARBETH M40.1 • → TEST
② Podstawki: ACOUSTIC REVIVE (custom)
③ Odtwarzacz plików & zegar taktujący SFORZATO DSP-05 EX & PMC-05 EX → TEST & dysk NAS/przełącznik LAN LUMIN L2 • → TUTAJ
④ Przedwzmacniacz: AYON AUDIO Spheris EVO • → TEST
⑤ Odtwarzacz Super Audio CD: AYON AUDIO CD-35 HF Edition No. 01/50 • → TEST
⑥ Wzmacniacz mocy: SOULUTION 710
⑦ Stolik: FINITE ELEMENTE Master Reference Pagode Edition Mk II więcej → TUTAJ
⑧ Pasywny układ korygujący SPEC Real-Sound Processor RSP-W1EX • → TEST

Okablowanie

Interkonekt: SACD → przedwzmacniacz - SILTECH Triple Crown (1 m) • → TEST
Interkonekt: przedwzmacniacz → wzmacniacz mocy -SILTECH ROYAL SINGLE CROWN • test → TUTAJ
Odtwarzacz plików → przedwzmacniacz -SILTECH ROYAL SINGLE CROWN • test → TUTAJ
Kable głośnikowe: SILTECH Triple Crown (2,5 m) |ARTYKUŁ|
Kabel LAN & filtr LAN: ACOUSTIC REVIVE LAN Quadrant Triple-C, RLI-1GB-TRIPLE-C • test → TUTAJ
Kabel USB: ACOUSTIC REVIVE USB-1.5 PL Triple-C • test → TUTAJ

Zasilanie

Kabel zasilający AC: listwa zasilająca AC → odtwarzacz SACD - SILTECH Triple Crown (2 m) • → TEST
Kabel zasilający AC: listwa zasilająca AC → wzmacniacz mocy - ACOUSTIC REVIVE Power Reference Triple-C (2 m) • → TEST
Kabel zasilający AC: listwa zasilająca AC → przedwzmacniacz - ACOUSTIC REVIVE Power Reference Triple-C (2 m) • → TEST

Kabel zasilający: gniazdko ścienne → listwa zasilająca AC - ACOUSTIC REVIVE Power Reference Triple-C (2,5 m)
Listwa zasilająca: AC Acoustic Revive RTP-4eu FINAL • → TEST

Elementy antywibracyjne

Podstawki pod kolumny: ACOUSTIC REVIVE (custom)
Stolik: FINITE ELEMENTE Master Reference Pagode Edition Mk II • więcej → TUTAJ
Platforma antywibracyjna (pod listwę zasilającą AC): Graphite Audio CLASSIC 100 ULTRA • więcej → TUTAJ
Nóżki antywibracyjne (odtwarzacz SACD): Divine Acoustics GALILEO • test → TUTAJ
Stopy antywibracyjne CARBIDE AUDIO Carbide Base ⸜ przedwzmacniacz & zasilacz przedwzmacniacza • test → TUTAJ

Analog

Gramofon
  • REGA P8
Przedwzmacniacz gramofonowy:
  • RCM AUDIO Sensor Prelude IC • → TEST
Wkładki gramofonowe:
  • DENON DL-103 | DENON DL-103 SA • → TEST
  • MIYAJIMA LABORATORY Destiny • test → TEST
  • MIYAJIMA LABORATORY Zero • → TEST
  • MIYAJIMA LABORATORY Shilabe • → TEST



Słuchawki

  • Magnetostatyczne ⸜ HiFiMAN HE-1000 v2 • → TEST
  • Dynamiczne ⸜ FINAL DX6000 → TEST
  • Dynamiczne ⸜ Sennheiser HD800
  • Dynamiczne ⸜ AKG K701 • → TEST
  • Dynamiczne ⸜ Beyerdynamic DT-990 Pro (old version) • → TEST
  • Douszne (IEM) ⸜ LIME EARS Anima słuchawki IEM → TEST
  • Douszne • bezprzewodowe ⸜ FINAL ZE8000 JIBUN DUMMY HEAD → TEST
Kable słuchawkowe: Forza AudioWorks NOIR HYBRID HPC |MIKROTEST|

strona główna | muzyka | listy/porady | nowości | hyde park | archiwum | kontakt | kts

© 2009 – 2026 HighFidelity, design by PikselStudio