pl | en

WZMACNIACZ ZINTEGROWANY

SOULNOTE
A-2 ver. 2

Producent: CSR INTERNATIONAL Ltd.
Cena (w czasie testu): 34 000 złotych

Kontakt: 33-4, Sagamiono 5 chome
Sagamihara-shi Minami-ku
Kanagawa-Pref. 252-0303 ⸜ JAPAN
SOULNOTE.link
www.SOULNOTE.pl

» MADE IN JAPAN

Do testu dostarczyła firma:
AUDIOPUNKT | FONNEX


Test

tekst WOJCIECH PACUŁA
zdjęcia „High Fidelity”

No 263

1 marca 2026

SOULNOTE jest japońską firmą, założoną w 2004 roku przez byłego dyrektora firmy Marantz Nippon, inżyniera, pana NORINAGA NAKAZAWA. Od 2016 jej głównym inżynierem jest pan HIDEKI KATO. Specjalizuje się ona w budowie wzmacniaczy tranzystorowych, przedwzmacniaczy gramofonowych i źródeł cyfrowych ze średniego i wyższego przedziału cenowego. Testujemy wzmacniacz zintegrowany A-2 w nowej wersji „2”.

OD WIELU LAT JESTEM ŚWIADKIEM zmian w produktach firm audio. Zmiany te mają wiele wspólnych elementów, niezależnie od tego, czy mówimy o firmach „artystycznych”, czy „inżynieryjnych”. To ważne rozróżnienie. Te pierwsze to wynik pasji pojedynczych fanów, można nawet powiedzieć – fanatyków dobrego dźwięku. Druga działalność bazuje na zorganizowanej produkcji większego zespołu. Obydwie są równie ważne i obydwie wnoszą wkład w rozwój naszej branży, każda po swojemu.

„Artyści” bazują na sesjach odsłuchowych. To klasyczne badanie, część nauki, noszące nazwę „badania przez ogląd”. Na podstawie wyników, które otrzymują korygują dany układ i ponownie go odsłuchują. I tak do skutku, często przez całe lata. Jest to niezwykle kosztowny sposób uprawiania nauki, w dodatku czasochłonny, dlatego nie do przyjęcia przez firmy „inżynieryjne”. Te z kolei zaczynają pracę od koncepcji, ale od razu w trybie „pomiarowym”. Nie to jest dobre, co dobrze brzmi, ale to, co dobrze mierzy, ponieważ – jak zakładają, dobry pomiar = dobry dźwięk, można by streścić to podejście.

Z tych dwóch skrajnych odmian wyłaniają się również modele pośrednie, łączące ogląd i pomiary, odsłuch i parametry mierzalne. Najlepsi „artyści” wspomagają się bowiem wiedzą techniczną, często dogłębną, a „inżynierowie” po zakończeniu wstępnej fazy „technicznej” siadają przed prototypami i nadają im ostateczny szlif na podstawie sesji odsłuchowych. Obydwa podejścia mogą dać w rezultacie produkty dojrzałe brzmieniowo i dobrze mierzące.

A-2 ver. 2

JAPOŃSKA FIRMA SOULNOTE (nazwa jest stylizowana na SoulNote) została założona przez inżyniera dużej, znanej firmy (Marantz), który z korporacji przeszedł w ten sposób do świata małych producentów. Miał więc styczność z typem „inżynieryjnym”, który go ukształtował, po czym wszedł w świat bliższy „artystycznemu”.

Jak się wydaje, wybierając na swojego następcę pana Hidei Kato, chciał zachować etykę pracy, która była mu bliska, ale i otworzyć się na rozwiązania przynależne producentom nastawionym wyłącznie na dźwięk. W urządzeniach tej firmy znajdziemy bowiem rozwiązania, które są wprowadzone z technicznym zapleczem, ale też będące częścią czegoś, co można nazwać „wyczuciem”. I chodzi tu zarówno o rozwiązania układowe, jak i mechaniczne.

FUNKCJONALNOŚĆ • A-2 ver. 2 jest nową wersją wzmacniacza A-2, zaprojektowanego już przez pana Kato i wprowadzonego do sprzedaży w 2017 roku, a więc rok po tym, jak stanął na czele działu badawczego Soulnote.

To wzmacniacz zintegrowany, tranzystorowy, z układem wyjściowym pracującym w trybie push-pull. Oferuje sporą moc wyjściową, bo 2 × 80 W. Równie ważne jest jednak to, że przy spadku impedancji o połowę dostaniemy dwukrotnie wyższą moc, 2 × 160 W (4 Ω). Pokazuje to, że zasilacz umożliwia duże i nagłe pobory prądu. Ciekawe jest to, że starsza wersja oferowała wyższą moc (100 i 200 W). Więcej o tym w części poświęconej technice.

Od strony użytkowej urządzenie jest „czystym” wzmacniaczem typu „old school”. To po prostu selektor wejść, dyskretny tłumik tranzystorowy oraz końcówka mocy. Nie ma przedwzmacniacza gramofonowego, wzmacniacza słuchawkowego, DAC-a, ani też łącza Bluetooth. Jest za to aż sześć wejść liniowych. Trzy z nich to wejścia niezbalansowane RCA, a trzy zbalansowane XLR. Wyjścia głośnikowe są pojedyncze. Z boku znajdziemy trzy małe przełączniki, które poszerzają funkcjonalność urządzenia.

Dwa pierwsze pozwalają na podłączenie do A-2 ver. 2 zewnętrznego przedwzmacniacza, odtwarzacza plików lub CD z regulowanym wyjściem, albo wpięcie Soulnote w system kina domowego. Trzecim możemy mostkować końcówkę mocy, otrzymując przedwzmacniacz z monoblokiem przeznaczonym do zasilania jednego kanału w systemie bi-amp (z osobnymi wzmacniaczami dla sekcji wysoko-i nisko-średniotonowej kolumn). Aby w pełni korzystać z tego rozwiązania potrzebny jest jednak drugi taki sam wzmacniacz, również pracujący w trybie „mono/bi-amp”– to rozwiązanie stosowane również przez firmę Marantz.

Urządzeniem steruje się bardzo przyjemnie i bezstresowo. Na przedniej ściance umieszczono dwie gałki, zmiany wejść siły głosu. Ta pierwsza współpracuje z rządkiem diod LED o czerwonym kolorze, a druga z wyświetlaczem LED, również w czerwonym kolorze. Wyświetlacz można wyłączyć z pilota zdalnego sterowania. Gałki obracają się przyjemnie, z lekko odczuwalnym oporem.

Urządzeniem można też sterować za pomocą systemowego pilota. Jest on naprawdę ładny i ma akrylowe guziki o wyraźnym punkcie zadziałania. To nie jest pilot kupiony u jednego z wyspecjalizowanych dostawców z Chin. Produkuje je austriacka, założona w 1969 roku, firma Ruwido i to niemal dzieło sztuki. Na jej stronach internetowych czytamy:

Nasze wielokrotnie nagradzane piloty są projektowane, opracowywane i produkowane w Austrii — w 100% z wykorzystaniem energii odnawialnej; → RUWIDO.com, dostęp: 30.12.2025.

Firma ta dwa razy za swoje produkty otrzymała prestiżową nagrodę Red Dot Award, w 2018 i 2025 roku, plus nagrody dla innych marek, dla których zaprojektowała piloty. Dokładnie taki sam sterownik widziałem w odtwarzaczu Wadax Studio Player, który znalazł się na naszej lutowej okładce (HF ‖ № 262; więcej → TUTAJ).

ELEKTRONIKA • Podstawowe parametry układu zaproponowanego w A-2 są w ver. 2 te same. Ale nie całkiem i to właśnie te drobne zmiany mówią sporo o kierunku w którym poszedł pan Kato. To wciąż układ pracujący bez sprzężenia zwrotnego, a więc o zniekształceniach THD wyższych niż w klasycznych wzmacniaczach. Konstruktor założył jednak, że wpływają one w mniej inwazyjny sposób na jakość dźwięku niż zniekształcenia TIM, wprowadzane przez sprzężenie zwrotne.

Jak już mówiłem, ciekawe jest to, że nowy wzmacniacz ma niższą moc od poprzedniej wersji: 80 vs 100 W przy 8 Ω i 160 vs 200 W przy 4 Ω. To nie jest duża zmiana, ale wskazuje na to, że wybrano dla tranzystorów wyjściowych inny punkt krzywej wzmocnienia, być może bardziej liniowy. Układ ten bazuje na bipolarnych tranzystorach Sankena „precyzyjnie dopasowanych pod względem współczynnika hFE”, jak zapewnia producent, co „eliminuje zniekształcenia brzmienia typowe dla konstrukcji równoległych typu push-pull”.

Również w stopniu sterującym zastosowano tranzystory TO3P, identyczne z tymi w stopniu wyjściowym. Czytamy:

Dzięki wysokiemu prądowi spoczynkowemu tranzystorów sterujących wahania hFE spowodowane zmianami prądu w stopniu wyjściowym są natychmiast kompensowane, zapewniając wyjątkowo dużą moc tej sekcji. To kluczowa różnica w stosunku do oryginalnego modelu i jest ona [dla nas] przełomem technologicznym.

A-2 ver. 2, → www.SOULNOTE.co.jp, dostęp: 9.02.2025.

Podobnie jak w poprzednich wzmacniaczach tego producenta, regulacja siły głosu jest prowadzona w dyskretnej drabince rezystorowej. Zamiast oporowego potencjometru czy układu scalonego z opornikami mamy tu matrycę z rezystorami przełączanymi w mechanicznych przekaźnikach. Takie rozwiązanie jest kojarzone z lepszym dźwiękiem. Na przekaźnikach został wykonany również i selektor wejść.

W stosunku do poprzedniej wersji poprawione ma być również zasilanie. Bazuje ono na dużym transformatorze toroidalnym z kilkoma uzwojeniami wtórnymi. Dzięki obniżeniu napięcia wyjściowego w porównaniu z oryginalnym modelem, A-2 ver. 2 „priorytetowo traktuje zdolność natychmiastowego zasilania prądem przy niskich impedancjach”. Mniejsza moc wyjściowa ma więc zapewnić szybsze, bardziej dynamiczne oddanie zmian w sygnale niż w poprzedniej wersji.

MECHANIKA • Konstrukcja mechaniczna urządzeń Soulnote jest równie ważna, jak elektryczna. Dla pana Kato to są dwa równoważne aspekty konstrukcji. Obudowa jest więc złożona ze sztywnych płyt z aluminium oraz stalowych b;ach (jak w urządzeniach firmy Accuphase). CO więcej, wzmacniacz stoi na kolcach, a nie nóżkach, a górna płyta nie jest mocowana na „sztywno”, a jest podparta tylko w trzech miejscach.

To, co wizualnie różni ver. 2 od poprzedniej to przednia ścianka. Poprzednio była ona mocno żebrowana, a w nowej pozostawiono tylko trzy poziome elementy. Tak wykonana była wyższa seria „3” i może woziło o to, aby nowy wzmacniacz do nie nawiązywał. Prawdę mówiąc wcześniejsza bardziej mi się podobała, ale to może być tylko kwesta przyzwyczajenia. W każdym razie, front jest sztywny i odporny na rezonanse.

Tak właśnie jest – górna ścianka jest podparta w trzech miejscach i nie jest zamocowana na sztywno do obudowy. Jak już kiedyś pisaliśmy, tego typu rozwiązania są w audio co jakiś czas widziane, choć rzadko. Dla przykładu, firma Esoteric w swoim centrum masteringowym używa produktów w których górne ścianki są odkręcone i spoczywają na dystansach; podobnie robi też Marantz (więcej o Esoteriku → TUTAJ).

W nowej wersji prześwit między obudową i górą jest nieco większy niż w poprzedniej. I nawet taki mały szczegół zmienił dźwięk, jak zapewni producent: „Powiększony prześwit górnej pokrywy zapewnia bardziej otwarty charakter brzmienia”. Inaczej niż w droższych produktach tej firmy, wszystkie gniazda są połączone „na sztywno” z obudową. Firma wyjaśnia:

Produkty Soulnote kładą największy nacisk na jakość dźwięku, dlatego górna pokrywa, obudowa i inne elementy nie są wyposażone w izolację antywibracyjną.

⸜ Tamże.

Wzmacniacz stoi na trzech metalowych kolcach – jednym z przodu i dwóch z tylu. Ten z przodu został zamocowany nie bezpośrednio do dolnej ścianki, a do „podestu” na którym zamocowano transformator. W dolnej ściance wycięto otwór, w którym wypuszczono fragment tego wzmocnienia. Taka aranżacja ma pomóc w odprowadzaniu drgań i w tym, aby drgania trafa nie wpływały na elektronikę. W komplecie nie otrzymujemy podkładek. Z mojej strony rekomenduję mosiężne krążki Acoustic Revive SPU-8 albo wykonane z kryształu górskiego.

Urządzenie jest świetnie wykonane, wygląda też bardzo ładnie i jest w nim zarówno dostojeństwo jak i „przystępność”. Oferowane są dwie wersje kolorystyczne – czarna i srebrna; w obydwu gałki są srebrne.

ODSŁUCH

JAK SŁUCHALIŚMY • Wzmacniacz zintegrowany Soulnote A-2 ver. 2 odsłuchiwany był w systemie HIGH FIDELITY. Porównywany był do systemu złożonego z przedwzmacniacza Ayon Audio Spheris Evo i końcówki mocy Soulution 710.

A-2 ver. 2 stanął na górnej (węglowej) półce stolika Finite Elemente Master Reference Pagode Edition MkII. Sygnał dostarczały dwa urządzenia: (1) odtwarzacz SACD Ayon Audio CD-35 HF Edition przez interkonekt RCA Siltech Triple Crown oraz (2) odtwarzacz plików Sforzato DSP-05EX z zegarem PMC-05EX przez interkonekt RCA Siltech Single Crown.

Testowany wzmacniacz był zasilany przez kabel Acrolink Mexcel 7N-PC9500. Z kolumnami Harbeth M40.1 łączyły go kable Crystal Cable Art Series Da Vinci. Dodajmy, że do kolumn podłączone były filtry głośnikowe SPEC RSP-901EX, o których producent mówi: „Real-Sound Processor”.

» PŁYTY UŻYTE W TEŚCIE ⸜ wybór

PLIKI
⸜ MEI SEMONES, Kurayami/Get used to, Bayonet Records/Tidal, SP, FLAC 24/96 ⸜ 2025.
⸜ OUT OF/INTO, MMANUEL WILLNIKNS Familar Route, Blue Note | UMG Recordings/Tidal, SP, FLAC 24/48 ⸜ 2025.
⸜ FERGUS McCREADIE, Wayfander, Edition Records/Tidal, SP, FLAC 24/48 ⸜ 2025.
⸜ ELLA EYRE, Everything, In Time, Play It Again Sam/Tidal, SP, FLAC 24/44,1 ⸜ 2025.
⸜ HATCHIE, Liquorice, Secretly Canadian/Tidal, SP, FLAC 24/96 ⸜ 2025.
⸜ PAT METHENY, Side-Eye, Green Hill Productions/Tidal, SP, FLAC 24/96 ⸜ 2026.

SACD/CD
⸜ BILL EVANS, Haunted Heart: The Legendary Riverside Studio Recordings, Riverside Records/Craft Recordings 00888072682108, 3 x CD ⸜ 2025.
⸜ THE WEEKND, Starboy, XO | Republic 5727592, CD ⸜ 2016.
⸜ ART PEPPER, Art Pepper meets The Rhythm Section, Contemporary Records/Craft Records CR00392, SACD/CD ⸜ 1957/2022.
⸜ CHET BAKER, It Could Happend To You - Chet Baker Sings, Riverside Records/Original Jazz Classics OJCCD-303-2, CD ⸜ 1957/1988.
⸜ PAUL DESMON & GERRY MULLIGAN, Two Of A Mind, RCA/BMG Japan BVCJ-37217, „RCA – 100 Years Of Music”, K2 CD ⸜ 1962/2003.

» Japońskie wersje płyt można kupić w sklepie internetowym → CD JAPAN

»«

OBSERWUJĘ ZMIANY zachodzące w firmie Soulnote od dwunastu lat. Fascynuje mnie ona sama i jej produkty, ponieważ w wielu miejscach, bardzo wielu, mamy punkty wspólne w sposobie, w jaki patrzymy na dźwięk. Jestem więc niezwykle zbudowany, kiedy słyszę kolejny produkt, który za pomocą drobnych kroków idzie w kierunku wybranym w poprzednich generacjach urządzeń.

Nie inaczej jest z nowym wzmacniaczem A-2 ver. 2. Jego brzmienie nie jest łatwe do krótkiego scharakteryzowania w jednym zdaniu. Bo kiedy powiem, że to urządzenie grające przede wszystkim środkiem pasma, to powiem prawdę a jednocześnie minę się z nią. Kiedy dodam, że to ciepłe, gęste granie – tak samo. Kiedy rzucę: pełnia – dobrze oddam to, co słyszałem przez Harbethy. A jednak nie będzie to – nomen-omen – pełen opis.

Słuchając MEI SEMONES, pochodzącej z Brooklynu piosenkarki i autorki tekstów, w utworze Kurayami/Get used to dostałem otwarty dźwięk z mocnym „tu i teraz” i z naciskiem na wyższy środek. Z kolei w Familar Route OUT OF/INTO i w Wayfander FERGUSA McCREADIE’a usłyszałem miękkość i nasycenie. Było tak, jakby japoński wzmacniacz zmieniał swoje podejście do danej muzyki, a jednocześnie pozostawał „sobą”.

Patrząc na A-2 ver. 2 można by się spodziewać muskularnego grania, szczególnie jeśli wyczytamy w danych technicznych, że oferuje on 80 watów przy 8 i drugie tyle przy 4 omach. To dużo, a wydajność prądowa też ma znaczenie. I rzeczywiście tak jest, że testowane urządzenie bardzo ładnie prowadziło brytyjskie, duże kolumny o nie do końca „przyjaznej” kombinacji impedancji i skuteczności. Mówi się, że kolumny „BBC” są łatwe do wysterowania – to mit. A jednak utwory o których mówię zagrały mocno i z wykopem.

To był jednak wykop kontrolowany, a nie nieskoordynowane wyrzuty energii. Soulnote to mistrz gładkości, dlatego również bardzo fajny kawałek Everything In Time ELLI EYRE został podany z jednej strony mocno i „bujająco”, a z drugiej wszystko w nim było na swoim miejscu, było podane „na czas”. Zarówno jeśli chodzi o barwę, jak i przestrzeń. Tak, scena dźwiękowa była z tym urządzeniem wyjątkowo smakowita. Oferowała precyzyjną lokalizację instrumentów, ale tą precyzją nie epatowała, nie przykuwała uwagi do źródeł dźwięku w oderwaniu od ich kontekstu.

Wzmacniacz gra z rozmachem, dlatego nie ma się wrażenia „pudełkowatości” dźwięku. To zdarza się dość często – urządzenia zamykają przekaz w jakiejś „objętości”, nie pozwalając mu się otworzyć. A jeśli go otwierają to chaotycznie i przez to w męczący sposób. W dźwięku Soulnote nie ma nic męczącego ani chaotycznego. Jest wewnętrzny spokój. Chciałoby się powiedzieć „zen”, ale nie chciałbym nadużywać tego określenia – połączony z pewnym, mocnym prowadzeniem.

Tę precyzję w prezentacji dostaniemy nawet w tak „rozfuzowanym” utworze, jak Only One Laughing HATCHIE. Znana pod tym pseudonimem australijska piosnek ara młodszego pokolenia Harriette Pilbeam, proponuje świat niezwykle zbliżony do tego, co w latach 80. ubiegłego wieku zaproponował zespół Cocteau Twins. Czyli oniryczną muzykę osnutą wokół miękkiego dość wysokiego wokalu z elektronicznymi podkładami i gitarami, które nie mają wyraźnego „centrum”.

Testowany wzmacniacz bardzo ładnie wszedł w tę estetykę. Bo jest bardzo „empatyczny” dla muzyki. W tym sensie, że pokazuje każdy jej rodzaj, każdy sposób nagrania w zróżnicowany sposób. Nie łączy wszystkiego w jedną masę (dlatego trudno powiedzieć, że gra „ciepło”). A jednocześnie nadaje wszystkim nagraniom coś w rodzaju „imprimatur”. Jakby zatwierdzał to, co dostaje i starał się to pokazać w jak najbardziej uczciwy sposób. Ale zawsze – empatyczny.

Dlatego w tak odmienny sposób zabrzmiały nagrania z płyt BILLA EVANSA wydanych w boxie Haunted Heart: The Legendary Riverside Studio Recordings, zremasterowanych w zeszłym roku przez Paula Blakemore’a, i najnowszego albumu PATA METHENY’ego Side-Eye. Obydwie są płytami jazzowymi, to prawda. Ale są to różne typy jazzu, nagrane w różny sposób. Evans zabrzmiał niebywale gładko i miękko. To było ciepło, które zostało wygenerowane przez Soulnote dokładnie tak, jak to słyszałem ze swoim systemem odniesienia. Z kolei Metheny zabrzmiał jasno i szybko, miał też otwarte brzmienie. I tylko gitara, umieszczona dość daleko w miksie, miała ciepły charakter.

Nie wiem czy to już wybrzmiało wystarczająco mocno, a jeśli nie, to powiem to teraz wprost: japoński wzmacniacz jest niebywale muzykalnym urządzeniem. Czyli takim, które śledzi detale nagrania nie dla nich samych, a dla zbudowania opowieści. Opowieści, czyli spójnego przekazu z początkiem i końcem oraz wciągającym środkiem. Potrafi zagrać niskim basem, ale nie dociąża brzmienia. I Feel It Coming z płyty Starboy THE WEEKND, nagrany z duetem Daft Punk, energetyzował powietrze w moim pokoju, ale go nie zdemolował. To było ciepłe, gęste, niskie granie, czyli dokładnie takie, jakie powinno być.

Było w nim wystarczająco dużo wysokich tonów, aby zarysować atak dźwięku, oddać atmosferę, ale nie na tyle dużo, aby można było mówić o jasnym brzmieniu. A-2 ver. 2 oferuje naprawdę dobry balans tonalny, o ile nie zależy nam na bardzo selektywnym graniu. Tego nie dostaniemy. To granie rozdzielcze i różnicujące, ale nie „szczegółowe”. Ale kiedy puścimy coś nagranego w tak doskonały sposób, jak Art Pepper meets The Rhythm Section i kiedy sekcja, złożona z Paula Chambersa i Philly’ego Joe Jonesa, przytnie w prawym kanale, to będzie to świeże i nośne.

Chodzi mi o to, że japoński wzmacniacz grając miękkim i wypełniającym pomieszczenie dźwiękiem jest w tym wszystkim również bardzo szybki. Dostajemy więc dźwięk o bardzo wysokiej dynamice, czy to przy uderzeniu stopy perkusji, strzale werbla, czy – jak w tym przypadku – zadęciu saksofonu. Przekaz zawsze, z każdą muzyką, jest zrywny i w jakiś taki wewnętrzny sposób poukładany.

A to wszystko sprawia, że jesteśmy zachęcani, wręcz „namawiani” przez to urządzenie do długich odsłuchów. Doskonale radzi ono sobie z połączeniem tego, co musi być oddane momentalnie i z energią oraz z długimi wybrzmieniami czy melancholią, jak w głosie młodego CHETA BAKERA śpiewającego na płycie – jakże by inaczej – It Could Happend To You - Chet Baker Sings z 1958 roku; zmarły tragicznie w 1988 roku miał wówczas dwadzieścia dziewięć lat.

A słychać go na niej jakby miał dziewiętnaście. Jest w tym delikatność, melancholia, smutek jak w ˻ 2 ˺ I’m Old Fashioned. Ale i wspaniała muzyka. To nagranie o obciętych skrajach pasma, ciepłe i nasycone. I mało selektywne. Soulnote pokazał tę płytę bez dopalania czegokolwiek. Była ciemna, była ciepła, była mało szczegółowa. Ale była też wspaniale nasycona i znakomicie namacalna – to tego typu nagranie.

Podsumowanie

WZMACNIACZ Z JAPONII dostarczy państwu mnóstwa radości. Jest urządzeniem, które gra „z nami”, a nie „przeciwko nam”. Generalnie to ciepłe brzmienie z nastawieniem przede wszystkim na środek pasma. Ale dlatego, że tak większość muzyki jest nagrana. Kiedy przychodzi elektronika czy rock, wszystko się otwiera i rozjaśnia. Ale nie przekracza granicy dobrego smaku, to nie jest jasny dźwięk.

Pasmo przenoszenia tego urządzenia jest bardzo szerokie, a jego skraje są znakująco rozdzielcze. To rzecz, która została wyraźnie poprawiona w stosunku do poprzedniej generacji wzmacniaczy. Całość jest bardzo dobrze kontrolowana, też lepiej niż poprzednio. A jednak to wciąż dźwięk, który kojarzymy raczej z niewielkimi wzmacniaczami lampowymi, może nawet na lampach EL84, niż z tranzystorem. Kiedy trzeba zejdzie bardzo nisko na basie, ale nie przytłoczy nim.

Najlepszym słowem, które opisuje ten wzmacniacz to „smak”. Dodałbym jeszcze „umiar” i „zaangażowanie”, ale mielibyśmy wówczas trzy słowa, a nie jedno… Ale niech będzie, niech będą trzy. Soulnote pokazuje nam piękny świat w precyzyjny sposób. Precyzją „miłości”, a nie wykluczenia. Dodajmy do tego wspaniałą konstrukcję mechaniczną i bardzo dobre wykonanie, a otrzymamy produkt z duszą, z którym będziemy chcieli przebywać częściej niż by nam się wydawało.

Dane techniczne (wg producenta)

Moc znamionowa: 2 × 80 W (8 Ω) ‖ 2 × 160 W (4 Ω)
Całkowite zniekształcenia harmoniczne (8 Ω/1 W): 0,16%
Pasmo przenoszenia: (8 Ω/1 W): 3 Hz - 240 kHz (±1 dB)
Czułość/impedancja wejściowa: XLR 700 mV/16 kΩ ‖ RCA 700 mV/8 kΩ
Stosunek sygnału do szumu: 110 dB (IHF A)
Pobór mocy: 210 W, 70 W (w stanie spoczynku)
Wymiary (szer. × wys. × gł.): 430 × 162 × 423 mm
Waga: ok. 20 kg

Dystrybucja w Polsce

AUDIOPUNKT

www.sklep.AUDIOPUNKT.com.pl

FONNEX

www.FONNEX.pl

»«

Test powstał według wytycznych przyjętych przez Association of International Audiohile Publications, międzynarodowe stowarzyszenie prasy audio dbające o standardy etyczne i zawodowe w naszej branży; HIGH FIDELITY jest jego członkiem-założycielem. Więcej o stowarzyszeniu i tworzących go tytułach → TUTAJ.

www.AIAP-online.org



System referencyjny 2026



Kolumny: HARBETH M40.1 • → TEST
Podstawki: ACOUSTIC REVIVE (custom)
Odtwarzacz plików & zegar taktujący SFORZATO DSP-05 EX & PMC-05 EX → TEST & dysk NAS/przełącznik LAN LUMIN L2 • → TUTAJ
Przedwzmacniacz: AYON AUDIO Spheris EVO • → TEST
Odtwarzacz Super Audio CD: AYON AUDIO CD-35 HF Edition No. 01/50 • → TEST
Wzmacniacz mocy: SOULUTION 710
Stolik: FINITE ELEMENTE Master Reference Pagode Edition Mk II więcej → TUTAJ
Pasywny układ korygujący SPEC Real-Sound Processor RSP-W1EX • → TEST

Okablowanie

Interkonekt: SACD → przedwzmacniacz - SILTECH Triple Crown (1 m) • → TEST
Interkonekt: przedwzmacniacz → wzmacniacz mocy -SILTECH ROYAL SINGLE CROWN • test → TUTAJ
Odtwarzacz plików → przedwzmacniacz -SILTECH ROYAL SINGLE CROWN • test → TUTAJ
Kable głośnikowe: SILTECH Triple Crown (2,5 m) |ARTYKUŁ|
Kabel LAN & filtr LAN: ACOUSTIC REVIVE LAN Quadrant Triple-C, RLI-1GB-TRIPLE-C • test → TUTAJ
Kabel USB: ACOUSTIC REVIVE USB-1.5 PL Triple-C • test → TUTAJ

Zasilanie

Kabel zasilający AC: listwa zasilająca AC → odtwarzacz SACD - SILTECH Triple Crown (2 m) • → TEST
Kabel zasilający AC: listwa zasilająca AC → wzmacniacz mocy - ACOUSTIC REVIVE Power Reference Triple-C (2 m) • → TEST
Kabel zasilający AC: listwa zasilająca AC → przedwzmacniacz - ACOUSTIC REVIVE Power Reference Triple-C (2 m) • → TEST

Kabel zasilający: gniazdko ścienne → listwa zasilająca AC - ACOUSTIC REVIVE Power Reference Triple-C (2,5 m)
Listwa zasilająca: AC Acoustic Revive RTP-4eu FINAL • → TEST

Elementy antywibracyjne

Podstawki pod kolumny: ACOUSTIC REVIVE (custom)
Stolik: FINITE ELEMENTE Master Reference Pagode Edition Mk II • więcej → TUTAJ
Platforma antywibracyjna (pod listwę zasilającą AC): Graphite Audio CLASSIC 100 ULTRA • więcej → TUTAJ
Nóżki antywibracyjne (odtwarzacz SACD): Divine Acoustics GALILEO • test → TUTAJ
Stopy antywibracyjne CARBIDE AUDIO Carbide Base ⸜ przedwzmacniacz & zasilacz przedwzmacniacza • test → TUTAJ

Analog

Przedwzmacniacz gramofonowy:
  • RCM AUDIO Sensor Prelude IC • → TEST
Wkładki gramofonowe:
  • DENON DL-103 | DENON DL-103 SA • → TEST
  • MIYAJIMA LABORATORY Destiny • test → TEST
  • MIYAJIMA LABORATORY Zero • → TEST
  • MIYAJIMA LABORATORY Shilabe • → TEST

Docisk do płyty: PATHE WINGS Titanium PW-Ti 770 | Limited Edition


Słuchawki

  • Magnetostatyczne ⸜ HiFiMAN HE-1000 v2 • → TEST
  • Dynamiczne ⸜ FINAL DX6000 → TEST
  • Dynamiczne ⸜ Sennheiser HD800
  • Dynamiczne ⸜ AKG K701 • → TEST
  • Dynamiczne ⸜ Beyerdynamic DT-990 Pro (old version) • → TEST
  • Douszne (IEM) ⸜ LIME EARS Anima słuchawki IEM → TEST
  • Douszne • bezprzewodowe ⸜ FINAL ZE8000 JIBUN DUMMY HEAD → TEST
Kable słuchawkowe: Forza AudioWorks NOIR HYBRID HPC |MIKROTEST|

strona główna | muzyka | listy/porady | nowości | hyde park | archiwum | kontakt | kts

© 2009 – 2026 HighFidelity, design by PikselStudio