|
KOLUMNY GŁOŚNIKOWE ⸜ podłogowe SPENDOR
Producent: SPENDOR AUDIO SYSTEMS Ltd. |
|
Test
tekst WOJCIECH PACUŁA |
|
No 262 1 lutego 2026 |
A BYŁEM PEWIEN, NAPRAWDĘ „WIDZIAŁEM” swoją recenzję kolumn Spendor A4. Potrafiłem sobie nawet zwizualizować to, jak stały w moim pokoju. Wrzuciłem ich nazwę do wyszukiwarki na stronie HF i – nic. Przeszukałem archiwum i to samo. Dopiero po jakimś czasie poddałem się i zrozumiałem, że testowałem, ale mniejszy model, A3 i ten test tak mi zapadł w pamięć, że przeniosłem go sobie na większe kolumny z tej serii.
Kolumny podłogowe A3 były bowiem dla mnie „złotym środkiem”, niewielkimi konstrukcjami o zaskakująco dużym dźwięku i zadziwiająco niskim, pełnym basie. Kiedy miałem komuś polecić coś w ciemno, zarówno do niewielkich, jak i całkiem sporych pomieszczeń, Spendory przychodziły mi do głowy jako pierwsze. Niemal wyskakiwały z podświadomości, jak wypchnięty pod dużym ciśnieniem korek od szampana. Tak dobre to były kolumny. Może w tym moim odpominaniu nie byłoby nic dziwnego, gdyby nie fakt, że testowałem te kolumny aż piętnaście lat temu (!), w październiku 2011 roku (HF ‖ № 90, więcej → TUTAJ). Coś takiego zdarzyło mi się w mojej karierze tylko kilka razy. To wyjątkowe osiągnięcie i pokaz możliwości teamu Philipa Swifta, ale coś, co nakłada też na testowane kolumny spore brzemię. Tym większe, że seria A.2 jest pierwszą grupą kolumn Spendora od wielu, wielu lat, której nie projektował Swift. Ten odszedł na emeryturę w zeszłym roku, a w roli głównego inżyniera obsadził Torina Wilsona. ▓ A4.2 NOWA SERIA „A” FIRMY SPENDOR obejmuje siedem modeli, z czego cztery są skierowane dla miłośników stereo, a za pomocą trzech dodatkowych można przygotować kompletny system wielokanałowy. Z kolumn do odsłuchu muzyki jeden model jest podstawkowy i aż trzy podłogowe. Zazwyczaj proporcje są odwrotne. No, ale to przecież firma nakierowana na muzykę… Katalog „A” zaczyna się od kolumny podstawkowej A1.2. Już w tej najmniejszej kolumnie znajdziemy kluczowe zmiany. Polegają one przede wszystkim na wzmocnieniu wewnętrznego ożebrowania i ograniczeniu tłumienia. Dzięki zmianie położenia poziomej belki wzmacniającej i ulokowaniu jej bezpośrednio za przetwornikiem oraz przez zastosowaniu warstwy ograniczającej tłumienie z Sorbotanu, Spendor – jak zapewnia – zminimalizował drgania, które mogą wpływać na brzmienie. ▲ Sorbotan SORBOTAN (ang. Sorbothane), przypomnijmy, to lepkosprężysty materiał poliuretanowy na bazie poliuteranu, znany ze swoich doskonałych właściwości amortyzujących, tłumiących drgania i izolujących od drgań.Został zaprojektowany i wynaleziony w 1975 przez dr. Maurice’a Hilesa, naukowca zajmującego się materiałoznawstwem na Uniwersytecie w Akron, w celu naśladowania ludzkiej tkanki w celu amortyzacji wstrząsów. Sorbotan został opatentowany w 1982 roku i jest często stosowany w audio w celu tłumienia drgań. ● W NOWEJ SERII A.2 nie ma modelu z cyfrą „3” – zamiast niego dostajemy kolumny A2.2. Są większe od podstawkowych A 1.2 i mniejsze od dwóch kolumn wolnostojących, testowanego modelu A4.2 oraz A7.2. Z zewnątrz .2 niewiele się różnią o swoich poprzedników, jednak to, czego nie widać to naprawdę spore zmiany. Chodzi zarówno o nowe głośniki wysokotonowe, przeprojektowane zwrotnice, jak i zmiany we wewnętrznym wzmacnianiu ścianek oraz tłumieniu. Producent pisze o nich:
Nasze nowe głośniki Spendor A-Line dowodzą, że nie potrzebujesz dużej przestrzeni ani budżetu, aby cieszyć się dynamicznym, otwartym i porywającym dźwiękiem. Jeśli naprawdę kochasz muzykę, niezależnie od wybranego modelu, głośniki te dodadzą zupełnie nowy wymiar do Twojej przyjemności słuchania.
Są smukłe, kompaktowe i można je łatwo i dyskretnie umieścić w swoim salonie, a one wypełnią pomieszczenie czystym, urzekającym dźwiękiem. Dzięki innowacyjnej technologii Spendor głośniki A-Line wydobędą to, co najlepsze z każdego systemu audio, jaki posiadasz. ⸜ A-Line, → spendoraudio.com, dostęp: 15.01.2026. ▲ Kilka prostych słów… TORIN WILSON
‖ Torin Wilson w komorze pomiarowej • zdj. Spendor MODEL A4.2 JEST PRZEMYŚLANĄ WERSJĄ naszego oryginalnego modelu A4 – jednego z najbardziej udanych komercyjnie głośników w bogatej historii firmy Spendor. Chociaż dla niewprawnego oka model A4.2 może wyglądać niemal identycznie, to jednak rozległe zmiany wprowadzone „pod maską” naprawdę podnoszą jego jakość.
‖ Zwrotnica modelu A4.2 • zdj. Spendor Moje wytyczne projektowe były bardzo jasne: wykorzystać wszystko, co sprawiło, że model A4 cieszył się tak dobrą opinią, zająć się jego ograniczeniami i zrobić to bez zmiany jego charakteru brzmienia, wyglądu czy pozycji rynkowej. Pod wieloma względami sprawiło to, że projekt był bardziej wymagający, a nie mniej. Model A4 stanowił solidną podstawę, ale miał też reputację, którą należało szanować. Przed wprowadzeniem jakichkolwiek zmian poświęciłem sporo czasu na pełne zrozumienie jego dźwięku, zarówno subiektywnej, jak i obiektywnej – identyfikując jego zalety i obszary, w których istniała realna możliwość poprawy.
‖ Stanowisko montażu zwrotnic modelu A4.2 • zdj. Spendor A4.2 jest głośnikiem bardziej zaawansowanym technicznie i, co równie ważne, bardziej satysfakcjonującym muzycznie w szerszej grupie systemów i środowisk odsłuchowych. Skupiłem się w swoich pracach projektowych na poprawie przenoszenia częstotliwości poza osią i obniżeniu poziomu szumu, dzięki czemu model A4.2 zapewnia bardziej wciągające i płynne brzmienie, niezależnie od pozycji w której znajduje się słuchacz.
‖ Stanowisko na którym są budowane przetworniki nisko-średniotonowe A4.2 • zdj. Spendor Kluczowe zmiany obejmują całkowicie nową konstrukcję zwrotnicy, zoptymalizowaną pod kątem pracy kolumny poza główną osią i płynniejszej integracji przetworników. Zapewnia to bardziej otwarty i dokładniejszy obraz stereo, pozostając jednocześnie „przyjaznym” dla akustyki pomieszczenia. Większy, lepszy głośnik wysokotonowy pozwala na obniżenie punktu zwrotnicy przy niższych zniekształceniach, co skutkuje słodszą i czystszą prezentacją wysokich częstotliwości.
‖ Komor lakiernicza – na zdjęciu obudowy w kolorze białym • zdj. Spendor Wewnętrznie model A4.2 został udoskonalony poprzez lepszy system usztywniający i tłumiący, mający stworzyć bardziej bezwładną obudowę i zmniejszyć niepożądane interakcje między przetwornikiem a samą obudową. Nowe strojenie basu poprawia reakcję przejściową i zmniejsza opóźnienie grupowe, zapewniając niskie tony, które są bardziej zwarte, zwinne i lepiej kontrolowane. Wszystkie te razem poprawki tworzą wyraźniejszy, bardziej otwarty i dokładniejszy głośnik, o lepszym dźwięku, ale i uroku swojego poprzednika. ‖ TW TECHNIKA • Kolumny A4.2 mają konstrukcję dwudrożną i są przeznaczone do postawienia na podłodze (inaczej: kolumny podłogowe lub kolumny wolnostojące). Głośnik nisko-średniotonowy współpracuje w nich z umieszczonym z tyłu wylotem bas-refleksu. Został on zestrojony w taki sposób, aby mógł stać blisko tylnej ściany:
Muzyka pozostaje melodyjna i zrównoważona nawet wtedy, gdy A4.2 są ustawione blisko ściany lub w małym pomieszczeniu. A4.2 są łatwe do wysterowania i wydobywają z nagrań i elektroniki to, co najlepsze.
⸜ Tamże. W A4.2 zastosowano zupełnie nową miękką kopułkę wysokotonową o średnicy 27 mm z szerokim zawieszeniem i dużą tylną komorą. To wykonywana dla Spendora wersja katalogowego głośnika firmy SEAS. Niskie i średnie tony to wciąż domena, znanego z poprzedniej wersji serii A, 18-centymetrowego przetwornika EP77 z odlewanym koszem i membraną z polipropylenu. W jej centrum widać nieruchomy stożek fazowy mający wyrównać odtwarzanie między tym głośnikiem i kopułką.
Jak zapewnia producent, pasmo jest dzielone przez „udoskonaloną zwrotnicę” zaprojektowaną tak, aby „zapewniała bardziej otwarte, dynamiczne i naturalne odtwarzanie wysokich częstotliwości”. Okablowanie wewnętrzne jest, jak na producenta kolumn bardzo dobre. Są to kable FS-16 firmy Van den Hul, plecionka ze stopu miedzi, cynku i srebra. Sygnał do kolumn doprowadzamy przez pojedyncze złocone gniazda zagłębione w wytłoczce z plastiku. Łatwo w nie wpiąć kable z wtykami bananowymi, natomiast trudniej mocno zakręcić kable z widełkami. Obudowa została wykonana z płyt MDF i jest lakierowana lub okleinowana od wewnątrz i od zewnątrz. Środek został wzmocniony wieńcem, również z płyt MDF, na którym opiera się magnes głośnika nisko-średniotonowego. Po bokach zamocowano maty z Sorbotanu, a wszystkie ścianki dodatkowo wyłożono dwoma rodzajami pianki. Tego rodzaju połączenie, to jest gruba mata z boku wypełnienie z pianki, znamy z klasycznych konstrukcji BBC, w tym LS3/5A. Od spodu dokręcono do kolumn czarne cokoły, również z MDF-u, a do nich wkręca się stalowe, standardowe kolce. Te nie są jednak mocowane bezpośrednio w podstawie, a w metalowych krążkach i nie centralnie, a z ofsetem. Dzięki temu kolce znalazły się przy samej zewnętrznej krawędzi kolumn, a jednocześnie są stabilne. Do kompletu mamy mocowane magnetycznie maskownice. Producent podkreśla jeszcze jedną ważną rzecz na którą warto zwrócić uwagę: kolumny zostały zaprojektowane i – przede wszystkim – wyprodukowane w Wielkiej Brytanii. To nie jest przypadek typu: „Designed in UK, Made in China”, naprawdę bardzo częsty. |
▓ ODSŁUCH JAK SŁUCHALIŚMY • Kolumny Spendor A4.2 testowane były w systemie referencyjnym HIGH FIDELITY. Źródłem był odtwarzacz SACD Ayon Audio CD-35 HF Edition oraz odtwarzacz plików & zegar taktujący Sforzato DSP-05 EX & PMC-05 EX, napędzane były przez wzmacniacz tranzystorowy Soulution 710, a sygnał do nich prowadziły kable głośnikowe Siltech Triple Crown.
Kolumny stanęły na firmowych kolcach, pod które podłożyłem podkładki Acoustic Revive SPU-8; w komplecie nie ma podkładek. W przyszłości warto by było wymienić kolce na nóżki antywibracyjne, na przykład Pro Audio Bono lub podobne. Przednie ścianki znalazły się w odległości 245 cm od miejsca odsłuchowego i 200 cm od siebie, licząc od ich osi pionowej. Od tylnej ściany znajdowały się w odległości 85 cm, również od ich osi i górnej krawędzi. Kolumny skręcone były bezpośrednio na miejsce odsłuchowe.
Dystans między kolumnami oraz ich poziomowanie ustaliłem za pomocą urządzenia Bosch PLR 50 C. Więcej o ustawianiu kolumn w artykule Mikrodostrajanie, czyli ustawiamy głośniki, № 177, → HIGHFIDELITY.pl. O akustyce pomieszczenia odsłuchowego HF więcej w artykule Pomieszczenie odsłuchowe „High Fidelity” w oczach Mariusza Zielmachowicza, № 189, → HIGHFIDELITY.pl. » PŁYTY UŻYTE W TEŚCIE ⸜ wybór
→ SUPER AUDIO CD/COMPACT DISC NIE BĘDĘ PAŃSTWU SERWOWAŁ długiego wstępu i od razu powiem, że mówi się o takich produktach, jak Spendory A4.2, „perełka”. Producenci nadużywają sformułowań mających „powiększyć”, przynajmniej w naszej głowie, niewielkie kolumny, sięgając po takie określenia, jak: „mały wyglądem, duży dźwiękiem” czy „dźwięk zaprzecza jego rozmiarom” i tym podobne. To często prawda, nie jest tak, że wszyscy przerzucili odpowiedzialność za słowa na dział marketingu i promocji. Zwykle jednak to dorabianie ideologii do rzeczywistości.
Z kolumnami Spendora, czy to poprzedniej generacji, czy nowej, A.2, takich problemów nie ma. To naprawdę i realnie duży dźwięk z małych kolumn. Firma osiąga to przez lekkie podkreślenie przełomu średnicy i basu oraz delikatne obchodzenie się z wysokimi tonami. No i przez utrzymanie wysokiej energii. Gdybym miał być precyzyjny, powiedziałbym o lekkim wycofaniu góry pasma – i byłaby to prawda. A właściwie jej część, czyli jednak może nie do końca „prawda”. Bo jest tak, że w warunkach domowego odsłuchu płaskie przenoszenie przez kolumny jest zabójcze dla muzyki. Kiedy spojrzycie państwo na krzywe uzyskiwane przez układy korekcji akustyki pomieszczenia okaże się, że te, które nam się najbardziej podobają, mają opadającą część powyżej 1 kHz. W typowym pomieszczeniu daje to płaską odpowiedź częstotliwościową. Oprócz dźwięków bezpośrednich uczestniczą w nich bowiem i dźwięki odbite i dopiero ich suma daje dźwięk, który „słyszymy”. Dlatego też kolumny Spendora tak mi „siadły”. Przed wielu laty po raz pierwszy, a dzisiaj ponownie. To nie są konstrukcje, które by zachęcały do rzeźni, a przecież świetnie grają właśnie płyty i gatunki muzyczne, które zwykle opierają cię słuchaniu na „audiofilskich” kolumnach, czy to PANTERA czy SLAYER. Nic więc dziwnego, że to, czego słucham najczęściej, czyli jazz, zagra na nich wspaniale. Wokal FRANKA SINATRY z, wydanej na złotym podkładzie przez Mobile Fidelity, płyty Nice’N’Easy był więc ciepły, głęboki i znakomicie zakotwiczony przede mną, pomiędzy dęciakami z lewej i skrzypcami z prawej. To było niskie, pełne i bebechowe granie, w którym nie miałem jednak wrażenia nierównowagi tonalnej. Tak tuba, jak i puzon były pokazane z energią, a bez ostrości. Podobnie i wokal. Frazowanie i wibrato, którego Sinatra był mistrzem – jak w ˻ 5 ˺ You Are Going to my Head, kiedy crooner kończy linijkę z „my head”, „haunting refrain” czy „glass of champagne”, to te ostatnie słowa drgają delikatnie, a precyzyjna, wręcz celebrowana przez piosenkarza dykcja powoduje, że w „head” precyzyjnie słychać kończące ją „t” (to ubezdźwięcznione „d”). To wszystko dzięki doskonałej dykcji, ale trzeba umieć tę dykcję wykorzystać. Piszę to, bo Spendory wspaniale pokazują takie rzeczy, nie zapominając o ogóle. Budują dużą przestrzeń, przestrzeń ściśliwą, w której jest energia. Trzymają wszystko pod kontrolą, ale taką przyjazną, a nie opresyjną czy wykluczającą. Jakby zachęcały do długiego słuchania. To jest odsłuch w stylu „wysokiego komfortu”, nie mam co do tego wątpliwości. Na szczęście nie jest to komfort usypiający, a pobudzający. Kiedy więc odzywają się pierwsze takty ˻ 2 ˺ Amazing z płyty GEORGE’a MICHAELA, jednego z moich herosów muzyki pop, to raz, że z A4.2 otwiera się przed nami głęboka i szeroka scena, w dodatku wysoka (!). A gitara akustyczna, rozłożona po kanałach i często ostrawa, nabiera rumieńców, jest słodsza niż zwykle. Słodsza – a jednak wyraźniejsza. Paradoks, ale dobrze pokazujący wyjątkowość tych konstrukcji. To bowiem bardzo, ale to bardzo rozdzielcze granie. Ludzie i ludziska często, zbyt często – że znowu coś zdubluję – mylą rozdzielczość z selektywnością, a nawet detalicznością. Dwie ostatnie kategorie są ważne, ale nie może być tego za dużo. Jeśli jest – kaplica murowana, zero przyjemności ze słuchania. Jeśli nie ma – to samo, bo nuda, bo rozkojarzenie. Natomiast rozdzielczość… Tej nigdy za wiele. I to dlatego, również dlatego, Spendory A4.2 są tak znakomite. Co więcej, są niewielkie, a kreują dużą scenę – to już mówiłem. A na tej scenie budują wiarygodne, trójwymiarowe źródła pozorne (obrazy instrumentów) w sposób, który jest sposobem właściwym. Czyli naturalnym, a nie sztucznym. To nie jest kreowanie niezależnych bytów z wyraźnymi kreskami, jak w mandze i komiksie, a operowanie bryłami w sposób, który nadaje im wagę i masę, a jednak stapia w całość z innymi dźwiękami. Ale też potwórzmy: to niewielkie kolumny. Nie będziemy więc z nich mieli basu porównywalnego z tym, jaki otrzymamy z Harbethami M30.3 XD2 czy JBL z serii Studio Monitor, to niemożliwe. A jednak nie brakuje tego. Kiedy słuchamy długiego intro do ˻ 2 ˺ Use Me z płyty PATRICII BARBER zatytułowanej Companion, granego na kontrabasie, to dosłownie widzimy ten instrument. Ma masę i energię, świetnie słychać też sposób gry. To samo miałem zresztą wcześniej przy Michaelu. Testowane Spendory świetnie się bowiem czują w energetycznej grze. Już mniejsze A3 były doskonałe – a słucham ich czasem u grafika, który składa dla państwa „High Fidelity”, gdzie grają ze wzmacniaczem Fezz Audio i gramofonem Regi – ale A4.2 dokładają do tego jeszcze większą swobodę. Większa pojemność wewnętrzna w większych konstrukcjach przekłada się nie na niższe zejście, przynajmniej subiektywnie, a właśnie na swobodniejszą grę niskich dźwięków, jakby mniej w nich było kompresji.
To bowiem kolumny, które szybko reagują na zmiany sygnału. Pomaga im w tym wysoka impedancja, a więc lepsze dopasowanie do wzmacniaczy, również lampowych. Ich skuteczność wydaje się niższa niż poprzednich modeli, ale wcale tak tego nie słychać, grają ze swobodą i „bujaniem”. Są nastawione na środek pasma, nie ma co do tego wątpliwości. Ponieważ jednak średnica jest otwarta – nie jasna, a otwarta – nie ma się wrażenia „braku”. Oczywiste jest, że kiedy puścimy coś bardzo vintage’owego, jak wspomnianego Sinatrę czy I Couldn’t Love You More CORREY’a FONVILLE’a, zabrzmi to w spatynowany sposób. Ale już PETER GABRIEL z nowego singla Been Undone (Dark-Side Mix), wyraźnie bardziej otwarty, zabrzmiał w zrównoważony sposób, co utworom tego artysty nie zdarza się wcale tak często. No i był niski, gęsty bas Levina połączony ze stopą perkusji. I właśnie z tym utworem najlepiej było słychać coś, co mi umknęło z początku, a mianowicie, że możemy ze Spendorami słuchać muzyki naprawdę głośno i nas ona nie zabije. W dniu, w którym oddawałem kolumny, zespół LAMB OF GOD, jeden z moich ulubionych „łojących”, wypuścił nowy singiel Into Oblivion. No, spokojna muzyka to nie jest. Ale rozkręciłem gałkę siły głosu w przedwzmacniaczu i miałem coraz większy dźwięk, a nie coraz bardziej irytujący. Podobnie jest z innymi gatunkami muzycznymi. Przy czym szczególnie fajnie wypadła z nimi elektronika. A to dlatego, że A4.2 budują wielopiętrowy przekaz, zarówno jeśli chodzi o pociągnięcie sceny w głąb, jak i umiejętność różnicowania barw. I znowu – tak, nie mają jasnej góry, mogą się wręcz wydać ciemne. Kiedy postawimy je obok jaśniejszych kolumn będzie to oczywiste. Ale nie dajcie się państwo zwieść krótkiemu demo, bo ostatecznie to właśnie Spendory zagrają bardziej energetycznie. Jak w nowym singlu MOBY’ego, When It’s Cold I’d Like To Die, nagranym JACOBEM LUSKIEM. Jarre? – Proszę bardzo – jest uderzenie, jest gęstość, ale przede wszystkim jest skala. Jak w Future Untold SHABAKI, jak w Hold On To Light JACKA JOHNSONA i duetu HERMANOS GUTIÉRES. A to dlatego, że mówimy o kolumnach, które zdają się nie kompresować dźwięku. Wiem, że czegoś podobnego szukają fani konstrukcji tubowych i z obudową otwartą, ale tutaj dostaną to bez poświęcana energii średniego basu. Namacalność, którą serwują Spendory nie jest aż tak natychmiastowa, jest wokół dźwięków „otoczka”, ale – moim zdaniem – to właśnie dzięki temu ich dźwięk jest tak naturalny. Jakby do naszego pokoju przenosiła się cała akustyka towarzysząca nagraniu, a nie dźwięki rodzące się w naszej akustyce. ▒ Podsumowanie SŁUCHAM NA ZAKOŃCZENIE testu gitary solo – PATA METHENY’ego z płyty What’s It All About i uśmiech nie schodzi mi z twarzy. Wiem, że nie wszystkim się Spendory spodobają. I dobrze, audio jest sztuką wyborów. Ale ci, którzy szukają organicznego, płynnego, naturalnego dźwięku o dużej skali będą zachwyceni. To ciepłe granie – niech będzie, że ciepłe. I granie środkiem pasma – też niech będzie. Ale jest w tym i energia, i dynamika, a przede wszystkim power. To kolumny grające swobodniej od A3, choć wcale niżej nie schodzą. Powiedziałbym, że w mniejszym i starszym modelu lekko podkreślona jest wyższa część niskich tonów, a tutaj swobodniej brzmi ich niższa część.
To kolumny, które zagrają i w małej, i w dużej przestrzeni, ze wzmacniaczami tranzystorowymi i lampowymi – są naprawdę bardzo uniwersalne. I nie ma znaczenia, jakiej muzyki słuchamy. Mają też swoje ograniczenia. Nie pokażą wyraźnego ataku, ani też nie cykną blaszką w szóstym planie. Ale nie o to przecież w muzyce chodzi. Od nas wyróżnienie ˻ RED FINGERPRINT ˺ i gratulacje dla Torina Wilsona i jego zespołu! ‖ WP ▓ Dane techniczne (wg producenta)
Budowa: 2-drożna konstrukcja podłogowa Dystrybucja w Polsce
AUDIO CENTER POLAND
Test powstał według wytycznych przyjętych przez Association of International Audiohile Publications, międzynarodowe stowarzyszenie prasy audio dbające o standardy etyczne i zawodowe w naszej branży; HIGH FIDELITY jest jego członkiem-założycielem. Więcej o stowarzyszeniu i tworzących go tytułach → TUTAJ. |
|
System referencyjny 2026 |
|
![]() ① Kolumny: HARBETH M40.1 • → TEST ② Podstawki: ACOUSTIC REVIVE (custom) ③ Odtwarzacz plików & zegar taktujący SFORZATO DSP-05 EX & PMC-05 EX → TEST & dysk NAS/przełącznik LAN LUMIN L2 • → TUTAJ ④ Przedwzmacniacz: AYON AUDIO Spheris EVO • → TEST ⑤ Odtwarzacz Super Audio CD: AYON AUDIO CD-35 HF Edition No. 01/50 • → TEST ⑥ Wzmacniacz mocy: SOULUTION 710 ⑦ Stolik: FINITE ELEMENTE Master Reference Pagode Edition Mk II więcej → TUTAJ ⑧ Pasywny układ korygujący SPEC Real-Sound Processor RSP-W1EX • → TEST |
|
|
Okablowanie Interkonekt: SACD → przedwzmacniacz - SILTECH Triple Crown (1 m) • → TESTInterkonekt: przedwzmacniacz → wzmacniacz mocy -SILTECH ROYAL SINGLE CROWN • test → TUTAJ Odtwarzacz plików → przedwzmacniacz -SILTECH ROYAL SINGLE CROWN • test → TUTAJ Kable głośnikowe: SILTECH Triple Crown (2,5 m) |ARTYKUĹ| Kabel LAN & filtr LAN: ACOUSTIC REVIVE LAN Quadrant Triple-C, RLI-1GB-TRIPLE-C • test → TUTAJ Kabel USB: ACOUSTIC REVIVE USB-1.5 PL Triple-C • test → TUTAJ |
|
Zasilanie Kabel zasilający AC: listwa zasilająca AC → odtwarzacz SACD - SILTECH Triple Crown (2 m) • → TESTKabel zasilający AC: listwa zasilająca AC → wzmacniacz mocy - ACOUSTIC REVIVE Power Reference Triple-C (2 m) • → TEST Kabel zasilający AC: listwa zasilająca AC → przedwzmacniacz - ACOUSTIC REVIVE Power Reference Triple-C (2 m) • → TEST Kabel zasilający: gniazdko ścienne → listwa zasilająca AC - ACOUSTIC REVIVE Power Reference Triple-C (2,5 m) Listwa zasilająca: AC Acoustic Revive RTP-4eu FINAL • → TEST |
|
Elementy antywibracyjne Podstawki pod kolumny: ACOUSTIC REVIVE (custom)Stolik: FINITE ELEMENTE Master Reference Pagode Edition Mk II • więcej → TUTAJ Platforma antywibracyjna (pod listwę zasilającą AC): Graphite Audio CLASSIC 100 ULTRA • więcej → TUTAJ Nóżki antywibracyjne (odtwarzacz SACD): Divine Acoustics GALILEO • test → TUTAJ Stopy antywibracyjne CARBIDE AUDIO Carbide Base ⸜ przedwzmacniacz & zasilacz przedwzmacniacza • test → TUTAJ |
|
Analog Przedwzmacniacz gramofonowy:
Docisk do płyty: PATHE WINGS Titanium PW-Ti 770 | Limited Edition |
|
Słuchawki
|
strona główna | muzyka | listy/porady | nowości | hyde park | archiwum | kontakt | kts
© 2009 – 2026 HighFidelity, design by PikselStudio
























