PRZEŁĄCZNIK LAN XACT
Producent: JCAT |

Test
tekst WOJCIECH PACUŁA |
![]() |
No 257 1 września 2025 |
˻ PREMIERA ˼ ⌈ XACT jest najnowszą marką MARCINA OSTAPOWICZA i dołącza do prowadzonych przez niego JPLAY i JCAT. Powstała w październiku 2022 roku miała początkowo tylko jeden produkt – transport plików S1. W zeszłym roku dołączyły do niego kable USB i LAN oraz nóżki antywibracyjne, a pod koniec 2024 roku transport S1 Evo. Premierowo testujemy przełącznik LAN o symbolu N1. ⌋ NA PEWNO JUŻ TO PAŃSTWO GDZIEŚ CZYTALIŚCIE, czy to w „High Fidelity, czy gdzie indziej, chciałbym jednak powtórzyć podstawowe informacje o produkcie, który tym razem testujemy. Przełączniki LAN, w systemach komputerowych nazywane również „frame switch”, są powszechnie stosowane w sieciach Ethernet. To specjalizowane produkty, które pozwalają na współpracę z sobą urządzeń przesyłających dane przez sieć LAN (ang. local area Network, sieć komputerowa łącząca komputery na określonym obszarze). Czteroportowy przełącznik jest zwykle wbudowany w routery używane w domach i małych firmach, ale może być też osobnym elementem sieci. ![]() Początkowo były one traktowane bardzo „technicznie”, czyli jako produkt niezbędny do działania systemu, ale też taki, który nie wnosi niczego od siebie. Kiedy jednak poprawiono działanie samych odtwarzaczy plików, przyjrzano się kablom USB i LAT, okazało się, że wąskim gardłem pozostał właśnie on, niepozorny przełącznik LAN; test → TUTAJ. Był to impuls, po którym dość szybko w ofercie wielu firm audio pojawiły się specjalizowane produkty tego typu. Jak pisałem w teście przełącznika Silent Angel Bonn NX, porządnie wykonane urządzenie teoretycznie nie powinno od siebie nic wnosić. Obsługuje bowiem dwukierunkową transmisję, która jest odporna na zniekształcenia typu jitter i obsługuje pliki, a nie sygnał audio, jest więc z założenia odporna na błędy. Praktyka wykazała coś zupełnie przeciwnego: jakość dźwięku całego systemu w dużej mierze zależy od jakości przełącznika, precyzji jego zegarów taktujących, a nawet klasy gniazd RJ45. ▌ N1 N1 JEST PIERWSZYM specjalizowanym przełącznikiem LAN w ofercie marki XACT. Nie jest jednak pierwszym w ogóle. Nie wiem, czy państwo pamiętają, ale transport plików S1 tej firmy został wyposażony w kilka portów Ethernet i po zmianie software’u, zapisanego na karcie FLASH, mógł pracować jako przełącznik LAN. Jak jednak mówi Marcin Ostapowicz właściciel marki, utrudniało to potencjalnym klientom zrozumienie konfiguracji całego systemu. Poza tym S1 w roli przełącznika był po prostu za drogi, a użytkownicy nie wykorzystywali dużej części jego możliwości, Tak narodził się specjalizowany przełącznik N1. ▲ Kilka prostych słów MARCIN OSTAPOWICZ ![]() WOJCIECH PACUŁA • Powiedz Marcinie, że wykorzystam sytuację, dlaczego nazwy twoich firm zapisujesz dużymi literami, jakby były akronimami? MARCIN OSTAPOWICZ • Nazwa JCAT jest skrótem – od Jplay Computer Auidio Transport. I tak zostało. Chciałem zachować spójność wszystkich nazw, żeby jednak kojarzyły się z jedną firmą. WP • Jak to jest z tym N1? – Przełącznikiem LAN miał być przecież serwer S1, prawda? MO • To prawda, zarówno z S1, jak i S1 Evo nadal można korzystać w ten sposób. Jak się po czasie okazało, niemal nikt w ten sposób ich nie wykorzystywał, ponieważ były za drogie w tej roli. Dlatego pojawił się pomysł a zaprojektowanie dedykowanychego switcha, który byłby tańszy, ponieważ miał wyspecjalizowany tylko w tym jednym celu. W kolejnej wersji serwer nie będzie miał już tej funkcjonalności. To było mylące i ludzie nie wiedzieli za bardzo do czego to służy, jaka jest jego funkcja. WP • Czyli lepiej specjalizować urządzenia? MO • Wydaje mi się, że tak jest lepiej. Mimo że hardware może to robić, to z logistycznego i funkcjonalnego punktu widzenia lepiej te funkcje rozdzielić. N1 ![]() WP • N1 jest wyraźnie tańszy od S1 pracującego w roli przełącznika – czy to znaczy, że jest od niego w czymś gorszy, o coś uboższy? MO • Paradoksalnie N1 b>jest w tej roli lepszy, ponieważ udało nam się osiągnąć jeszcze niższe szumy. Nie musi w nim pracować równie mocny procesor, jak w serwerze, a wzrost mocy obliczeniowej zawsze oznacza większy pobór prądu i wyższe szumy. W nowym przełączniku działa znacznie lżejszy soft, obsługujący działanie układu, a przez to generuje on niższe szumy. Oprócz tego przełącznik N1 ma odizolowane jedno gniazdo. Pracuje tam specjalny chip, który je obsługuje. Wszystkie dane, masa i zasilanie są w nim galwanicznie izolowane. Sekcja ta ma też osobny zasilacz. Najlepsze efekty daje podłączenie do niego odtwarzacza lub transportu plików. WP • W N1 jest też gniazdo optyczne – to pierwsze takie w historii twoich firm? MO • Tak, to pierwsze takie wejście w urządzeniach hardware’owych. Jest ono przydatne, jeśli chcemy odizolować system audio od sieci domowej i to jest bardzo skuteczna izolacja. Przy przesyle „po kablu” mogą – choć nie muszą – wystąpić różne problemy. Podłączamy więc sieć zewnętrzną po „optyku”, izolując całość od systemu, a do izolowanego wyjścia ethernetowego podłączamy odtwarzacz/transport plików. Naszym zdaniem taka aranżacja daje najlepsze efekty. WP • Mówimy o detalach, a chciałbym zapytać o coś bardzo ogólnego – czy naprawdę zmiana zwykłego przełącznika LAN na specjalizowany daje takie zmiany, że warto się w to bawić? MO • Według mnie to daje ogromną poprawę dźwięku. Chodzi o minimalizację szumów. Robi się to zmniejszając obciążenie procesora, aktualizując oprogramowanie w którym powyłączane są wszystkie niepotrzebne rzeczy i robiąc lepsze zasilanie. Dlatego w N1 są tylko liniowe zasilacze. Ważny jest też zegar, który to wszystko taktuje, najlepiej z własnym zasilaczem. ![]() WP • Widzę, że jest też możliwość podłączenia sztucznej masy – to twój pomysł, czy głosy klientów? MO • I to, i to – sam u siebie używam sztucznej masy, ponieważ to dodatkowy poziom minimalizacji szumów, które jeszcze pozostały. WP • Nie ma za to wejścia na zewnętrzny zegar – dlaczego? Wiele firm w high-endzie taktuje przełącznik LAN zegarem referencyjnym… MO • Nie ma takiego wejścia dlatego, że w N1 b>, dobrze zasilony, w dodatku taktowany inną częstotliwością niż popularne 10 MHz. Stwierdziliśmy więc, że to nie jest potrzebne, tym bardziej, że takie wejście komplikuje układ, a nam chodziło, aby procesor pracował w jak „najlżejszy” sposób. ● ZAPYTAŁEM MARCINA O nazwy jego marek, ponieważ mówimy aż o trzech różnych przedsięwzięciach: Jplay, JCAT i Xact (firma stylizuje wszystkie nazwy pisząc je dużymi literami; jak już wiemy, skrótem jest tylko nazwa JCAT). Ta ostatnia jest najnowszym dodatkiem do oferty. Zainaugurował ją, testowany przez nas w listopadzie 2022 roku, transport plików S1. I tym właśnie się ta marka zajmuje – produktami hardware’owymi, czyli „z krwi i kości”. ![]() N1 wpisuje się w tę logikę, stając się pośrednikiem między transportem (odtwarzaczem) i siecią Ethernet. Jest średniej wielkości, bo mierzy 241 x 97 x 270 mm (szer. x wys. x gł.) i waży 5 kg. Jego ścianka przednia została ukształtowana tak, aby pasowała stylistycznie do transportów tej firmy. To po prostu aluminiowa płyta z zagłębionym środkiem. To tam umieszczono pomarańczową diodę LED wskazującą podłączenie zasilania. Nie ma tu wyłącznika, jak w transporcie, ponieważ urządzenie powinno znajdować się cały czas pod napięciem. FUNKCJONALNOŚĆ • N1 jest przełącznikiem z sześcioma gniazdami. Pięć z nich to klasyczne RJ45 1G/100M, a szóste jest gniazdem optycznym SFP. Na tylnej ściance jest też gniazdo służące do podłączenia zewnętrznej sztucznej masy. Młodzi producenci często dziwią się, że zwracam uwagę w opisie ich produktów na brak takiego złącza, argumentując, że przecież urządzenie jest umasowione przez gniazdo zasilające. Praktyka pokazuje jednak, że to nie jest tożsame i podłączenie sztucznej masy znacząco zmniejsza ilość szumów. SFP, Small Form-factor Pluggable, jest – przypomnijmy – niewielkim nadajnikiem/odbiornikiem pozwalającym poszerzyć funkcjonalność urządzeń. Sygnał może w nim być przesyłany optycznie i/lub elektrycznie. Znany jest on również jako mini-gigabitowy (Mini-GBIC) konwerter interfejsu. Można go podłączyć bezpośrednio do fizycznego portu urządzenia sieciowego. Może także realizować konwersję sygnału elektrycznego i optycznego, aby zwiększyć odległość nadajnika i odbiornika. SFP od jakiegoś czasu stosowany jest w systemach audiofilskich, ponieważ izoluje galwanicznie system podłączony do sieci Ethernet oraz urządzenia audio, likwidując w ten sposób zakłócenia wysokoczęstoliwościowe. Jedną z pierwszych firm, która stosowała go na szeroką skalę był japoński Melco. Lumin zastosował go po raz pierwszy w transporcie plików X1 (test → TUTAJ), a Xact właśnie N1 wybrał na premierę tego łącza u siebie. Kiedy spojrzymy na tylną ściankę zobaczymy, że jedno z gniazd RJ45 jest wyraźnie wydzielone i opisane jako „isolated”. Jest ono przeznaczone do podłączenia transportu lub odtwarzacza plików i jest galwanicznie izolowane. Jest też osobno zasilane. Zabiegi te mają pomóc w zmniejszeniu szumów. Producent zwraca uwagę na to, że wejście jest kompatybilne z 1G i ma ograniczoną kompatybilność z 10M. TECHNIKA • Producent na swojej stronie internetowej pisze:
Aby to osiągnąć producent sięgnął po kilka rozwiązań mających zminimalizować szumy – przekleństwo systemów cyfrowych. Pierwsze już zostało wspomniane – płyta główna została zaprojektowana specjalnie dla tego urządzenia i z myślą o pracy w systemach high-end. Druga również jest już państwu znana – to port optyczny SFP, którym powinno się połączyć przełącznik z resztą sieci ethernetowej w domu, a z drugiej izolowane gniazdo RJ45 dla transportu/odtwarzacza. Pozostałe są ukryte w środku obudowy. ![]() Niestandardowa płyta główna w N1 jest zbudowana z liniowych regulatorów LDO o bardzo niskim poziomie szumów, dedykowanych dla każdego krytycznego obwodu. Taka konstrukcja ma dać pewność, że każdy komponent otrzymuje najczystsze możliwe zasilanie - ale co równie ważne, zapobiega zanieczyszczeniu reszty płyty szumami generowanymi przez jedną część systemu. Do zasilania zastosowano w 100% liniowy zasilacz oparty na dużym transformatorze toroidalnym, audiofilskich kondensatorach elektrolitycznych i ultra niskoszumnych kościach stabilizatorów napięcia. Efekt tych zabiegów? – Czytamy:
Zasilacz tej jest pochodną zasilacza Optimo. To trzy oddzielne, galwanicznie izolowane szyny napięciowe indywidualnie zasilające główny obwód przełącznika, zegar systemowy i izolowane wyjście, zapewniając – jak zapewnia producent – „bezkompromisową integralność sygnału”. Zegar, skoro już o nim mowa, to duży, ładny układ OCXO. |
Oven Controlled Crystal Oscillator, czyli oscylator kwarcowy kontrolowany za pomocą „pieca”, to rodzaj oscylatora kwarcowego, w którym kryształ kwarcu i obwody elektroniczne są utrzymywane w stałej, wysokiej temperaturze za pomocą elementu grzewczego z regulacją temperatury. Taka konstrukcja zapewnia znacznie wyższą stabilność częstotliwości w porównaniu do innych typów oscylatorów kwarcowych. Aby główny procesor zapewniający łączenie poszczególnych wejść nie wpływał na przesyłane pliki, 15 sekund po uruchomieniu wyłącza się on automatycznie, aby „zminimalizować zakłócenia elektryczne”. Po wyłączeniu procesora, wszystkie funkcje konfiguracyjne, w tym negocjacja prędkości izolowanego portu, są wyłączone, aby „zoptymalizować jakość dźwięku”. ![]() Jak zapewnia producent, każdy komponent w N1 został ręcznie wybrany lub opracowany od podstaw i dokładnie przetestowany. Na stronie internetowej znajdziemy również informację, że gniazda wejściowe i transformator zasilający spełniają normy wojskowe („military-spec”). ▌ ODSŁUCH JAK SŁUCHALIŚMY • Przełącznik LAN Xact N1 stanął na stoliku Finite Elemente Pagode Edition Mk II, na jego górnej półce z plecionki włókna węglowego. Pod jego nóżki podłożyłem krążki Acoustic Revive RKI-5005, aby się nie ślizgał. Do przesyłu danych użyłem kabli LAN Acoustic Revive LAN Quadrant Triple-C z filtrem RLI-1GB Triple-C tej samej firmy (test → TUTAJ). ![]() Do odtwarzania plików użyty został trzyczęściowy odtwarzacz Sforzato PMC-05 EX & DSP-05 EX. Z routerem transport połączony był poprzez mój system złożony z podwójnego przełącznika LAN Silent Angel N16 LPS, z jego dwoma modułami w szeregu, zasilanego kablem Tiglon TPL-2000A i przez kabel LAN Tiglon TPL-2000L; więcej na ten temat → TUTAJ; router zasilany był z zasilacza JCAT Optimo 3 Duo. Xact N1 był porównywany do przełącznika Silent Angel. ![]() » PŁYTY UŻYTE W TEŚCIE ⸜ wybór
⸜ SEASICK STEVE, Blues in Mono, There's A Dead Skunk Records/Tidal, FLAC 24/44,1 ⸜ 2020. SIADAJĄC PRZED NOWYM URZĄDZENIEM nigdy tak naprawdę nie wiemy, czego się spodziewać. Mamy jakieś tam wyobrażenia i oczekiwania, uprzedzenia i wstępne rozpoznania, a nasze myślenie organizują stereotypy. To normalne. Wszystko to jednak jest tylko wstępnym przygotowaniem, które często jest weryfikowane w kilku pierwszych sekundach odsłuchu. Tak też było ze mną i przełącznikiem LAN N1 firmy Xact. Jak się okazuje podświadomie oczekiwałem czegoś w rodzaju „przybliżenia” dźwięku. Nawet nie w przestrzeni, a raczej w temperaturze emocjonalnej. Testowane urządzenie zagrało jednak zupełnie inaczej. I znowu – nie, że w drugą stronę, bo nie osłabiło emocjonalnego połączenia z nagraniami, a pokazało coś innego, czego się nie spodziewałem i czego nie oczekiwałem. To przełącznik, który wprowadza do dźwięku spokój i porządek. Oferuje też większą rozdzielczość niż Silent Angel, do którego był porównywany. I to o wiele większą. Delikatne stukanie kciukiem w pudło gitary w utworze ˻ 1 ˺ Well Well Well SEASICKA STEVE’a było z N1 z jednej strony delikatniejsze, z drugiej czytelniejsze. Jakby urządzenie nie musiało pokazywać dużej bryły, aby została ona zauważona. Antropomorfizuję, ale tak to właśnie odebrałem. Testowany przełącznik wydaje się wygładzać atak dźwięku. Zarówno Steve, jak i słuchany zaraz potem Chet Baker w utworze ˻ 1 ˺ Let’s Get Lost, a i LESTER YOUNG we wspaniałym, pochodzącym z 1952 roku nagraniu ˻ 1 ˺ Ad Lib Blues, zagranym z trio OSCARA PETERSONA, wszystkie te nagrania były gładsze, ale nie gładkością odpuszczania czegokolwiek. To była gładkość wynikająca z większej ilości informacji, a nie mniejszej. W pierwszym momencie mogło się wydawać, że dźwięk jest przez to mniej energetyczny. Ale tylko do ponownego porównania, kiedy wracałem do przełącznika odniesienia. Słychać było wtedy, że to nie o większą energię urządzenia Silent Angel chodzi, a o mocniejszy nacisk na atak, ale atak nieco bardziej nerwowy, jakiś taki rozedrgany. I właśnie to rozedrganie sprawiało wrażenie wyższej dynamiki. porównaniu z nim Xact brzmiał swobodniej, ale i pewniej. W rzeczywistości większą dynamikę, i to sporo większą, otrzymałem właśnie z Xactem. Była to dynamika, dzięki której mogłem podgłośnić dźwięk o 1, a nawet o 2 dB i otrzymać, subiektywnie, podobny poziom SPL, ale z o wiele większymi kontrastami, z mocniejszym wejściem w nagranie. I nie było to tylko wrażenie, a coś, co słyszałem ze wszystkimi kolejnymi utworami przez cały czas, w którym słuchałem N1. ![]() Wszystkie trzy przywołane wyżej utwory to nagrania monofoniczne, nastawione na swego rodzaju płynność i mające wewnętrzną zwartość, powiązania, których nie ma we współczesnych nagraniach multi-mono. Xact zagrał muzykę idąc właśnie w tym kierunku, również z tego typu nagraniami. TAME IMPALA z nowego singla ˻ 1 ˺ End Of Summer, w hipnotycznych rytmach, z niskim zejściem basu, ze zniekształconym wokalem i mechanicznym hi-hatem na osi, wszystko to lepiej „płynęło” z N1, lepiej się z sobą „kleiło”. Ciekawe było również to, że testowany przełącznik nie dociska najniższego basu w taki sposób, w jaki to robi Silent Angel. Słyszałem już coś takiego, kiedy porównywałem kabel zasilający AC Siltech Triple Crown z jego wyższą wersją, Master Crown. Ten drugi również grał w bardziej wygładzony i zrównoważony sposób, ale przede wszystkim pokazywał nagrania z lekkiej perspektywy. Triple Crown ją lekko przybliża do słuchacza. Tutaj było podobnie – Xact w pewien sposób uwalnia muzykę od „przymusu” grania „tu teraz” i pozwala wybrzmieć nagraniom z większą swobodą. Mam też wrażenie, że przez uspokojenie brzmienia, ale nie uśpienie, tylko zmniejszenie jego rozedrgania, testowany przełącznik LAN lepiej różnicuje wydarzenia na wirtualnej scenie dźwiękowej. ERIC CLAPTON w utworze ˻ 1 ˺ Cocaine zabrzmiał więc z jednej strony motorycznie, onirycznie, mocno, halucynogennie – wszystko na raz. Wersja, która jest na Tidalu ma bardzo niską kompresję, trzeba ją więc grać dość głośno. Wychodzi wówczas znakomity rytm utworu, motoryczny średni bas i ładne blachy. N1 dodał do tego wyraźny wokal Claptona, przez producentów nieco schowany w miksie. Nie było to wyciągnięcie go do przodu, a raczej pokazanie większej ilości informacji o tym, jak brzmi, jak ma się w stosunku do gitar, do perkusji i basu. Testowane urządzenie zrobiło to z większą gracją niż Silent Angel, z polotem, z elegancją. Pamiętam, że podobnie odebrałem przełącznik Silent Angel Bonn NX. Bo to chyba dostajemy zamieniając dobry przełącznik na bardzo dobry – gładkość, rozdzielczość, większe różnicowanie. N1 nie jest przy tym zbyt gładki, Bonn NX czasem sprawia takie wrażenie. Jeśli w nagraniu mamy element bardziej chrapliwy, jak wokal Stinga w nagraniu ˻ 1 ˺ Murder by Numbers, pochodzącym z repertuaru grupy The Police, a granym przeze mnie ze świetnej wersji CHRISTIANA McBRIDE, to tak zostanie pokazany. Jak zwykle, wokal Stinga nie jest zbyt głęboki barwowo, ale tutaj miał spore powietrze wokół siebie, brzmiał więc zawodowo. N1 zagrał ten utwór z większym polotem, z wigorem, ale wigorem szlachetnym, różnicującym, a nie spłaszczającym wszystko do głośnego „GRRRRR!” ▌ Podsumowanie POWTARZA SIĘ TO ZA KAŻDYM RAZEM, kiedy słucham nagrań z lepszymi elementami toru cyfrowego, szczególnie w przypadku plików: niższe szumy dają dźwięk, który jest gładszy, ale i bardziej rozdzielczy oraz różnicujący. Gładkość to wrażenie wywoływane przez brak nerwowości, który wcześniej braliśmy za ekscytację. To jest ekscytacja, jak się okazuje, ale ekscytacja nerwowa. Z N1 muzyka brzmi tak, jakby w muzyce pozostała cała energia, ale była lepiej komunikowana. Ważne jest również to, że po przyzwyczajeniu się do brzmienia systemu z tej klasy przełącznikiem trudno będzie wrócić do brzmienia „sprzed”. Kiedy puścimy coś w rodzaju ˻ 1 ˺ You And The Night And The Music z płyty BILLA EVANSA z gęstym graniem, ciepłą, ale i wyrazistą gitarą, z mocnym m kontrabasem, to usłyszymy to w całej pełni, w zebranym razem wydarzeniu. I nawet jeśli to będzie nie do końca wypełniony wokal Stinga, czy będzie to wyraźne zniekształcenie, dodane niskotonowe dudnienie w nagraniu Evansa ˻ 1 ˺ Re: Person I Know z jego innej płyty, Moon Beams, to będzie to prawda podana w taki sposób, że mniej to będzie nas rozpraszało. Nawet podstawowy przełącznik LAN wykonany z myślą o audio idzie w tym kierunku. Ale dopiero tej klasy urządzenia, jak Xact N1 realizują tę obietnice w sposób, który pozwala nam usiąść i po pierwszym momencie dezorientacji zrozumieć, że mamy w rękach coś wyjątkowego. ▌ BUDOWA URZĄDZENIE JEST ŚREDNIEJ WIELKOŚCI produktem typu „midi”. Cała obudowa jest wykonana z aluminium, przy czym chassis to gruba gięta blacha, a front został wyfrezowany z płata aluminium. Aluminiowe są również nóżki, podklejone filcem. Elektronikę umieszczono na dwóch płytkach – z zasilaczem i właściwym układem. Zasilacz jest wyjątkowo rozbudowany i spokojnie mógłby być podstawą średniej wielkości wzmacniacza. Transformator pochodzi z polskiej firmy Toroidy.pl, co jest super sprawą, ponieważ warto korzystać z wysokiej klasy produktów wykonywanych jak najbliżej siedziby danego producenta audio. Trafo jest ekranowane i zalane – jak mi się wydaje – żywicą tłumiącą drgania. Drgania dodatkowo są tłumione w elastycznych izolatorach na których spoczywa metalowa płytka z transformatorem. Z transformatora wychodzą trzy uzwojenia wtórne, mamy więc trzy niezależne szyny zasilające: dla układów DSP, zegara oraz wejść. Stabilizatory są scalone, a diody w mostku odsprzęgnięte kondensatorami, minimalizującymi szumy powstałe podczas przełączania diod. Tłumieniem tętnień zajmują się ładne kondensatory Nichicon z serii Audio KA(M), z aluminiowymi elektrodami. Na płytce głównej znajdziemy układ DSP w którym konfigurowane są wejścia oraz drugi, z radiatorem, obsługujący przepływ danych. Te dwa układy otrzymały zasilacz 2,5 A (!). Obok widać duży, piękny zegar taktujący OCXO, również z własnym zasilaczem. I są wreszcie moduły wejściowe, z osobnym, izolowanym torem dla wejścia oznaczonego jako „isolated”. Wyprowadzenie masy okazuje się iść nie z obudowy, choć tak byłoby łatwiej, a z masy układu. Dodajmy, że gniazda ethernetowe to bardzo dobre elementy firmy Amphenol, a gniazdo zasilające IEC to wyrób firmy Furutech, czyli z jej bezpiecznikiem i rodowanymi stykami z miedzi. ![]() Ładne? – Bardzo… Jak zwykle można coś jednak poprawić i przyszłości producent może zdecydowałby się na taki „pakiet” apgrejdujący: nóżki tego producenta CL lub CRX (test → TUTAJ) oraz zestaw kabelków łączących zasilacz z układami oraz układ z wyjściem masy. Na przykład firmy Soyaton, żeby pozostać przy polskich producentach. Kable są wpinane przez wtyki, więc taki zestaw można w łatwy sposób wymienić. Zakładam, że kable zastosowane przez producenta spełniają swoją rolę, ale przecież zawsze można lepiej. A to nas przecież kręci najbardziej, prawda? ● ▌ Dane techniczne (wg producenta)
Porty: 4 x 1 G/100 M RJ45 z automatyczną negocjacją + 1 x SFP 1G + 1 x 1G RJ 45 (ograniczona kompatybilność 100 M), izolowany ![]() Test powstał według wytycznych przyjętych przez Association of International Xacthile Publications, międzynarodowe stowarzyszenie prasy audio dbające o standardy etyczne i zawodowe w naszej branży; HIGH FIDELITY jest jego członkiem-założycielem. Więcej o stowarzyszeniu i tworzących go tytułach → TUTAJ. |

System referencyjny 2025 |
|
![]() ① Kolumny: HARBETH M40.1 • → TEST ② Podstawki: ACOUSTIC REVIVE (custom) ③ Odtwarzacz plików & zegar taktujący SFORZATO DSP-05 EX & PMC-05 EX → TEST & dysk NAS/przełącznik LAN LUMIN L2 • → TUTAJ ④ Przedwzmacniacz: AYON AUDIO Spheris EVO • → TEST ⑤ Odtwarzacz Super Audio CD: AYON AUDIO CD-35 HF Edition No. 01/50 • → TEST ⑥ Wzmacniacz mocy: SOULUTION 710 ⑦ Stolik: FINITE ELEMENTE Master Reference Pagode Edition Mk II więcej → TUTAJ ⑧ Pasywny układ korygujący SPEC Real-Sound Processor RSP-W1EX • → TEST |
|
![]() |
Okablowanie Interkonekt: SACD → przedwzmacniacz - SILTECH Triple Crown (1 m) • → TESTInterkonekt: przedwzmacniacz → wzmacniacz mocy -SILTECH ROYAL SINGLE CROWN • test → TUTAJ Odtwarzacz plików → przedwzmacniacz -SILTECH ROYAL SINGLE CROWN • test → TUTAJ Kable głośnikowe: SILTECH Triple Crown (2,5 m) |ARTYKUŁ| Kabel LAN & filtr LAN: ACOUSTIC REVIVE LAN Quadrant Triple-C, RLI-1GB-TRIPLE-C • test → TUTAJ Kabel USB: ACOUSTIC REVIVE USB-1.5 PL Triple-C • test → TUTAJ |
![]() |
Zasilanie Kabel zasilający AC: listwa zasilająca AC → odtwarzacz SACD - SILTECH Triple Crown (2 m) • → TESTKabel zasilający AC: listwa zasilająca AC → wzmacniacz mocy - ACOUSTIC REVIVE Power Reference Triple-C (2 m) • → TEST Kabel zasilający AC: listwa zasilająca AC → przedwzmacniacz - ACOUSTIC REVIVE Power Reference Triple-C (2 m) • → TEST Kabel zasilający: gniazdko ścienne → listwa zasilająca AC - ACROLINK Mexcel 7N-PC9500 (2 m) • → TEST Listwa zasilająca: AC Acoustic Revive RTP-4eu ULTIMATE • → TEST |
![]() |
Elementy antywibracyjne Podstawki pod kolumny: ACOUSTIC REVIVE (custom)Stolik: FINITE ELEMENTE Master Reference Pagode Edition Mk II • więcej → TUTAJ Platforma antywibracyjna (pod listwą zasilającą AC): Graphite Audio CLASSIC 100 ULTRA • więcej → TUTAJ Nóżki antywibracyjne (przedwzmacniacz liniowy): Pro Audio Bono PAB CERAMIC 70 UNI-FOOT • test → TUTAJ Nóżki antywibracyjne (odtwarzacz SACD): Divine Acoustics GALILEO • test → TUTAJ Stopy antywibracyjne CARBIDE AUDIO Carbide Base ⸜ przedwzmacniacz & zasilacz przedwzmacniacza • test → TUTAJ |
![]() |
Analog Przedwzmacniacz gramofonowy:
Docisk do płyty: PATHE WINGS Titanium PW-Ti 770 | Limited Edition |
![]() |
Słuchawki Wzmacniacz słuchawkowy: Leben CS-600X • test → TUTAJPlatforma antywibracyjna (pod wzmacniaczem): Kryna PALETTE BOARD PL-TB-Cu-TP • test → TUTAJ Kabel zasilający (wzmacniacz): Acrolink 8N-PC8100 PERFORMANTE NERO EDIZIONE № 1/15 • więcej → TUTAJ Słuchawki:
|
strona główna | muzyka | listy/porady | nowości | hyde park | archiwum | kontakt | kts
© 2009 HighFidelity, design by PikselStudio,
serwisy internetowe: indecity