pl | en

MYJKA PŁYT WINYLOWYCH

WATERFALL
Professional

Producent: WATERFALL
Cena (w czasie testu): 5990 złotych

Kontakt: WATERFALL
Ogrodowa 10/8
61-821 Poznań ⸜ POLSKA

→ WATERFALL-AUDIO.com

» MADE IN POLAND

Do testu dostarczyła firma: → WATERFALL


Test

tekst WOJCIECH PACUŁA
zdjęcia „High Fidelity”, Waterfall

No 271

1 listopada 2026

⌈ WATERFALL jest polską firmą produkującą myjki do płyt winylowych. Została założona w 2020 roku w Poznaniu z inicjatywy panów ŁUKASZA ZIMNEGO i MATEUSZA LEMBICZA. Ma ona w ofercie dwa modele – Standard i Professional; testujemy ten drugi. ⌋

RYNEK MYJEK DO PŁYT LP wydawał się poukładany. A przynajmniej ja tak go widziałem. Z jednej strony mieliśmy drogie urządzenia firm Audiodesksysteme Gläss i KL Audio w dziedzinie myjek ultradźwiękowych oraz Clearaudio, Loricraft oraz Keith Monks, jako przedstawicieli klasycznej metody mechanicznego mycia. Z drugiej strony cennika w sprzedaży wciąż były myjki Nitty Gritty, RCM i innych producentów, a firma Pro-Ject ze swoimi modelami VC-E2 oraz VC-S3 zdawała się zagospodarowywać średnie rejony.

Audio jest jednak przestrzenią kreatywną. Jak każda dziedzina napędzana przez hobbystów, z których niektórzy postanawiają ją zamienić na biznes, a spośród nich kilku się to udaje, wydaje się stale kipieć od nowych pomysłów, świeżych odczytań starszych rozwiązań i – niekiedy – udaje jej się być świadkiem realnych innowacji. A to dlatego, że każdy z nas, audiofilów, ma w plecaku buławę i jest pewien, że „mógłby to zrobić lepiej”. Wydaje się, że właśnie z takiej potrzeby powstała, mająca siedzibę w Poznaniu, firma Waterfall.

»«

▲ Kilka prostych słów…

ŁUKASZ ZIMNY
założyciel, konstruktor

WRAZ Z MATEUSZEM poznaliśmy się na studiach na Politechnice Poznańskiej, razem studiowaliśmy mechatronikę. Nasze drogi połączyła pasja do muzyki. Stopniowo kupowaliśmy coraz lepszy sprzęt grający, oczywiście używany, który byliśmy w stanie sami naprawiać. Gdy zaczęliśmy słuchach muzyki z winyli dość szybko zauważyliśmy, że czystość czarnej płyty ma bardzo duże znaczenie dla jakości dźwięku (o przyjemności z niej płynącej nie wspominając).

‖ Produkcja – składanie płytek ze sterowaniem • zdj. Waterfall

Na którejś z wystaw audio zobaczyliśmy pierwsze urządzenia do mycia płyt. Jako że mieliśmy trochę wiedzy technicznej, postanowiliśmy zrobić takie urządzenia na własny użytek. Niestety, przez nasze małe doświadczenie, zupełnie nie wiedzieliśmy na co się piszemy. Wydawało nam się, ze sama myjka ma dość prostą budowę, jednak stworzenie skutecznego urządzenia z którego bylibyśmy zadowoleni zajęło nam ponad dwa lata. W 2020 roku powstał pierwszy poważny prototyp, który z drobnymi zmianami produkujemy do dziś.

Tak więc i marka Waterfall powstała w 2020 roku. Wtedy też zaczęliśmy od produkcji małej serii urządzeń – 10 sztuk; powstało po pięć egzemplarzy modeli Standard i Professional. Przez kolejne lata nasza rozpoznawalność stopniowo się zwiększała, co przekładało się na większą sprzedaż. Przełomowym momentem dla nas było pojawienie się na targach AVS w 2023 roku. Odwiedzający byli pozytywnie zaskoczeni wysoką jakością urządzenia oraz polskim rodowodem, ponieważ montaż urządzeń oraz większość części pochodzi z Polski.

‖ Produkcja – moduły ssawki wykonuje się na drukarce 3D • zdj. Waterfall

Pozytywnie zaskoczeni byli również inni wystawcy, którzy przychodzili u nas myć płyty. Mogli oni podczas targów potwierdzić skuteczność naszych myjek, ponieważ mieli bezpośrednie porównanie tego, jak poprawia się brzmienie po myciu. Pomogło też nasze podejście do projektu plastycznego. W miarę projektowania prototypu doszliśmy do wniosku, że chcielibyśmy stworzyć urządzenie nie tylko dla siebie, ale też spróbować je sprzedać. Myślą przewodnią było stworzenia urządzeń lepszych niż oferuje konkurencja.

Pierwszym celem, który sobie postawiliśmy, było stworzenie urządzenia, które będzie wyglądało dużo lepiej niż to, co jest na rynku. Chcieliśmy, aby klienci nie traktowali naszego sprzętu jak typowo roboczych akcesoriów audio, tylko żeby nasza myjka mogła stanąć na półce audio obok drogich gramofonów i wzmacniaczy. W tym celu zastosowaliśmy lakierowaną drewnianą obudowę oraz grawerowany panel z przyciskami. Drugim aspektem, który chcieliśmy poprawić, było zrobienie urządzenia cichszego niż to co oferowali konkurenci. Wydaje nam się, że się powiodło :) ‖ ŁZ

‖ Prototypy – po lewej całej myjki, a po prawej modułu ssącego • zdj. Waterfall

»«

▒ Professional

MYJKI FIRMY WATERFALL należą do grupy klasycznych produktów RCM (ang. Record Cleaning Machine). Klasycznych, czyli myjących płyty winylowe za pomocą nanoszenia na ich powierzchnię płynu i jego mechanicznego usuwania przez podciśnienie (odsysania). Drugą grupą są, przypomnijmy, myjki ultradźwiękowe, w których wykorzystuje się zjawisko kawitacji:

”
Przetworniki w dnie zbiornika zamieniają prąd na fale dźwiękowe o wysokiej częstotliwości (np. 40 kHz). Fale te tworzą w płynie miliony mikroskopijnych pęcherzyków, które gwałtownie pękają i uderzają w brud, czyszcząc przedmiot w każdym zakamarku bez szorowania.

⸜ Jak działa myjka ultradźwiękowa?, → www.ULTRADZWIEKI.com.pl, dostęp: 17.08.2026.

Zaletą myjek ultradźwiękowych jest brak fizycznego kontaktu z mytą płytą. Wadą – ograniczona skuteczność w przypadku silnie zabrudzonych płyt oraz wysoka cena. Cenę można znacząco obniżyć, korzystając z „kitów”, pozostają jednak nierozwiązane sprawy bezpieczeństwa. Jak się można domyślić, zaletą myjek „kontaktowych” jest dogłębne mycie płyty, nawet z silnych zabrudzeń. A wadą, o której też trzeba powiedzieć, konieczność mycia osobo dwóch stron płyty (poza nielicznymi modelami dwustronnymi) oraz wyższy poziom szumu podczas odsysania.

FUNKCJONALNOŚĆ • Firma Waterfall ma w ofercie dwa urządzania. Jak pisze pan Łukasz, Standard jest typowym „odkurzaczem” do płyt. Mycie zasadnicze jest wykonywane na mokro za pomocą płynu i dołączonej ręcznej szczotki z włosia koziego. W tym czasie płyta jest zamocowana na myjce i obracana z prędkością 15 rpm za pomocą silnika o wysokim momencie obrotowym. W tym czasie label winyla jest szczelnie zamknięty pod metalowymi talerzami, gdzie górny posiada dodatkową silikonowa uszczelkę. I dalej:

”
Drugim etapem mycia jest odessanie całego brudnego płynu z powierzchni myjki do zbiorniczka wewnątrz obudowy za pomogą ramiona ssącego. Samo ramie ssące jest wyposażone w paski materiałowe, które mają chronić płytę przed przyleganiem do metalowej twardej powierzchni.

Drugie urządzenie, model Professional, posiada dwa ramiona. Oprócz ssącego ma również ramię z wbudowana szczotką wibrująca z delikatnego i miękkiego włosia koziego. Dzięki temu mycie jest dużo bardziej komfortowe i skuteczne, gdyż nie sposób odwzorować takiego ruchu ludzka ręką.

Myjka, która otrzymaliśmy do testu model Professional, wygląda bardzo ładnie. Prawdę mówiąc, to był pierwszy impuls, który mnie skłonił do skontaktowania się z firmą, kiedy szukałem urządzeń do listopadowego wydania „High Fidelity”. Ma ona postać lakierowanego na czarno prostopadłościanu, od którego odcinają się metalowe tabliczki, wykonane ze szczotkowanej blachy nierdzewnej – z logotypami oraz z opisem przycisków. Opcjonalnie można dokupić akrylową pokrywę. Ta nie jest jednak w żaden sposób mocowana i ślizga się po górnej ściance.

Model Professional odróżnia się od podstawowego drugim ramieniem, na którym zamocowano szczotkę do rozprowadzania płynu. I to nie byle jaką – firma zastosowała tu swoje autorskie rozwiązanie, polegające na tym, że szczotka delikatnie drga. Dzięki temu płyn ma dokładniej pokryć powierzchnię winylu i lepiej wniknąć w rowki płyty. Ramiona są posadowione w metalowych osiach w łożyskach ślizgowych, po to aby ich obracanie było płynne. Dodatkowo podczas obrotu ramienia boczne łożysko porusza się po krzywej co ma za zadanie podnieść ramiona z powierzchni płyty. Działa to bardzo fajnie, ma się wrażenie panowania nad procedurą.

Użytkownik włącza poszczególne funkcje urządzenia za pomocą grawerowanego panelu z przyciskami po prawej stronie. Znajdują się tam przyciski od włączania ssania, włączania obrotów talerza oraz zmiany kierunku obrotów, a w modelu Professional dodatkowy przycisk do włączenia wibracji w szczotce. Koło nich umieszczono podłużne diody. To naprawdę wygodne i ładne rozwiązanie. Dodajmy, że kółko na którym kładziemy płytę ma rozmiar wyklejki, nie brudzimy więc dolnej powierzchni kurzem z dużego talerza.

Mam tylko dwie uwagi. Kiedy myjka nie działa a jest włączona do sieci (przełącznikiem na tylnej ściance) przydałaby się informacja o tym, że zasilanie zostało podane, na przykład czerwonym kolorem diody LED. Także układ przycisków wydał mi się nie całkiem nielogiczny. Moim zdaniem, choć mogę się mylić, powinny być ustawione z godnie z kolejnością procedury: włączanie → szczoteczka → zmiana obrotów → ssawka.

Myjki Waterfall można używać z płytami o średnicy od 7 do 12”. Do urządzenia jest dołączony metalowy adapter, który wsuwamy na ramię ssące, a który ułatwia mycie płyt 7 i 10 cali. Po jego założeniu na ssawkę zostanie przykrytych cześć otworów ssących co poprawia skuteczność odsysania brudnego płynu z powierzchni mniejszej płyty. I jedynie polskie EP-ki, czyli „czwórki” z lat 60 i 70. nie zostaną umyte. Ich labele mają mniejszą średnicę niż klasyczne single, więc część płyty jest zakrywana przez krążek dociskowy.

TECHNIKA • Myjka Professional ma grubą obudowę z odpornej na wilgoć płyty MDF. Dzięki niej urządzenie jest ciężkie i stabilne. Wewnątrz obudowa jest podzielona na dwie komory – w jednej jest silnik ssawki, a w drugiej elektronika oraz pojemnik na odsysany płynu. Ten jest, po prostu, pojemnikiem spożywczym ze szczelną pokrywką.

Komora z silnikiem jest w wytłumiona gąbką – nie jest ona zbyt gruba, ale najwyraźniej uznano, że wystarczy. I tak najgłośniejsze są wlot i wylot ssawki. To zresztą słaby punkt myjek tego typu. Poziom dźwięku emitowanego podczas odsysania wynosi od 75 do nawet 90 dB (!). Zmierzyłem to, jak się zachowuje Waterfall i jest to jedna z cichszych myjek tego typu. W odległości 50 cm od płyty, w płaszczyźnie poziomej, emitowała dźwięk na poziomie 40 dB obracając płytę, 43 dB podczas rozprowadzania płynu za pomocą szczoteczki i 74 dB podczas działania ssawki.

Urządzenie posiada czujnik poziomu brudnego płynu, dlatego na panelu jest również dodatkowa kontrolka sygnalizująca potrzebę jego opróżnienia. Z tyłu urządzenia znajduje się główny wyłącznik zasilania, gniazdo zasilania oraz długi wężyk spustowy do opróżniania wewnętrznego pojemnika. Może kiedyś, w jeszcze wyższym modelu, mógłby być on zamykany kranikiem (zaworem)? Producent zadbał też o czyszczenie urządzenia wewnątrz. Do zestawu jest dołączony dodatkowy adapter za pomocą którego można zassać do urządzenia trochę ciepłej wody w celu przepłukania zbiornika. Dodajmy, że do kompletu otrzymujemy mały i duży karnister z płynem na bazie alkoholu.

Podsumowując: Professional jest ładną myjką. I dobrze wykonaną. Nawet gałka za pomocą której doręczymy górny talerzyk, jest solidna, z moletowaniami. Praca myjki też jest pewna, łatwa i powtarzalna. To bardzo dobrze wykonany produkt.

▓ ODSŁUCH

JAK MYLIŚMY • Myjka Waterfall Professional została przez nas przebadana w porównaniu do myjki Audiodesksysteme Gläss Vinyl Cleaner Pro. Próba polegała na myciu kolejnych płyt, ich odsłuchiwaniu i inspekcji ich powierzchni. Po jakimś czasie można było wskazać na powtarzający się wzór pracy (mycia).

»«

» PŁYTY UŻYTE W TEŚCIE ⸜ wybór

• WOLFGANG AMADEUS MOZART, WEBER, KÜFFNER, Klarinettenquintett = Clarinet Quintet, Introduktion, Thema & Variationen, wyk. Sabine Meyer, Philharmonia Quartett Berlin, Deutsche Grammophon 410 670-1, LP ⸜ 1983.
• MARIN WĄDOŁOWSKI, That’s My Game, AC Records ACR039/2006, Test Press LP ⸜ 2026.
• "JOJO" TAKAYANAGI SECOND CONCEP, Cool Jojo, Three Blind Mice (TBM(P)-5018)/Sony Music Labels MHJL-509, 180 g LP ⸜ 1980/2026 ‖ recenzja → TUTAJ.
• CZESŁAW NIEMEN, Katharsis, Polskie Nagrania „Muza” SX 1262, LP ⸜ 1976.

MYJKI PŁYT WINYLOWYCH (czy szelaków), wpływają na dźwięk. Sposób czyszczenia i jego precyzja wiążą się bezpośrednio z tym, jak wiele kurzu i brudu udaje się im zmyć, nie tylko po powierzchni, ale także w głębi. Pierwsze – powierzchnia – jest ważne dla naszego dobrego samopoczucia, lubimy widzieć, że płyta jest czysta. Drugie jest ważniejsze dla dźwięku, bo to tam są zapisane drgania, które wkładka odczytuje – to informacja zakodowana mechanicznie – i zamienia na informację w postaci sygnału elektrycznego.

Z doświadczenia wiem, że dobrze skonstruowana myjka, nawet niedroga, dobrze sobie radzi zarówno z jednym, jak i drugim zadaniem. Różnice występują w tym, jak precyzyjnie „wymiata” kurz z dna rowka, ale nawet w tym zakresie nie są to różnice „miażdżące”. Tak, są, ale bez bezpośredniego porównania powiedziałbym, że można je pominąć. Znacznie ważniejsza jest za to funkcjonalność myjki i to, jak się ją obsługuje.

Pod tym względem Waterfall jest po prostu dobrym, godnym zaufania produktem. Wszystkie czynności, które trzeba wykonać mają sens i po krótkim okresie nauki stają się automatyczne. To jest myjka jednostronna, więc trzeba je powtórzyć dla obydwu stron LP. Sam proces jest bezstresowy i wykona go również osoba nieobeznana z tego typu produktami. Tym bardziej, że guziki sterujące są wygodne w użyciu i mają wyraźny punkt zadziałania, a ramiona – ze szczoteczką i ssące – poruszają się w poziomie i pionie bez tarć czy bicia. Jak mówię, myjkę obsługuje się bardzo fajnie.

Producent deklaruje cichą pracę i jest to po części prawda. Ale nie do końca – tego typu maszyny zawsze szumią. Prawdą jest cicha praca mechanizmu obrotowego. Jest on solidny i naprawdę niskoszumny: 40 dB sam silnik i 42 dB silnik plus ramię ze szczoteczką. Także włączenie drgań ramienia ze szczoteczką nie wpływa jakoś wyraźnie na poziom szumów. Kiedy ssanie – wtedy będzie głośniej. To będzie, jak już mówiłem, dźwięk na poziomie 74 dB (zmierzyłem to za pomocą klasycznej aplikacji w telefonie, w odległości 50 cm w płaszczyźnie poziomej). Nie jest to dużo, ale – będzie słychać w całym domu.

I jest, wreszcie, dźwięk. To jest rzecz trudna do jednostkowej oceny, ponieważ pomiędzy odsłuchem przed myciem i po myciu mija kilka minut. Po dłuższym czasie, po kilkudziesięciu umytych płytach zaczyna się nam jednak w głowie ustalać pewien wzór, który mówi o wpływie tej konkretnej myjki również na dźwięk.

Rzeczą oczywistą jest, że po wymyciu na myjce Waterfall znacząco spadł poziom trzasków. Na płytach mających swoje lata, a nigdy nie mytych będzie to słychać mocniej, a na nowych, również nie mytych – mniej. W obydwu przypadkach zmiana będzie jednak naprawdę spora. W przypadku starszych płyt trzeba je będzie umyć dwa, a nawet trzy razy. Tak miałem z płytą Klarinettenquintett = Clarinet Quintet, Introduktion, Thema & Variationen, którą kupiłem z myślą o jednym z kolejnych odcinków historii rejestratorów cyfrowych firmy Denon (w tym przypadku U-matic).

Wydana przez niemiecki Deutsche Grammophon, została nagrana przez ekipę Denona na jego cyfrowych urządzeniach (16 bitów, 44,1 kHz). Jej dźwięk jest wspaniały, jak to dobrych nagrań cyfrowych. Po umyciu usłyszałem większą głębię, a barwa dźwięku się delikatnie obniżyła. Niski już wcześniej, wypełniony już przedtem, wydał mi się jeszcze niższy i jeszcze bardziej wypełniony. Wysokie tony lekko się wyczyściły, chociaż to nie w tym widziałbym największą zaletę tego urządzenia.

Podobne wrażenie miałem bowiem po wymyciu płyty Test Press, a te zawsze szumią, z nowym nagraniem wydawnictwa AC Records: MARIN WĄDOŁOWSKI, That’s My Game. Nietypowe, bo mocno rockowe, zostało po umyciu pokazane w bardziej kontrolowany sposób. To coś nie do końca uchwytnego, bo ani góry, ani dołu, ani głębi czy przestrzeni – niczego nie było „więcej”. Mimo to całość zagrała w lepiej zintegrowany sposób. Tak jakby „pod spodem”, pod dźwiękami nie było jakieś mory.

Jak mówię – proszę traktować opis dźwięku przed i po, który państwu podaję, z ostrożnością, to tylko moje wrażenia. Mam je jednak ugruntowane i wydają mi powtarzalne – dla mnie są realne. Umyłem z myjką Waterfall sporo płyt i te spostrzeżenia powracały do mnie za każdym razem, również z singlami, które, jak się wydaje, jeszcze bardziej korzystająca myciu niż LP.

W czym więc Waterfall różni się od drogich myjek ultra sonicznych, w tym przypadku Audidesksysteme Gläss Vinyl Cleaner? Znowu – to jest opis wrażenia pochodzącego ze złożenia kilkudziesięciu odsłuchów. Jeślibym jednak mógł się pokusić o takie porównanie powiedziałbym, że Waterfall jest lepszy w myciu „ogólnym”. To znaczy lepiej sobie radzi z naprawdę brudnymi płytami, lepiej czyści płyty ze śladami palców – myjki ultradźwiękowe mają z tym kłopoty.

Z kolei niemiecka myjka lepiej czyści płyty z tych najdrobniejszych drobin kurzu, co szczególnie było słychać, kiedy sięgnąłem po płyty monofoniczne – tam na dnie rowka nie ma żadnej informacji, tylko szum. Pod tym względem dobre myjki ultrasoniczne są niezastąpione. Pytanie tylko, ilu ludzi będzie potrzebować aż takiego dogłębnego czyszczenia i czy aby u większości z nas nie sprawdziłaby się lepiej myjka Waterfall?

Nowe, współcześnie tłoczone płyty wydają się bowiem wymagać mocniejszych środków niż tylko woda i ultradźwięki. Dla nich lepszym wyjściem będzie myjka o klasycznej konstrukcji, w której powierzchnia płyty jest mechanicznie czyszczona. Powiem więcej: nawet ci, którzy mają już maszynę w rodzaju Vinyl Cleaner Pro powinni mieć obok myjkę Waterfall. Taki tandem zapewni zarówno podstawowe czyszczenie, jak i czyszczenie precyzyjne. To drugie nie jest potrzebne wszystkim i nie jest konieczne przy każdej płycie. Waterfall Professional może być za to podstawą każdego systemu audio, w którym winyle są ważną częścią. ‖ WP

▒ Dane techniczne (wg producenta)

• Rozmiar mytych płyt: od 7 do 12”
• Prędkość obrotowa: 15 obr./min
• Zasilanie: 230 V, 50/60 Hz
• Pobór mocy: 600 W
• Wymiary (szer. x wys. x gł.): 410 x 320 x 245 mm
• Waga: 11 kg

  • ‖ Dwa podstawowe typy automatycznych myjek – mechaniczna (ssąca) po lewej i ultrasoniczna, po prawej
  • ‖ Wraz z myjką otrzymujemy dwa pojemniki z płynem – na zdjęciu mniejszy, służący do aplikowania go na powierzchni płyty
  • ‖ Do równomiernego rozprowadzania płynu po powierzchni płyty służy szczoteczka; firma Waterfall zastosowała w głowicy mechanizm, dzięki któremu szczoteczka drga, a przez to płyn jest rozprowadzany w równomierny sposób
  • ‖ Do odsysania płynu służy drugie ramię, z welwetową nakładką
  • ‖ Myjka akceptuje płyty 7, 10 i 12”
  • ‖ Po wymyciu płytę warto wsunąć do nowej koszulki – ja używam koszulek firm Mobile Fidelity Sound Lab, Nagaoka, a ostatnio – M•A Recordings
  • ‖ Do opróżniania pojemnika na brudny płyn służy zwykły wężyk z tyłu urządzenia.
  • ‖ Płyta Test Press przed umyciem…
  • ‖ …i po umyciu
  • ‖ Płyta DG przed…
  • ‖ …i po
  • HighFidelity.pl
  • HighFidelity.pl
  • HighFidelity.pl
  • HighFidelity.pl


System referencyjny 2026



① Kolumny: HARBETH M40.1 • → TEST
② Podstawki: ACOUSTIC REVIVE (custom)
③ Odtwarzacz plików & zegar taktujący SFORZATO DSP-05 EX & PMC-05 EX → TEST & dysk NAS/przełącznik LAN LUMIN L2 • → TUTAJ
④ Przedwzmacniacz: AYON AUDIO Spheris EVO • → TEST
⑤ Odtwarzacz Super Audio CD: AYON AUDIO CD-35 HF Edition No. 01/50 • → TEST
⑥ Wzmacniacz mocy: SOULUTION 710
⑦ Stolik: FINITE ELEMENTE Master Reference Pagode Edition Mk II więcej → TUTAJ
⑧ Pasywny układ korygujący SPEC Real-Sound Processor RSP-W1EX • → TEST

Okablowanie

Interkonekt: SACD → przedwzmacniacz - SILTECH Triple Crown (1 m) • → TEST
Interkonekt: przedwzmacniacz → wzmacniacz mocy -SILTECH ROYAL SINGLE CROWN • test → TUTAJ
Odtwarzacz plików → przedwzmacniacz -SILTECH ROYAL SINGLE CROWN • test → TUTAJ
Kable głośnikowe: SILTECH Triple Crown (2,5 m) |ARTYKUŁ|
Kabel LAN & filtr LAN: ACOUSTIC REVIVE LAN Quadrant Triple-C, RLI-1GB-TRIPLE-C • test → TUTAJ
Kabel USB: ACOUSTIC REVIVE USB-1.5 PL Triple-C • test → TUTAJ

Zasilanie

Kabel zasilający AC: listwa zasilająca AC → odtwarzacz SACD - SILTECH Triple Crown (2 m) • → TEST
Kabel zasilający AC: listwa zasilająca AC → wzmacniacz mocy - ACOUSTIC REVIVE Power Reference Triple-C (2 m) • → TEST
Kabel zasilający AC: listwa zasilająca AC → przedwzmacniacz - ACOUSTIC REVIVE Power Reference Triple-C (2 m) • → TEST

Kabel zasilający: gniazdko ścienne → listwa zasilająca AC - ACOUSTIC REVIVE Power Reference Triple-C (2,5 m)
Listwa zasilająca: AC Acoustic Revive RTP-4eu FINAL • → TEST

Elementy antywibracyjne

Podstawki pod kolumny: ACOUSTIC REVIVE (custom)
Stolik: FINITE ELEMENTE Master Reference Pagode Edition Mk II • więcej → TUTAJ
Platforma antywibracyjna (pod listwę zasilającą AC): Graphite Audio CLASSIC 100 ULTRA • więcej → TUTAJ
Nóżki antywibracyjne (odtwarzacz SACD): Divine Acoustics GALILEO • test → TUTAJ
Stopy antywibracyjne CARBIDE AUDIO Carbide Base ⸜ przedwzmacniacz & zasilacz przedwzmacniacza • test → TUTAJ

Analog

Gramofon
  • REGA P8
Przedwzmacniacz gramofonowy:
  • RCM AUDIO Sensor Prelude IC • → TEST
Wkładki gramofonowe:
  • DENON DL-103 | DENON DL-103 SA • → TEST
  • MIYAJIMA LABORATORY Destiny • test → TEST
  • MIYAJIMA LABORATORY Zero • → TEST
  • MIYAJIMA LABORATORY Shilabe • → TEST



Słuchawki

  • Magnetostatyczne ⸜ HiFiMAN HE-1000 v2 • → TEST
  • Dynamiczne ⸜ FINAL DX6000 → TEST
  • Dynamiczne ⸜ Sennheiser HD800
  • Dynamiczne ⸜ AKG K701 • → TEST
  • Dynamiczne ⸜ Beyerdynamic DT-990 Pro (old version) • → TEST
  • Douszne (IEM) ⸜ LIME EARS Anima słuchawki IEM → TEST
  • Douszne • bezprzewodowe ⸜ FINAL ZE8000 JIBUN DUMMY HEAD → TEST
Kable słuchawkowe: Forza AudioWorks NOIR HYBRID HPC |MIKROTEST|

strona główna | muzyka | listy/porady | nowości | hyde park | archiwum | kontakt | kts

© 2009 – 2026 HighFidelity, design by PikselStudio