pl | en

PRZEDWZMACNIACZ LINIOWY

AUDIO RESEARCH CORPORATION
Reference 7

Producent: AUDIO RESEARCH CORPORATION
Cena (w czasie testu): 98 900 złotych

Kontakt: AUDIO RESEARCH CORPORATION
6655 Wedgwood Rd N Suite 115
Maple Grove, MN 55311 ⸜ USA

→ AUDIORESEARCH.com

» MADE IN USA

Do testu dostarczyła firma: → AUDIOFAST


Test

tekst WOJCIECH PACUŁA
zdjęcia „High Fidelity”

No 270

1 października 2026

⌈ Amerykańska firma AUDIO RESEARCH CORPORATION została założona w 1970 roku przez WILLIAMA Z. JOHNSONA. Specjalizuje się w budowie wzmacniaczy lampowych, choć w jej ofercie znajdziemy również przetworniki D/A, jak i tranzystorowe końcówki mocy. Wszystkie swoje produkty buduje w Maple Grove w stanie Minnesota, USA. Testujemy jej najnowszy przedwzmacniacz, należący do serii Reference model 7. ⌋

WYDAJE SIĘ, ŻE SWOIMI pierwszymi produktami firmy audio dają swego rodzaju świadectwo swoim poglądom. To w nich, podobnie jak w debiutach płytowych muzyków, skupia się cała prehistoria firmy i to w nich dany konstruktor chce zawrzeć wszystko to, co ma do powiedzenia. Jest to dla niego zarazem „pierwszy krok w chmurach”, jak i „skok wiary”.

Tak startowały chyba wszystkie ważne marki audio. Przypomnijmy (zatrzymując się na kontynencie północnoamerykańskim), że pierwszym produktem firmy McIntosh był lampowy wzmacniacz mocy 50W-1 (1949) z transformatorami wyjściowymi wykonanymi w firmowej technice Unity Coupled, Mark Levinson zaprezentował przedwzmacniacz LNP-2 (1973), urządzenie półprzewodnikowe z wydzielonym zasilaczem, a Dan D’Agostino na pierwszy produkt swojej firmy Krell wybrał końcówkę mocy KSA-100, urządzenie tranzystorowe pracujące w klasie A o potężnych możliwościach prądowych (1980).

William Zane Johnson, założyciel i główny konstruktor firmy Audio Research Corporation na debiut marki wybrał przedwzmacniacz liniowy. Wprawdzie wcześniej pojawiła się końcówka mocy, ale był to modyfikowany model Dynaco 100. SP-3, przedwzmacniacz o którym mowa, został zaprezentowany w 1974 roku, a więc w samym środku triumfu urządzeń tranzystorowych. A był to produkt lampowy.

Tym jednym gestem Johnson wybił przejście w murze stawianym przez firmy wierzące głównie w pomiary. I to wybił ją na dobre, ponieważ potrafił połączyć je z rezultatami odsłuchów. Nic więc dziwnego, że Johnatan Valin w rozdziale opisującym tę markę, zawartym w monografii The Absolute Sound’s Illustrated History of High-End Audio. Volume Two: Electronics, pisze:

”
Gdzie byłby dzisiaj high-end bez Williama Zane’a Johnsona, założyciela i – przez ponad czterdzieści lat – głównego inżyniera firmy Research Corporation? Nie jestem pewien (…) Powiem wam jednak, gdzie ja byłbym jako audiofil w świecie bez WZJ: nigdzie (s. 128).

Z kolei Ken Kessler, autor monumentalnej monografii firmy ARC pod tytułem Making The Music Glow, mówiąc o tym, że jest to książka będąca zapisem historii pracowników i klientów tej firmy, jednak „(t)rzy słowa są ode mnie: dziękuję ci Bill” (s. 3).

▓ Reference 7

PRZEDWZMACNIACZ LINIOWY REFERENCE 7, który państwu przedstawiamy, jest więc potomkiem długiej serii produktów, które przez ponad pięćdziesiąt lat niosły w sobie ten pierwotny impuls: zaadaptowanie lamp w taki sposób, aby osiągnąć zarówno dobre pomiary, jak i dźwięk.

Pierwszymi produktami z serii Reference były monobloki Reference 600, pokazane pod koniec 1995 roku, oraz przedwzmacniacz linowy Reference One ze stycznia roku 1996. „Siódemką” świętujemy więc trzydziestolecie pierwszego przedwzmacniacza prestiżowej serii tego producenta; REF 7 został pokazany w kwietniu 2026 r. podczas targów AXPONA (Audio Expo North America).

Jak mówił Kesslerowi założyciel firmy, chociaż topowy wówczas model LS5 Mk III miał świetną sekcję audio, jego możliwości były ograniczone przez niewielką obudowę, mającą wpływ na wielkość zasilacza. Reference One był znacząco większy, a Reference 7 jest jeszcze potężniejszy. Mierzy (szer. x wys. x gł.): 482,6 x 206,4 x 484,2 mm (wraz z uchwytami i tylnymi odbojnikami) i waży 27 kg.

Urządzenie jest zeskalowaną wersją topowego modelu Reference 20 i, podobnie jak droższy model, jest zupełnie nową konstrukcją, bazującą na nowej platformie. Producent pisze:

”
Model Reference 7 powstał, aby w pełni wykorzystać najnowsze osiągnięcia i postępy firmy Audio Research w tworzeniu przedwzmacniaczy referencyjnych o szerszym zakresie zastosowań.

Zamiast modyfikować istniejącą konstrukcję, model ten wywodzi się bezpośrednio z tego samego projektu opracowanego od podstaw, który zaowocował powstaniem modelu Reference 20. Cel był jasny: wykorzystać kluczowe osiągnięcia tej nowej platformy, oferując jednocześnie produkt o wyjątkowej precyzji, czystości i muzycznej autentyczności.

⸜ Reference 7 Line-Stage, → AUDIORESEARCH.com, dostęp: 23.09.2026.

FUNKCJONALNOŚĆ • REF 7 jest przedwzmacniaczem liniowym o klasycznym wyposażeniu, a więc bez przetwornika cyfrowo-analogowego, łącza Bluetooth czy wzmacniacza słuchawkowego. Nie ma również przedwzmacniacza gramofonowego ani odtwarzacza plików. Jest tym, czym przedwzmacniacz tej klasy być powinien. Oferuje osiem wejść liniowych i trzy wyjścia – dwa klasyczne i jedno buforowane układami scalonymi, dla subwoofera.

Sterowanie nim jest niebywale przyjemne, to niemal sensualna czynność. Do dyspozycji mamy dwie duże gałki, z których jedna zmienia wejście a druga siłę głosu. Pomiędzy nimi umieszczono bardzo duży wyświetlacz. REF 7 wyposażony jest w nowoczesny ekran dotykowy, który zastępuje tradycyjne wyświetlacze próżniowo-fluorescencyjne (VFD) lub układy matrycowe, spotykane w starszych modelach tej firmy, takich jak Reference 6SE. Oferuje on:

• wybór wejść i możliwość dostosowania nazw wejść,
• regulację poziomu głośności i balansu,
• stopniowanie jasności wyświetlacza (z wielostopniową regulacją jasności i trybem wyłączenia)
• zmianę koloru wyświetlacza,
• śledzenie czasu pracy lamp,
• włączenie trybu procesora i inne ustawienia systemowe.

Największe wskazanie, niemal na całą wysokość wyświetlacza, pokazuje siłę głosu w wartościach względnych, w stu trzech krokach. Pozostałe wskazania są mniejsze, ale i tak całkiem spore, co pomaga kiedy siedzimy z dala od urządzenia. Część z tych ustawień możemy wykonać również z pilota zdalnego sterowania, charakterystycznej dla tej firmy konstrukcji z aluminiowym korpusem i gumowymi przyciskami o zróżnicowanym kształcie.

TECHNIKA • Przedwzmacniacz o którym mowa jest konstrukcją w pełni zbalansowaną, od wejścia do wyjścia. Tak mówi tradycja firmy ARC, tak też bije serce jej konstruktorów, na dwie komory. Dlatego też cztery z ośmiu wejść są zbalansowane, a wszystkie wyjścia mają zdublowane gałęzie XLR i RCA.

Urządzenie ma budowę lampową, z półprzewodnikowym zasilaczem. W jego centrum znajdziemy cztery podwójne triody średniej mocy 6H30P produkcji rosyjskiej firmy Sovtek (takie same pracują w moim odtwarzaczu Ayon Audio). Niestety nie ma zachodnioeuropejskiego czy nawet chińskiego odpowiednika tej lampy który miałby równie dobre parametry, producenci są więc skazani na swoje zapasy.

Tłumik wykonano samodzielnie. Jest to matryca oporników przełączanych za pomocą klasycznych przekaźników. Zazwyczaj w tego typu rozwiązaniach stosuje się oporniki montowane powierzchniowo, ponieważ zapewniają one krótszy tor sygnału. Niestety nie są one równie dobre pod względem szumów jak klasyczne, przewlekane. Stąd w REF 7 oporniki firmy Dale. Sekcja ta ma własną płytkę, ustawioną pionowo przy tylnej ściance, i osobną linię zasilającą.

W torze znajdziemy bardzo ładne podzespoły, w tym cztery, bardzo duże, kondensatory polipropylenowe. Zostały one opracowane dla modelu REF 20. Audio Research nie podaje marki, rodzaju materiału dielektrycznego ani szczegółowych parametrów technicznych kondensatorów, ponieważ zgodnie z tradycją projektuje i dostosowuje brzmienie kluczowych kondensatorów sprzęgających we współpracy z wybranymi amerykańskimi producentami.

Znamy za to autorów kondensatorów w zasilaczu. To: Audiocap, Vishay i Wima, czyli bardzo dobre elementy. Równie dobre są precyzyjne oporniki dużej mocy. Zasilacz jest bardzo zaawansowany i bazuje na wielostopniowym układzie filtracji i stabilizacji napięcia. Tradycyjnie ARC korzystał z zasilaczy lampowych, opartych o tetrody 6550. Platforma nowych modeli referencyjnych bazuje jednak na zasilaczach półprzewodnikowych, mających – jak zaznacza producent – gwarantować niższe szumy. Podstawą zasilacza jest tu sporej wielkości transformator R-core oraz dławik. Przedwzmacniacz jest zasilany z gniazda 20 A, a nie klasycznego „komputerowego”.

W ten sposób docieramy niemal do końca, choć równie ważnego, jak elektronika – do mechaniki. Obudowa jest wielowarstwowa i została skonstruowana z kombinacji różnych metali, co ma pozwolić na „kontrolowane rozpraszanie energii i skuteczne tłumienie rezonansów mechanicznych”. Także same płytki drukowane są chronione, ponieważ są podwieszane (odsprzęgane) i dodatkowo dociążane. Taka izolacja ma chronić tor sygnałowy przed mikrofonowaniem i mechanicznymi drganiami z zewnątrz. Urządzenie stoi na klasycznych, gumowych nóżkach, które są jedynym miejscem, w którym można by coś jeszcze zmienić.

Dodamy, że REF 7 można zintegrować z systemami automatyki, ponieważ jest wyposażony w port szeregowy RS232 oraz wyzwalacze 12 V. jest też gniazdo USB służące do uaktualnienia oprogramowania.

▓ ODSŁUCH

JAK SŁUCHALIŚMY • Przedwzmacniacz Audio Research Reference 7 testowany był w systemie referencyjnym HIGH FIDELITY i porównywany był do przedwzmacniacza lampowego Ayon Audio Spheris Evo; obydwa współpracowały z tranzystorowym wzmacniaczem mocy Soulution 710 w trybie niesymetrycznym (RCA), kablami Siltech Royal Single Crown ponieważ takich kabli używam u siebie w systemie na co dzień.

ARC stanął na stoliku Finite Elemente Master Reference Pagode Edition Mk II. Do odsłuchu wykorzystałem odtwarzacz SACD Ayon Audio CD-35 HF , również podłączony w przez interkonekty RCA Siltech Triple Crown. Wzmacniacz z kolumnami Harbeth M40.1 łączyły kable Siltech Triple Crown. REF 7 zasilany był przez kabel Acrolink Mexcel 7N-PC9500 z przejściówką 16 A → 20 A.

» PŁYTY UŻYTE W TEŚCIE ⸜ wybór

• JEAN-MICHEL JARRE, Randez-vous, Disques Dreyfus/Polydor 829125-2, CD ⸜ 1986.
• MILES DAVIS, Kind of Blue, Columbia Records/AudioNautes Recordings AN 2405 KD, Crystal Disc CD ⸜ 1959/2023 ‖ więcej → TUTAJ.
• AKIRA TANA TRIO, A New Picture I, ShinRec SRCD-8030, UHQCD ⸜ 2024 ‖ recenzja → TUTAJ.

• SIMPLY RED, Something Got Me Started, EastWest Records America 96290-2, SP, CD ⸜ 1991.
• STEFANO LANDI, Homo fugit velut umbra…, wyk. L’Arpeggiata, Christina Pluchar, Alpha020, CD ⸜ 2002.

» Japońskie wersje płyt można kupić w sklepie internetowym → CD JAPAN.

NIE WIEM, CZY NIE BYŁ TO WYNIK autosugestii, pewnie był, ale słuchając przedwzmacniacza Reference 7 momentalnie przyszły mi na myśl bezkresne równiny prerii w Stanach Zjednoczonych. Niemal zobaczyłem zachód słońca nad wznoszącymi się wprost z pustkowia górami. Nigdy tam nie byłem, nigdy nie widziałem tego na żywo, ale tak ten obraz ukształtowały we mnie kino i lektury.

Nic na to nie poradzę – tak właśnie „zobaczyłem” również dźwięk testowanego przedwzmacniacza. Użyłem cudzysłowie, ale, tak właściwie, naprawdę ujrzałem to przed sobą, ujrzałem góry, doliny i pustkę. Pierwszą płytą, której słuchałem i przy której porównywałem ARC z Ayonem Audio była bowiem płyta JEANA-MICHELA JARRE’a Randez-vous. Przyznają państwo, że miałem podstawy do takiej wizji.

Na swoją obronę mam to, że preamp gra w niebywale malarski sposób. Długimi pociągnięciami, ze swobodą i pewnością siebie. I znowu, zasugerowałem się krajem pochodzenia, ale takie życie: REF 7 brzmi tak, jakby nigdzie nie musiał się spieszyć, jakby jego droga miała trwać jeszcze cały dzień, a może i tydzień. Ale „wie”, że – prędzej czy później – dotrze na miejsce. W porównaniu z nim Ayon Audio zagrał w znacznie bardziej uważny sposób, jakby na wszystko musiał zwracać uwagę, bo przecież Austria to maleńki kraj i zanim się rozpędzisz, już jesteś na granicy.

Mówię obrazami i porównaniami, ale – mam nadzieję – dobrze oddają one to, co w tym urządzeniu jest najważniejsze. Mówię o płynności, swobodzie, nasyceniu środka pasma i graniu dużym dźwiękiem, dźwiękiem z rozmachem. To dźwięk, w którym mamy piękne barwy i subtelną gładkość. Subtelną, ponieważ to jest miękki i ciepły dźwięk, a jednak i dźwięk rozdzielczy.

Kiedy przechodzimy bowiem z ˻ 1 ˺First Randez-vous do ˻ 2 ˺ First Randez-vous. Part I, kiedy nagle uderza dźwięk syntezatora, to w wykonaniu ARC jest to mocne, jest dynamiczne, ale przede wszystkim jest zapowiedzią, jakby uwerturą, a nie od razu wejściem w środek opowieści. Ayon, dla porównania, ale i przedwzmacniacze Accuphase’a czy Ypsilona, pokazywały ten fragment w bardziej dramatyczny sposób, jakby już od razu chciały nas wrzucić w nowe okno, w nowy muzyczny ornament.

Trudno powiedzieć, co jest lepszym spojrzeniem, co gorszym, ponieważ obydwa są bardzo atrakcyjne i obydwa przedwzmacniacze są naprawdę topowymi urządzeniami Amerykańskie urządzenie nie jest tak rozdzielcze ani selektywne jak to z Austrii. Nie jest też tak dokładne i precyzyjne w ataku jak produkt z Grecji. Z drugiej strony, a ta strona jest przepiękna, potrafi wykreować tak ładny, tak pełny i płynny przekaz, że nawet wiedząc, co się traci, można machnąć na to ręką i „wejść” w ten przekaz z uśmiechem na ustach. Coś bowiem w ten sposób zyskujemy, coś unikatowego.

Uśmiech utrzyma się również wtedy, kiedy będziemy słuchali muzyki nagranej znacznie dawniej. MILES DAVIS z płyty Kind of Blue, w wersji na Crystal Disc, a więc ultranasyconej, i barwowo, i szczegółami, zabrzmiał doskonale. To była podobna opowieść jak ta z Jarrem, ale doszło do tego jeszcze lepsze wysycenie środka pasma. Urządzenie prezentuje duży dźwięk, ale nie przybliża go do nas. Projektuje wszystko z lekkim dystansem. Może dlatego dźwięk tak wspaniale się rozwija i buduje w głąb sceny?

I jest to wciąż topowe oddanie detali, mimo że REF 7 raczej celebruje atak dźwięku niż go podkreśla. Wchodzący w połowie piątej minuty, w ˻ 2 ˺ Freddie Freeloader, saksofon Coltrane’a miał wspaniałą dynamikę, prezencję i był niesamowicie „żywy”. W sensie, że zwinny, gibki, jeśli tam mogę powiedzieć. To nie jest żywość wynikająca z jasności czy ostrości. Przedwzmacniacz z USA gra w absolutnie innej lidze. To ekstraklasa, a nawet coś powyżej.

Jego dźwięk jest w tym wszystkim niebywale nie-mechaniczny. Jakby dźwięk wydobywał się prosto z powietrza, a nie był reprodukowany w bardzo długim łańcuchu wydarzeń, począwszy od mikrofonów, miksera, rejestratora, przez mastering, tłocznię i odtwarzacz CD (SACD, plików, gramofon). Brzmi to tak, jakby ARC zdejmował z nagrań jakąś presję, której inne urządzenia zazwyczaj zdjąć nie potrafią, a wręcz reprodukują. Urządzenie, mimo gładkiego, płynnego grania, świetnie definiuje bryły instrumentów. Po prostu nie akcentuje ich krawędzi. Definicja ta przejawia się w świetny uchwyceniu odmienności barwowej i dynamicznej.

Już początek utworu – skoro już przy Davisie jesteśmy – ˻ 2 ˺ Milestones z płyty AKIRA TANA TRIO A New Picture I, kiedy to pianista (nie perkusista!) nabija rytm mówiąc cicho: „Ooone, twooo / one, two three…” pokazał, że amerykańskie urządzenie może i gra gładko, może i nie daje wyrazistego ataku dźwięku, ale przecież nie przekłada się to na jego definicję czy wyrazistość. Te są naprawdę doskonałe. W połączeniu z nasyceniem daje to coś, co pozwala słuchać muzyki naprawdę godzinami, ale słuchać jej bez znudzenia, wciąż być zaskakiwanym wydarzeniami na „scenie” przed nami.

Jest jeszcze coś szczególnego w tym dźwięku. Miałem pisać o tym wcześniej, ale za każdym razem wyrywało mi się coś innego, a to ważne. Audio Research gra szerokimi skrajami pasma. Jest tu naprawdę bardzo niski bas i naprawdę otwarte, dźwięczne, nośne wysokie tony. Nie zwracamy jednak na nie uwagi, taki paradoks. Może dlatego dotarłem do tego aspektu grania dopiero teraz, bo ciągle coś innego mi ją odwracało od tej cechy. Kiedy słuchałem kolejnych płyt coraz mocniej to odczuwałem i, jak myślę, to jest jedna z ważniejszych umiejętności testowanego przedwzmacniacza.

Jest w jego dźwięku wszystko, czego wymagamy, a przecież wcale nie szukamy tych elementów. To jest blachy grają mocno, kontrabas ma świetne zejście, a nimi to nie wsłuchujemy się w te detale, bo przecież ważniejsza jest całość. Tak, to urządzenie zupełnie nie „hi-fi”, jeśli wiecie państwo, co mam na myśli. A przecież jest ono świetnie definiowane, doskonale czytelne i ma niezwykły rozmach, tak dynamiczny, jak i przestrzenny. Takie właśnie, nie-hajfajowe granie powoduje, że wspaniale słucha się nam i Davisa, i Jarre’a, jak i płyt, które często pomijamy, bo „boimy się” ich dźwięku. Niech to będą, na przykład, nagrania SIMPLY RED.

Zespół Micka Hucknalla na singlu Something Got Me Started to – w tytułowym utworze – przykład niejasnego, nawet nieco zbasowanego, ciemnego nagrania. W radiu zwykle puszczano je w rozjaśniony sposób, a w rzeczywistości jest ono naprawdę ciemne. REF 7 pokazał je w rytmiczny sposób, lekko przybliżył do mnie i zachował ten szczególny „vibe”. Dla kontrastu, trzeci na krążku ˻ 3 ˺ A New Flame jest znacznie jaśniejszy i mniej dociążony. Dla ARC-a było to wszystko jasne, wyraźne.

ZAMKNIĘTE/OTWARTE • Jedną z cech nowej konstrukcji mechanicznej urządzenia z Minesoty jest możliwość ściągnięcia górnej ścianki bez konieczności jej odkręcania. Już samo mocowanie, nie na „sztywno”, a z pomocą plastikowych trzpieni, oddziela ją nieco od reszty obudowy. A to jest coś, co w Japonii od długiego czasie jest częścią debaty w świecie audio.

Wypróbowałem więc i ja tę opcję, słuchając wybranych utworów z górną ścianką na miejscu i ze ściągniętą. Możecie państwo powiedzieć, że to przykład autosugestii w czystej postaci, ale bez góry dźwięk urządzenia był bardziej otwarty, wręcz jaśniejszy. Blachy perkusji z płyty Davisa były bliżej mnie i miały cięższy charakter. A przede wszystkim były wyraźniejsze. Nie była to duża różnica, a jednak na tyle istotna, że zacząłem wracać do płyt, których słuchałem w głównym teście, tym razem bez zamykania obudowy.

Różnica jest, jak dla mnie, klarowna. Bez góry na miejscu przedwzmacniacz nie pokazuje już aż tak płynnego, lejącego się wręcz dźwięku, ale ten jest za to szybszy, jakby wyraźniej było słychać jego atak. To wciąż ciepły przekaz i gęsty, a jednak – inny. Również instrumenty barokowe z płyty z nagraniami STEFANO LANDI’ego, w wykonaniu zespołu L’Arpeggiata i Christiny Pluhar, cudowne w swojej głębi i „obecności”, zyskały na tej zmianie wyrazistość.

To nic nie kosztuje, mogą państwo wypróbować samodzielnie, czy słychać u was tę różnicę i czy jest ona warta zachodu. Nie zmienia ona podstawowej struktury dźwięku oferowanego przez Reference 7, a jednak go modyfikuje. Prawdę mówiąc, wolałem jego grę z górą na swoim miejscu, ale przecież to wszystko zależy od systemu i oczekiwań. Może się kazać, że u was lepiej sprawdzi się wersja z otwartą górą, albo że wręcz niektóre płyty lepiej będzie odtwarzać tak, a niektóre inaczej.

▒ Podsumowanie

WSZYSTKIE TE CECHY, o których mówiłem do tej pory, to jest: płynność, jedwabistość, rozmach, pełnia, gładkość, ciepło, wszystkie one powodują, że przedwzmacniacz Audio Research jest niezwykle uniwersalnym urządzeniem. Pod warunkiem, że to jest „nasz” świat. To świat raczej płyty winylowej niż taśmy „master”, bardziej granie pełnią niż punktowe.

Urządzenie ma jednak świetną definicję dźwięku, chyba najlepszą, jaką słyszałem z urządzeń tej firmy. To definicja „ogarniająca”, a nie wykluczająca. Przedwzmacniacz nie dzieli nagrań na małe kawałki, żeby je potem połączyć, tylko od razu oferuje kompletny, skończony obraz. To obraz o dużym rozmachu, z bardzo ładną przestrzenią. Obraz oparty o ciepły środek pasma, to jasne. Ale też rozwinięty w jego obydwie strony, tyle że w sposób wspomagający, a nie konkurujący z tym, co się dzieje na średnicy.

Bardzo mi się to urządzenie spodobało, mimo że przecież na co dzień gram z przedwzmacniaczem o bardziej wyrazistym dźwięku, choć – znowu paradoks – ciemniejszym. Reference 7 ma w sobie tyle czaru, tyle wewnętrznej radości grania, że naprawdę trudno się mu oprzeć. To topowa konstrukcja. Od nas więc wyróżnienie GOLD‖FINGERPRINT.

▒ Dane techniczne (wg producenta)

Pasmo przenoszenia: od 3,6 Hz do 24 kHz (przy -1 dB, 84,5 kHz przy -3 dB)
THD + szum: 0,003% XLR, 0,02% RCA
Wzmocnienie – wyjście główne: 12 dB XLR, 6 dB RCA
Impedancja wejściowa: 50 kΩ (XLR), 25 kΩ (RCA)
Impedancja wyjściowa:
• 600 Ω (XLR), 300 Ω (RCA) – wyjście główne
• 200 Ω (XLR), 100 Ω (RCA) – wyjście subwooferowi

Polaryzacja wyjścia: nieodwracająca
Zastosowane lampy: 4 x 6H30P
Maksymalny pobór mocy: 78 W (200–250 V AC, 50/60 Hz)
Pobór mocy w trybie czuwania: 4,3 W
Wymiary (szer. x wys. x gł.): 482,6 x 206,4 x 484,2 mm (wraz z uchwytami i tylnymi odbojnikami)
Waga: 27 kg

| Dystrybucja w Polsce

AUDIOFAST

Romanowska 55e, pasaż, lokal 9
91-174 Łódź ⸜ POLSKA

→ AUDIOFAST.pl

  • HighFidelity.pl
  • HighFidelity.pl
  • HighFidelity.pl
  • HighFidelity.pl
  • HighFidelity.pl
  • HighFidelity.pl
  • HighFidelity.pl
  • HighFidelity.pl


System referencyjny 2026



① Kolumny: HARBETH M40.1 • → TEST
② Podstawki: ACOUSTIC REVIVE (custom)
③ Odtwarzacz plików & zegar taktujący SFORZATO DSP-05 EX & PMC-05 EX → TEST & dysk NAS/przełącznik LAN LUMIN L2 • → TUTAJ
④ Przedwzmacniacz: AYON AUDIO Spheris EVO • → TEST
⑤ Odtwarzacz Super Audio CD: AYON AUDIO CD-35 HF Edition No. 01/50 • → TEST
⑥ Wzmacniacz mocy: SOULUTION 710
⑦ Stolik: FINITE ELEMENTE Master Reference Pagode Edition Mk II więcej → TUTAJ
⑧ Pasywny układ korygujący SPEC Real-Sound Processor RSP-W1EX • → TEST

Okablowanie

Interkonekt: SACD → przedwzmacniacz - SILTECH Triple Crown (1 m) • → TEST
Interkonekt: przedwzmacniacz → wzmacniacz mocy -SILTECH ROYAL SINGLE CROWN • test → TUTAJ
Odtwarzacz plików → przedwzmacniacz -SILTECH ROYAL SINGLE CROWN • test → TUTAJ
Kable głośnikowe: SILTECH Triple Crown (2,5 m) |ARTYKUŁ|
Kabel LAN & filtr LAN: ACOUSTIC REVIVE LAN Quadrant Triple-C, RLI-1GB-TRIPLE-C • test → TUTAJ
Kabel USB: ACOUSTIC REVIVE USB-1.5 PL Triple-C • test → TUTAJ

Zasilanie

Kabel zasilający AC: listwa zasilająca AC → odtwarzacz SACD - SILTECH Triple Crown (2 m) • → TEST
Kabel zasilający AC: listwa zasilająca AC → wzmacniacz mocy - ACOUSTIC REVIVE Power Reference Triple-C (2 m) • → TEST
Kabel zasilający AC: listwa zasilająca AC → przedwzmacniacz - ACOUSTIC REVIVE Power Reference Triple-C (2 m) • → TEST

Kabel zasilający: gniazdko ścienne → listwa zasilająca AC - ACOUSTIC REVIVE Power Reference Triple-C (2,5 m)
Listwa zasilająca: AC Acoustic Revive RTP-4eu FINAL • → TEST

Elementy antywibracyjne

Podstawki pod kolumny: ACOUSTIC REVIVE (custom)
Stolik: FINITE ELEMENTE Master Reference Pagode Edition Mk II • więcej → TUTAJ
Platforma antywibracyjna (pod listwę zasilającą AC): Graphite Audio CLASSIC 100 ULTRA • więcej → TUTAJ
Nóżki antywibracyjne (odtwarzacz SACD): Divine Acoustics GALILEO • test → TUTAJ
Stopy antywibracyjne CARBIDE AUDIO Carbide Base ⸜ przedwzmacniacz & zasilacz przedwzmacniacza • test → TUTAJ

Analog

Gramofon
  • REGA P8
Przedwzmacniacz gramofonowy:
  • RCM AUDIO Sensor Prelude IC • → TEST
Wkładki gramofonowe:
  • DENON DL-103 | DENON DL-103 SA • → TEST
  • MIYAJIMA LABORATORY Destiny • test → TEST
  • MIYAJIMA LABORATORY Zero • → TEST
  • MIYAJIMA LABORATORY Shilabe • → TEST



Słuchawki

  • Magnetostatyczne ⸜ HiFiMAN HE-1000 v2 • → TEST
  • Dynamiczne ⸜ FINAL DX6000 → TEST
  • Dynamiczne ⸜ Sennheiser HD800
  • Dynamiczne ⸜ AKG K701 • → TEST
  • Dynamiczne ⸜ Beyerdynamic DT-990 Pro (old version) • → TEST
  • Douszne (IEM) ⸜ LIME EARS Anima słuchawki IEM → TEST
  • Douszne • bezprzewodowe ⸜ FINAL ZE8000 JIBUN DUMMY HEAD → TEST
Kable słuchawkowe: Forza AudioWorks NOIR HYBRID HPC |MIKROTEST|

strona główna | muzyka | listy/porady | nowości | hyde park | archiwum | kontakt | kts

© 2009 – 2026 HighFidelity, design by PikselStudio