pl | en

FILTR NAPIĘCIA ZASILAJĄCEGO AC

THUNDER MELODY
Brown Noise Wall

Producent: INNOVACOM sp. z o.o.
Cena (w czasie testu): 36 285 złotych

Kontakt: RAFAŁ HŁADZIAK
INNOVACOM SP. z o.o. Oddział Henryków
Henryków 28C
67-300 Szprotawa ⸜ POLSKA

www.THUNDERMELODY.com

» MADE IN POLAND

Do testu dostarczyła firma: → THUNDER MELODY


Test

tekst WOJCIECH PACUŁA
zdjęcia „High Fidelity”

No 269

16 września 2026

˻ PREMIEROWY TEST ˼

THUNDER MELODY jest polską marką audio, powstałą w 2020 roku. Założona została przez panów KONRADA RASIA i RAFAŁA HŁADZIAKA i specjalizuje się w produktach służących do tłumienia drgań, redukcji szumów i kondycjonowania napięcia zasilającego. Testujemy kolejny produkt związany z zasilaniem: filtr napięcia zasilającego AC Noise Wall w podstawowej wersji Brown.

WCIĄŻ SIĘ UCZYMY i – mam nadzieję – nigdy nie przestaniemy. Branże perfekcjonistyczne dążą do poprawy parametrów przedmiotu zainteresowania bazując na „stanie wiedzy” tu i teraz, więc z każdą poprawą ustala się nowy poziom „zero” i to od niego startujemy do nowych odkryć. Jest to wiedza kumulatywna i w pewnej mierze spekulatywna. Wszystko to, co słyszymy można bowiem pomierzyć, jednak robi się to zazwyczaj po fakcie, kiedy już wiemy czego szukać.

Jedną z dziedzin, która w ostatnich latach rozwija się najszybciej jest eliminacja (minimalizacja) szumów. Chodzi o ich zmniejszenie w każdym możliwym miejscu systemu, bo i w odprowadzaniu ładunków z koszy głośnikowych, przez naklejanie filtrów EMI na układy scalone, kończąc na napięciu zasilającym DC i AC. I chyba ta ostatnia dziedzina, to jest filtracja i kondycjonowanie napięcia, którym zasilamy nasze urządzenia, począwszy – w najprostszej wersji – od gniazdka w ścianie, wydaje się najbardziej dostępna dla większości słuchających muzykę.

Thunder Melody – firma, której filtr tym razem testujemy – specjalizuje się w tego typu rozwiązaniach. Dorobiła się już grona „wyznawców” i klientów, mimo że jej produkty są bardzo drogie i że nie jest szeroko obecna w przestrzeni medialnej. Mam wrażenie, że „High Fidelity” jest jednym z nielicznych pism, którym panowie Konrad Raś i Rafał Hładziak zaufali. Tym razem zrobili to, przywożąc do testu filtr napięcia zasilającego AC, który wpina się pomiędzy ściennym gniazdkiem zasilającym i listwą zasilającą cały system – jest to pasywny filtr szeregowy.

»«

Kilka prostych słów…

KONRAD Raś
konstruktor, współwłaściciel

DO RECENZJI TYM RAZEM przywieźliśmy filtr przelotowy (szeregowy) Noise Wall w wersji Brown (entry-level). Celowo dostarczyliśmy jego wersję bazową, aby zaprezentować państwu poziom naszych produktów „wejściowych” z naszej oferty.

‖ Panowie Konrad Raś i Rafał Hładziak ze swoim nowym produktem, filtrem Noise Wall w wersji Brown

Koncepcja testu opiera się na wpięciu w główny tor zasilania urządzenia zarządzającego jakością napięcia zasilającego dla systemu audio. Dzieje się to w obwodzie audio, za pomocą filtra przelotowego Noise Wall, do którego – w części przed obwodem audio – oferujemy także komplementarny do niego filtr Vacuum Infinitum. Mogą one pracować niezależnie od siebie, pojedynczo i w dowolnej kombinacji. Niemniej ich suma stanowi istotę komplementarności, czyli sumę uzupełniających się składników tworzących wspólnie nową całość jakościową.

Filtr Noise Wall jest filtrem przelotowym na sieciowe napięcie zasilające 220-240 VAC o przepustowości 16 A. Jego miejscem pracy jest obszar między gniazdkiem ściennym obwodu audio, a pierwszym kondycjonerem lub listwą dystrybucyjną. Jego zadaniem jest stworzenie bariery, jakby „fosy”, dzielącej finalny obwód audio od reszty obwodów. To koncepcja podobna do tego, jak w sieciach komputerowych działa „firewall”.

‖ Zarówno wejście, jak i wyjście filtra wykonano na gniazdach firmy Furutech

Drugą funkcją jest filtracja napięcia sieciowego oczyszczając je z sieciowych zakłóceń. Trzecią z kolei jest zabezpieczenie przeciwprzepięciowe, aczkolwiek poziom zabezpieczenia rośnie z wersjami Silver i Black. W wersji Brown jest to poziom bazowy. Filtr Noise Wall jest przygotowany także do współpracy z kondycjonowaniem masy, ale dopiero od wersji Silver (choć, ze względów logistycznych, jest uzbrojony w terminale WBT Ag). Poziom Brown w celu optymalizacji kosztów został tej funkcji pozbawiony. Jednakże zgodnie z naszą polityką upgrade’ów, każdy nasz produkt, nawet w najniższej wersji, można rozbudować do wyższych, tak pod kątem jakości, jak i funkcjonalności.

Jak już kiedyś wspomnieliśmy, układ sieci audio i domu jest jak filtracja akwarium, która działając, oczyści krążącą wodę z biegiem czasu, a po jej wyłączeniu, osad naniesie się widocznie także dopiero po jakimś czasie. Po uruchomieniu proponujemy zostawić system do rana i dopiero wówczas zrobić podsumowanie. Z naszego doświadczenia wynika, że proces oczyszczania układu zajmuje od dwóch-trzech dni aż do tygodnia, po tym czasie przyrost efektów stabilizacji jest juz coraz mniejszy, choć wciąż może być zauważalny.

‖ Obudowy produktów Thunder Melody są wykonywane ze specjalnej odmiany sklejki, nazywanej „pancerną”

Filtr został dostarczony z kablem uruchomieniowym, tzw. „komputerowym”. Oczywiste jest, że im lepsze okablowanie zasilające, tym urządzenie zostanie lepiej wykorzystane. ‖ KR

»«

Noise Wall

NOISE WALL JEST SZEREGOWYM FILTREM napięcia zasilającego AC; szeregowym, ponieważ wpina się go do istniejącego toru pomiędzy „nadajnik” i „odbiornik”. Urządzenie ma jedno wejście i jedno wyjście: wejściem jest gniazdo IEC, a wyjściem Schuko. Do tego pierwszego wpinamy wtyk IEC gniazda idącego od gniazdka zasilającego w ścianie (podłączonego do szafy z bezpiecznikami), a z drugiej, do gniazda Schuko, wpinamy kabel zasilający naszą listwę zasilającą lub kondycjoner.

AC - prąd przemienny, ang. alternating current
IEC - Międzynarodowa Komisja Elektrotechniczna, ang. International Electrotechnical Commission
Schuko - niem. Schutzkontakt, czyli styk ochronny

Funkcjonalność testowanego urządzenia jest więc prosta i nie wymaga objaśnień. Noise Wall jest funkcjonalnie równoważny z filtrami firm Acoustic Revive RAS-14 (Firla nazywa go „AC Stabilizer”) czy Furutech Flux-50 NFC („In-Line Filter). Od strony działania to jednak kompletnie różne światy. Filtry obydwu japońskich firm działają na zasadzie tłumienia drgań oraz szumów wokół krótkich odcinków kabli, podczas gdy polski filtr jest znacznie bardziej zaawansowanym, naszpikowanym elekroniką urządzeniem. Bliżej mu do rozwiązań firmy Transparent i produktów w rodzaju Opus Powerisolator. Noise Wall nie tylko filtruje, ale i zabezpiecza – przy przepięciach zwiera obwód, wymuszając wyłączenie bezpiecznika różnicowego.

O jego zaawansowaniu świadczy i wielkość, i waga. To duże i ciężkie urządzenie w obudowie z olejowanej sklejki „pancernej”, głębokie na pięćdziesiąt centymetrów, wysokie na dziesięć i szerokie na dwadzieścia pięć. Może służyć jako podstawa antywibracyjna, na przykład dla urządzeń Cyrusa, choć nie ma żadnych nóżek, poza podklejonymi pod spodem gumowymi półsferami. Muszę kiedyś wypróbować (kiedy będę miał czas, a nigdy nie mam…), jak taki produkt gra na wysokiej klasy nóżkach antywibracyjnych i czy to coś zmienia w dźwięku.

Producent oferuje możliwość wykonania go w dowolnej wielkości, aby móc na nim postawić urządzenia o klasycznych proporcjach. Można też zamówić produkty łączone, na przykład filtr Noise Wall z uziemieniem albo z listwą zasilającą AC, czy ze sztuczną masą. Wszystko zależy od kupującego, jego potrzeb i głębokości portfela. Dodam tylko, że zastosowane w filtrze gniazda IEC i Schuko to topowe komponenty firmy Furutech z serii NFC, z rodowanymi stykami – ja również takich używam w swoim systemie, od ściany, po listwę.

Kiedy dochodzimy do opisu technicznego Noise Wall muszę bazować jedynie na domysłach. Firma Thunder Melody go bowiem nie ujawnia. To irytujące, również dla mnie, jednak realia są takie, że są to rozwiązania wypracowane i wypraktykowane, nie mające ochrony patentowej, a przez to łatwe do skopiowania. Taka kopia nie będzie już tym samym, ale ludzie uwierzą we wszystko, byle tylko zaoszczędzić pieniądze, taka nasza natura. Aby nie dać się okraść, firma nie udostępnia opisu budowy i utrudnia podglądnięcie tego, co jest w obudowie.

Wiadomo tylko, że działają one na styku zarządzania mikrowibracjami oraz redukcji szumów elektromagnetycznych i radiowych (EMI/RFI). Ich zasada działania opiera się na zaawansowanej pasywnej filtracji, nanotechnologii oraz tłumieniu rezonansów w torze zasilania, uziemienia i sygnału. Widziałem płytki drukowane dla tych produktów i są one bardziej złożone niż w wielu wzmacniaczach. Napięcie zasilające jest prowadzone kablami własnego pomysłu w otoczeniu materiałów zamieniających drgania na ciepło oraz tłumiących promieniowanie elektromagnetyczne. Ich skład nie jest jednak znany. Muszą więc państwo zawierzyć swoim własnym uszom.

ODSŁUCH

JAK SŁUCHALIŚMY • Filtr napięcia zasilającego AC Noise Wall firmy Thunder Melody był testowany w systemie referencyjnym HIGH FIDELITY. Test polegał na wpięciu filtra pomiędzy ścienne gniazdko zasilające, Furutech FT-SWS (R), a listwę napięcia zasilającego AC Acoustic Revive RTP-4EU Final; do gniazdka prowadzi osobna linia zasilająca, z kablem Oyaide Tunami, od wydzielonego bezpiecznika AHP Klangmodul III.

Listwa jest na co dzień zasilana przez kabel Acoustic Revive Absolute Power Cord K długości 2,5 m. Filtr Thunder Melody wpiąłem więc pomiędzy tenże kabel i listwę; z filtra do listwy poprowadziłem zwykły kabel „komputerowy”, z którym jest on dostarczany, aby nie wprowadzać do równania kolejnej zmiennej. Państwo mogą wykonać taki test razem ze swoim kablem lub kablem Thunder Melody. Filtr stanął na platformie antywibracyjnej Graphite Audio Classic 100 Ultra.

W trakcie porównań przepinałem całe zasilanie systemu. Ponieważ ponowne rozgrzanie lamp w odtwarzaczu SACD i przedwzmacniaczu wymaga czasu, pomiędzy każdą serią porównań musiały upłynąć dwie minuty. Porównanie miało charakter AAA/BBB/AAA BBB/AAA/BBB, ze znanymi A i B.

» PŁYTY UŻYTE W TEŚCIE ⸜ wybór

• KANKAWA, Organist, T-TOC Records UMVD-0001-0004, Ultimate Master Vinyl, 4 x 45 rpm 180 g LP + CD-R IIα + 24/192 WAV ⸜ 2010 ‖ recenzja → TUTAJ.
• THE BEATLES, With The Bealtes, Parlophone | Apple/Universal Music Group – UICY-80761, SHM-CD ⸜ 1963/2026.
• RUFUS WAINWRIGHT, Rufus Wainwright, Dreamwork Records | UMG Recordings/Tidal, FLAC 16/44,1 ⸜ 1998/?.
• DEEP PURPLE, Pefect Strangers, Polydor UK/Tidal, FLAC 16/44,1 ⸜ 1984/?.

» Japońskie wersje płyt znajdą państwo w sklepie internetowym → CD JAPAN, w którym my również robimy zakupy

»«

PRODUKTY FIRMY Thunder Melody zmieniają dźwięk systemu w wyraźny i jednoznaczny sposób. Podobnie jest z filtrem Noise Wall. Tym razem oprócz zmiany jako takiej, w sensie – poprawy, zauważyłem też ciekawą rzecz: urządzenie to przekonstruowało też sposób, w jaki widziałem wydarzenia na „scenie”.

System z filtrem wpiętym w jego zasilanie zagrał muzykę w delikatniejszy sposób, to raz (mówiąc: „zagrał”, mam na myśli „zmodyfikował dźwięk”). A to dlatego, że wydłużył scenę w głąb. Dźwięk systemu odniesienia, na którym prowadzę testy jest tak ustawiony, aby był namacalny, pełny i gęsty. Ma to się przekładać na jak najlepszy transfer energii, a co za tym idzie – emocjonalność przekazu.

Noise Wall lekko odsunął ode mnie pierwszy plan a jednocześnie poukładał wszystko na scenie w taki sposób, że nie musiało to być już blisko mnie, a i tak miało w sobie ładunek emocji większy niż przedtem. Tyle że emocji stonowanych i ułożonych w „dłuższe ciągi”. Doskonale słychać to było, dla przykładu, w brzmieniu organów Hammonda B-3, na których grał TOSHIHIKO KANKAWA w ˻ 2 ˼ Dear Myself, utworze jego autorstwa, pochodzącym z płyty Organist.

Krążek ten został wydany przez maleńką wytwórnię T-TOC z Japonii i został nagrany w ultrapurystyczny sposób. Co przejawia się w pięknej naturalności dźwięku. Organy, o których mowa, są w tym utworze podane blisko i z niesamowitą energią. Polski filtr tę energię przeniósł dalej w scenę. Nie było to już „tu i teraz”, a bardziej za linią łączącą głośniki. A przecież wrażenie „obecności”, które na tej płycie jest niesamowite, było nawet większe niż wcześniej.

Testowany filtr poprawił również rozdzielczość dźwięku, to dwa. Utwór rozpoczyna się wstępem granym na kontrabasie. Instrument z wyczyszczonym torem zasilania był wyraźniejszy i miał lepiej kontrolowany dół pasma. Jest on na tej płycie dopalony, co brzmi naprawdę świetnie. Ale też wiemy, że to zabieg producentów i że w rzeczywistości kontrabas brzmi w trochę bardziej suchy, mniej „tłusty” sposób. Właśnie w tym kierunku, niewiele – ale jednak, poszedł jego dźwięk z filtrem.

W bardzo podobny sposób odebrałem dźwięk gitary basowej Paula McCartney’a z płyty THE BEATLES With The Bealtes w wersji wydanej właśnie w Japonii. Rzecz w tym, że filtr porządkuje przekaz i pokazuje go w bardziej kontrolowany sposób. To jest przekaz nasycony i pełny, a przy tym bardziej zdyscyplinowany. Więcej się przez to dzieje. Dzięki temu, w nagraniu ˻ 1 ˺ I Saw Her Standing There, wokale Lennona i McCartney’a, umieszczone w prawym kanale, były lepiej, naprawdę o wiele lepiej, definiowane.

Ważniejsze od tych dokładnych definicji wydaje mi się jednak wrażenie, które wyniosłem z odsłuchu tej płyty. A mianowicie, że przestrzeń jest na niej większa niż myślałem i że lepiej się klei pomiędzy tym nienaturalnym rozmieszczeniem głosów i instrumentów w panoramie. Nie mam wątpliwości, że chodzi właśnie o lepszą rozdzielczość. Niby daje to więcej szczegółów, ale nie o nie przecież chodzi. Szczegóły te były bowiem z Noise Wall gęstsze i ważyły więcej niż wcześniej, a nie po prostu głośniej się „odzywały”.

Noise Wall powoduje również, że dźwięk jest bardziej naturalny, to trzy. Nie, żebym narzekał – uwielbiam mój system i lubię słuchać na nim muzyki w dowolnym wydaniu. Tyle tylko, że polski filtr podaje dźwięk w nieco bardziej miękki i bardziej „wyluzowany” sposób niż bez niego. Proszę pamiętać, co mówiłem o definicji i rozdzielczości, żebym był dobrze zrozumiany. Jak pokazał to o wiele lepiej poukładany bas, czy wyraźniejszy, a jednak pokazany nieco dalej w scenie wokal GEORGE’a MICHAELA w ˻ 2 ˺ Fastlove, filtr robi te rzeczy na raz.

To dlatego rozpoczynające utwór ˻ 4 ˺ Spinning The Wheel słowa, gdzieś w podkładzie, wychodzące z ciszy, miały lepszą akcentację i dykcję, były wyraźniejsze, a jednak lepiej „kleiły się” z miksem. Cały utwór wydawał się nieco cichszy, co pozwoliło mi podkręcić siłę głosu na przedwzmacniaczu o 1 dB bez utraty kontroli nad całością, a co dało większy, bardziej dynamiczny dźwięk niż wcześniej.

Wydaje się, że miękkość, o której mówię, a którą dostajemy z polskim produktem, nie jest zmiękczeniem, a wygładzeniem czegoś chropowatego, co wcześniej było w dźwięku, mimo że niczego takiego nie słyszałem. Uzmysłowiło mi to dopiero bezpośrednie porównanie i kilkukrotne przepięcie pomiędzy „z” i „bez”. Co pokazało również, że pasmo z filtrem jest szersze niż bez niego, a mimo to ma się wrażenie cieplejszego dźwięku. Jakby ta zasada porządkowania i lepszej kontroli, którą dostajemy z Thunder Melody rozciągała się na cały dźwięk, niezależnie od tego, czego słuchamy.

Co wyszło w jeszcze mocniejszy sposób, kiedy słuchałem muzyki z odtwarzacza plików. Mimo że sekcja streamingu jest u mnie oddzielona od pozostałej i wpięta w osobne gniazdo sieciowe (!). RUFUS WAINWRIGHT w ˻ 3 ˺ April Fools, niezwykle beatlesowskim utworze, miał wyraźniejszy głos, mimo że został pokazany dalej ode mnie. Nie był już tak jednoznacznie z przodu, a mimo to jego pełnia, gęstość i czytelność były większe.

Podsumowanie

WSZYSTKO O CZYM MÓWIĘ dało dźwięk przyjemniejszy, lepiej definiowany oraz bardziej rozdzielczy. Nawet dość jasne realizacje i remastery, niech to będzie ˻ 5 ˺ A Gipsy’s Kiss z mojej ukochanej płyty DEEP PURPLE Pefect Strangers, zabrzmią lepiej niż bez niego. Nie przez wycofanie góry czy podkreślenie środka pasma, bo filtr tego nie robi. Zadzieje się tak przez większą swobodę dźwięku i przez jego lepsze „odejście”. Wszystko z nim urośnie, ale nie przez powiększenie wolumenu, a przez poprawę różnicowania barw i dynamiki.

Chodzi o przekaz gładki, a gęsty informacyjnie. Ale też przekaz pokazany z większego dystansu niż wcześniej. To jest dźwięk, który rozwija się daleko w głąb sceny i daje jej szerokie rozwinięcie. Instrumenty, które wcześniej były namacalne i na wyciągnięcie ręki będą podciągnięte na i za linię łączącą głośniki. I to jest jedyna rzecz, która nie wszystkim musi przypaść do gustu. Z drugiej strony większość słuchaczy woli taki właśnie przekaz, nie lubi dźwięku „tu i teraz”, a Noise Wall zapewni im to w wyrafinowany sposób. ‖ WP



System referencyjny 2026



Kolumny: HARBETH M40.1 • → TEST
Podstawki: ACOUSTIC REVIVE (custom)
Odtwarzacz plików & zegar taktujący SFORZATO DSP-05 EX & PMC-05 EX → TEST & dysk NAS/przełącznik LAN LUMIN L2 • → TUTAJ
Przedwzmacniacz: AYON AUDIO Spheris EVO • → TEST
Odtwarzacz Super Audio CD: AYON AUDIO CD-35 HF Edition No. 01/50 • → TEST
Wzmacniacz mocy: SOULUTION 710
Stolik: FINITE ELEMENTE Master Reference Pagode Edition Mk II więcej → TUTAJ
Pasywny układ korygujący SPEC Real-Sound Processor RSP-W1EX • → TEST

Okablowanie

Interkonekt: SACD → przedwzmacniacz - SILTECH Triple Crown (1 m) • → TEST
Interkonekt: przedwzmacniacz → wzmacniacz mocy -SILTECH ROYAL SINGLE CROWN • test → TUTAJ
Odtwarzacz plików → przedwzmacniacz -SILTECH ROYAL SINGLE CROWN • test → TUTAJ
Kable głośnikowe: SILTECH Triple Crown (2,5 m) |ARTYKUŁ|
Kabel LAN & filtr LAN: ACOUSTIC REVIVE LAN Quadrant Triple-C, RLI-1GB-TRIPLE-C • test → TUTAJ
Kabel USB: ACOUSTIC REVIVE USB-1.5 PL Triple-C • test → TUTAJ

Zasilanie

Kabel zasilający AC: listwa zasilająca AC → odtwarzacz SACD - SILTECH Triple Crown (2 m) • → TEST
Kabel zasilający AC: listwa zasilająca AC → wzmacniacz mocy - ACOUSTIC REVIVE Power Reference Triple-C (2 m) • → TEST
Kabel zasilający AC: listwa zasilająca AC → przedwzmacniacz - ACOUSTIC REVIVE Power Reference Triple-C (2 m) • → TEST

Kabel zasilający: gniazdko ścienne → listwa zasilająca AC - ACOUSTIC REVIVE Power Reference Triple-C (2,5 m)
Listwa zasilająca: AC Acoustic Revive RTP-4eu FINAL • → TEST

Elementy antywibracyjne

Podstawki pod kolumny: ACOUSTIC REVIVE (custom)
Stolik: FINITE ELEMENTE Master Reference Pagode Edition Mk II • więcej → TUTAJ
Platforma antywibracyjna (pod listwę zasilającą AC): Graphite Audio CLASSIC 100 ULTRA • więcej → TUTAJ
Nóżki antywibracyjne (odtwarzacz SACD): Divine Acoustics GALILEO • test → TUTAJ
Stopy antywibracyjne CARBIDE AUDIO Carbide Base ⸜ przedwzmacniacz & zasilacz przedwzmacniacza • test → TUTAJ

Analog

Przedwzmacniacz gramofonowy:
  • RCM AUDIO Sensor Prelude IC • → TEST
Wkładki gramofonowe:
  • DENON DL-103 | DENON DL-103 SA • → TEST
  • MIYAJIMA LABORATORY Destiny • test → TEST
  • MIYAJIMA LABORATORY Zero • → TEST
  • MIYAJIMA LABORATORY Shilabe • → TEST

Docisk do płyty: PATHE WINGS Titanium PW-Ti 770 | Limited Edition


Słuchawki

  • Magnetostatyczne ⸜ HiFiMAN HE-1000 v2 • → TEST
  • Dynamiczne ⸜ FINAL DX6000 → TEST
  • Dynamiczne ⸜ Sennheiser HD800
  • Dynamiczne ⸜ AKG K701 • → TEST
  • Dynamiczne ⸜ Beyerdynamic DT-990 Pro (old version) • → TEST
  • Douszne (IEM) ⸜ LIME EARS Anima słuchawki IEM → TEST
  • Douszne • bezprzewodowe ⸜ FINAL ZE8000 JIBUN DUMMY HEAD → TEST
Kable słuchawkowe: Forza AudioWorks NOIR HYBRID HPC |MIKROTEST|

strona główna | muzyka | listy/porady | nowości | hyde park | archiwum | kontakt | kts

© 2009 – 2026 HighFidelity, design by PikselStudio