|
NÓŻKI ANTYWIBRACYJNE DIVINE ACOUSTICS
Producent: DIVINE ACOUSTICS |
|
Test
tekst WOJCIECH PACUŁA |
|
No 267 1 lipca 2026 |
|
˻ TEST PREMIEROWY ˼
ZESZŁY MIESIĄC W „High Fidelity” stał pod znakiem testu platformy antywibracyjnej Divine Acoustics Gravity Diamond. Zarówno test, okładka, jak i wywiad z Piotrem Gałkowskim, szefem i konstruktorem, miały uzmysłowić, z jakiego rodzaju producentem, produktem i technologiami mamy do czynienia. Producent – pomysłowy, precyzyjny, uczciwy. Produkt – pomysłowy, precyzyjny, świetny. Technologia – pomysłowa, wymagająca precyzji i bardzo ciekawa.
Platforma, o której była mowa, jest tańszą wersją topowego modelu Cassini. A jednak, jak mówiliśmy w jej teście, to ona jest w tej chwili najbardziej zaawansowanym technologicznie produktem tej firmy. Jest tak dzięki zastosowaniu w uchwytach, do których wkręca się nóżki, systemu odsprzęgania mechanicznego, wprowadzonego właśnie w nóżkach Newton Diamond, a który będzie stopniowo trafiał także do pozostałych modeli. Mowa o technologii Ceragem D (firma stylizuje nazwę na: CeraGem D). ▓ Newton Diamond NEWTON DIAMOND to nóżki antywibracyjne o których producent mówi: „Referencyjne stopy antywibracyjne dla systemów audio najwyższej klasy”. Te „referencyjne” są ciekawym określeniem, ponieważ – czysto formalnie – w ofercie producenta znajdują się one poniżej nóżek Galileo, czyli stopek, które są częścią systemu referencyjnego HIGH FIDELITY. Byłoby więc tak, że choć nominalnie z niższej serii, byłyby Newton Diamond lepszymi nóżkami niż Galileo? Sprawdzimy to. Tu i teraz warto jednak wiedzieć, że był to pierwszy produkt Divine Acoustics, w którym firma ta zastosowała nową technologię odsprzęgania, w której najważniejszym elementem są elementy wykonane z diamentu – poprzednio to były rubiny. ▲ Kilka prostych słów… PIOTR GAŁKOWSKI PO BARDZO POZYTYWNYM przyjęciu przez klientów wzmacniacza Classique opartego na kultowych lampach 300B postanawiałem opracować, bazujące na nim, monobloki, które nazwałem Classique Duo.
‖ Piotr Gałkowski i nóżki Newton Diamond w redakcji „High Fidelity” W STOPKACH ANTYWIBRACYJNYCH Newton Diamond debiutuje nasza najnowsza technologia Geragem D, która oprócz wcześniej stosowanych materiałów, do rozpraszania i wygaszania niechcianych wibracji wykorzystuje najtwardszą znaną człowiekowi substancję – diament.
Stopki Newton Diamond to też odpowiedź na wiele pytań od użytkowników stopek Galileo: „Czy można je zastosować pod głośnikami?” Galileo, ze względu na sposób ich strojenia, który nie jest równoznaczny z poziomowaniem, nie były projektowane jako stopki głośnikowe. Dlatego konieczne było wprowadzenie do oferty stopek typu plug&play, uniwersalnych w zastosowaniu pod urządzeniami jak i pod głośnikami – o zbliżonej do Galileo jakości. Takich, które będą działały nawet pod niewielkim obciążeniem rzędu 1 kg i jednocześnie na tyle wytrzymałych, żeby utrzymały głośnik ważący 120 kg stojący na 4 stopkach.
‖ Wysokość podparcia zmieniamy odkręcając nakrętkę Newtony miały być też odporne na uderzenia – gdy, na przykład, stoją na podłodze i przez przypadek kopniemy je lub wjedzie w nie odkurzacz. Miały też działać na wielu powierzchniach – parkiet, „pływające” panele podłogowe, dywan, wykładzina, półki drewniane. Jak zwykle najmniej efektywnie działać ustawione na szkle lub granicie – to nie są według mnie materiały, które powinno się stosować w audio, na przykład jako półki stolików.
Projektowanie Newtonów zbiegło się też w czasie z projektem systemu antywibracyjnego dla zaprzyjaźnionej z Divine Acoustics innej polskiej marki. Tam, ciężkie, wysokiej klasy urządzenie wymagało kompleksowego podejścia bez stosowania półśrodków. Konieczne było „pójście na całość”. Powstały nowe rozwiązania i powstała też dzięki temu, między innymi, nowa technologia, która właśnie debiutuje w Newtonach. A samo urządzenie jeszcze powstaje, idziemy na całość…
‖ Porównanie nóżek Kepler Evolution (po lewej) oraz Newton Diamond Z założenia Newtony nie miały być konkurencją dla Galileo. To dwa różne od siebie projekty, które różnią się technologią i skupiają uwagę na różnych aspektach brzmienia. Newton Diamond wygrywa jednak uniwersalnością – można zastosować go również pod głośnikami. Dla mnie jest to pierwszy wybór ich miejsca w systemie i często powtarzam to w rozmowach telefonicznych i mailach, bo wiele osób nadal ma przed tym opór, jednocześnie nie mając go przed zastosowaniem antywibracji pod źródłem lub wzmacniaczem. Mam nadzieję, że nowe Newtony Diamond zagoszczą w wielu systemach audio. ‖ PG NEWTON DIAMOND SĄ WIĘC nóżkami antywibracyjnymi (stopami, stopkami, podstawkami). Ich rola polega na redukcji wibracji docierających do produktu, który na nich stoi, jak i minimalizacja oraz „zarządzanie” wibracjami pochodzącymi z samego produktu. Przeznaczone są one zarówno do elektroniki, gramofonów, jak i kolumn głośnikowych. Producent pisze:
Ich działanie opiera się na redukcji szumów generowanych przez wibracje. Newton DIAMOND nie zmieniają charakteru brzmienia – nie ocieplają go ani nie wyostrzają. Zamiast tego odsłaniają to, co wcześniej było ukryte: drobne detale, subtelne informacje przestrzenne i naturalną dynamikę nagrania. Efektem jest bardziej przejrzysty, otwarty i uporządkowany dźwięk, z lepiej kontrolowanymi skrajami pasma.
⸜ Newton Diamond, → DIVINEACOUSTICS.com, dostęp: 25.05.2026. TECHNIKA • Nóżki Newton Diamond z zewnątrz przypominają swojego poprzednika, model Kepler Evolution; Keplery wciąż pozostają w produkcji. Kiedy się przypatrzymy dostrzeżemy jednak różnice w układzie poszczególnych elementów i ich wyglądzie. Wewnątrz, jak mówił Piotr, różnic jest jeszcze więcej.
Na stronie producenta czytamy, że każda stopa Newton Diamond to „precyzyjny układ składający się z ponad 60 elementów”. Kluczową rolę ma odgrywać piętnaście warstw tłumiących, wykonanych z materiałów o „zróżnicowanych właściwościach fizykochemicznych – od metali i niemetali, przez ceramikę i drewno, aż po kamienie szlachetne”. Warstwy te zostały zamknięte w specjalnie zaprojektowanych komorach obudowy wykonanej ze stali szlachetnej i akrylu. Wszystkie elementy są wycinane laserowo i ręcznie wykańczane, a cała konstrukcja pozostaje niemagnetyczna, co ma dodatkowo eliminować ryzyko wpływu na pracę urządzeń audio. Całość wygląda bardzo ładnie i profesjonalnie. Nóżki Newton Diamond bazująca nowej technologii producenta, noszącej firmową nazwę Ceragem D. Ma to być „przełomowe rozwiązanie opracowane w odpowiedzi na granice możliwości tradycyjnych materiałów tłumiących”. I dalej:
W toku badań i testów odsłuchowych doszliśmy do wniosków, że dalszy rozwój w dziedzinie redukcji drgań wymaga zastosowania najtwardszego znanego materiału – diamentu. Tak powstał unikalny układ wykorzystujący mikrodiamenty jako aktywny element kontroli energii drgań. Rezultatem jest najbardziej zaawansowany system kontroli mikrodrgań, jaki kiedykolwiek opracowaliśmy. (Tamże)
Nóżki są zaskakująco kompaktowe, przynajmniej jak na tak złożony system. Ich średnica zewnętrzna wynosi 67 mm, a masa 330 gramów. Mimo to każda z nich jest obliczona na trzydzieści kilogramów obciążenia, co daje dziewięćdziesiąt na trzy i aż sto dwadzieścia na cztery; nóżki są sprzedawane po trzy lub cztery sztuki. Od góry są one zakończone nagwintowanym trzpieniem, który można wkręcać lub wykręcać, dopasowując w ten sposób działanie układu do postawionej na nim masy. Podobny system „tuningu” można znaleźć w nóżkach Galileo. W instrukcji użytkowania tych ostatnich czytamy:
• Podkręcanie w górę (zwiększanie naprężenia): Zwiększa czytelność detali, szybkość i precyzję, ale może odchudzić dźwięk i pozbawić go masy.
• Opuszczanie w dół (luzowanie): Daje brzmienie bardziej nasycone, dociążone i aksamitne, ale może sprawić, że muzyka straci energię i stanie się zbyt wolna. ⸜ Galileo. User manual, → DIVINEACOUSTICS.com, dostęp: 25.05.2026. Trzpień można wkręcić do otworów w urządzeniu lub kolumnach (podstawkach, stolikach), ponieważ są one dostępne w wymiarach od M4 do M12 oraz w wersjach calowych. Można też urządzenie na nich po prostu postawić – w komplecie są specjalne zakończenia. Ich wysokość minimalna z nakrętką wynosi 52 mm, a maksymalna 57 mm.
Nóżki są dostarczane w prostych, niebieskich pudełkach, w których znajdziemy również kluczyk służący do kontrowania nakrętki. Ważne – do odsłuchów powinna ona być odkręcona, a trzpień powinien się lekko uginać we wszystkie strony. ▓ ODSŁUCH JAK SŁUCHALIŚMY • Nóżki antywibracyjne Newton Diamond zostały przetestowane w systemie referencyjnym „High Fidelity”. W czasie testu stały na górnej półce stolika Finite Elemente Master Reference Pagode Edition Mk II. |
Test polegał na odsłuchu odtwarzacza SACD Ayon Audio CD-35 HF Edition, który raz stał na własnych nóżkach – Franc Audio Accessories Ceramic Disc Classic – a następnie na testowanych. Osobno porównałem je z nóżkami Galileo oraz Kepler Evolution. Test miał postać odsłuchu porównawczego AAA/BBB/AA, ze znanymi A i B. Słuchałem zarówno krótkich fragmentów, trwających około jednej minuty, jak i całe utwory.
Osobny odsłuch poświęciłem nóżkom pod podstawami głośnikowymi Acoustic Revive, na których stoją kolumny Harbeth M40.1. W tym teście były one porównywane do innych znakomitych nóżek, Pro Audio Bono PAB Ceramic 60 SN; test → TUTAJ. » PŁYTY UŻYTE W TEŚCIE ⸜ wybór
• SHOTA OSABE PIANO TRIO, Happy Coat, Lasting Impression Music LIM K2HD 031, K2HD CD ⸜ 2002. NAJPIERW KILKA SŁÓW o nóżkach Franc Audio Accessories Ceramic Disc Classic, w które jest wyposażony odtwarzacz Ayon Audio CD-35 HF Edition, z którego korzystam. To nóżki o mocnym, głębokim, energetycznym basie. Niemal wszystkie stopki, może poza dwoma-trzema przypadkami, które z nimi porównywałem na przestrzeni ostatnich dziesięciu, jak nie więcej, lat prezentowały niski zakres lżej, w mniej wypełniony sposób. Nie wszyscy producenci te moje uwagi przyjmowali z godnością, z paroma się przez to pożegnaliśmy.
Ceramic Dics Classic (dalej będę o nich pisał również: CDC) są przy tym podstawami, które dają duży dźwięk. Nie jest on jakoś szczególnie selektywny, pod tym względem już Keplery Divine Acoustics pokazywały coś więcej. Być może dlatego, że wysokie tony są przez CDC prezentowane w mocny sposób, ale nie do końca rozdzielczy. Całość daje jednak fantastyczne rezultaty i jest to dla mnie punkt odniesienia, mimo że Franc Audio Accessories ma w ofercie lepsze konstrukcje. Kiedy jednak pod odtwarzaczem Ayona usłyszałem model Galileo Divine Acoustics, a było to niemal trzy lata temu, wiedziałem, że nie ma odwrotu i że muszą one stać częścią mojego systemu. Słuchając Newton Diamond wróciłem myślami do momentu, w którym Galileo zmieniły dźwięk mojego odtwarzacza. Te niewielkie nóżki robią bowiem z dźwiękiem coś podobnego. Przede wszystkim nie odchudzają go, a nawet go dopalają na dole pasma. Są bardziej selektywne w tym co robią, jednak masa, skala, energia basu, jak w otwierającym płytę SHOTA OSABE PIANO TRIO Happy Coat utworze ˻ 1 ˺ Willow Weep for Me, były większe, bardziej jednoznaczne. Cały dźwięk był z Newtonami D. mocniejszy, a jednocześnie bardziej pastelowy. Nie umiem tego inaczej nazwać, jak „pogodzeniem przeciwności”. Większa masa kojarzy się przecież ze spowolnieniem, a nóżki oferowane przez Piotra Gałkowskiego grają szybko, nawet bardzo szybko. Ta szybkość nie przeradza się jednak w napastliwość. Słuchając miotełek na werblu w ˻ 3 ˺ Moonglow wiedziałem, że jest w nich coś szczególnego, co pozwala na wydobycie mnóstwa informacji w pastelowy sposób. Miotełki o których mowa zostały nagrane mikrofonem ustawionym bardzo blisko, jak zresztą cała perkusja, dlatego są też pokazywane blisko nas, w nieco „naciskający” sposób. Z testowanymi nóżkami tego nie było, Jakby ten „nacisk” został zwolniony, odparowany. Nie anihilowane, a właśnie to, czyli ułożone w stosunku do reszty miksu. Być może, właśnie dzięki wysokiej rozdzielczości – a są to nóżki o rozdzielczości wyjątkowej. Na tyle szczególnej, dodajmy, że zaczyna się z nimi dziać w muzyce coś „więcej”, „mocniej” i bardziej”. Żeby zobaczyć, jak przekłada się to na wokale, sięgnąłem po płytę EVY CASSIDY zatytułowaną Songbird, absolutny klasyk, wydany oryginalnie w 1998 roku, a dwa lata później wznowiony na krążku XRCD24. Choć materiał na tę wersję pochodzi z taśm analogowych, to efekt końcowy w tym wydaniu jest nieco rozczarowujący. Większość utworów brzmi to, po prostu, jasno. Tak, jakby przy remasterze „wyżarzano” dźwięk. Świetnie słychać to, chociażby, w ˻ 2 ˺ Wade in the Water, gdzie zarówno gitara, głos, jak i perkusja brzmią w dość jaskrawy sposób. Hammond zresztą też. Z Newtonami Diamond zadziało się coś, co słyszałem z płytą Shota Osabe, chodzi mi o te miotełki, a jednak mnie to zaskoczyło: dźwięk wciąż był jasny, wciąż lekko przesterowany, a jednak nie był nieprzyjemny. Jak gdyby spod „świdrowania” zostało wydobyte „mięso”. To jest nagranie w dużej mierze monofoniczne, rozstrzelone po kanałach jedynie dzięki instrumentom perkusyjnym. Brzmi też dość płasko dynamicznie. Ale nie z nóżkami o których mówimy. Dźwięk był z nimi ciemniejszy, bardziej dociążony i gęstszy. Wciąż był przy tym jasny, bo takie to jest nagranie, był też dość twardy w uderzeniu, w ataku. Mimo to działo się w nim więcej niż wcześniej, było w nim coś interesującego i to „falowanie”, które jest weń wpisane naprawdę bujało. Nie miałem jednocześnie wrażenia, że coś jest ujednolicane, to zupełnie nie taki produkt. Kiedy więc puściłem ˻ 2 ˺ Eye in the Sky, utwór z płyty THE ALAN PARSONS PROJECT pod tym samym tytułem, w wersji Mobile Fidelity Sound Lab z 2021 roku, dostałem znacznie lżejszy, niemal zwiewny dźwięk. Nie będzie więc tak, że nóżki w teście zagrają wszystko w ten sam sposób. Raczej podkreślą charakter własny nagrań, wydobywając z nich to, co dobre, to co fajne. Z Shota Osabe Piano Trio Happy Coat była to dynamika i bezpośredniość, wraz pełnią, z Evą Cassidy i Songbird chodziło o lepsze ukazanie wypełnienia i wyprowadzenie do tyłu jaskrawości, a z Parsonsem o plastykę. Za każdym razem, również z ˻ 7 ˺ Creep, utworze pochodzącym z płyty Core zespołu STONE TEMPLE PILOTS, dostawałem wszystkiego więcej, ale w lepszy sposób. W tym ostatnim przypadku wyszło to znakomicie, bo i pełnia basu, i jego skupienie i przestrzenność, wszystko to było z Netwonami Diamond ładniejsze, bardziej przekonywające. Mam tę płytę z pierwszego, niemieckiego wydania z 1992 roku i jest ona fantastycznie uzupełniona w niskich rejestrach, co kolejne remastery starały się zmienić. Ale właśnie ta pełnia została z nóżkami, o których mówimy, podkreślona i „dociśnięta”.
NEWTON vs GALILEO • Kiedy Piotr Gałkowski oddawał do testu Newton Diamond mówił, że nie boi się ich porównania z – teoretycznie – lepszymi Galileo. Miał rację. Jakbym nie kochał tych wspaniałości, jakbym się nie rozwodził nad ich budową, konstrukcją i wykonaniem, chwila z nowym modelem i wiadomo, że jest coś w technologii Diamond, co powoduje, że dźwięk jest i rozdzielczy, i selektywny, i wypełniony, równocześnie. Bas w Creep wciąż był mocny i niski, to akurat Galileo robią doskonale. Ale też całość lekko „siadła”. Niewiele, gdyby nie bezpośrednie porównanie i wielokrotne przenoszenie odtwarzacza z jednych nóżek na drugie, pewnie bym tego nie zauważył. A jednak „to” tam jest. Mam wrażenie, że Newtony nasycają dźwięk wypełnieniem, zdejmując z niego wewnętrzny „szczękościsk”. Nóżki referencyjne, z których korzystam, wspaniale zarządzają energią wysokich tonów, z jednej strony dając ciemny dźwięk, ale z drugiej selektywny. Te nowe, testowane są w tym podobne. Z tym, że mają jeszcze większą łatwość w otwieraniu środka pasma na plastykę, wielobarwność i wypełnienie. Głos Cassidy brzmiał z nimi, w porównaniu z Galileo, łagodniej, przyjemniej. Pozostał wciąż jednak jasny jako taki, śpiewany „z gardła”, bo tak przecież jest nagrany. Co robić… Nie wymieniam jeszcze Galileo pod odtwarzaczem, ale nie robię tego tylko dlatego, że za jakiś czas będzie dostępna ich wersja Diamond. Jeślibym ich jednak nie miał, to brałbym Newtony Diamond w ciemno. KOLUMNY • Jedną z próśb Piotra, kiedy rozmawialiśmy o teście jego nowych produktów, było podstawienie Newtonów Diamond pod kolumnami, a konkretnie pod podstawkami Acoustic Revive, na których stoją kolumny Harbeth M40.1. Staram się tego nie robić, zwykle odmawiam grzecznie producentom, świadomy pracy, jaka się z tym wiąże. Testowanie to bowiem wielokrotne porównania. A kolumny lekkie nie są i za każdym razem trzeba je podnieść (samemu), potem znowu i tak dalej. Ale kiedy usłyszałem, co nowe nóżki potrafią pod odtwarzaczem, zrobiłem to. I dobrze, że zrobiłem. Widzą państwo, przywiązuję się do produktów, które mi się podobają i które są częścią systemu referencyjnego „High Fidelity” i to przywiązuję się okrutnie. Szanuję, lubię, rozumiem. Tak też miałem z nóżkami Pro Audio Bono PAB Ceramic 60 SN; test → TUTAJ. W 2020 roku zastąpiły one, po wielu, wielu latach, firmowe nóżki w podstawach, wykonanych dla mnie na zamówienie przez pana Kena Ishiguro. Teraz, choć z żalem, żegnam się z nimi. Nie dlatego że nagle „przestały grać”, albo że nowe nóżki „pozamiatały”. To tak nie działa, bajki to są i manipulacje. Było jednak w dźwięku nóżek Divine Acoustics, co spowodowało, że dźwięk był jędrniejszy, żywszy, wyraźniejszy, elastyczniejszy i mocniej osadzony na niskim basie. A przecież wcześniej wcale mi tego nie brakowało. No i była też szlachetność, w Pro Audio Bono doskonała, tutaj jednak jeszcze o włos lepsza. To było coś! ▒ Podsumowanie NÓŻKI NEWTON DIAMOND firmy Divine Acoustics są jednym z najciekawszych produktów antywibracyjnych, jakie miałem u siebie od lat. Są też Carbide Audio Carbide Base, jeszcze inne, ale też do innych urządzeń. Są Pro Audio Bono, wyjątkowe konstrukcje pana Władysława Skrzypczaka. Są również nowe produkty firmy No Vibration. No i są klasyki w postaci nóżek Franc Audio Accessories. Wszystkie one sprawdzają się i można w nie inwestować w ciemno.
U mnie jednak, w moim systemie, z moimi oczekiwaniami to właśnie Newtony Diamond dają najwięcej tego, czego bym chciał. Czyli rozdzielczość, selektywność, wypełnienie, bas i szlachetność. Doskonale pokazują stereofonię, ale nie idą w stronę sztuczności. Kiedy więc w 0:21 ˻ 3 ˺ Autumn Leaves realizator otwiera kanał wokalu i pogłosów, a gitara z centrum przesuwa się w lewo i w tył, to nie jest to sztuczne, a wiem, że jest wyborem. Wysoka góra jest z testowanymi nóżkami mocna i wyraźna, bo i szum we wspomnianym utworze był wyraźniejszy, czy to kiedy nóżki stały pod odtwarzaczem, czy pod kolumnami. Jest ona również gładka i bogata w harmoniczne, a przez to mniej jednowymiarowa. Gdybym nie porównywał, nie wiedziałbym o tym, bo i Galileo, i PAB Ceramic 60 SN są wspaniałymi produktami. Teraz jednak wiem, dlatego moje kolumny będą odtąd stały na nóżkach Divine Acoustics. ‖ WP
▒ Dane techniczne (wg producenta)
Średnica zewnętrzna: 67 mm
Test powstał według wytycznych przyjętych przez Association of International Audiohile Publications, międzynarodowe stowarzyszenie prasy audio dbające o standardy etyczne i zawodowe w naszej branży; HIGH FIDELITY jest jego członkiem-założycielem. Więcej o stowarzyszeniu i tworzących go tytułach → TUTAJ. |
|
System referencyjny 2026 |
|
![]() ① Kolumny: HARBETH M40.1 • → TEST ② Podstawki: ACOUSTIC REVIVE (custom) ③ Odtwarzacz plików & zegar taktujący SFORZATO DSP-05 EX & PMC-05 EX → TEST & dysk NAS/przełącznik LAN LUMIN L2 • → TUTAJ ④ Przedwzmacniacz: AYON AUDIO Spheris EVO • → TEST ⑤ Odtwarzacz Super Audio CD: AYON AUDIO CD-35 HF Edition No. 01/50 • → TEST ⑥ Wzmacniacz mocy: SOULUTION 710 ⑦ Stolik: FINITE ELEMENTE Master Reference Pagode Edition Mk II więcej → TUTAJ ⑧ Pasywny układ korygujący SPEC Real-Sound Processor RSP-W1EX • → TEST |
|
|
Okablowanie Interkonekt: SACD → przedwzmacniacz - SILTECH Triple Crown (1 m) • → TESTInterkonekt: przedwzmacniacz → wzmacniacz mocy -SILTECH ROYAL SINGLE CROWN • test → TUTAJ Odtwarzacz plików → przedwzmacniacz -SILTECH ROYAL SINGLE CROWN • test → TUTAJ Kable głośnikowe: SILTECH Triple Crown (2,5 m) |ARTYKUĹ| Kabel LAN & filtr LAN: ACOUSTIC REVIVE LAN Quadrant Triple-C, RLI-1GB-TRIPLE-C • test → TUTAJ Kabel USB: ACOUSTIC REVIVE USB-1.5 PL Triple-C • test → TUTAJ |
|
Zasilanie Kabel zasilający AC: listwa zasilająca AC → odtwarzacz SACD - SILTECH Triple Crown (2 m) • → TESTKabel zasilający AC: listwa zasilająca AC → wzmacniacz mocy - ACOUSTIC REVIVE Power Reference Triple-C (2 m) • → TEST Kabel zasilający AC: listwa zasilająca AC → przedwzmacniacz - ACOUSTIC REVIVE Power Reference Triple-C (2 m) • → TEST Kabel zasilający: gniazdko ścienne → listwa zasilająca AC - ACOUSTIC REVIVE Power Reference Triple-C (2,5 m) Listwa zasilająca: AC Acoustic Revive RTP-4eu FINAL • → TEST |
|
Elementy antywibracyjne Podstawki pod kolumny: ACOUSTIC REVIVE (custom)Stolik: FINITE ELEMENTE Master Reference Pagode Edition Mk II • więcej → TUTAJ Platforma antywibracyjna (pod listwę zasilającą AC): Graphite Audio CLASSIC 100 ULTRA • więcej → TUTAJ Nóżki antywibracyjne (odtwarzacz SACD): Divine Acoustics GALILEO • test → TUTAJ Stopy antywibracyjne CARBIDE AUDIO Carbide Base ⸜ przedwzmacniacz & zasilacz przedwzmacniacza • test → TUTAJ |
|
Analog Gramofon
|
|
Słuchawki
|
strona główna | muzyka | listy/porady | nowości | hyde park | archiwum | kontakt | kts
© 2009 – 2026 HighFidelity, design by PikselStudio



























