|
KABEL ZASILAJĄCY AC STAGE III CONCEPTS
Producent: STAGE III CONCEPTS Inc. |
|
Test
tekst WOJCIECH PACUŁA |
|
No 261 1 stycznia 2026 |
FIRMA STAGE III CONCEPT należy do tych niewielkich, specjalistycznych producentów świata high-end, które wypracowały własne rozwiązania i stosują je konsekwentnie w całej swojej ofercie. To korzystanie z przewodników taśmowych ze stopu srebra i palladu w powietrznych lub próżniowych komorach, wielowarstwowe warstwy tłumiące/ekranujące, wykonane na zamówienie wtyczki z polimeru, wyprodukowane w USA, a także wyjątkowe metody tłumienia drgań, sprawiające, że kable tej firmy są duże i ciężkie. A w topowych seriach – bardzo duże i bardzo ciężkie.
Skupienie uwagi tej firmy na technicznych aspektach działalności skutkuje również tym, że nie ma ona nawet swojej strony internetowej, cedując ten obowiązek na swoich dystrybutorów. W USA, a więc rodzimym kraju, zajmuje się tym firma Aaudio Imports, dystrybuująca również takie marki, jak XACT, Ypsilon czy Acapella. Słowacja, Czechy i Polska to z kolei domena firmy Dream Audio, która ma w swojej ofercie nie tylko Sttage III Concept, ale i Ypsilona. Takie podejście jest typowe dla firm małych, często jedno- lub kilkuosobowych, perfekcjonistycznych, wyrosłych ze świata DIY, choć nie tylko. W Polsce byłaby to, dla przykładu, Thunder Melody. Mimo oferowania bardzo kosztownych produktów firmy te nie przypominają swoim działaniem sprawnych producentów z zewnętrznym finansowaniem. Ludziom spoza branży, nie tylko audio, ale generalnie – powtórzę – każdej perfekcjonistycznej, wydają się więc często firmami-krzakami. W rzeczywistości są swego rodzaju awangardą, obmyślając i wdrażając rozwiązania, które tym pierwszym nie przeszłyby przez arkusz kalkulacyjny. Jednym z takich produktów jest testowany kabel zasilający AC Poseidon. ▌ A.S.P. Reference Poseidon Limited Edition FIRMA STAGE III CONCEPTS dzieli swoje kable zasilające na następujące poziomy: Precision – Ultimate – Reference – Statement i Ultimate Statement, gdzie pierwszy jest poziomem „podstawowym”, a ostatni najlepszym, jaki obecnie produkuje. Poseidon należy właśnie do tego ostatniego. To najgrubszy i najcięższy kabel tej jaki testowałem, nie tylko tej firmy, ale w ogóle. Jeśli będzie leżał na podłodze i na podstawkach – nie ma problemu. Jeśli jednak ma zasilać komponenty na wyższych stolikach będzie wymagał specjalnego suportu, jak ciężkie podstawki, wysięgniki itp., inaczej wyrwie urządzenie z jego miejsca. No, chyba że to będą monobloki Hyperion firmy Ypsilon lub inne tego typu. Przesada? Można tak na to popatrzeć, podobnie jak postrzegamy w ten sposób kolumny wyższe od nas i wielokrotnie od nas cięższe, wzmacniacze o wadze kilkudziesięciu kilogramów i inne tego typu produkty audio. To „pompowanie” rozmiaru i wagi ma jednak uzasadnienie techniczne, również w przypadku kabli. Można bowiem modelować ich zachowanie szumowe i elektromagnetyczne oraz zmieścić bardzo złożone rozwiązania w całkiem znośnym pod względem rozmiarów kablu. Niech przykładem będzie mój Siltech Triple Crown. Jeśli jednak robimy wszystko na piechotę, osiągnięcie podobnych wyników wymaga rozwiązania problemów w klasyczny sposób. Czyli przez prowadzenie przewodów w grubych izolatorach, otaczanie ich grubymi warstwami tłumiącymi drgania oraz wielokrotnego ekranowania, a także stosowanie przewodów o niskiej rezystancji. To dlatego Poseidon jest tak duży, tak ciężki, tak inny od większości kabli na rynku. W Polsce, przypomnijmy, podobnie myśli firma KBL Audio, oferująca serię Extrema. O swoim topowym kablu firma Stage III Concept pisze:
Historia Poseidona rozpoczęła się od niewielkiej grupy klientów w USA, którzy stworzyli najwyższej jakości systemy i korzystali z topowego okablowania Stage III, w tym pełnego zestawu kabli zasilających Leviathan. Zwrócili się do firmy z pytaniem, czy istnieją jakieś możliwości poprawy zasilania, które mogłyby potencjalnie podnieść jakość dźwięku i uwolnić dodatkowe informacje z ich systemów.
Firma Stage III postanowiła zbudować prototyp kabla o najwyższej jakości, bez względu na koszty, i przetestować go w swoich systemach. Testy odsłuchowe miały wykazać, czy projektowanie kabli zasilających na tym poziomie jest warte wysiłku i kosztów. Prototypy zostały ukończone kilka miesięcy później, przewieziono je do owych systemów i przeprowadzono testy odsłuchowe z udziałem właścicieli oraz niezależnego panelu odsłuchowego. Wyniki były tak jednoznaczne, że nowe kable zostały wprowadzone do produkcji jako seria Poseidon. ⸜ za: Stage III Concepts Poseidon, → NIRVANASOUND.com, dostęp: 9.12.2025. Jak zaraz ten amerykański producent dodaje, kabel ten jest przeznaczony „dla niewielkiej liczby audiofilów” i że jest on „bardzo ciężki, bardzo drogi”, a koszt materiałów, z których jest wykonany, „jest po prostu niewiarygodny”. Ręczne wykonanie każdego kabla zajmuje, jak czytamy, wiele tygodni, a technologie zastosowane w Poseidon są nie tylko unikalne dla Stage III, ale także „nigdy nie były stosowane przez żadną inną markę”.
Kable zasilające A.S.P. Poseidon są zbudowane z trzech niezależnych biegów: dodatniego, ujemnego i neutralnego, które łączą się od strony wtyków Schuko i IEC. Łączówki te wykonano z włóknistych polimerów. Są one również tłumikami drgań, dlatego mają precyzyjną budowę i są skręcane wieloma wkrętami imbusowymi. Geometria zewnętrzna jest od razu widoczna: to spiralnie skręcone biegi, co ma niwelować wpływ zakłóceń na napięcie zasilające, ale także izolować od niego system audio. To ważne, dlatego właśnie nazywa się to „zasadą ostatniego metra”. To jedyna seria tego producenta, w której jako podstawowy dielektryk wykorzystywana jest próżnia (ok. 675 mm Hg). A ta jest, jak wiadomo, najlepszym dielektrykiem, jaki znamy. Od zewnątrz przewodniki są chronione dielektrykiem nylonowym i teflonowym oraz rdzeniem wewnętrznym FEP. FEP to fluorowany etylen-propylen, tworzywo sztuczne stosowane jako materiał izolacyjny/osłonowy kabli, znane z doskonałej odporności chemicznej, termicznej i elektrycznej. Tłumienie zapewnia również ciężka warstwa wykonana ze stopu HDA o bardzo wysokiej gęstości, ferrytu i granulek krzemionki/ceramiki, która otacza przewodniki. Mamy więc trzy indywidualnie izolowane komory próżniowe, tłumione i ekranowane w konfiguracji skręconej spirali. W każdym biegu są trzy wiązki, po dwie, przewodników taśmowych. Razem daje to więc osiemnaście taśm. Są one poddane obróbce kriogenicznej, a wykonuje się je w specjalnym procesie powolnego wytłaczania; te srebrno-palladowe przewodniki taśmowe noszą firmową nazwę AeroStrandUltra. Są one wielowarstwowo ekranowane. Najpierw folią H.D.A. (High Density Alloy), następnie srebrną plecionką i wreszcie zewnętrzną osłoną o firmowej nazwie ASPIS, będącą karbonizowanym nylonem i platerowaną miedzią. Folia H.D.A., jak zapewnia producent, jest „w 100% odporna na promieniowanie”. Do tego dochodzą prowadzone indywidualnie grube, wykonane z posrebrzane przewody uziemiające owinięte folią miedzianą HDA o – powtarzam za producentem – „ultrawysokiej gęstości”, na który nakładana jest warstwa z granulkami z ferrytu oraz warstwa mechaniczna z krzemionki tłumiąca oraz ekranująca tylko ten jeden przewód. Kabel jest zakończony ręcznie wykonanymi, opatentowanymi wtykami polimerowo-włóknistymi z dodatkiem ceramiki. Podobnie jak same przewodniki w kablu, tak i zakończenia są poddane obróbce kriogenicznej. Ich elementy przewodzące to stop srebra o nazwie firmowej HYPERION platerowany platyną.
To wyjątkowo złożona struktura mechaniczna i elektryczna. Dodam, że kabel przychodzi do nas w plastikowej, wytrzymałej walizce. ▌ ODSŁUCH ⸜ JAK SŁUCHALIŚMY • Kabel Stage III Concepts Poseidon zasilał w czasie odsłuchu odtwarzacz Ayon Audio CD-35 HF Edition (№ 1/50) i porównywany był do mojej referencji, kabla zasilającego Siltech Triple Crown. Test polegał na porównaniu AA/BB/A, ze znanymi A i B, przy użyciu krótkich, dwuminutowych sampli z danej płyty.
Obydwa kable wpięte były do listwy zasilającej AC Acoustic Revive RPT-4EU Final, która z kolei zasilana była przez 2,5-metrowy kabel AC Audio Revive Absolute Power Cord-K. Ten z kolei podłączony był do gniazdka ściennego Furutech NCF, do których prowadzi osobna linia zasilająca z własnym bezpiecznikiem firmy HPA. Linia ta wykonana jest z 6-metrowego odcinka kabla Oyaide Tunami Nigo. |
» PŁYTY UŻYTE W TEŚCIE ⸜ wybór
⸜ MILES DAVIS, Kind of Blue, Columbia Records/AudioNautes Recordings AN 2405 KD, Crystal Disc CD ⸜ 1959/2023. JUŻ SIĘ ZDĄŻYŁEM do tego przyzwyczaić, ale na takim poziomie chyba tego jeszcze z kablami Stage III Concept nie miałem: to niebywale dystyngowany dźwięk. A przy tym organiczny i wybitnie rozdzielczy. To dla niego uformowano wyrażenie, które wielu audiofilów i większość producentów doprowadza do szału: muzykalny. Jest ono problematyczne ze względu na swoją nieokreśloność. Z drugiej jednak strony dobrze wyraża emocje, które taka prezentacja dźwięku wywołuje. A z emocjami ludzie techniki radzą sobie wyjątkowo słabo i słabo je potrafią opisać, stąd owa niechęć.
Poseidon jest więc muzykalny. Bez żadnych „ale”. W tym sensie, że puszczając kolejne utwory wchodziłem w ich własny świat. Za każdym razem inny, za każdym razem ekscytujący. Jak wtedy, kiedy słuchałem ˻ 4 ˺ All Blues z płyty Kind of Blue MILESA DAVISA. Wydana w 1959 roku, w 2023 zyskała perfekcyjny cyfrowy wyraz w postaci krążka Crystal Disc wytwórni Audionautes Recordings. Plastyka, głębia, różnicowanie barwowe, dynamika, ale przede wszystkim jakaś taka naturalna wewnętrzna dźwięczność tego nagrania była z kablem ze Stanów na tym samym poziomie, co z moim Siltechem Triple Crown. Holenderski kabel gra nieco bardziej selektywnie, z kolei kabel w teście delikatnie zmiękcza atak, przez co wszystko wydaje się bardziej plastyczne, głębsze i płynniejsze. Obydwa kable są jednak ciemne. O tym aspekcie dźwięku high-end pisałem wielokrotnie, w tym w poświęconym mu wstępniaku, jego założenia powinny być więc państwu znane. Jeśli nie, zachęcam do lektury; więcej → TUTAJ. W każdym razie Poseidon gra ciemno. Jeśli u kogoś on czy Siltech brzmią jasno, to – tak wynika z mojego doświadczenia – system gra jasno, nie one. I jestem co do tego w pełni przekonany, to nie jest prowizoryczne założenie. Ale też musi to być dźwięk żywy i dynamiczny, jak z kablem w teście. Nabijająca w prawym kanale na blachach rytm perkusja musi być mocna, musi mieć wagę, nawet jeśli to głównie wysokie tony. Uderzający pod spodem, co jakiś czas, werbel też powinien mieć energię, którą z kablem Louisa Fuentesa miał jak ta lala. Różnicowanie, jakie ta łączówka zapewnia jest bowiem wybitne. Na tyle dobre, że z dobrym nośnikiem, a Crystal Disc jest nośnikiem wybitnym, otwiera się przed nami realne okno do innego świata. Dziewięć lat później po Davisie, 23 stycznia 1968 roku, powstaje płyta What Is This Thing Called Love KAZUO YASHIRO TRIO, którą w 2014 roku w ramach serii „Dig Deep Columbia” na krążku Blu-spec CD wydało Sony. Za dźwięk na niej odpowiada pan Okihiko Sugano; więcej o tym producencie → TUTAJ. Jej dźwięk jest znacząco odmienny od płyty Davisa, bo ma wyraźnie węższe pasmo przenoszenia, blachy są schowane, a kontrabas nie jest aż tak wypełniony. Całość jest po prostu mniejsza. Ale i ta płyta zabrzmiała zjawiskowo naturalnie i wiarygodnie. Co pokazało już pierwsze, tytułowe nagranie ˻ 1 ˺ What Is This Thing Called Love. W audio nie chodzi bowiem o jak najlepsze oddanie poszczególnych aspektów dźwięku, bo to nigdy nie uda się w 100%, a o takie ich podanie, aby przekazać emocje, które obudzą coś również i w nas. To prawdziwa sztuka, podczas kiedy przekazywanie dźwięków jest rzemiosłem ważnym, potrzebnym, ale służebnym. Z kablem z USA ta różnica był a niezwykle czytelna, bo to też i czytelny kabel. To było żywe, gęste granie. Wspomnianej płyty można było słuchać bardzo głośno, a za każdym podgłośnieniem odkrywała jakiś kolejny aspekt brzmienia. Pan Sugano dopiero rozpoczynał swoją podróż w świecie dźwięków, bo mistrzostwo osiągnął w latach 70. w ramach swojej wytwórni Audio Lab. Records. Ale już tutaj słychać coś, co za pomocą Poseidona wyszło momentalnie: wiarygodność. Wprawdzie powinienem już dawno wtrącać do tekstu wskazówki mówiące o barwie czy scenie dźwiękowej, ale ważniejsze jest dla mnie to, co napisałem. Nie dlatego, że klasyczne aspekty dźwięku nie są ważne. Kabel Stage III Concept jest jednak na tyle wyrafinowanym produktem, że są one nieco schowane pod muzyką. Ale są. Z czym wróćmy do roku 1959. Ukazuje się wówczas płyta Ella Fitzgerald Sings Sweet Songs for Swingers nagrana w ‘58 i ’59 podczas sesji studyjnych z orkiestrą prowadzoną przez Franka De Vola.
Niebywałe, ale jej pierwsza cyfrowa reedycja pochodzi dopiero z 2003 roku i nigdy potem nie została wznowiona. Ale otrzymała wspaniałą oprawę: to płyta z okładką typu mini LP w „japońskich” rozmiarach, a nie bieda-sleeve card z późniejszych lat, z obi oraz płytą wsuwaną do pokrowca z bawełny. A przecież powstała w Europie (!). I świetnie brzmi. Z amerykańskim kablem słychać było – ach, jak dobrze to było słychać – że gra on po cieplejszej stronie spektrum niż Siltech. W tym sensie, że nie ocieplając niczego pokazuje bardziej uładzony, gładszy dźwięk. Wokal Fitzgerald nagrany jest tu z nieco podniesioną częścią wyższego środka, którą Poseidon wygładził. Ale nie zagładził. To wciąż było otwarte, mocne granie. Zarówno blachy perkusji, jak i dęciaki miały wagę, energię i „power”. To był ten sam poziom ekspresji co referencyjnego kabla, ale skierowany w nieco inny punkt. To, co wydaje mi się ważne w kontekście Poseidona, to sposób ukazywania instrumentów w relacji do siebie i słuchacza. Testowany kabel pokazuje je dość blisko i stara się oddać ich płynność, bez wyraźnego rozdzielania. Mamy więc niezwykle przyjemne, wybitnie gładkie dźwięki, ze źródłami podawanymi blisko nas. Nie za blisko, to nie jest wypychanie ich przed kolumny. Ale kiedy na scenie słychać pierwsze przebiegi po instrumentach zapowiadające w ˻ 1 ˺ Intro płytę ARNE DOMNÉRUSA Jazz At The Pawnshop, to jesteśmy blisko sceny, niemal przed nią. Również i to nagranie znalazło się w katalogu Audionantes Recordings i jest już dostępne na płycie Crystal Disc. Ta wersja wciąż jednak do mnie nie dotarła, dlatego muzykę gram z płytki Master CD-R wypalonej dla mnie przez Fabio Camorani, jej szefa. Testowany kabel zasilający pokazał jej wybitną naturalność, dynamikę i perspektywę. Dźwięk był bliżej mnie niż z Siltechem, ale był równie dynamiczny. Główna różnica polegała na zmianie perspektywy, nie klasy. Kabel z USA gra fantastycznie nasyconym dźwiękiem o wybitnej dynamice. Jednocześnie preferuje dźwięk bezpośredni od odbitego i pogłosów. Te są czytelne, nie ma wątpliwości, że zsamplowany werbel w wersji ˻ 1 ˺ Policy of True DEPECHE MODE pochodzącej z maxi-CD ma nałożoną bramkę, która go szybko gasi, ale pozostawia krótki pogłos, coś jak perkusja Phila Collinsa. To skupienie naszej uwagi na tym, co jest „tu i teraz”. Cały kawałek został zagrany trochę, jak z winylu, to jest ciepło, z nasyconym środkiem i plastycznie. Blachy w lewym kanale, powtarzane w prawym były jasne, to taka wersja. Ale nigdy zbyt jasne, ani tym bardziej męczące. Wokal Dave’a Gahana, wmiksownay naprawdę głęboko, był nieco bliżej niż z Siltechem. Nie z blisko, ale po prosu – bliżej. Ani to lepiej, ani gorzej, a inaczej. ▌ Podsumowanie MOŻE POWINIENEM OD TEGO ZACZĄĆ, ale chciałem najbardziej smakowity kąsek pozostawić na koniec. Chodzi o to, że amerykański kabel każdą muzykę gra z pełnym zaangażowaniem. Ale i pełną kontrolą. W tym sensie, że nie dopuszcza do rozjaśnień, nierówności wygładza, a płaskie dynamicznie nagrania uplastycznia. To nie są dodatkowe informacje, ale słychać to tak, jakby dźwięk był z nim gęstszy, a przez to ładniejszy.
Pomyślałem o tym w pierwszym momencie, kiedy w ˻ 3 ˺ Twenty-something duetu PET SHOP BOYS automatyczna perkusja nabiła na werblu ten charakterystyczny rytm. To było głębokie, płynne brzmienie z pozostawioną wyraźną wyższą średnicą i mocnym atakiem werbla, ale z szeroką panoramą i naprawdę niskim zejściem basu. Ten jest miękki w naturze, a kontrolowany w strukturze. Czyli nie napiera, ale jest świetnie kontrolowany. I schodzi bardzo nisko. To znakomity kabel, jeden z najlepszych na świecie, grający na poziomie mojego Siltecha, z dodatkową słodkością w ataku. Naprawdę wyjątkowy, topowy produkt do wyjątkowych, topowych systemów audio. ● Dystrybucja w Polsce
DREAMAUDIO
Test powstał według wytycznych przyjętych przez Association of International Audiohile Publications, międzynarodowe stowarzyszenie prasy audio dbające o standardy etyczne i zawodowe w naszej branży; HIGH FIDELITY jest jego członkiem-założycielem. Więcej o stowarzyszeniu i tworzących go tytułach → TUTAJ. |
|
System referencyjny 2026 |
|
![]() ① Kolumny: HARBETH M40.1 • → TEST ② Podstawki: ACOUSTIC REVIVE (custom) ③ Odtwarzacz plików & zegar taktujący SFORZATO DSP-05 EX & PMC-05 EX → TEST & dysk NAS/przełącznik LAN LUMIN L2 • → TUTAJ ④ Przedwzmacniacz: AYON AUDIO Spheris EVO • → TEST ⑤ Odtwarzacz Super Audio CD: AYON AUDIO CD-35 HF Edition No. 01/50 • → TEST ⑥ Wzmacniacz mocy: SOULUTION 710 ⑦ Stolik: FINITE ELEMENTE Master Reference Pagode Edition Mk II więcej → TUTAJ ⑧ Pasywny układ korygujący SPEC Real-Sound Processor RSP-W1EX • → TEST |
|
|
Okablowanie Interkonekt: SACD → przedwzmacniacz - SILTECH Triple Crown (1 m) • → TESTInterkonekt: przedwzmacniacz → wzmacniacz mocy -SILTECH ROYAL SINGLE CROWN • test → TUTAJ Odtwarzacz plików → przedwzmacniacz -SILTECH ROYAL SINGLE CROWN • test → TUTAJ Kable głośnikowe: SILTECH Triple Crown (2,5 m) |ARTYKUĹ| Kabel LAN & filtr LAN: ACOUSTIC REVIVE LAN Quadrant Triple-C, RLI-1GB-TRIPLE-C • test → TUTAJ Kabel USB: ACOUSTIC REVIVE USB-1.5 PL Triple-C • test → TUTAJ |
|
Zasilanie Kabel zasilający AC: listwa zasilająca AC → odtwarzacz SACD - SILTECH Triple Crown (2 m) • → TESTKabel zasilający AC: listwa zasilająca AC → wzmacniacz mocy - ACOUSTIC REVIVE Power Reference Triple-C (2 m) • → TEST Kabel zasilający AC: listwa zasilająca AC → przedwzmacniacz - ACOUSTIC REVIVE Power Reference Triple-C (2 m) • → TEST Kabel zasilający: gniazdko ścienne → listwa zasilająca AC - ACROLINK Mexcel 7N-PC9500 (2 m) • → TEST Listwa zasilająca: AC Acoustic Revive RTP-4eu ULTIMATE • → TEST |
|
Elementy antywibracyjne Podstawki pod kolumny: ACOUSTIC REVIVE (custom)Stolik: FINITE ELEMENTE Master Reference Pagode Edition Mk II • więcej → TUTAJ Platforma antywibracyjna (pod listwę zasilającą AC): Graphite Audio CLASSIC 100 ULTRA • więcej → TUTAJ Nóżki antywibracyjne (przedwzmacniacz liniowy): Pro Audio Bono PAB CERAMIC 70 UNI-FOOT • test → TUTAJ Nóżki antywibracyjne (odtwarzacz SACD): Divine Acoustics GALILEO • test → TUTAJ Stopy antywibracyjne CARBIDE AUDIO Carbide Base ⸜ przedwzmacniacz & zasilacz przedwzmacniacza • test → TUTAJ |
|
Analog Przedwzmacniacz gramofonowy:
Docisk do płyty: PATHE WINGS Titanium PW-Ti 770 | Limited Edition |
|
Słuchawki Wzmacniacz słuchawkowy: Leben CS-600X • test → TUTAJPlatforma antywibracyjna (pod wzmacniaczem): Kryna PALETTE BOARD PL-TB-Cu-TP • test → TUTAJ Kabel zasilający (wzmacniacz): Acrolink 8N-PC8100 PERFORMANTE NERO EDIZIONE № 1/15 • więcej → TUTAJ Słuchawki:
|
strona główna | muzyka | listy/porady | nowości | hyde park | archiwum | kontakt | kts
© 2009 HighFidelity, design by PikselStudio,
serwisy internetowe: indecity




















