pl | en

No. 215 Marzec 2022

Wstępniak

tekst WOJCIECH PACUŁA
zdjęcia Wojciech Pacuła


No 215

1 marca 2022

„A WIĘC WOJNA!”

A WIĘC WOJNA! Z dniem dzisiejszym wszelkie sprawy i zagadnienia schodzą na plan dalszy. Całe nasze życie publiczne i prywatne przestawiamy na specjalne tory. Weszliśmy w okres wojny. Cały wysiłek narodu musi iść w jednym kierunku. Wszyscy jesteśmy żołnierzami. Musimy myśleć tylko o jednym: walka aż do zwycięstwa”.

YMI SŁOWAMI 1 WRZEŚNIA 1939 o godz. 6:30, przerywając planowy program radiowy, spiker ZBIGNIEW ŚWIĘTOCHOWSKI wygłosił w Radiu Polskim komunikat informujący o rozpoczęciu II wojny światowej. Znamy je, bo przez lata były motywem przewodnim obchodów rocznicy jej wybuchu. Dzisiaj są one prawdziwe dla naszych sąsiadów zza miedzy, Ukraińców. Na jeden naród napadł inny. Wojna ta prowadzona jest pod hasłami „wyzwolenia” i „samostanowienia”. I wygłasza je człowiek, który zrobił wszystko, aby je w swoim kraju zniszczyć, zdusić i – najlepiej – o nich zapomnieć.

Dzisiaj ONI, jutro MY, nie ma się co łudzić, usłyszeliśmy to wyartykułowane wprost przez władcę Kremla. Wiele zależy teraz od reakcji świata, a przede wszystkim USA, NATO oraz Unii Europejskiej. Pierwsze kroki zostały już podjęte, jednak coś w nas woła, że to za mało, że za wolno, że powinno boleć! Nie wiemy, jak się to wszystko potoczy, wiemy jednak, że w dużej mierze jesteśmy bezsilni. Możemy pomagać w miarę swoich możliwości, naciskać na naszych radnych, posłów, przedstawicieli, aby coś w tej sprawie robiło państwo polskie, samorządy itd. To jednak wielka polityka, dlatego mamy wrażenie, że nie zależy ona od nas.

W nas samych zapala się więc światełko zemsty. Co jest dla nas dostępne najłatwiej, najprościej? – Odwrócenie się od Rosjan, kancelowanie, wymazywanie wszystkiego, co rosyjskie z przestrzeni publicznej. Czujemy niemalże fizyczną nienawiść do ludzi rosyjskojęzycznych i – to jej przedłużenie – do tego, co z Rosją związane, także w kulturze. Nie mnie rozsadzać, co jest dobre, a co złe, tym bardziej, że siedzę bezpiecznie – póki co – w domu, mam co jeść, mam prąd, wodę i gaz.

Chciałbym jednak zwrócić uwagę na to, że agresja państwa rosyjskiego nie jest równoznaczna z agresją Rosjan, a przynajmniej nie do końca. W tej chwili, w chwili emocji trudno te dwie rzeczy od siebie oddzielić, ale spróbujmy pomyśleć o tym w ten sposób: gdybyśmy chcieli wymazać kulturę krajów-agresorów, krajów, z których wywodzili się zbrodniarze wojenni, nie słuchalibyśmy Bacha, Beethovena i Wagnera z jednej strony, a z drugiej Czajkowskiego i Szostakowicza, nie czytalibyśmy Manna i Dostojewskiego, a cała kultura Japonii powinna być przez nas zaorana i zapomniana.

Nie da się wymazać kultury rosyjskiej z naszej przestrzeni mentalnej, z naszej kultury. Nie da się z języka polskiego wyrzucić słów, a często całych wyrażeń, które wrosły w nas i które uznajemy za „swoje”, ze sztandarowym „koniec końców” będącym kalką rosyjskiego „в конце концов”. Nie przestaniemy słuchać rosyjskich kompozytorów, rosyjskich artystów, nie spalimy książek pisanych oryginalnie cyrylicą. Ludzie to nie jest bowiem to samo, co państwo, niezależnie od tego, co nacjonaliści wszystkich krajów starają się nam wmówić.

Powiem więcej, to właśnie czas na słuchanie muzyki i czytanie literatury. Kultura łagodzi lęk i minimalizuje stres. A sianie lęku, straszenie jest głównym celem wszystkich ch…ów, wszystkich autokratów tego świata. Nie dajmy im tej satysfakcji. Róbmy swoje, żyjmy – na ile to się da – normalnie, nie zapominając o Ukrainie i Ukraińcach. Po kolejnych kryzysach ten jest kolejnym, w którym muzyka może nas ocalić, przynamniej jeśli chodzi o naszą psychikę. Słuchajmy więc jak najwięcej i jak najczęściej, będziemy przez to mocniejsi.

W czwartek, 24 lutego ok. godz. 5 rano granica państwowa Ukrainy została zaatakowana przez wojska rosyjskie z Rosji i Białorusi. Zapamiętajmy tę datę. To pierwsza europejska wojna w XXI wieku i w dodatku niezwykle niebezpieczna, bo agresorem jest potęga atomowa. Powtórzmy: dzisiaj ONI, jutro MY, dlatego nie ma już ONI i MY, jesteśmy w tym razem, wszyscy jesteśmy MY…

WOJCIECH PACUŁA
redaktor naczelny

Kim jesteśmy?

Współpracujemy

Patronujemy

Nasi autorzy publikują teksty w magazynach: „Enjoy the Music.com”, „Positive-Feedback.com”, „HiFiStatement.net” oraz „Hi-Fi Choice & Home Cinema. Edycja Polska”.

"High Fidelity" jest miesięcznikiem poświęconym zagadnieniom wysokiej jakości dźwięku. Pismo ukazuje się nieprzerwanie od 1 maja 2004 roku. Do października 2008 roku nosiło tytuł "High Fidelity OnLine". W listopadzie 2008 roku zostało zarejestrowane pod nowym tytułem.

"High Fidelity" jest magazynem internetowym, tj. ukazuje się wyłącznie w sieci. Od kilku lat publikujemy materiały zarówno w języku polskim, jak i angielskim - te można czytać TUTAJ. Dzięki tym ostatnim docieramy do czytelników na całym świecie - statystyki pokazują, że czytają nas ludzie w niemal każdym kraju na świecie.

Raz w roku drukujemy jeden, wybrany test - ten unikatowy, kolekcjonerski druk otrzymują odwiedzający wystawę Audio Show w listopadzie każdego roku.

"High Fidelity" należy do dużej rodziny światowych pism internetowych, współpracujących z sobą na różnych poziomach. W USA naszymi partnerami są: „EnjoyTheMusic.com” oraz „Positive-Feedback Online”, a w Niemczech „HiFiStatement.net”. Przez lata recenzje ukazywały się także w piśmie "6moons.com" (Szwajcaria).

Jeśli chcą państwo skontaktować się z którymś z naszych autorów, prosimy wybrać odpowiedni e-mail z zakładki KONTAKT.

positive-feedback linia hifistatement linia Net Audio


Audio Video show


linia
Vinyl Club AC Records
linia
Audio Video show