WKŁADKA GRAMOFONOWA MC Ortofon
Producent: ORTOFON |

Test
tekst WOJCIECH PACUŁA |
![]() |
No 255 1 lipca 2025 |
JEDEN Z NAJSTARSZYCH, wciąż działających producentów wkładek gramofonowych (1918), pionier w dziedzinie głowic tnących acetat wyposażonych w ruchomą cewkę (1947), a zaraz potem pierwsza firma na świecie oferująca wkładki Moving Coil (1948), firma łącząca klasyczną wiedzę i niemal vintage’owe produkty (seria SPU, 1958) z supernowoczesnymi – to pierwsza firma audio, która do stworzenia korpusu wkładki gramofonowej użyła technologii selektywnego topienia laserowego (SLM, A90, 2009) – jedna z najbardziej znanych firm tego typu na świecie itd. – proszę sobie wybrać cokolwiek, a będzie to prawda. Każdy z tych punktów byłby dla innych producentów perłą w koronie. Dla Ortofona to po prostu „kolejny dzień w pracy”. ![]() Firma powstała w październiku 1918 roku. Założyło ją dwóch inżynierów, AXEL PETERSEN oraz ARNOLD POULSEN. Swoją firmę nazwali Electrical Phono Film Company. Jak widać, w owym czasie zajmowała się ona opracowywaniem sposobu nagrywania i synchronizowania dźwięku z filmem, odnosząc na tym polu niemałe sukcesy. W 1946 roku jej nazwę zmieniono na FonoFilm Industry A/S, a rok później w ramach tej samej firmy założono spółkę handlową Ortofon A/S. Jej pierwszymi produktami były głowice tnące acetat wyposażone w ruchomą cewkę. Na początku produkowano ich wersje monofoniczne, a później także stereofoniczne. W 1948 powstaje pierwsza wkładka typu MC, a naturalnym następstwem rozwoju oferty w tym kierunku było rozpoczęcie prac nad wkładką stereofoniczną. W rezultacie intensywnych prac już w 1959 zaprezentowano wkładkę SPU (SPU = stereo pick-up), o której już wspomnieliśmy. W 1969 na rynek trafia pierwsza wkładka z ruchomym magnesem, model M 15, a w 1977 model MC 20. ▌ MC X10 WKŁADKA GRAMOFONOWA ORTOFON MC 10 została zaprojektowana w drugiej połowie lat 70. Była częścią serii wkładek Ortofon, w skład których wchodziły również modele MC 20 i MC 20 Super. Z czasem dodano do nich najdroższy model MC 30 i jego odmianę MC 30 Super. Do wszystkich modeli w późniejszych latach wprowadzono poprawki, dzięki którym otrzymaliśmy ich wersje Mk II. To jedna z najdłużej produkowanych bez przerwy serii wkładek Ortofona. ![]() Ich najnowsze wersje przynosi seria MC X, wprowadzona do sprzedaży w maju tego roku, w czasie wystawy High End w Monachium. W serii znalazły się, jak się można domyśleć, modele MC X10, MC X20 oraz MC X30. Po raz pierwszy w serii MC mamy też jeszcze droższy model, MC X40. Seria ta, jak czytamy w materiałach prasowych, stanowi „kamień milowy w inżynierii analogowego dźwięku, łącząc nowoczesne materiały i precyzyjną konstrukcję z legendarną jakością Ortofona”. Czytamy dalej:
Jak sugerował wówczas producent, MC X10 ma być „idealnym punktem startowym” dla miłośników winyli. Podobnie, jak wszystkie poprzednie iteracje, model ten został wyposażony w igłę o eliptycznym szlifie, „zapewnia klarowność i szczegółowość dźwięku, przybliżając słuchacza do muzyki już od pierwszych nut”. Droższe modele różnią się od niej właśnie szlifem igły – w MC X20 to Nude Elliptical, w MC X30 Nude Fine Line, a we flagowym modelu z serii MC X to igła o szlifie Nude Shibata, w dodatku osadzona na borowym wsporniku. ![]() „Na papierze”, czyli w pomiarach, wszystkie kolejne wkładki „10” z serii „MC” wyglądają niemal identycznie. Ortofon podaje dane dla MC 10 Mk II, z których wynika, że nacisk jest identyczny z MC X10 i wynosi 2 g, podobnie jak pasmo przenoszenia (10 Hz – 20 kHz). Szlif igły jest taki sam i zapewne sama igła również pozostała bez zmian, ponieważ jest eliptyczna, a jej promienie wynoszą (r/R): 8/18 µm. Nieco inna jest natomiast podatność, nieco mniejsza (15 vs 13 µm/mN) w MC X10, co może wynikać z zastosowania innej gumy na której zawieszono wspornik. Ten zresztą jest taki sam, jak wcześniej. Nowa wkładka ma za to znacznie wyższe napięcie wyjściowe, 0,4 mV wobec 0,1 mV w starszej wersji. Lepsza jest też separacja międzykanałowa – 22 vs 24 dB. Jak widać, zmiany jednak nastąpiły, zarówno w budowie mechanicznej, zawieszeniu, jak samych cewkach. Przypomnijmy, że system Quad Coils, patent Ortofona, wykorzystuje cztery cewki zamiast tradycyjnych dwóch. Konstrukcja ta, często w połączeniu z dzielonymi nabiegunnikami, ma na celu poprawę separacji kanałów, balansu kanałów i ogólnej reprodukcji dźwięku poprzez minimalizację strat wiroprądowych i optymalizację ścieżki sygnału. ![]() Wśród innowacji technicznych wprowadzonych w nowych wkładkach producent wymienia: • cewki z czystego srebra – zastosowanie srebra o wysokiej czystości ma zapewnić „wyjątkową przejrzystość sygnału i pełną dynamikę dźwięku”, Zmiany te przełożyły się również na wyższą impedancję wewnętrzną – zalecane obciążenie powinno wynosić powyżej 50 Ω. ▌ ODSŁUCH JAK SŁUCHALIŚMY • MC X10 przychodzi w malutkim, tekturowym pudełeczku, w środku którego jest mniejsze z plastiku i welurowego spodu. Wkładka jest ciskana od góry i ma nałożoną przezroczystą osłonę. Ściąga się ją w łatwy sposób, bez obaw o uszkodzenie igły. U innych producentów różnie z tym bywa. W pudełeczku znajdziemy równie szczoteczkę do usuwania kurzu z igły oraz mały wkrętak. Inaczej niż zwykle, nie jest to krzyżak czy zwykły śrubokręt, a torx. W komplecie są też dwie krótkie śruby – w korpusie wkładki nagwintowano otwory, dzięki czemu mocowanie jest naprawdę łatwe. ![]() Nie jest łatwe, dla odmiany, jej skalibrowanie, ponieważ ma ona nieprostopadłe boki i cieniutki front. Zapewne kształty te wynikają z obliczeń minimalizujących drgania własne, ale w pracy nie pomagają. W czasie testu wkładka była zawieszona na ramieniu Rega RB880, a to zamocowane było na gramofonie P8 tej samej firmy. Sygnał przesyłany był do przedwzmacniacza gramofonowego RCM Audio Sensor Prelude IC, a następnie, kablami Crystal Cable Absolute Dream, do przedwzmacniacz liniowego Ayon Audio Spheris Evo, a następnie do końcówki mocy Soulution 710. Kolumny – Harbeth M40.1. Wkładka była porównywana do dwóch konstrukcji: Denon DL-103R oraz Miyajima Labs Destiny. ![]() » PŁYTY UŻYTE W TEŚCIE ⸜ wybór
⸜ MILES DAVIS, Miles Davis And The Modern Jazz Giants, Prestige/Analogue Productions 7150, „Limited Edition #0706”, „Fantasy 45 Series”, 2 x 45 rpm, 180 g LP ⸜ 1958/2005. |
JEŚLI SZUKACIE PAŃSTWO wkładki ciepłej, wkładki vintage’owej, albo po prostu takiej, która gra wszystkie płyty w taki sposób, jakby powstały w złotej erze nagrań analogowych, będziecie musieli szukać dalej. Albo po prostu kupić jeden z klasycznych modeli Denona, jak DL103 lub DL-103R. MC X10 jest zupełnie innym projektem. ![]() Jej dźwięk jest otwarty i szybki. Nie ma w nim zawoalowania, które czasem daje o sobie znać z wkładkami MM z tego przedziału cenowego, ale też gładszy i bardziej rozdzielczy, przynajmniej od większości innych konstrukcji tego typu, z tego przedziału cenowego. To wkładka, która stara się przekazać energię nagrania bez przesadnego wyostrzania dźwięku i bez jego przejaskrawienia. Dlatego i trąbka MILESA DAVISA i saksofon Johna Coltrane’a w ˻B-1˺ ’Round About Midnight w wersji z płyty Miles Davis and The Modern Jazz Giants zabrzmiały wyraziście, mocno, ale i bez nacisku na górną średnicę. To znaczy nacisk tam był, ale nie był on natarczywy, Musiał być, bo MC X10 nie zakrywa ataku dźwięku. A brak natarczywości wziął się stąd, że to konstrukcja, która lekko wycofuje zdarzenia poza linię łączącą głośniki. ![]() W przeciwieństwie do DL-103R, a w pewnej mierze i Miyajima Labs Destiny kreujących intymny, namacalny dźwięk, wkładka Ortofona przenosi nas do większej sali, albo sadza nas przy nieco dalszym stoliku – przypomnę, że koncerty jazzowe w latach 50. odbywał się w lokalach, w których się jadło, piło i tańczyło. Jesteśmy z nią na tyle blisko, że widzimy wszystkie detale i że dźwięk wciąż jest mocny i jednoznaczny – tak było również z wibrafonem Milta Jacksona w ˻B-2˺ Bemsha Swing. Ale nawet mając taką energię nie martwimy się już o nasze plomby – że powypadają – ani, że szklanki trzeba będzie zbierać zmiotką z podłogi. Tak więc z jednej strony – szybkość i energia, a z drugiej opanowanie i powściągliwość. To drugie jest, jak mi się wydaje, wynikiem naprawdę dobrej rozdzielczości. Przenikliwy, dźwięczny jak cholera fortepian TSUYOSHI YAMAMOTO z płyty Misty, nagranej z jego TRIO w 1974 roku, został zachowany, to było coś! Ale też nie było to brzmienie szkliste czy nieprzyjemne. To jest właśnie rozdzielczość – połączenie informacji z takim ich ukształtowaniem, aby przenosiły informację muzyczną, a nie dławiły jej. Wersja Cisco z 2004 roku, której właśnie słucham, jest pod tym względem szczególna, bo najmocniej akcentuje atak fortepianu ze wszystkich wydań, jakie znam. A mimo to MC X10 się nie wywróciła na tym sposobie akcentowania, na tej ilości energii. ![]() Nic więc dziwnego, że i z płytą WESA MONTGOMERY’ego California Dreaming, nagraną w 1967 roku, ale w reedycji z 2007, która ukazała się nakładem tej samej amerykańskiej wytwórni, co Misty, Ortofon zachował pełny spokój. Ponownie słychać było, że to wkładka przekazująca dużą energię na górze pasma. Delikatne dzwoneczki nieco po lewej, rozpoczynające utwór tytułowy ˻A-1˺, z potem mocne dęciaki – wszystko to było mocne, zwinne, szybkie. Kiedy jednak weszła gitara Montgomery’ego, jak zwykle z ciepłym pogłosem, mająca charakterystyczny, aksamitny dźwięk, wkładka pokazała ją bez rozjaśniania, pokazała ją taką, jaka jest. Tak, to jest bardziej otwarty dźwięk niż większości wkładek z tego przedziału cenowego. DIANA KRALL w rozpoczynającym płytę All For You utworze ˻A-1˺ I’m an Errand Girl for Rhythm, kiedy śpiewa: „Here's something that I'd like to bring to you / Wrapped all in cellophane, designed for you”, brzmi nieco jasno, podobnie jak jej fortepian. Ale nie dlatego, że Ortofon rozjaśnił dźwięk, a dlatego, że Al Smith tak to nagrał, a Tommy LiPuma wyprodukował. Naprawdę dobrze ta wkładka pokazuje różnice między tłoczeniami, nagraniami, wersjami. Nie podkreśla różnic dramatycznie, to nie jest „drama queen”, nic w tym rodzaju. Ale je pokazuje. Jak wtedy, kiedy słuchałem Diamond Life, płyty SADE wydanej w 1984 roku i nagranej w dokładnie tym samym miejscu, The Power Station, co płyta Krall, tyle że dwanaście lat wcześniej. ![]() Jej oryginalne tłoczenie brzmi jasno, jakby materiał został nagrany na magnetofonie cyfrowym bez pełnej wiedzy na temat tego, jak się taką maszyną posługiwać. Z Ortfonem było to mocniej pociągnięte niż z wkładkami odniesienia. Ale i w tym przypadku bardzo fajnie wyszły różne smaczki, detale, fajne rzeczy, których nie przykrył jasny charakter dźwięku. Nie tylko detale, ale i przestrzeń została pokazana wyraźnie. Wcale nie była rozdmuchana, skupiała naszą uwagę na osi, ale jednak tylne plany miały sporo powietrza, były klarowne i „nośne”. Fajne, po prostu. I potrafi Ortofon zagrać niskim basem. Ale gra go zupełnie inaczej niż Denony i duża część wkładek MM. Jeślibym miał go do czegoś porównać, to do basu kolumn z zamkniętą obudową. Jest bowiem szybki, wyraźny i energetyczny. Nie ma tłustego „bitu”, nie wypełnia pomieszczenia falą stojącą. I choć barwa wkładki oparta jest na otwartym, rozświetlonym środku pasma, to bas zawsze tam gdzieś jest, i w nagraniach Davisa, i we współczesnych realizacjach, jak na maxisinglu Happy PHARRELLA WILLIAMSA, w 2014 roku wydanym na żółtym – a jakże by inaczej – winylu. ▌ Podsumowanie PISAŁEM JUŻ O TYM, pisałem kilka razy, pisałem do bólu: ostatnie lata do odwrót od brzmienia jasnego i przenikliwego. Czy to pod wpływem „winylowej rewolucji”, czyli opowieściach w telewizjach śniadaniowych o tym, jak „ciepło” i jak „miękko” ten format brzmi, czy przez coś innego, ale pewne jest, że konstruktorzy audio przesunęli wahadło na ciepłą stronę dźwięku. Ortofon taki nie jest. ![]() To otwarte brzmienie, brzmienie dynamiczne i ekspresyjne. To, w czym słychać wpływ tendencji o której mówię, to wygładzenie ataku i pokazanie nawet jasno nagranych płyt w sposób, który nie irytuje i nie męczy. Tak, Sade zabrzmiała nieco twardo, ale taka ta płyta jest. A mimo to duńska konstrukcja wyciągnęła z niej fajne detale, które wzbogacały przekaz, nigdy nie grając same sobie. To niedroga, bardzo fajna wkładka dla tych, którzy nie lubią lejącego cię, ciepłego dźwięku, z którym wszystko dostajemy „tu i teraz”, niemal na naszych kolanach. Ekspresja, ale kontrolowana, rozdzielczość i otwarcie – to jej główne cechy, za które należy się jej twórcom szacunek. ● ▌ Dane techniczne (wg producenta)
Równowaga kanałów przy 1 kHz: 0,5 dB Dystrybucja w Polsce ul. Łuki Wielkie 3/5 02-434 Warszawa ⸜ POLSKA → www.EIC.com.pl ![]() Test powstał według wytycznych przyjętych przez Association of International Audiophile Publications, międzynarodowe stowarzyszenie prasy audio dbające o standardy etyczne i zawodowe w naszej branży; HIGH FIDELITY jest jego członkiem-założycielem. Więcej o stowarzyszeniu i tworzących go tytułach → TUTAJ. |
System referencyjny 2025 |
|
![]() ˻ 1 ˺ Kolumny: HARBETH M40.1 • → TEST ˻ 2 ˺ Podstawki: ACOUSTIC REVIVE (custom) ˻ 3 ˺ Przedwzmacniacz: AYON AUDIO Spheris III • → TEST ˻ 4 ˺ Odtwarzacz Super Audio CD: AYON AUDIO CD-35 HF Edition No. 01/50 • → TEST ˻ 5 ˺ Wzmacniacz mocy: SOULUTION 710 ˻ 6 ˺ Stolik: FINITE ELEMENTE Master Reference Pagode Edition Mk II więcej → TUTAJ ˻ 7 ˺ Filtr głośnikowy: SPEC REAL-SOUND PROCESSOR RSP-AZ9EX (prototyp) • → TEST |
|
![]() |
Okablowanie Interkonekt: SACD → przedwzmacniacz - SILTECH Triple Crown (1 m) • → TESTInterkonekt: przedwzmacniacz → wzmacniacz mocy -SILTECH ROYAL SINGLE CROWN • test → TUTAJ Odtwarzacz plików → przedwzmacniacz -SILTECH ROYAL SINGLE CROWN • test → TUTAJ Kable głośnikowe: SILTECH Triple Crown (2,5 m) |ARTYKUŁ| |
![]() |
Zasilanie Kabel zasilający AC: listwa zasilająca AC → odtwarzacz SACD - SILTECH Triple Crown (2 m) • → TESTKabel zasilający AC: listwa zasilająca AC → wzmacniacz mocy - ACROLINK Mexcel 7N-PC9500 • → TEST Kabel zasilający AC: listwa zasilająca AC → przedwzmacniacz - ACOUSTIC REVIVE Power Reference Triple-C (2 m) • → TEST Kabel zasilający: gniazdko ścienne → listwa zasilająca AC - ACROLINK Mexcel 7N-PC9500 (2 m) • → TEST Listwa zasilająca: AC Acoustic Revive RTP-4eu ULTIMATE • → TEST |
![]() |
Elementy antywibracyjne ⸜ Podstawki pod kolumny: ACOUSTIC REVIVE (custom)⸜ Stolik: FINITE ELEMENTE Master Reference Pagode Edition Mk II • więcej → TUTAJ ⸜ Platforma antywibracyjna (pod listwą zasilającą AC): Graphite Audio CLASSIC 100 ULTRA • więcej → TUTAJ ⸜ Nóżki antywibracyjne (przedwzmacniacz liniowy): Pro Audio Bono PAB CERAMIC 70 UNI-FOOT • test → TUTAJ ⸜ Nóżki antywibracyjne (odtwarzacz SACD): Divine Acoustics GALILEO • test → TUTAJ ⸜ Nóżki antywibracyjne (podstawki pod kolumny): Pro Audio Bono PAB CERAMIC 60 SN • test → TUTAJ |
![]() |
Analog Przedwzmacniacz gramofonowy: Wkładki gramofonowe:
Docisk do płyty: PATHE WINGS Titanium PW-Ti 770 | Limited Edition |
![]() |
Słuchawki Wzmacniacz słuchawkowy: Leben CS-600X • test → TUTAJPlatforma antywibracyjna (pod wzmacniaczem): Kryna PALETTE BOARD PL-TB-Cu-TP • test → TUTAJ Kabel zasilający (wzmacniacz): Acrolink 8N-PC8100 PERFORMANTE NERO EDIZIONE № 1/15 • więcej → TUTAJ Słuchawki:
|
strona główna | muzyka | listy/porady | nowości | hyde park | archiwum | kontakt | kts
© 2009 HighFidelity, design by PikselStudio,
serwisy internetowe: indecity