pl | en

No.76 sierpień 2010
ƒo.Q

Świat akcesoriów jest jak internet – pełen mielizn, uskoków, ale i cudownych odkryć, prawdziwych emocji i wiedzy. „Słownik języka polskiego” Wydawnictwa Naukowego PWN (2007) definiuje ‘akcesoria’ jako „narzędzia lub inne drobne przedmioty potrzebne lub przydatne do wykonywania jakiejś czynności, jakiegoś zajęcia, rzemiosła, albo zawodu”. Definicja ta trafnie opisuje więc to, co pod tym określeniem rozumiemy w audio – jako jakiś dodatek, drobne usprawnienie, jakiś apgrejd hardwarowy, że tak powiem, polegający na zastąpieniu jakiegoś elementu innym, lepszym, przygotowanym przez specjalistyczną firmę. To jedna z rzeczy przez ludzi zanurzonych w audio rozumiana jako ważna jego część, a przez ludzi spoza niej, albo – przede wszystkim – przez branżę pro audio uznawana za hochsztaplerstwo. I, bazując na moich doświadczeniach, obydwie strony mają rację – wiele tzw. akcesoriów to zwykły humbug, jednak równie dużo daje wymierne efekty w postaci lepszego dźwięku.

O tego typu firmach dowiadujemy się co i rusz, a informacje o nich lądują najczęściej w dziale Nowości. Tym razem jest inaczej. Pan Yoshi Hontai, przedstawiciel poza Japonią, takich firm, jak Acrolink, Leben, Musica, Oyaide czy Acoustics Revive, o których na łamach „High Fidelity” mogli państwo niejednokrotnie czytać, przysłał mi coś nowego – akcesoria (kolejnej) japońskiej firmy ƒo.Q. Obydwa te elementy – rekomendacja pana Yoshiego i kraj pochodzenia – w równym stopniu wzbudziły moją ciekawość. Do „opatrzenia” otrzymałem cztery elementy – krążek dociskowy do płyt gramofonowych RS-33R Hall Sound, matę pod płyty gramofonowe RS-912, paczkę krążków tłumiących wibracje Remastering Ring DS-25E, do naklejenia na płyty CD, SACD, DVD i Blu-ray oraz G-53F – krążki materiału tłumiącego wibracje, przeznaczone do podłożenia pod stopy małych kolumn, wzmacniaczy i odtwarzaczy CD. Chociaż wszystkie opisy na opakowaniach są w języku japońskim, firma przygotowała dla takich, jak ja, co oto nie chcieli się w szkole uczyć języka japońskiego, angielską wersję opisów (TUTAJ). Dlaczego firma jest tak interesująca? Dwie przyczyny już przywołałem: pan Yoshi i kraj pochodzenia, jednak najważniejsza jest chyba trzecia – firma ta bazuje na materiałach opracowanych wspólnie z JST (Japan Science and Technology Agency). Wszystkie działają na podobnej zasadzie – mają energię mechaniczną zamienić na elektryczną, a tę z kolei na ciepło. Dla firmy ważne jest, że w jej produktach nie ma metalu, ani gumy, które – jej zdaniem – nie do końca sprawdzają się w takim zastosowaniu. Wszystko ma podstawy w fizyce i matematyce i nie jest to kolejna firma „ja też potrafię!”. Wykres, na którym porównano drgania urządzenia bez ƒo.Q. i z nimi można zobaczyć TUTAJ.

Ponieważ to mój pierwszy kontakt z tą firmą, tym razem chciałbym państwu je tylko krótko opisać, wrażenia odsłuchowe zostawiając na kiedy indziej. Tym bardziej, że w tej chwili korzystam z gramofonu Avid Acutus Reference, w którym płyta dociskana jest zakręcanym krążkiem i nie da się w nim zastosować ani krążka RS-33R, ani dodatkowych mat. RS-33R występuje w dwóch wariantach kolorystycznych – czerwonym (w nazwie owo ‘R’) oraz białym (‘W’). Ma on średnicę 60 mm, wysokość 18 mm i waży 85 g. Wygląda naprawdę ładnie. Najważniejszy jest jednak materiał, z którego go wykonano. To sandwicz, złożony w z wielu warstw organicznego polimeru, hybrydy ceramicznej oraz Star Silent – specjalnego stopu, wykonywanego przez Daido Steel Co., Ltd.. Dostępna jest też jego wersja RS-55 o niższym profilu, szersza i o połowę lżejsza. Swego rodzaju komplementarne do docisku są maty tłumiące RS-912, mające zastąpić maty z korka lub filcu. Jedna z nich ma grubość 1 mm, a druga 2 mm i zostały wykończone w taki sposób, aby były jak najgładsze. Dodatkowo, do każdego kompletu dodawane są małe paski, które trzeba nakleić na wkładkę gramofonową, główkę ramienia i samo ramię.

DS-25E Remastering Ring przypomina w pewnej mierze, przynajmniej jeśli chodzi o ideę, naklejki Harmonixa RF-1100, o których pisałem przy okazji wizyty pana Kiuchi w Krakowie (TUTAJ). DS-25E nakleja się jednak tylko tuż przy otworze centrującym. Krążki wykonano z organicznego polimeru. Mają grubość 0,3 mm i w każdym opakowaniu znajduje się dziesięć takich naklejek. I wreszcie podkładki G-53F. W opakowaniu, a właściwie w pudełku na CD, mamy cztery takie dyski. Każdy z nich ma średnicę 50 mm i grubość 3 mm. Wykonano je z trzech warstw organicznego polimeru oraz warstwy materiału, w którym podstawą jest włókno szklane, pomiędzy nimi. Firma deklaruje, że można na nich stawiać urządzenia ważące do 20 kg. W ofercie ƒo.Q znajdziemy także stoliki oraz platformy antywibracyjne.

Kontakt:
KISO industry Co., Ltd.
Development sales department
Toranomon 3-3-3 Minato-ku Tokyo Japan
TEL:+81 (0)3 3437 6133 / FAX:+81 (0)3 3437 6185
Website: ƒo.Q

Gerhard Hirt (Ayon Audio) w Krakowie

Jak piszę w tym numerze „High Fidelity”, w teście odtwarzacza CD-2s, jakiś czas temu spotkałem się w Krakowie z Gerhardem Hirtem, szefem Ayon Audio. A właściwie szefem przynajmniej czterech firm. Z rozmowy, którą z nim przeprowadziłem wynika, że są to: Ayon Audio, Ayon Audio Hong Kong Ltd., Lumen White i jeszcze jedna, teraz nie pamiętam, jaka. To człowiek renesansu, co za każdym razem daje się wyczuć, a czego sam Gerhard nigdy nawet nie sugeruje. Z jego najnowszych kreacji podczas spotkania moją uwagę zwrócił właśnie CD-2s, ale także – może nawet bardziej – nowe płytki z wejściami USB. Moja krytyka tego wejścia w poprzednich urządzeniach, które pracowało tylko z parametrami 16/48 (np. Skylla i CD-07) wydaje mi się słuszna i wciąż aktualna, ale nie wszystkim przypadła do gustu… Nieważne jednak – ważne, że Gerhard szybko się zreflektował i teraz nowe płytki, oparte o naprawdę fajny odbiornik/konwerter USB firmy Tenor Audio, który przetwarza sygnały 24/96, montowane będą we wszystkich nowych urządzeniach tej firmy. Wspomniana płytka może być zamontowana w dowolnym, starszym urządzeniu, zamiast starej – np. w CD-5 i w Skylli. Powiem jeszcze, że firma oferuje teraz znacznie ładniejsze, wygodniejsze i mniejsze piloty do swoich wzmacniaczy i przedwzmacniaczy, o symbolu RC-4A.

Z drugiej strony wchodzę pod stół i odszczekuję to, co napisałem o kraju pochodzenia produktów Ayona – to nie są Chiny! To nie jest firma Raysonic, produkująca swoje urządzenia pod marką Ayon! Gerhard dość długo opowiadał, jak sprawa wygląda i muszę przeprosić za podane wcześniej informacje. Na moją obronę mam tylko to, że Raysonic coś takiego właśnie sugerował. Najwięcej zarzutów, dotyczących podobieństwa Ayona i Raysonica audiofile mieli w stosunku do odtwarzaczy CD-1, CD-2 i CD-3 tego pierwszego. Każdy z nich ma swój odpowiednik u chińskiego producenta. Gerhard mówi, że rzeczywiście, obudowy do nich wszystkich, a także elementy płytek zamówił początkowo w chińskiej fabryce, która robi urządzenia także dla rodzimej marki. Zaraz jednak zostały skopiowane. Dlatego szybko przestał je tam robić i znalazł inną fabrykę w Hong Kongu. Ta okazała się na tyle obiecująca, że właściciel Ayona zdecydował się ją kupić. Tak powstała Ayon Audio Hong Kong Ltd. Kolejnym krokiem był zakup precyzyjnych obrabiarek CNC i teraz Hirt produkuje wszystko – od A do Z – w swoich fabrykach. Wszystko składane jest jednak w Austrii i tam przeprowadzane są testy.

Nowe kolumny Time Coherent Harpii Acoustics



Jak pewnie państwo wiedzą, od ponad dwóch lat używam w swoim systemie kolumn krakowskiej firmy Harpia Acoustics, model Dobermann (New). Od razu doceniłem ich wierność szybkość, brak podbarwień. Jak można było wyczytać z wielu moich testów, a porównywałem te konstrukcje do wielu, znakomitych kolumn innych marek, jak chociażby Hansen Audio Prince v2, KEF Reference 203/2 , Isophon Vescova, Avantgarde Acoustic Uno Picco, Bravo! Special Edition, czy Avalon Ascendent, żeby pozostać przy najbardziej oczywistych, miałem jednak pewne uwagi, co do ich brzmienia. Chodziło mi przede wszystkim o nieco zbyt słabe nasycenie środka, nie tak kolorowe wokale, jak gdzie indziej, a także delikatne podkreślenie wąskiego pasma na wyższej średnicy. Nie robiłem z tego tajemnicy, ani wobec państwa, ani tym bardziej wobec producenta. Dlatego też, ten od dawna zapowiadał nową wersję Dobermannów. Zajęło mu to sporo czasu, ale przygotował od razu całą nową serię. Głośniki niskotonowe pozostały te same, podobnie jak głośnik wysokotonowy, wymieniono jednak średnicę na 180 mm, z wykonywanym samodzielnie stożkiem fazowym, a także zrobiono zupełnie nowe zwrotnice. No i zmienił się kształt kolumn – proszę spojrzeć na drafty, ukazujące ich kształty. Moje Dobermanny mają mieć kolor Ferrari Red (jedną z odmian) i będą wyposażone w genialne zaciski Furutecha FT-808(R), o których wspominałem w poprzednim wstępniaku. Kolumny miały do mnie dojechać przed 24. lipca, ale nie dojechały. Dlaczego – nie wiem. Na razie czekam, a jestem ich niezmiernie ciekawy. Mają mieć wyższą skuteczność – 91 dB, przy zachowaniu niemal płaskiej impedancji 6 Ω.

Plany

Już widzę, jak się państwo uśmiechają – jeszcze nie zdarzyło się, żeby moje zapowiedzi dotyczące planów na najbliższe numery spełniły się w 100 %. Jak widać, odtwarzacz Metronome Technologie nie dojechał. W ostatniej chwili udało nam się jednak pozyskać do testu polskiego beniaminka, firmę Audio Akustyka i jej wzmacniacz lampowy Impetus. Zapowiada się ciekawie – wynik testu można będzie przeczytać 16. sierpnia. A to się nawet dobrze składa, bo będzie to zapowiedź zupełnie „polskiego” numeru wrześniowego.



Zaplanowaliśmy do niego:

1. AVCON Levanter – kolumny podłogowe (o modelu Tivano pisaliśmy TUTAJ)
2. Gigawatt PC-2 EVO (z LC-1 mkII), LS-1, LC-2 mkII – kondycjoner sieciowy AC + kabel sieciowy AC
3. Audiomatus AS250 – wzmacniacz mocy (o mocniejszej wersji AS500 pisaliśmy TUTAJ)
4. Linear Audio Research – wzmacniacz zintegrowany (o modelu IA-120 pisaliśmy TUTAJ)
5. Nowe Audio mono 3.5 – wzmacniacz mocy
6. JAG 300B Dual Mono – wzmacniacz zintegrowany (o jego poprzedniej wersji pisaliśmy TUTAJ)
7. Sound&Line ENIGMA MEDIUS – kolumny podłogowe (wersja podstawkowa Enigma Mini TUTAJ)
8. Harpia Acoustics (nie znam jeszcze modelu) – kolumny podłogowe

Zapewne to i owo jeszcze się zmieni, ale na pewno na lepsze :)

Także numer październikowy mamy właściwie w całości zaplanowany, ale też nie wszystko jest jeszcze na sto procent potwierdzone. Numer ten także będzie tematyczny. Od jakiegoś czasu w państwa listach przewija się temat niewielkich urządzeń, zwartych, pasujących do mniejszych pomieszczeń, albo po prostu nierzucających się w oczy. Ja również mam do tego typu audio wielki sentyment, przecież moim ukochanym wzmacniaczem jest Leben CS-300 (o jego specjalnej wersji przeczytają państwo właśnie w tym numerze HF), dlatego cały numer będzie poświęcony Toy Story.

W planach mamy:

1. Isem CD Ergo 3 + Xtasis – odtwarzacz CD + wzmacniacz zintegrowany
2. Harbeth P3E SR – kolumny podstawkowe
3. Sonus Faber Minima Vintage – kolumny podstawkowe (firma ma w ofercie model Toy, ale Vintage wydał nam się ciekawszy)
4. Nagra BPS + Music Hall pa1.2 – przedwzmacniacze gramofonowe
5. Stello CDT100 + DA100 Signature – transport CD + przetwornik D/A
6. QBA Sobieski 3 – kolumny podstawkowe
7. Cary Audio SixPack – wzmacniacz mocy
8. Cyrus Audio CD6 SE + 6 XP – odtwarzacz CD + wzmacniacz zintegrowany
9. I w ostatniej chwili dołożyłem, chyba najmniejszy lampowy wzmacniacz świata, Synergy Audio APPJ-6F3. Zdjęcia powyżej i poniżej. Reprezentujący firmę pan Ningsheng Liu przysłał wcześniej informacje techniczne (wzmacniacz jest już w odprawie celnej w Polsce):

  • lampy - 6F3
  • moc wyjściowa: 2,5 W + 2,5 W/8 Ω
  • pasmo przenoszenia: 30 Hz-40 kHz (+/-1 dB)
  • czułość wejściowa: 800 mV
  • szum: < 0,6 mV
  • napięcie zasilające: 100-240 V
  • pobór mocy: 33 W
  • impedancja wejściowa: 10 kΩ
  • impedancja obciążenia: 16/8/6/4 Ω (transformatory wyjściowe Japan Z11-Ei48*24)
  • wymiary: 132 mm (w) x 96 mm (d) x 100+70 mm (h)
  • waga: 1,7 kg
  • wejścia: 2 x RCA

Mam nadzieję, że będzie ciekawie!

Wojciech Pacuła



Kim jesteśmy?

Współpracujemy

Patronujemy

Nasi autorzy publikują teksty w magazynach: „Enjoy the Music.com”, „Positive-Feedback.com”, „HiFiStatement.net” oraz „Hi-Fi Choice & Home Cinema. Edycja Polska”.

"High Fidelity" jest miesięcznikiem poświęconym zagadnieniom wysokiej jakości dźwięku. Pismo ukazuje się nieprzerwanie od 1 maja 2004 roku. Do października 2008 roku nosiło tytuł "High Fidelity OnLine". W listopadzie 2008 roku zostało zarejestrowane pod nowym tytułem.

"High Fidelity" jest magazynem internetowym, tj. ukazuje się wyłącznie w sieci. Od kilku lat publikujemy materiały zarówno w języku polskim, jak i angielskim - te można czytać TUTAJ. Dzięki tym ostatnim docieramy do czytelników na całym świecie - statystyki pokazują, że czytają nas ludzie w niemal każdym kraju na świecie.

Raz w roku drukujemy jeden, wybrany test - ten unikatowy, kolekcjonerski druk otrzymują odwiedzający wystawę Audio Show w listopadzie każdego roku.

"High Fidelity" należy do dużej rodziny światowych pism internetowych, współpracujących z sobą na różnych poziomach. W USA naszymi partnerami są: „EnjoyTheMusic.com” oraz „Positive-Feedback Online”, a w Niemczech „HiFiStatement.net”. Przez lata recenzje ukazywały się także w piśmie "6moons.com" (Szwajcaria).

Jeśli chcą państwo skontaktować się z którymś z naszych autorów, prosimy wybrać odpowiedni e-mail z zakładki KONTAKT.

positive-feedback linia hifistatement linia Net Audio


Audio Video show


linia
Vinyl Club AC Records
linia
Audio Video show