pl | en

No.67 listopad 2009
CZAR DODATKÓW



W zeszłym miesiącu wstępniak podzieliliśmy po połowie na dwie części – w pierwszej przyjrzeliśmy się najpierw specyficznym „dodatkom” do sprzętu audio, lampom firmy EAT, a w drugiej zapowiedziom dotyczącym wystawy Audio Show 2009, która będzie miała miejsce już w tym miesiącu, w dniach 7-8 listopada. Także i tym razem chciałbym podzielić ten tekst między te dwa tematy, dodając do tego suplement: zapowiedzi dotyczące konkursu Okładka Roku 2009, w którym szykują się zmiany.

MYJKA DO PŁYT LP OKKI NOKKI RCM



Sądząc po Państwa listach, lampy przez większość audiofilów/melomanów nie do końca są traktowane jak dodatki. Podobnie, jak kable połączeniowe, tak i bańki z próżnią są dla wielu z Was takim samym komponentem systemu audio, jak np. wzmacniacz czy kolumny. Nie będę się z tym spierał, bo „dodatek” to ostatecznie nazwa sytuacyjna, przypisana do konkretnego produktu w konkretnym czasie, jednak nie mogę się oprzeć wrażeniu, że jednak to coś dopełniającego główne elementy. Jak jednak pokazał test wspomnianych lamp, próby tego typu są niezbędne do tego, aby wiedzieć, na czym się stoi i w którym kierunku iść.



W tym miesiącu chciałbym powiedzieć o podobnie traktowanym produkcie, który jednak, tak mi się wydaje, jest punktem dojścia, czymś, bez czego żaden szanujący się miłośnik czarnych płyt nie powinien się pokazywać na mieście. Myślę o myjce do płyt LP. Przez długi czas wydawało mi się to absolutnie jasne: jeśli ktoś ma przynajmniej średniej klasy gramofon, to albo ma, albo zamierza kupić coś, co by mu pomogło jego ukochane płyty utrzymać w należytej kondycji. Kilka próbnych rozmów ze znajomymi winylowcami, parę maili od i do innych i musiałem zmienić zdanie: niemal żaden z moich rozmówców nie postrzega myjki jako integralnego składnika jego systemu. A to naprawdę dziwne. Dlatego też, kiedy tylko portal winyle.pl zwrócił się z propozycją przyjrzenia się tego typu produktowi, ustaliłem termin i spokojnie czekałem na jej przybycie, chcąc opisać coś, co jest w zasięgu każdego posiadacza gramofonu.



Dlaczego myjka jest taka ważna? – Przecież, najwyraźniej, ludzie słuchają płyt bez niej, ścierając kurz szczoteczkami, ew. za pomocą płynów elektrostatycznych itp., prawda? No, tak, to prawda, ale wynika to wyłącznie z – proszę się nie gniewać – braku wiedzy i doświadczenia. Albo z lenistwa. Rowki czarnej płyty są na tyle głębokie, mają nieregularny kształt – ostatecznie właśnie ich mechanicznie zmienione powierzchnie pozwalają na zapisanie dźwięku – i są do tego najczęściej nierówne. Nie ma najmniejszych szans, aby ręczna szczoteczka, nawet na mokro, wymyła cały kurz. A kurz jest „widziany” przez wkładkę jako normalny sygnał. Największym benefitem stosowania myjek tego typu, co prezentowana Okki Nokki RCM jest dotarcie do każdego zakamarka płyty. Znacząco zmniejszają się wówczas trzaski, jednak w ostatecznym rozrachunku to nie o nie nawet chodzi. Z trzaskami, sporadycznymi czy częstszymi, liczy się każdy winylowiec i z biegiem czasu wykształca się w nich coś w rodzaju „filtra”, dzięki któremu te zniekształcenia nie wpływają na odbiór muzyki. Myjka w tej mierze pomaga, ale nie na tym polega jej główna zaleta. Najważniejsze jest bowiem to, że w umytej płycie poprawia się tzw. czerń, z której wydobywa sie muzyka, szum przesuwu zmniejsza się na tyle, że pojawia się znacznie więcej informacji, będących częścią oryginalnej muzyki.



I już nawet tak prosta, żeby nie powiedzieć „prymitywna”, konstrukcja, jak Okki Nokki pozwala na uzyskanie znakomitego efektu. Podesłany model RCM to niemal identyczny produkt do modelu Cadence (czasem się ich używa zamiennie). To myjka półautomatyczna, z talerzem, do którego zakręcamy płytę, ramieniem ssącym, odciągającym z powierzchni rozprowadzony wcześniej płyn oraz dwoma guzikami, sterującymi pracą talerza oraz pompy. Proces czyszczenia jest banalnie prosty: najpierw rozcieńczamy, dostarczony w komplecie płyn elektrostatyczny. Z myjką otrzymujemy dwie buteleczki koncentratu, każda wystarcza na 1 l roztworu. Na talerz, na którym mamy miękką nakładkę, kładziemy płytę, a następnie ją mocno dokręcamy. Następnie przełączamy jeden z przełączników (motor) w pozycję ‘I’ – talerz powoli obraca się zgodnie z ruchem wskazówek zegara. Ręcznie nanosimy na płytę nieco płynu (najlepiej robić to albo za pomocą buteleczki, w której wcześniej był koncentrat, albo dużą strzykawką) i rozprowadzamy ją dostarczoną z myjką, szeroką szczoteczką. Płynu powinno być tyle, żeby równomiernie pokrył płytę. Należy uważać, żeby nie zmoczyć naklejki, ponieważ możemy ją uszkodzić! Kiedy to zrobimy, włączamy drugi przełącznik i wówczas następuje chwila próby – czy żona jest w stanie to zaakceptować, czy nie. Przełącznikiem ‘vaccum’ uruchamiamy po prostu pompę, opartą na dużym silniku. Ten w Okki Nokki jest głośny, jakby został wymontowany z ruskiego czołgu… U mnie skończyło się to tym, że mogłem myć płyty tylko wtedy, kiedy wszyscy z domu gdzieś wyszli. Ale właśnie dlatego myjka RCM jest tak tania – coś za coś. W każdym razie, po uruchomieniu pompy naprowadzamy nad płytę metalowy wysięgnik ze szczeliną otoczoną welurowymi elementami i lekko naciskając doprowadzamy do „zassania” – wysięgnik zamocowany jest na sprężynie i jego przyleganie do płyty jest definiowane przez podciśnienie. Po jednym lub dwóch obrotach – musimy zdecydować, czy płyta jest już sucha, czy nie – wyłączamy ‘vaccum’. Ważne – nie można zatrzymywać obracania się płyty przy włączonej pompie! Po wyłączeniu pompy ramię ssące samo się podnosi. Dajemy przełącznik ‘motor’ na ‘0’ i zaraz na ‘II’, zmieniając kierunek obrotów. Następnie powtarzamy nakładanie fluidu, rozprowadzanie i odsysanie. I tak gotowa jest jedna strona.



Okki Nokki RCM świetnie robi to, do czego została stworzona – naprawdę zawodowo czyści się nią płyty, pomimo że to tylko półautomat, prosty, jak przedwojenny odkurzacz. Jej wadą jest głośna praca. I tyle. Należy pamiętać, żeby jej talerz był czysty – niestety w komplecie nie ma pokrywy chroniącej przed kurzem. No tak, to druga wada. Ale naprawdę ostatnia. Proszę koniecznie gdzieś w sklepie spróbować wymyć kilka płyt i je potem przesłuchać – niewiarygodne, jak dobrze mogą zabrzmieć! Pamiętajmy też, aby po umyciu nie wkładać już płyty do papierowego lub foliowego wkładu, ale od razu do zawodowej okładki z papieru ryżowego (Japonia) lub specjalnych antystatycznych wkładów (Ortofon, Mobile Fidelity itp.). Myjkę dostarczyła firma winyle.pl, która przygotowała osobną stronę tylko dla tej myjki – www.okkinokki.pl – gdzie znajdziemy też film instruktażowy. Na winyle.pl znajdziemy również akcesoria do mycia, przechowywania płyt, a także same płyty.







Już 7 listopada rozpoczyna się największa wystawa w tej części Europy i w ogóle jedna z największych w Europie. Mam też wrażenie, że jedna z najważniejszych. Nawet jeśli jesteśmy zblazowani, zniechęceni itp., to zapewniam, że to bardziej nasza polska przypadłość niż obiektywna prawda. W ciągu trzynastu lat, odkąd się odbywa, Audio Show wyrosło na bardzo ciekawą, niezwykle różnorodną, bogatą imprezę, na którą przyjeżdżają właściciele firm z całego świata. Największym magnesem są drogie prezentacje. Powtórzmy więc to, o czym pisaliśmy poprzednio, dodając kilka nowych szczegółów.



Krakowski Nautilus Hi-End zaprezentuje w hotelu Bristol system z produktami, z których większość zostanie pokazana w Polsce po raz pierwszy, a na świecie drugi lub trzeci. W jej skład wejdą monobloki M-6000 Accuphase’a (88 000 zł), sterowane przedwzmacniaczem C-2810 (59 000 zł) i dzielonym odtwarzaczem DP-800/DC-801 (95 000 zł). Jak się okazało, do Polski przyjedzie właściciel Accuphase’a, więc będzie możliwość porozmawiania z nim i zrobienia sobie zdjęcia. Rozmawiałem ostatnio z szefem Dynaudio, który entuzjazmował się tym, jak zagrały Concequence’y Ultimate Edition – dokładnie ten sam egzemplarz, który będzie w Polsce – w czasie wystawy w Szwajcarii. A grały dokładnie z tym samym systemem Accuphase, z którym zagra w Warszawie! Alternatywnym źródłem dźwięku będzie kolejna znakomitość, pokazywany dotąd tylko raz, w Monachium, topowy gramofon Transrotora, model Argos. To niezwykłe urządzenie, z całkowicie odsprzęgniętym talerzem, podstawą itp. Koszt? 600 000 zł. I tu kolejna niespodzianka – aby wszystko zagrało jak należy i aby odpowiedzieć na wszystkie Państwa pytania do Warszawy przyjedzie pan Dirk Rake, szef sprzedaży, a prywatnie syn właściciela i projektanta w Transrotorze, pana Johena Rake.



Firma AVCOM zaprezentuje swoje najnowsze kolumny Avalanche Reference Monitor, napędzane przez najnowszy wzmacniacz japońskiej Tri Corporation, TRV- 845SE na lampach 845. Także Moje Audio zapowiada ciekawe prezentacje – na jednej z nich można będzie posłuchać wzmacniaczy Musica (ostatnio testowaliśmy model int-1000s), kolumn firmy Davone (właśnie skończyłem ich test). Jest duże prawdopodobieństwo, że wreszcie usłyszymy najdroższe gramofony Thorensa – Best-Audio, polski dystrybutor tej marki zrobi, co tylko w jego mocy, żeby to się udało. Krakowski salon Chillout Studio (410) zaprezentuje wzmacniacz Blacknote’a, kolumny Xaviana Mediteranea (największe w ofercie tej firmy) źródło Goldenote Bellavista Signature, wkładka Baldinotti z ramieniem Betania. Jak zapowiadają przedstawiciele salonu, musyka będzie grana wyłącznie z winyli. W czasie wystawy będzie można też kupić sobie płyty, ponieważ ma ich być w pokoju Chillout kilkaset… Polska firma ESA zaprezentuje Credo III Iluminator (testowaliśmy je TUTAJ) oraz zupełnie nowy model, Credo Illuminator, dwudrożne, podstawkowe konstrukcje. Elektronika – McIntosh.



Kolejną niespodzianką jest powrót w chwale, w porządnej dystrybucji firmy Mark Levinson. I to od razu z górnej półki. Dystrybutor, PH Ryszard Bałys, zaprezentuje premierowe monobloki No.53 (200 000 zł), oparte o technikę impulsową – klasa D – referencyjny przedwzmacniacz No.326s (35 000 zł) i odtwarzacz SACD No.512 (60 000 zł). Po raz pierwszy można będzie posłuchać nowej w Polsce marki – Revela, z modelem Salon II (80 000 zł), a także ikony JBL-a, kolumn K2 9900 (140 000 zł). I wreszcie długo oczekiwana premiera następcy systemu Watt/Puppy 8, kolumny Sasha firmy Wilson Audio (120 000 zł). Elektronika też będzie godziwa, bo w pokoju firmy Fast Audio w Bristolu zobaczymy końcówkę mocy Dartzeel NHB-108 (89 000 zł) z przedwzmacniaczem Dartzeel NHB-18NS (106 000 zł) i źródłem w postaci odtwarzacza SACD Scarlatti firmy dCS (232 000 zł). To oczywiście zaledwie czubek góry lodowej, bo nie można pominąć takich perełek, jak nowy, topowy system okablowania Flux firmy Furutech (RCM Audio), kolumn Hansen Audio Prince (Sound Club), pięknego wzmacniacza SQ38u firmy Luxman, nowych kolumn Ancient Audio i kolejnego debiutu, systemu firmy Hoerning Audio (Hi-End Studio). A jest przecież potężny, topowy odtwarzacz CD-5 firmy Ayon i kolumny Avantgarde Acoustics w wersji G2. Prezentować najnowsze, topowe kable Chorda przyjedzie jego szef sprzedaży.



I mam taką propozycję: zróbmy sobie wspólne zdjęcie – proponuję spotkać się o 18.00 w sobotę w szatni hotelu Bristol, cykniemy zdjęcie, poznamy się – co Państwo na to? Ja w każdym razie tam będę. Jak zapewne Państwo zauważą, także i w tym roku wystawcy będą nosili identyfikatory zawieszone na smyczach z logo „High Fidelity”. Mam ich jeszcze kilka – proszę przyjść, to z chęcią się nimi podzielę :)



Audio Show 2009

Termin: 7-8.11.2009
Adresy hoteli:
Hotel Jan III Sobieski
Plac Artura Zawiszy 1, Warszawa
tel. +48 (022) 579 10 00

Hotel Kyriad Prestige
Towarowa 2, Warszawa
tel. +48 (022) 582 75 00

Hotel Bristol
Krakowskie Przedmieście 42/44, Warszawa
tel. +48 (022) 55 11 000

Wystawa otwarta będzie w następujących dniach i godzinach:
Sobota        7.11.2009    10.00 - 20.00
Niedziela    8.11.2009    10.00 - 18.00

KONKURS OKŁADKA ROKU 2009

I na koniec informacja dotycząca konkursu Okładka Roku 2009. Organizujemy go po raz trzeci i tym razem, na prośbę wielu z pośród Was, nieco zmieniamy jego formułę – do wygrania będą trzy (co najmniej) nagrody, dla kilku osób, a nie – jak dotychczas – dla jednej. Losowanie odbędzie się zaraz na początku stycznia, podczas prezentacji przygotowanej przez krakowską firmę Nautilus Hi-End, która też ufundowała bardzo fajne kolumny Dynaudio Excite X32. Przypomnę, że w konkursie chodzi o wybranie najlepszej – według Państwa – okładki „High Fidelity” z roku 2009 i krótkie uzasadnienie wyboru.

Odpowiedzi należy przesyłać do końca 2009 roku mailowo na adres:

konkurs@highfidelity.pl

W tytule maila musi się znaleźć: Okładka Roku 2009 – … (wybrany miesiąc).

W mailu proszę napisać dwa zdania uzasadnienia, imię i nazwisko oraz swój telefon. Losowanie, jak mówiłem, odbędzie się na początku stycznia i od razu powiadomimy szczęśliwca telefonicznie. W losowaniu weźmie udział tylko jeden mail od danej osoby.

Wojciech Pacuła




Kim jesteśmy?

Współpracujemy

Patronujemy

Nasi autorzy publikują teksty w magazynach: „Enjoy the Music.com”, „Positive-Feedback.com”, „HiFiStatement.net” oraz „Hi-Fi Choice & Home Cinema. Edycja Polska”.

"High Fidelity" jest miesięcznikiem poświęconym zagadnieniom wysokiej jakości dźwięku. Pismo ukazuje się nieprzerwanie od 1 maja 2004 roku. Do października 2008 roku nosiło tytuł "High Fidelity OnLine". W listopadzie 2008 roku zostało zarejestrowane pod nowym tytułem.

"High Fidelity" jest magazynem internetowym, tj. ukazuje się wyłącznie w sieci. Od kilku lat publikujemy materiały zarówno w języku polskim, jak i angielskim - te można czytać TUTAJ. Dzięki tym ostatnim docieramy do czytelników na całym świecie - statystyki pokazują, że czytają nas ludzie w niemal każdym kraju na świecie.

Raz w roku drukujemy jeden, wybrany test - ten unikatowy, kolekcjonerski druk otrzymują odwiedzający wystawę Audio Show w listopadzie każdego roku.

"High Fidelity" należy do dużej rodziny światowych pism internetowych, współpracujących z sobą na różnych poziomach. W USA naszymi partnerami są: „EnjoyTheMusic.com” oraz „Positive-Feedback Online”, a w Niemczech „HiFiStatement.net”. Przez lata recenzje ukazywały się także w piśmie "6moons.com" (Szwajcaria).

Jeśli chcą państwo skontaktować się z którymś z naszych autorów, prosimy wybrać odpowiedni e-mail z zakładki KONTAKT.

positive-feedback linia hifistatement linia Net Audio


Audio Video show


linia
Vinyl Club AC Records
linia
Audio Video show