pl | en

PRZETWORNIK D/A + ZASILACZ

Merason
FRÉROT + POW1

Producent: DAFRAUD GmbH
Cena (w czasie testu):
Frérot 4990 zł + Pow1 3190 zł

Kontakt: Niedal Audio Lab AG
Bangertenstrasse 865
CH-3076 Worb | SWITZERLAND

MERASON.ch
www.NIEDAL.ch

MADE IN SWITZERLAND

Do testu dostarczyła firma: AUDIO ATELIER


Test

Tekst: WOJCIECH PACUŁA
Zdjęcia: Bartosz Łuczak/Piksel Studio | Wojciech Pacuła

No 208

16 sierpnia 2021

Marka MERASON należy do szwajcarskiej firmy DAFRAUD GmbH, założonej w 2013 roku przez DANIELA FRAUCHIGERA. Zadebiutowała przetwornikiem cyfrowo-analogowym DAC1 w roku 2015, a testowany przez nas przetwornik FRÉROT zaprezentowano w roku 2020.

TRONĘ INTERNETOWĄ MARKI MERASON otwiera cytat jej założyciela i konstruktora, pana DANIELA FRAUCHIGERA:

Zadaniem każdego komponentu MERASON jest natychmiastowe przekazywanie emocji – od artysty do słuchacza.

Założenie to ambitne i łączące z sobą różne firmy i różnych konstruktorów, często o skrajnie różnym podejściu do tematu. Produkty firmy Dafraud, sprzedawane pod marką Merason, wyróżniają się z tej grupy czymś, co do niedawna wydawało się niemożliwe – są to urządzenia, które produkowane są w całości w Szwajcarii, w mieście Worb, mimo że ich ceny są porównywalne z cenami urządzeń innych firm, które noszą na tylnej ściance napis: MADE IN CHINA.

Nazwa Defraud wzięła się z połączenia imienia i nazwiska założyciela, z dodatkowym ‘d’ na końcu (producent konsekwentnie używa małych liter w nazewnictwie swoich firm i produktów, jednak będę się posługiwał zestandaryzowaną pisownia, z dużych liter). Oprócz niej pan Frauchiger ma też inną firmę, Niedal Audio Lab, założoną w 2017 roku dzięki grantowi na start-up od Bern Economic Development Agency, której zadaniem jest produkcja dla firmy Defraud oraz opracowywanie produktów dla innych firm w systemie OEM.

| Kilka prostych słów…

DANIEL FRAUCHIGER
Właściciel, konstruktor

WOJCIECH PACUŁA Kiedy zaczął pan projektować przetworniki cyfrowo-analogowe? Jakie były początki firmy Merason?
DANIEL FRAUCHIGER Przez wiele lat słuchałem analogu, bo dźwięk był po prostu lepszy: muzyka była bardziej spójna, bardziej emocjonalna i dużo bardziej angażująca. W 2010 roku po raz drugi zacząłem zajmować się cyfrą i zdałem sobie sprawę, że nastąpił postęp. Nawet wówczas nie byłem jednak do końca przekonany: przetworniki hi-fi były bardzo drogie, a mój tor analogowy wciąż miał więcej uroku (wyróżnienia – red.).

Szukając alternatyw natknąłem się na projekt konwertera wykonany przez inżyniera z Hongkongu. Jego produkt przekonał mnie, że słuchanie muzyki z cyfrowego źródła może być świetną zabawą. Razem z nim spędziliśmy dwa lata na rozwijaniu istniejącego przetwornika, a w wyniku tych działań powstał DAC1.

WP Co sprawia, że ​​starsze kości D/A są tak interesujące w porównaniu z nowymi? Dlaczego wybiera je pan do swoich projektów?
DF Nieustannie śledzimy rozwój nowych układów D/A oraz technik stosowanych w przetwornikach i filtrach. Obecnie jesteśmy bardzo zadowoleni z jakości PCM1794A. Nie przekonuje do siebie najnowszymi funkcjami, ale zapewnia zrównoważony i naturalny dźwięk, a tego właśnie chcemy.

WP Czy produkty Merason są w całości produkowane w Szwajcarii? Czy może pan opowiedzieć nam coś więcej o procesie produkcyjnym w Merason?
DF Rozważamy udział coraz większej liczby dostawców ze Szwajcarii i produkujemy coraz więcej we własnym zakresie tam, tam gdzie jest to wykonalne i rozsądne. Nasz sprzęt od początku nosi etykietę „Made in Switzerland” i tak już pozostanie. Opracowanie, projekt, układ, montaż płytek, i testy są wykonywane przez nas. Projekty układów pochodzą od naszych partnerów w Szwajcarii i na całym świecie. Wybrane elementy, takie jak przełącznik wyboru wejścia i elementy mechaniczne, pochodzą od szwajcarskich producentów.

WP Jakiej muzyki słucha pan prywatnie?
DF Słucham bardzo różnej muzyki, w zależności od nastroju, od muzyki współczesnej do średniowiecznej, od eksperymentalnej do klasycznej, od elektronicznej to akustycznej. W tej chwili, tak na szybko, na myśl przychodzą mi Nik Bärtsch i jego projekt Ronin.

FRÉROT

FRÉROT JEST JEDNYM Z TRZECH PRODUKTÓW obecnych w ofercie Mearson i jednym z dwóch przetworników cyfrowo-analogowych, które tam znajdziemy; trzecim jest – jeszcze nieobecny na oficjalnej stronie producenta – zasilacz liniowy Pre1, mający w założeniach poprawić brzmienie DAC-a Frérot.

Testowany przez nas przetwornik jest „mniejszym bratem” pierwszego projektu tej firmy, modelu DAC1, co podkreśla zresztą jego nazwa – ‘frérot’ w języku francuskim znaczy „młodszy brat” lub „serce brata”. Jego DNA ma jednak inną genezę. Jak właściciel firmy mówił w wywiadzie dla portalu AVGUIDE.ch, jego koncepcja została opracowana dla firmy Niedal Audio Lab, aby służył jako przykładowy układ dla potencjalnych kontrahentów OEM, aby pokazać, że potrafi zaprojektować wysokiej klasy, ale niedrogi produkt:

Naszą strategią jest wykorzystanie przetwornika cyfrowo-analogowego Frérot do popularyzacji marki i pozyskania klientów innych firm audio. To dla nas najkrótsza droga do osiągnięcia zysków. Ponadto przyjemnością jest przygotować dobre i niedrogie urządzenie dla wielu melomanów.

za: WELLPLEASEDAV.com, dostęp: 09.08.2021.

Frérot jest przetwornikiem cyfrowo-analogowym z pięcioma wejściami cyfrowymi oraz dwoma wyjściami analogowymi – RCA i XLR; sekcja analogowa urządzenia ma budowę symetryczną. DAC jest niewielki, mierzy 225 x 50 180 mm (szer. x wys. gł.) i waży niecały kilogram. Ma ładny wygląd, a na przedniej ściance umieszczono pojedynczą gałeczkę zmiany wejść. Jego funkcjonalność jest absolutnie podstawowa – oprócz wejść cyfrowych nie ma żadnych innych udogodnień: ani łącza Bluetooth, ani wzmacniacza słuchawkowego, ani też przedwzmacniacza. To czysty DAC.

Łatwo to zrozumieć, jeśli weźmiemy pod uwagę, że urządzenie jest w całości wykonywane w Szwajcarii, jednym z najdroższych krajów Europy, a więc i świata. Z tego też powodu nie znajdziemy w nim wskaźników informujących o częstotliwości próbkowania sygnału cyfrowego. Świecą jedynie dwie zielone diody – jedna informująca o synchronizacji odbiornika cyfrowego DAC-a ze źródłem sygnału i druga zasilająca. Myślę, że zastosowanie multikolorowej diody poprawiłoby obsługę urządzenia. Wystarczyłyby trzy kolory: zielony dla sygnału 44,1/48 kHz, czerwony dla 88,4/96 kHz i kolejny dla sygnałów 176,8/192 kHz.

DAC przyjmuje bowiem sygnał do 24 bitów i 192 kHz, bez względu na wybrane wejście; nie przyjmuje za to sygnału DSD. Ograniczenie narzuca wybrany przez konstruktora przetwornik cyfrowo-analogowy, Burr-Brown TDA1794A. Jest to naprawdę stary układ, mający jednak unikatową właściwość – hybrydową budowę, wielobitową i delta-sigma, która zbliża go do „kultowego” układu TDA1541 firmy Philips. Analogowy układ jest w pełni zbalansowany i w większości dyskretny, to jest zbudowany z oddzielnych elementów. Układy scalone zastosowano tylko w buforach wyjściowych. Pracują tam nie w torze audio, a w układzie DC servo.

POW1 Przetwornik Frérot zasilany jest zewnętrznym, ściennym zasilaczem impulsowym. W środku DAC-a są ładne układy stabilizujące i filtrujące napięcie, ale da się to oczywiście zrobić lepiej. We wspomnianym już wywiadzie na pytanie o to, jak ważne jest zasilanie, pan Frauchiger mówił:

Do urządzenia Frérot dołączony jest zasilacz wtyczkowy. Za pomocą tego zasilacza dostarczamy napięcie 9 V części cyfrowej, a następnie zwiększamy je wewnętrznie do 12 V dla dyskretnej części analogowej. W fazie budowy jest zasilacz liniowy wyższej jakości. Zaoferujemy go w późniejszym terminie. Oznacza to, że zasilanie części cyfrowej i analogowej będzie rozdzielone. Opinie właścicieli Frérot, którzy już eksperymentowali z prototypami zasilacza liniowego, są zachęcające.

I właśnie z takim zasilaczem mamy do czynienia w tym teście. Pow1 otrzymał taką samą obudowę, co DAC (to zawsze obniża koszty), to jest wykonaną z aluminium. Jest zasilaczem liniowym, opartym na transformatorze toroidalnym oraz na trzech liniach zasilających – symetrycznej dla sekcji analogowej i pojedynczej dla cyfrowej. Łączy się z przetwornikiem za pomocą 60 cm kabla zakończonego solidnymi wtykami Neutrik. Za zasilacz trzeba zapłacić niewiele mniej niż za sam przetwornik – Frérot kosztuje 4990 z, a Pow1 3190 zł (obie ceny w czasie testu).

ODSŁUCH

⸤ JAK SŁUCHALIŚMY Przetwornik cyfrowo-analogowy Frérot testowany był w systemie referencyjnym „High Fidelity” i porównywany był do sekcji D/A odtwarzacza Ayon Audio CD-35 HF Edition, który pracował również jako transport CD, a także do sekcji D/A odtwarzacza plików Lumïn D1 (z najnowszym oprogramowaniem). Przetwornik pracował z zasilaczem, z którym przychodzi do testu, a następnie podłączyłem do niego zasilacz Pow1 – zmiany w dźwięku opisałem w końcowej części testu.

Sygnał CYFROWY z odtwarzacza Ayon Audio przesyłany był interkonektem cyfrowym RCA (S/PDIF) ACROLINK MEXCEL 7N-DA6100, sygnał CYFROWY z odtwarzacza Lumïn interkonektem Acoustic Revive Triple-C, a sygnał USB z komputera HP Pavilion dv7, na którym uruchomiłem serwis Tidal, kablem USB ACOUSTIC REVIVE USB-5.0PL.

Z kolei sygnał ANALOGOWY z wyjść RCA przesyłany był do przedwzmacniacza Ayon Audio Spheris III interkonektami RCA CRYSTAL CABLE ABSOLUTE DREAM. Jak zwykle, najważniejsze było dla mnie jego zachowanie z płytami CD.

Urządzenie stało na swoich własnych nóżkach i w drugiej części testu, podczas porównania zasilaczy, zasilane było przez kabel Harmonix X-DC350M2R Improved-Version.

Płyty użyte w teście | wybór

COMPACT DISC
⸜ DIRE STRAITS, Brothers in Arms, Vertigo/Universal Music Ltd. Hong Kong 5483572SX, SHM-XRCD2 (1985/2011); porównanie różnych remasterów, czytaj TUTAJ.
⸜ JEAN-MICHEL JARRE, Magnetic Fields, Dreyfus Disques/Epic EPC 488138 2, CD (1981/1997).
⸜ PAT METHENY GROUP, Offramp, ECM/Universal Music K.K. UCCE-9144, SHM-CD (1982/2008).
⸜ TOMITA, Snowflakes Are Dancing, RCA Read Seal/BMG Classics 63588, „High Performance”, CD (1974/2000); recenzja TUTAJ.

PLIKI
⸜ BARBARA PRAVI, Voilà, Capitol Music France/Tidal, FLAC 16/44,1 (2020).
⸜ CHARLIE HADEN, PAT METHENY, Beyond The Missouri Sky, Verve Records 537 130-2/Tidal, FLAC MQA 16/44,1 (1997).
⸜ DAVE HOLLAND, KEVIN EUBANKS, OBED CALVAIRE, Another Land, Edition Records EDN1172/Tidal, FLAC MQA Studio 24/96 (2021); recenzja TUTAJ.
⸜ MIRACLE OF SOUND, Level 11 , Tidal, FLAC MQA Studio 16/44,1 (2020).

COMPACT DISC

SZWAJCARSKI PRZETWORNIK D/A może i nie jest drogim urządzeniem, może i nie wygląda jak „poważne” urządzenie, ale brzmi – mogę państwa o tym zapewnić – bardziej niż godziwie. Brzmi, prawdę mówiąc, świetnie. Jego barwa jest z jednej strony otwarta, trudno by mi było powiązać ją z określeniem „ciepła”, ale jeszcze trudniej byłoby mi przekonać kogokolwiek, że tego wewnętrznego „ciepła” mu brakuje.

Słuchając płyty PAT METHENY GROUP pt. Offramp - tym razem sięgnąłem po wersję Ultimate HQCD – doceniłem więc gęstość tego przekazu. Testowane urządzenie potrafiło pokazać potężną przestrzeń nowojorskiego studia Power Station, w którym materiał na ten krążek został zarejestrowany, nie doprowadzając przy tym do rozmycia szczegółów i do utraty skupienia.

Grający na syntezatorze gitarowym (to był jego debiut z tym instrumentem) Metheny brzmiał w wiarygodny sposób, to jest z jednej strony gęsty, a z drugiej miał dobrą perspektywę. Wysokie tony brzmiały w „słodki” sposób, który znam z tego nagrania, a mimo to nie zamieniało się to w osłodzenie. Bas brzmiał równie wiarygodnie, to jest w mocny sposób. Nie był to bas bardzo niski, z niedrogich urządzeń tego nie da się osiągnąć, ale za to był to bas ładny, przyjemny, będący częścią całości.

Ważną właściwością przetwornika Frérot jest umiejętność różnicowania. Urządzenie łączy gęstość z łagodnością ataku – co było słychać z analogowym nagraniem Metheny’ego. Jeśli jednak materiał jest inny, jak z płyty DIRE STRAITS Brothers in Arms, urządzenie lekko go zmodyfikuje, to jest nie dopuści do rozjaśnienia, a mimo to doskonale będziemy wiedzieli, czego słuchamy. A słuchamy, w tym konkretnym przypadku, nagrania cyfrowego, dokonanego na magnetofon szpulowy Mitsubishi 16/44,1.

Płyty słuchałem z płyty SHM-XRCD2, wydanej w 2011 roku w Hongkongu. W przeciwieństwie do wielu innych wersji tego albumu ten konkretny materiał został zmiksowany cyfrowo (oryginalnie miks był analogowy, na 1’2” taśmę analogową). Co więcej, oznaczenia na okładce wskazują, że remaster XRCD został wykonany w domenie cyfrowej (Digital K2). Dało to czystszy i wyraźniejszy dźwięk niż w klasycznej wersji Mobile Fidelity. To miks dla ludzi, którzy cenią sobie w realizacjach detal, szczegół, atak, którzy nie lubią ciemnego grania.

Jak mówię, testowany „dak” ma otwartą górę pasma, dlatego metalowa gitara rozpoczynająca The Man’s Too Strong była doskonale czytelna, zarówno jeśli chodzi o jej charakter, zupełnie inny od gitary slide, która zaraz potem dołącza, jak i o jej ustawienie w miksie, jeśli chodzi o pogłosy. Nie było w tym graniu próby wygładzenia brzmienia, jego ocieplenia – przecież to nagranie takie nie jest. A mimo to miałem wrażenie, że testowany przetwornik stara się „poustawiać” dźwięki tak, aby stanowiły całość, aby opowiadały historię – niezależnie od tego, czy ta historia nam się podoba, czy nie, bo jej ocena należy do nas, a nie do urządzenia.

PLIKI

KIEDY JEDNAK PODRZUCIMY URZĄDZENIU plik gęsty znaczeniowo, z nisko ustawionym punktem ciężkości, usłyszymy piękne barwy i dużo basu. Tak było z najnowszą, znakomitą płytą DAVE’A HOLLANDA Another Land, dostępną w serwisie Tidal w plikach FLAC MQA Studio 24/96. Nagrana tak, aby najważniejsza była, grane przez muzyka na zmianę, gitara basowa i kontrabas, ma coś w rodzaju „dopalacza” gęstości. Merason tę jej właściwość pokazał bez problemu właśnie dlatego, że różnicuje nagrania, ale i je lekko „dopieszcza”.

Puśćmy, dla przykładu, niesamowicie wpadający w ucho utwór Valhalla Calling kolektywu MIRACLE OF SOUND, który znajdziemy na albumie Level 11 (MQA Studio 16/44,1), a poczujemy się, jakbyśmy siedzieli w drakkarze z braćmi wikingami, którzy już czują się, jakby już w Valhalli byli, dlatego niczego się tu, na ziemi, nie boją. Szwajcarski przetwornik zagrał ten utwór, jakby kraj ten miał dostęp do morza i to morze doskonale „czuł”.

Producent tego nagrania zadbał, abyśmy mieli wrażenie ogromnej przestrzeni, zamglonych wybrzeży, oddechu. Niewielki przetwornik pana Frauchigera poradził sobie z tym bardzo dobrze, ponieważ nie zawęził panoramy i nie zmniejszył wolumenu. Zwielokrotniony wokal pokazany został dość daleko, ale w potężny sposób. Z kolei wokal BARBARY PRAVI z fantastycznej wersji utworu Voilà, choć „tylko” w plikach FLAC 16/44,1, ukazany został inaczej, bo też inaczej został wyprodukowany – miał bardzo dobrą „obecność”, był namacalny i blisko linii łączącej głośniki.

⸤ POW1 PODOBNIE, JAK WCZEŚNIEJ Z PŁYTAMI CD, tak i teraz z plikami słychać było, że choć Frérot jest bardzo fajny, wszystko robi ładnie, dobrze, to ma jednak ograniczenia, a jednym z nich była rozdzielczość – niezła, przecież różnicował materiał w wyjątkowy sposób – ale jednak ograniczona. Okazuje się, że poprawimy to podłączając do niego zewnętrzny zasilacz Pow1. Detale w nagraniu Barbary Pravi, równowaga tonalna na płycie Beyond The Missouri Sky duetu Charlie Haden i Pat Metheny, wreszcie uderzenie i „wykop” w metalowej wersji Valhalla Calling, były z nim lepsze.

Co ciekawe, mniej namacalna była z nim pełnia i ciepło o której mówiłem wcześniej. Może i bas Hollanda był ze zwykłym zasilaczem lekko „przeciągnięty”, ale było to fajne przeciągnięcie. Duży zasilacz liniowy Pow1 daje przetwornikowi większą swobodę dynamiczną i pozwala grać muzykę głośniej, a mimo to wciąż w zrelaksowany sposób. Ale też wygładza ciepło basu, które wcześniej było tak zaskakująco przyjemne. Wysokie tony są z zasilaczem lepiej różnicowane i zniuansowane, ale też nieco twardsze.

PODSUMOWANIE

SZWAJCARSKIE URZĄDZENIE O KTÓRYM mówię jest zaskakująco fajną konstrukcją. Zaskakującą, bo pochodzącą z nieznanej szerzej firmy, bo zbudowaną w drogim kraju, jakim jest Szwajcaria, a więc przy maksymalnie trudnym budżecie, ale i dlatego, że kosztuje niewielkie pieniądze. Okazuje się, że oszczędności dotyczą w jego przypadku funkcjonalności, a nie dźwięku.

A ten jest gęsty, ładny, przyjemnie miękki, ale i świetnie różnicowany. Szczególnie ciekawy jest bas urządzenia, bo choć nie schodzi aż tak nisko, jak w urządzeniach odniesienia, to jest jednak świetnie – jak na te pieniądze – wypełniony i różnicowany. Różnicowanie jest zresztą ważną zaletą tego przetwornika i trudno będzie za te pieniądze znaleźć równie dobrze ukazane zmiany w nagraniu, produkcji i wydaniach płyt.

Dodanie zasilacza Pow1 zmienia dźwięk, kierując go w stronę większej swobody, rozmachu, lepszej rozdzielczości. Brzmienie nie jest z nim już tak miękkie i superprzyjemne, jak wcześniej, a staje się bardziej precyzyjne. Warto więc przed jego kupnem sprawdzić, czy to są zmiany, których szukamy i które zgrają się z naszym systemem, ponieważ nie jest to rozwiązanie, jak mi się wydaje, uniwersalne.

A tak w ogóle – Frérot jest świetnym, skromnym wizualnie produktem wykonany w Szwajcarii – a to gwarantuje precyzję i dbałość o detale, o które w urządzeniach przysyłanych z Azji jest znacznie trudniej.

BUDOWA

ZARÓWNO PRZETWORNIK FRÉROT, jak i zasilacz Pow1 otrzymały proste, ale aluminiowe obudowy. Produkty tego typu z Chin są zwykle srebrne, ponieważ ich powierzchnię się szczotkuje, a tutaj obudowa jest lakierowana jasnoszarą farbą i srebrny jest tylko front. Wygląda to bardzo ładnie. Górna ścianka przetwornika jest wytłumiona niewielkim elementem z maty bitumicznej.

Obydwa elementy postawiono na gumowych, podklejanych niby-nóżkach, które później warto wymienić, chociażby na podstaweczki Acoustic Revive HQ-4, wykonane z drewna Hickory zaimpregnowanego pszczelim woskiem.

FRÉROT

PRZETWORNIK CYFROWO-ANALOGOWY Frérot dysponuje pięcioma wejściami cyfrowymi, z czego czterema z protokołem S/PDIF (dwa RCA i dwa TOSLink) i jednym USB. Zmieniamy między nimi gałką na przednim panelu, gdzie są jeszcze tylko dwie diody świecące – zasilania oraz synchronizacji z nadajnikiem sygnału; ta ostatnia nie zmienia koloru przy zmianie częstotliwości próbkowania.

Urządzenie oferuje wyjścia analogowe w dwóch formach – niezbalansowanej, na gniazdach RCA, oraz zbalansowanej na gniazdach XLR. Rozczarowujące są te pierwsze, podobnie zresztą jak wejścia cyfrowe RCA – niezłocone, lutowane do płytki i ogólnie niskiej klasy. Złocone są za to gniazda XLR oraz gniazdo dla zewnętrznego zasilacza Pre1. Przetwornik przychodzi do nas z zasilaczem impulsowym, ściennym. Z tyłu jest jeszcze mały wyłącznik zasilający.

Elektronikę zmontowano na jednej płytce drukowanej – w montażu SMD (powierzchniowym). I, jak się okazuje, jest ona bardzo przyjemna. Przy wejściu USB widać dużą kość Atmel, wspomaganą układem Xilinx, a obok niej dwa ładne zegary taktujące. Z kolei wejścia RCA są sprzęgane przez dobrze wyglądające transformatory dopasowujące impedancję gniazda i kabla do wymaganej impedancji wejściowej odbiornika cyfrowego AKM AK4118. Swoją drogą ciekawe, czy firma ma plan B – fabryka AKM spaliła się jakiś czas temu i nie wiadomo, czy w ogóle zostanie odbudowana.

Sercem układu jest pojedynczy przetwornik cyfrowo-analogowy Burr-Brown PCM1794. Jest to 24-bitowy układ o wysokiej dynamice (129 dB) i górnej częstotliwości próbkowania 192 kHz. Tor analogowy zrealizowano na tranzystorach i układach scalonych – konwersję I/U na tych pierwszych (to rzadkość) a wyjście na czterech, maleńkich układach scalonych Analog Devices. Wyjścia włączane są przez hermetyczne przekaźniki. Dodajmy, że napięcie zasilające z zasilacza ściennego jest w urządzeniu dodatkowo stabilizowane i filtrowane w ładnie wyglądającym układzie ze scalonymi stabilizatorami oraz dławikami.

PRE1

ZASILACZ PRE1 NIE MA NAŚCIANCE PRZEDNIEJ żadnych manipulatorów ani też wskaźników. Na ściance tylnej umieszczono ładnie wyglądający wyłącznik zasilania, zintegrowany z bezpiecznikiem i gniazdem zasilającym IEC, a także pięciopinowe, złocone wyjście do którego wpinamy krótki, 60 cm kabelek (w komplecie). Gniazda i wtyki kabelka pochodzą z firmy Neutrik, zakładam więc, że kupiono je wraz z kabelkiem.

Podstawą zasilacza jest niewielki transformator toroidalny, fińskiej produkcji. Napięcie AC trafia do niego przez spory filtr AC firmy Schaffner. Z transformatora wychodzą trzy osobne napięcia zasilające – jedno symetryczne 12 V DC i jedno 8,5 V DC, osobno dla sekcji cyfrowej i dla analogowej. Odpowiadają im osobne układy stabilizacyjne, wykonane w technice dyskretnej, a nie przy pomocy scalonych stabilizatorów.

Dane techniczne (wg producenta)

Obsługiwany sygnał cyfrowy:
PCM, 16, 24 bity, 44,1-192 kHz
Znamionowe napięcie wyjściowe:
4 V RMS (XLR) | 2 V RMS (RCA)
Pasmo przenoszenia: 20 Hz-20 kHz (+/- 0,2 dB)
THD+N: < 0,006%
SNR: > 120 dB
Zasilacz: 9 V DC
Maksymalny pobór mocy: 40 W
Wymiary: 225 x 50 180 mm (szer. x wys. gł.)
Waga: 995 g (zasilacz 200 g)

Dystrybucja w Polsce

AUDIO ATELIER

tel. +48 606 276 001

www.AUDIOATELIER.pl

  • HighFidelity.pl
  • HighFidelity.pl
  • HighFidelity.pl
  • HighFidelity.pl
  • HighFidelity.pl
  • HighFidelity.pl
  • HighFidelity.pl
  • HighFidelity.pl
  • HighFidelity.pl
  • HighFidelity.pl
  • HighFidelity.pl


System referencyjny 2021



|1| Kolumny: HARBETH M40.1 |TEST|
|2| Podstawki: ACOUSTIC REVIVE (custom)
|3| Przedwzmacniacz: AYON AUDIO Spheris III |TEST|
|4| Odtwarzacz Super Audio CD: AYON AUDIO CD-35 HF Edition No. 01/50 |TEST|
|5| Wzmacniacz mocy: SOULUTION 710
|6| Stolik: FINITE ELEMENTE Pagode Edition |OPIS|
|7| Filtr głośnikowy: SPEC REAL-SOUND PROCESSOR RSP-AZ9EX (prototyp) |TEST|

Okablowanie

Interkonekt: SACD → przedwzmacniacz - SILTECH Triple Crown (1 m) |TEST|
Interkonekt: przedwzmacniacz → wzmacniacz mocy - ACOUSTIC REVIVE RCA-1.0 Absolute Triple-C FM (1 m) |TEST|
Kable głośnikowe: SILTECH Triple Crown (2,5 m) |ARTYKUŁ|

Zasilanie

Kabel zasilający AC: listwa zasilająca AC → odtwarzacz SACD - SILTECH Triple Crown (2 m) |TEST|
Kabel zasilający AC: listwa zasilająca AC → przedwzmacniacz - ACOUSTIC REVIVE Power Reference Triple-C (2 m) |TEST|
Kabel zasilający AC: listwa zasilająca AC → wzmacniacz mocy - ACROLINK Mexcel 7N-PC9500 |TEST|
Kabel zasilający: gniazdko ścienne → listwa zasilająca AC - ACROLINK Mexcel 7N-PC9500 (2 m) |TEST|
Listwa zasilająca: AC Acoustic Revive RTP-4eu ULTIMATE |TEST|
Listwa zasilająca: KBL Sound REFERENCE POWER DISTRIBUTOR (+ Himalaya AC) |TEST|
Platforma antywibracyjna pod listwą zasilającą: Asura QUALITY RECOVERY SYSTEM Level 1 |TEST|
Filtr pasywny EMI/RFI (wzmacniacz słuchawkowy, wzmacniacz mocy, przedwzmacniacz): VERICTUM Block |TEST|

Elementy antywibracyjne

Podstawki pod kolumny: ACOUSTIC REVIVE (custom)
Stolik: FINITE ELEMENTE Pagode Edition |OPIS|
Platformy antywibracyjne: ACOUSTIC REVIVE RAF-48H |TEST|
Nóżki pod przedwzmacniaczem: FRANC AUDIO ACCESSORIES Ceramic Classic |ARTYKUŁ|
Nóżki pod testowanymi urządzeniami:
  • PRO AUDIO BONO Ceramic 7SN |TEST|
  • FRANC AUDIO ACCESSORIES Ceramic Classic |ARTYKUŁ|
  • HARMONIX TU-666M „BeauTone” MILLION MAESTRO 20th Anniversary Edition |TEST|

Analog

Przedwzmacniacz gramofonowy:
  • GRANDINOTE Celio Mk IV |TEST|
  • RCM AUDIO Sensor Prelude IC |TEST|
Wkładki gramofonowe:
  • DENON DL-103 | DENON DL-103 SA |TEST|
  • MIYAJIMA LABORATORY Madake |TEST|
  • MIYAJIMA LABORATORY Zero |TEST|
  • MIYAJIMA LABORATORY Shilabe |TEST|
Ramię gramofonowe: Reed 3P |TEST|

Docisk do płyty: PATHE WINGS Titanium PW-Ti 770 | Limited Edition

Mata:
  • HARMONIX TU-800EX
  • PATHE WINGS

Słuchawki

Wzmacniacz słuchawkowy: AYON AUDIO HA-3 |TEST|

Słuchawki:
  • HiFiMAN HE-1000 v2 |TEST|
  • Audeze LCD-3 |TEST|
  • Sennheiser HD800
  • AKG K701 |TEST|
  • Beyerdynamic DT-990 Pro (old version) |TEST|
Kable słuchawkowe: Forza AudioWorks NOIR HYBRID HPC |MIKROTEST|