pl | en

TECHNIKA

ALESIS ADAT
30 lat rejestratora cyfrowego, który zrewolucjonizował branżę muzyczną

Część 1: TECHNIKA
W latach 90. branża muzyczna przeszła od rejestratorów szpulowych, zarówno analogowych, jak i cyfrowych, do systemów rejestracji DAW, czyli komputerowych stacji roboczych. Cyfrowe magnetofony wielośladowe ADAT firmy ALESIS ELECTRONICS stanowią w tej historii punkt zwrotny.

UNITED STATES of AMERICA
www.alesis.com


TECHNIKA

Tekst: WOJCIECH PACUŁA
Zdjęcia: mat. prasowe | Wojciech Pacuła

No 202

1 lutego 2021

DIGITAL SOUND RECORDING (‘cyfrowa rejestracja dźwięku’) – metoda zachowania dźwięku, w której sygnały audio są przekształcane w szereg impulsów, odpowiadających wzorcowi binarnemu (tj. ‘0’ i ‘1’) i są rejestrowane jako takie na powierzchni taśmy magnetycznej lub dysku optycznego. „ENCYCLOPÆDIA BRITANNICA” | www.BRITANNICA.com; dostęp: 07.01.2021

ISTORIA TECHNIKI AUDIO ZWIĄZANEJ Z REJESTRATORAMI DŹWIĘKU ma wyraźny kierunek i zwrot, przy czym każda zmiana to prawdziwa rewolucja w sposobach produkcji i konsumpcji muzyki.

Byłaby to podróż od akustycznych, analogowych rejestratorów Grahama Bella i Emila Berlinera (odpowiednio, na wałkach i płytach gramofonowych), przez okres elektryczny, w którym rynek został zdominowany przez płytę gramofonową, ale wciąż z nagraniami wykonywanymi wprost na acetat, przez rewolucję, która na początku lat 40. dokonała się za sprawą taśmy magnetofonowej, kolejną rewolucję, tym razem cyfrową, lat 70. i początku lat 80. aż po cyfrowe systemy DAW, czyli stacje robocze oparte na komputerach, dziś dominujący sposób rejestracji miksu i masteringu muzyki.

To historia „znikania” – znikania zarówno fizycznych nośników i zastępowania ich symbolicznym odpowiednikiem w postaci ciągu zer i jedynek, ale i znikania dużych studiów nagraniowych oraz eksplozji studiów domowych, na które może sobie pozwolić właściwie każdy; w sypialni swojego brata, przypomnijmy, swój album When We All Fall Asleep, Where Do We Go?i nagrała BILLIE EILISH (więcej TUTAJ, HF № 190 • luty 2020).

⸜ Płyta BILLIE EILISH nagrana została w sypialni jej brata, włącznie z wokalami tylko dzięki upowszechnieniu się niedrogich systemów nagrywających

Przejście między tymi etapami nie nastąpiło z dnia na dzień, a było powolnym procesem, często z niespodziewanymi zwrotami akcji i obfitującym w zaskakujące wybory. Nie inaczej był z technikami analogową i cyfrową. Jak w Modern Records, Maverick Methods pisze SAMANTHA BENNETT, aż do wczesnych lat 90. wyraźny był rozdźwięk między domowymi studiami nagraniowymi, często oferującymi budżetowe systemy MIDI i profesjonalnymi studiami, w których podstawową wciąż były ogromne konsole mikserskie i analogowe lub cyfrowe magnetofony szpulowe (s. 55).

GREG MILNER w Perfecting Sound Forever potwierdza to, mówiąc:

Konsole (mikserskie – red.) SSL były kulminacją trzech dekad innowacji w zakresie wielościeżkowych nagrań analogowych. Dały one inżynierom niemal trudne wcześniej do wyobrażenia możliwości w kształtowaniu dźwięku, dały też podwaliny cyfrowym nagraniom i edycji, które pojawiły się w latach 90. […] SSL było bramą, przez którą mógł wejść album Hysteria grupy Def Leppard.

GREG MILNER w Perfecting Sound Forever. The Story of Recorded Music, Londyn 2009, s. 168.

Z jednej strony mówimy więc o obniżaniu się średniego poziomu realizacji płyt, a z drugiej o czymś, co RICHARD JAMES BURGESS w The historiy of music production nazywa „punktem zwrotnym w demokratyzacji tego procesu” („democratizing inflexion point”), pisząc to w podrozdziale o wiele mówiącym śródtytule Freedom (s. 132), a do czego JONATHAN STERNE, nawiązując do tematu tego artykułu, dodaje:

Niezależnie od wielu ekonomicznych i kulturowych czynników, systemy bazujące na kombinacji ADAT/Mackie stały się symbolem rodzenia się nagrań amatorskich i całego „półprofesjonalnego” królestwa małych studiów, często mających siedzibę w domach lub innych, suboptymalnych przestrzeniach akustycznych.

⸜ JONATHAN STERNE, What’s Digital in Digital Music? w: Digital Media: Transformation in Human Comunication, red. Paul Messaris, Lee Humpreys, Nowy Jork 2006, s. 102.

Swoje uwagi Burgess i Sterne odnosili do formatu studyjnego, który poza środowiskiem pro nie jest szerzej znany, a który był z punktu widzenia muzyków, realizatorów dźwięku i wydawców absolutną rewolucją – magazyn „Billboard” poświęcił mu czterostronicowy artykuł z okładki, zatytułowany Budget Studio Gear Breaks Barriers.

ADAT, czyli ALESIS AUDIO DIGITAL TAPE, to najpierw magnetofon, a potem cały format rejestratorów cyfrowych. Ośmiościeżkowe magnetofony tego typu rejestrowały dźwięk na taśmie magnetofonowej S-VHS i można je było łączyć w większe, perfekcyjnie zsynchronizowane systemy o maksymalnej wielkości 128 ścieżek.

Pierwszy model, ze względu na kolor przedniej ścianki nazywany „Blackface”, kosztował zaledwie 3995 USD, a pod koniec sprzedaży 2995 USD. Dzięki niskiej cenie i łatwości obsługi ADAT, choć został opracowany przez niewielką firmę wcześniej nie mającą doświadczenia z urządzeniami rejestrującymi, stał się pomostem między magnetofonami szpulowymi – analogowymi i cyfrowymi – oraz systemami nieliniowymi, opartymi na dysku twardym i komputerze. W czasie, w którym format ten obecny był na rynku, to jest między 1991 i 1999 rokiem, kiedy oferowano high-endowy model M20, sprzedano 140 000 sztuk tych magnetofonów, z miesiącami, w których sprzedawało się 3000 sztuk!

Tak więc mało znany szerokiemu ogółowi Alesis ADAT, a nie potężne magnetofony szpulowe Mitsubishi czy Sony, stał się kamieniem węgielnym cyfrowego audio. Pozwolił on takim artystom, jak DJ SHADOW (Endtroducing, 1996) i raper WARREN G z nominowanym do nagrody Grammy, multiplatynowym utworem Regulate (1994), przygotować płyty całkowicie samodzielnie, w swoim domu, dzięki czemu zrodziła się zupełnie nowa jakość w muzyce, przygotować inny multiplatynowy album Jagged Little Pill (1995) ALANIS MORISETTE, umożliwiając powrót w wielkim stylu JOHNOWI CASHOWI, a nam, audiofilom dając rejestrację koncertu PATRICII BARBER, którą znamy pod tytułem Companion.

⸜ Płyta PATRICII BARBER pt. Companion została nagrana na magnetofonach ADAT 16/48

Zapraszam do opowieści o systemie ALESIS ADAT. Opowieść ta ma na celu przybliżenie tego formatu czytelnikom, ale i uświadomienie im, że jeśli chodzi o rejestrację muzyki trzeba się wyzbyć wstępnych założeń i uprzedzeń. Tu nic nie jest takie, jakie się wydaje na pierwszy rzut oka i dlatego to tak fascynujący świat, bogaty w znaczenia i odcienie.

Historię magnetofonów Alesis ADAT podzieliłem na dwie części. Część pierwsza poświęcona będzie TECHNICE. Przypomnimy w niej krótko przebieg „cyfrowej rewolucji”, rozpoczęty jeszcze w 1968 roku w Japonii, a kontynuowany następnie w USA, by z powrotem trafić do Japonii. Opiszemy następnie początki projektu magnetofonu, powiemy o jego właściwościach i o tym, czym różnił się od dotychczasowych rejestratorów.

W części drugiej, poświęconej NAGRANIOM przyjrzymy się konkretnym płytom i nagraniom, niektóre z nich przesłuchamy, starając się odpowiedzieć na pytanie, czy nagrania ADAT mają swój charakter własny i w jaki sposób jego zalety były przez producentów, muzyków oraz realizatorów wykorzystywane. Będzie to historia błyskotliwych debiutów, zaskakujących powrotów, próbach radzenia sobie z otwierającymi się nowymi możliwościami, a także jednej z ikon audiofilskiego „universum”.

| O REJESTRATORACH CYFROWYCH SŁÓW KILKA

ZANIM PRZEJDZIEMY DO MERITUM, warto poświęcić kilka chwil na krótkie przypomnienie wcześniejszych dokonań związanych z rejestracją sygnału cyfrowego. Pisaliśmy o nich kilkakrotnie, dlatego przypomnimy tylko najważniejsze fakty. Więcej informacji znajdą państwo w artykułach:

⸜ TECHNIKA: CYFRA W ŚWIECIE WINYLU: koń trojański czy konieczność?, więcej TUTAJ (HF | 155 • marzec 2017).
⸜ TECHNIKA: MITSUBISHI ProDigi, czyli o szpulowych magnetofonach cyfrowych raz jeszcze | CZĘŚĆ 1 | czytaj TUTAJ (HF | № 193 • 1.05.2020).
⸜ TECHNIKA: MITSUBISHI ProDigi, czyli o szpulowych magnetofonach cyfrowych raz jeszcze | CZĘŚĆ 2 | czytaj TUTAJ (HF | № 193 • 16.05.2020).
⸜ TECHNIKA: MITSUBISHI ProDigi, czyli o szpulowych magnetofonach cyfrowych raz jeszcze | CZĘŚĆ 3 | czytaj TUTAJ (HF | № 195 • 01.07.2020).

CYFROWY SYSTEM PULSE CODE MODULATION, na którym bazuje znakomita większość współczesnych nagrań, został wynaleziony w latach 30. w amerykańskich laboratoriach Bell Labs. W czasie II wojny światowej wykorzystano go do kodowania transmisji idących kablem po dnie Atlantyku łączących Wielką Brytanię i USA. Jednak pierwsze udane próby rejestracji tego sygnału miały miejsce dopiero w 1967 roku w JAPONII.

⸜ Pierwsza na świecie płyta audio dla której sygnał został zapisany cyfrowo - STEVE MARCUS + JIRO INAGAKI & SOUL MEDIA Something

DENON To tam inżynierowie Technical Research Laboratory narodowej sieci telewizyjno-radiowej NHK opracowali działający prototyp rejestratora cyfrowego PCM, a w 1968 roku mieli działający, dwukanałowy rekorder. System pracował z częstotliwością próbkowania 32 kHz i słowami o długości 13 bitów. Do zapisu sygnału wykorzystano szpulową taśmę wizyjną. Wynalazkiem tym zainteresowała się firma Nippon Columbia, poza Japonią znana pod nazwą Denon. Ta klasa produktów nosiła więc nazwę DIGITAL TAPE RECORDER.

W tym samym roku wypożyczyli prototyp stereofonicznego rekordera NHK i w ciągu dwóch lat przeprowadzili próbne rejestracje i zaproponowali istotne ulepszenia. W styczniu 1971 roku z logiem Denona ukazuje się pierwsze komercyjne nagranie cyfrowe, Something Steve Marcus + Jiro Inagaki & Soul Media (Nippon Columbia NCB-7003)Ponieważ do konsumenckiego formatu cyfrowego wciąż dzieliło nas 11 lat, materiał ten ukazał się w formie analogowej na płycie LP.

Na podstawie tych doświadczeń Denon opracował własny konwerter pozwalający zapisać sygnał PCM na taśmie wideo (w obszarach odpowiedzialnych za czerń i biel). Ośmiokanałowy system DN-023 próbkowany był z częstotliwością 47,25 kHz, a długość słowa wynosiła 13 bitów. System korzystał z 4-głowicowego rejestratora wideo firmy Hitachi.

SOUNDSTREAM Po drugiej stronie Pacyfiku pierwsze rejestracje cyfrowe pojawiły się dopiero w 1976 roku. Rok wcześniej powstała firma Soundstream, założona w Salt Lake City, w stanie Utah, przez dra THOMASA G. STOCKHAMA. Było to amerykański naukowiec i wynalazca, znany również z tego, że uczestniczył w pracach komisji mającej ustalić prawdę dotyczącą taśm w aferze Watergate, zajmując się ich opracowaniem. W 1975 roku odchodzi z MIT-u i zakłada firmę Soundstream Inc.

Opracowuje następnie 16-bitowy system rejestracyjny, w którym wykorzystano 16-ścieżkowy napęd taśmowy firmy Honeywell, , ale elektronika była jego własnego pomysłu. Prototyp magnetofonu został wykorzystany w 1976 roku do rejestracji The Mother of Us All Virgila Thomsona. Pierwszym komercyjnym wydawnictwem była płyta wydana przez firmę TELARC, która jako pierwsza w USA, w 1978 roku wydała płytę LP z sygnałem zarejestrowanym cyfrowo. Znalazły się na niej: Stravinsky i Firebird oraz Borodin i Polovtsian Dances w wykonaniu Atlanta Symphony and Chorus pod dyrekcją Roberta Shawa (Telarc 80039).

W następnych latach swoje rejestratory cyfrowe, również oparte na transportach szpulowych oraz wirujących głowicach, zwykle wideo, opracowały również firmy 3M (1977, USA), Decca (1978, UK) i RCA. Jednak to nie one zdominowały rynek w latach 80., a magnetofony ze stałymi głowicami – firm MITSUBISHI oraz SONY. Ta ostatnia już w w 1977 roku zaprezentowała PCM-1, procesor cyfrowy, za pomocą którego można było zapisać dwukanałowy, 16-bitowy sygnał audio o częstotliwości próbkowania 44,056 kHz na taśmie wideo Betamax. Tak powstał format U-Matic, najbardziej popularny format masteringowy aż do lat 2000.

MITSUBISHI PRO-DIGI Dla rynku ważniejsze było jednak pojawienie się nowej generacji rejestratorów wielościeżkowych. Pierwszym wielościeżkowym magnetofonem cyfrowym ze stałą głowicą, który wszedł do produkcji, był magnetofon firmy MITSUBISHI z systemem o nazwie Pro-Digi.

⸜ Zdjęcie z magazynu „Billboard” pod artykułem mówiącym o możliwości wypożyczenia magnetofonu X-80 | foto „BILLBOARD”

Co ciekawe, jego bezpośrednim poprzednikiem był magnetofon stereofoniczny, który stał się dla wielu studiów podstawowym magnetofonem masteringowym. Był to, wprowadzony do produkcji w 1980 roku, magnetofon SONY X-80., zaprojektowany został przez inżyniera Mitsubishi, który by również audiofilem, pana KUNIMARO TANAKA. W 1982 roku Japończycy zaproponowali 32-ścieżkowy magnetofon o symbolu X-800, pracujący z 1” taśmą. Magnetofon pracował z częstotliwością próbkowania 44,1 lub 48 kHz i zapisywał sygnał z 16-bitową precyzją. Kosztował zawrotne 175 000 USD.

SONY Bezpośrednim konkurentem Mitsubishi była firma Sony. W 1981 roku miała ona gotowy prototyp cyfrowego magnetofonu PCM-3324. Było to urządzenie bazujące na taśmowym transporcie i oferowało 24 ścieżki. Magnetofon rejestrował sygnał PCM o parametrach 16 bitów i 44,1/48 kHz, ważył 250 kg i kosztował 150 000 USD.

Swój system Sony nazwała Digital Audio Stationary Head, w skrócie – DASH. Walorem tego rozwiązania była niska awaryjność i znacznie łatwiejsza obsługa. Wczesnymi użytkownikami magnetofonu PCM-3324 byli Stevie Wonder, Frank Zappa, OMD, New Order, Dire Straits, Jeff Lynn z zespołem ELO i inni. Do jego popularności przyczyniła się też możliwość wypożyczania urządzeń. W momencie prezentacji magnetofon PCM-3324 nie był jeszcze gotowy do seryjnej produkcji, a do sprzedaży trafił dopiero w 1984 roku. Jedne z pierwszych egzemplarzy zostały przetestowane przez zespół Dire Straits na albumie Brothers in Arms.

Magnetofony Pro-Digi oraz DASH używane były w największych studiach nagraniowych aż do połowy lat 90. Ich wysoka cena, duże rozmiary, a także skomplikowany proces edycji sygnału sprawiły jednak, że w niewielkich studiach wciąż panowały rejestratory analogowe, najczęściej ośmiośladowe. Wkrótce miało się to jednak zmienić, na dobre i na złe.

| OD IDEI DO KONKRETU

PRE-HISTORIA PREMIERA MAGNETOFONU ADAT miała miejsce 18 stycznia 1991 roku (a więc niemal dokładnie 30 lat i miesiąc temu) podczas branżowych targów NAMM (National Association of Music Merchants) w kalifornijskim Anaheim, choć pierwsze egzemplarze trafiły do sklepów dopiero 16 miesięcy później. Już w pierwszego dnia imprezy magnetofon był jednak hitem i w czasie, w którym wszyscy oczekiwali na gotowe produkty, sprzedaż analogowych ½” magnetofonów 8-śladowych niemal się zatrzymała, a wielu muzyków wręcz wstrzymało swoje projekty.

ADAT jest, według branżowego magazynu „Sound on Sound”, jednym z 25 produktów, które zmieniły świat związany z nagraniami:

Rejestrator Alesis ADAT pojawił się depcząc się po piętach dwuścieżkowemu formatowi DAT i w czasach, gdy jedyną alternatywą był niezwykle drogi, szpulowy sprzęt cyfrowy spowodował, że wielościeżkowe nagrania cyfrowe stały się przystępne cenowo. Nagrywanie na dysku twardym było w powijakach, a ceny dysków twardych były nadal zbyt wysokie, więc jedyną realną opcją była taśma. […]

Chociaż maszyna nie była pozbawiona błędów (na przykład Error 7), był to ogromny skok technologiczny i, co może ważniejsze, firma ta dała światu ADAT Lightpipe, format cyfrowego łącza, który stał się częścią cyfrowego środowiska audio.

25 Products That Changed Recording, „Sound on Sound” November 2010, www.SOUNDONSOUND.com

Równie ważne, jak koszt magnetofonu ważny był również koszt taśm. Aby nagrać dziesięć piosenek (75 minut czasu nagrania) z 16-ścieżkową konfiguracją ADAT (dwa magnetofony), trzeba było kupić cztery 45-minutowe taśmy S-VHS za około 50 USD, które gwarantowały 90 minut nagrania. Z kolei aby nagrać dwa lub trzy utwory na profesjonalnym 16-ścieżkowym magnetofonie z taśmą 2″, trzeba było wydać około 160 USD ​​za 2500-calową szpulę Quantegy GP9 (w 1992 roku). W przypadku albumu zawierającego wszystkie utwory (łącznie 75 minut czasu nagrania) trzeba było wydać nawet 800 USD na taśmę (więcej TUTAJ).

Pre-historia magnetofonów ADAT sięga jednak nieco dalej niż ich premiera, bo w głąb lat 80. Alesis był wówczas niewielkim producentem z produktem, który odniósł spory sukces – HR-16, automatem perkusyjnym (to on sfinansował powstanie ADAT-a). W 1987 roku, podczas wystawy Audio Society Engineering w nowym Jorku KEITH BARR, założyciel firmy Alesis i jeden z głównych konstruktorów firmy, przez cały dzień odwiedzał firmy oferujące chipy cyfrowe. To tam powstał w jego głowie pomysł na niedrogi magnetofon, choć o profesjonalnym zacięciu.

⸜ KEITH BARR, szef Alesis i pomysłodawca systemu ADAT | foto ALESIS

Firma postrzegana jest wówczas w branży jako specjalista od naprawdę niezłych cyfrowych systemów pogłosowych i efektów, takich jak niezwykle popularny model XT (1985). Przez wiele lat będzie się za nią ciągnęła łatka „firmy od pogłosów”. Z jednej strony było to deprymujące doświadczenie, ale z drugiej pozwoliło jej opracować nowy format w spokoju, bez lęku o to, że ktoś ją ubiegnie. Przedstawiciele firmy Sony nawet, kiedy zobaczyli już gotowy produkt nie mogli uwierzyć, że „to” działa.

Sam Barr w poszukiwaniu korzeni tego pomysłu idzie jeszcze dalej i w monografii GEORGE’A PETERSSENA pt. Alesis ADAT: The Evolution of Revolution mówi o połowie lat 70., kiedy to prowadzi jeszcze firmę MXR, a kiedy to kupił i rozłożył na części rejestrator cyfrowy SONY U-MATIC, bazujący na zamkniętej w kasecie, ¾” taśmie i czytających ją wirujących głowicach.

Jak mówi, skala tego przedsięwzięcia, sposób organizacji napędu, głowic i elektronika „całkowicie go rozwaliły”. To wtedy w jego głowie posiana została myśl o niedrogim, wielośladowym rejestratorze cyfrowym. Tak, przy okazji – musiało to być nieco później niż mówi założyciel Alesis, ponieważ pierwszy magnetofon Sony pojawił się na rynku nieco później, bo w 1977 roku – był to model PCM-1.

Wróćmy jednak do roku 1987. Po wyczerpującym dniu na AES Keith Barr spotkał się ze swoim zespołem marketingowym w hiszpańskiej restauracji w Greenwich Village. Rozmowa dotyczyła pomysłu, który mu chodził po głowie od ponad dziesięciu lat – o wielośladowym rejestratorze „dla ludu”. Co ciekawe, ten „Volkswagen” branży audio początkowo miał być urządzeniem analogowym.

Bo ADAT nie był pierwszym magnetofonem kasetowym na rynku semi-pro (półprofesjonalnym). Już w 1979 roku japońska firma TASCAM zaprezentowała czterośladowy magnetofon, później znany pod nazwą PORTASTUDIO, korzystający z klasycznej kasety magnetofonowej (analogowej). Można było na niej nagrać dwukrotnie krótszy materiał niż na magnetofonie stereofonicznym. Jakość dźwięku była jednak wątpliwa i nagrania te były traktowane w najlepszym razie jako demo.

⸜ Magnetofon PortaStudio 244 firmy Tascam | foto TASCAM

Co ciekawe, na rynku obecne były też wielośladowe magnetofony cyfrowe korzystające z kasety – 24-ścieżkowy A-DAM firmy Akai (1989) oraz dysponujący również tyloma ścieżkami część systemu, w skład którego wchodził również cyfrowy mikser, model DRU8 firmy YAMAHA (1990). Ich cena była jednak zaporowa – kosztowały, odpowiednio, 72 000 i 62 000 USD, nie znamy też żadnego znaczącego albumu, który powstał przy ich pomocy – nie odegrały więc większej roli w rozwoju rynku nagrań.

Jak czytamy we wspomnieniach Barra, przygotował on kilka bardzo ciekawych prototypów, wraz z rozwinięciem idei Tascama, to jest rejestratorem, który na klasycznej kasecie magnetofonowej zapisywał 40 ścieżek. Problemem był czas nagrania – zaledwie 5 minut. I chociaż w kolejnym podejściu powstał prototyp magnetofonu szpulowego, również analogowego, realny postęp dokonał się w momencie, kiedy zespół Alesis zdecydował, że będzie to REJESTRATOR CYFROWY.

POCZĄTKI Alesis Electronics na początku lat 90. była niewielką firmą, bez żadnego doświadczenia w mechanice, za to z dużym doświadczeniem w kodowaniu cyfrowym układów, ponadto prowadzona była przez muzyków, którzy mieli bardzo dobry kontakt z użytkownikami. Już pomysł z wykorzystaniem kasety magnetofonowej wskazywał drogę, w którą pójdą wysiłki jej konstruktorów.

Miał to być rejestrator:
• CYFROWY,
• WIELOŚCIEŻKOWY,
• oparty o system KASETOWY,
• a przede wszystkim – NIEDROGI.

Nieprzypadkowo wspomniałem o wielkości firmy już drugi raz, bo to kluczowe dla zrozumienia fenomenu magnetofonu, a potem formatu ADAT. W latach 80. na rynku profesjonalnego audio swoją szczytową fazę przeżywają 24-śladowe magnetofony analogowe, z najbardziej znanymi modelami A80 oraz topowym A820 firmy STUDER, pracujące z 2-calowymi taśmami. To urządzenia kosztujące, w zależności od konfiguracji, ponad 150 000 USD, które można było sprzęgnąć z sobą, tworząc 48-ścieżkowy system rejestrujący (w UK A820 kosztował 50 000 funtów brytyjskich, dzisiaj urządzenie w dobrym stanie można kupić za 30-55 000 euro).

Jak już mówiliśmy, w tym samym czasie duże studia powoli przechodziły na rejestrację cyfrową, korzystając z dwóch systemów z nieruchomą głowicą: DASH i ProDigi firm, odpowiednio, Sony, z magnetofonami PCM-3348 i PCM-3348HR (oraz bazującym na nim Studerem D827) oraz Mitsubishi z modelami X-800, X-850 i X-880 (oraz bazującym na nim Otari DTR-900). W Japonii Denon wciąż korzystał ze swoich magnetofonów, wynalezionych na początku lat 80., w USA można było spotkać rejestratory Sounstream i M3, swój system doskonaliła firma RCA, a w Wielkiej Brytanii Decca.

⸜ Magnetofon cyfrowy Studer D827 MkII | foto STUDER

Na lidera wyrastała jednak firma Sony, której magnetofony oferowały 48 ścieżek, były stosunkowo niezawodne, a dla inżynierów dźwięku były pod względem użytkowym (i przyzwyczajeń, co jest niezwykle istotne) naturalną kontynuację magnetofonów analogowych – wyglądały tak samo, tak samo się z nich korzystało, a jednak pozwalały na tworzenie bezstratnych kopii i cyfrową edycję. Przede wszystkim jednak – to wciąż były systemy niezwykle kosztowne, na które mogły sobie pozwolić tylko największe studia nagraniowe.

KONSTRUKCJA Kiedy w drugiej połowie lat 70. Barr rozkładał na części jeden z pierwszych rejestratorów U-Matic firmy Sony, system kasetowy, na którym bazował ten stereofoniczny FORMAT MASTERINGOWY nie był jeszcze powszechnie uznawany za wiarygodny. To się bardzo szybko zmieniło i stał się on w latach 80. i 90. podstawowym formatem tego typu, ale raczej ze względu na skalę przedsięwzięcia i wielkość właściciela patentu niż ze względu na jego walory dźwiękowe i niezawodność.

W latach 70. U-Matic rzeczywiście był jednak cudem techniki. Jego podstawą był mechanizm opracowany dla zastosowań wizyjnych, w czym przypominał oryginalne początki systemów firm Denon, Soundstream i Decca, czyli z wirującymi głowicami, które pozwalały na prowadzenie taśmy z o wiele niższą prędkością przesuwu; rozwiązanie Sony bazowało na formacie wizyjnym Betamax.

Szef Alesis myślał o rejestratorze wielośladowym przeznaczonym dla studiów nagraniowych, ale nie tylko:

Szukaliśmy czegoś, co będzie przeznaczone dla niewielkich studiów nagraniowych […] ale też niedrogiego i co będzie miało w sobie coś specjalnego, ponieważ nie byliśmy na tyle głupi, żeby konstruować urządzenie, które nie będzie w czymś wyjątkowe.

⸜ George Peterssen, Alesis ADAT…, s. 19

TRANSPORT | Żeby to się udało, trzeba było sięgnąć po już gotowe rozwiązanie, w dodatku niedrogie i powszechnie dostępne – wybór padł na magnetofony VHS w ich najnowszej wersji S-VHS. VIDEO HOME SYSTEM (VHS) był standardem domowych rejestratorów wideo (VTR – Video Tape Recorder), bazującym na kasetach, opracowanym przez firmę Victor Company of Japan (JVC) w latach 70. – jego debiut miał miejsce 9 września 1976 roku.

Toby Hudson 

Była to mylarowa taśma magnetyczna o szerokości ½” (12,7 mm), zamknięta w kasecie o wymiarach 187 x 103 x 25 mm. Po jej włożeniu do odtwarzacza specjalny system wyciągał taśmę z kasety i owijał ją wokół wirującego bębna z kilkoma głowicami. Sygnał zapisywany był na taśmie pod skosem („helical system”), a głowice wirowały z dużą prędkością, dzięki czemu przesuw taśmy mógł byś stosunkowo wolny. VHS był formatem, który wygrał współzawodnictwo z lepszym technicznie Betamax firmy Sony, a na rynku był obecny aż do lat 2000. – dopiero w 2003 roku sprzedaż płyt DVD przewyższyła sprzedaż kaset VHS. Ostatnie magnetowidy tego typu zeszły z taśmy produkcyjnej firmy FUNAI w lipcu 2016 roku.

⸜ Magnetofon Alesis ADAT „Blackface”, ale w drugiej wersji, z chromowanym logotypem – poza tym by identyczny z wersją pierwszą | foto ALESIS

Sukces firma JVC zawdzięczała po części temu, że był to format otwarty, przez co inni producenci szybko uruchomili produkcję własnych magnetowidów. Jednym z najważniejszych była firma MATSUSHITA. Początkowo produkcja mechanizmów była zastrzeżona dla fabryk w Japonii, bo tylko one posiadały wystarczająco precyzyjne narzędzia, aby wykonać skomplikowane technicznie bębny z głowicami, ale dzięki sukcesowi formatu wydajność japońskich fabryk okazała się zbyt mała i otworzono je także w innych krajach, między innymi w Korei Południowej. Pozwoliło to małym firmom, takim jak Alesis, skonstruować oparte na nich własne urządzenia.

W magnetofonach Alesis skorzystano z najlepszej wersji rozwojowej mechaniki, to jest Super-VHS (S-VHS). Był to jeden z systemów poprawiających pasmo przenoszenia luminancji obrazu: VHS = 200, S-VHS = 400, DVD = 500. Magnetowidy tego typu dawały także możliwość nagrywania analogowej ścieżki stereo o wysokiej jakości.

Doskonale pamiętam, że do studia Teatru im. Juliusza Słowackiego, gdzie mieliśmy wielośladowe magnetofony Tascama, materiały potrzebne do miksu, przynosili na kasetach S-VHS nagranych w domowych studiach mój mentor – JÓZEF RYCHLIK, kompozytor i wykładowca Krakowskiej Akademii Muzycznej, a także BOLEK RAWSKI, kompozytor muzyki filmowej i teatralnej, autor muzyki na album Renaty Przemyk pt. Andergrand, ówczesny kierownik muzyczny Teatru im. Juliusza, a więc i mój (nota bene, asystowałem przy nagraniu na tę płytę solówek gitarowych Jacka Królika, jak również dźwięku rototomów).

ELEKTRONIKA | Dzięki zastosowaniu w magnetofonach ADAT mechaniki S-VHS można było znacząco zminimalizować ich cenę końcową. Ale to nie mechanika okazała się najważniejsza, a sterująca nią elektronika oraz układy audio. W skład teamu weszli więc:

⸜ KEITH BARR, jako szef projektu, odpowiedzialny za sekcję analogową, serwo silników, a także elementy dekodowania sygnału,
⸜ ALAN ZAK, szef działu inżynieryjnego, odpowiedzialny był za organizację pracy, system korekcji błędów oraz zaprojektował centralny procesor ASIC,
⸜ MARCUS RYLE, „software guy”, właściciel firmy FAST FORWARD DESIGNS, który ustalił szczegóły zapisu na taśmie, system pozwalający na synchronizację wielu magnetofonów, a także za pilot zdalnego sterowania, znany pod nazwą LRC („Little RemoteController”),
⸜ MOCHEL DODOIC, współpracujący z Barrem,
⸜ CAROL HATZINGER, która napisała cały software i zaprojektowała jeden z czterech głównych czipów.

Barr, Zak i Ryle wymienieni są jako właściciele patentów towarzyszących projektowi.

⸜ Magnetofon Alesis ADAT XT z 1995 roku | foto ALESIS

Magnetofon ADAT był złożonym systemem elektromechanicznym, a tego typu produkty były do tej pory domeną największych korporacji, głównie japońskich, dlatego tym większy szacunek należy się jego twórcom. Po pierwszych próbach zlecenia produkcji zewnętrznej firmie, Barr zdecydował, że muszą wszystko robić samodzielnie. ALLEN WALD, szef sprzedaży, a następnie wiceprezes Alesis, mówił o tym tak:

Zleciliśmy produkcję [magnetofonów – red.] firmie, która miała znakomite możliwości techniczne oraz umiejętności, ale nigdy wcześniej nie budowała czegoś tak małego. Chcieliśmy, aby budowali 100 egzemplarzy dziennie, ale nie byli w stanie dotrzymać takich terminów, musieliśmy więc – dosłownie – wyrwać kontrakt z ich rąk, akurat w momencie, kiedy cała branża wołała jednym głosem: „Kiedy zamierzacie zacząć wysyłkę?”

W ciągu miesiąca złożyliśmy linię montażową w jednym z naszych budynków, w pomieszczeniu o powierzchni 35 000 stóp kwadratowych. Stworzyliśmy ją dosłownie od zera, używając rur kanalizacyjnych, których wyloty znalazły się nad stanowiskami do montażu – np. wiertarek ręcznych itd. – a pod nimi zwykłych stołów. To były podstawowe, najprostsze rozwiązania, ale wiedzieliśmy, że musimy robić wszystko samodzielnie i musimy mieć kontrolę nad każdym aspektem procesu, musieliśmy się również nauczyć, jak te urządzenia budować.

⸜ GEORGE PETERSSEN, dz. cyt., s. 33

Keith Barr ze swoimi współpracownikami postawili wszystko na jedną kartę. Transporty kupowano w firmie Matsushita, także dla topowego modelu M20 z roku 1997, gdzie znalazł się najbardziej zaawansowany w historii transport VHS Matsushita IQ, stosowany w najdroższych odtwarzaczach S-VHS firmy PANASONIC, nie musieli więc się o nie martwić. Znacznie większym wyzwaniem było zaprogramowanie wszystkich układów cyfrowych, które wchodziły w skład urządzenia. Aby to zrobić musiano najpierw wymyślić, jak to wszystko ma działać.

⸜ Kasety S-VHS firmy BASF, wstępnie sformatowana w 20-bitach, a więc dla magnetofonów Type II | foto BASF

Kodowanie czipów ASIC (ang. Application-Specific Integrated Circuit – specjalizowany układ scalony) i VLSI (ang. Very Large-Scale Integration – układ scalony wielkiej skali integracji) było najdroższym elementem projektu. Alan Zak wspomina, że początkowo jeździł kodować układy do laboratorium technicznego firmy RCA w San Jose, gdzie korzystał z jednej z ich stacji roboczych. Zak wiedział, że to się musi zmienić, ponieważ to jeden z kluczowych elementów ADAT-a, jednak Keitha Barra było bardzo trudno przekonać do zakupów. A chodziło o nie byle co – kiedy to się udało zdecydowano, że będzie się to odbywało w budynkach Alesis. Kupiono wówczas stację roboczą, która kosztowała 500 000 USD, wówczas majątek.

| CZYM WŁASCICIE ADAT BYŁ?

ALESIS ADAT POMYŚLANY ZOSTAŁ JAKO NIEDROGI MAGNETOFON WIELOŚCIEŻKOWY – jedno urządzenie mogło nagrać osiem śladów. Wyglądał, jak klasyczny magnetofon kasetowy o wysokości 3U, czyli był niewielki, a na jego przedniej ściance była szczelina na kasetę, podobna do tej w magnetowidach VHS i do rozwiązań znanych z masteringowych systemów U-Matic firmy Sony. Po lewej stronie umieszczono osiem wskaźników typu VU-metr w postaci słupków z diodami świecącymi (LED), a po prawej – wspomnianą – szczelinę na kasetę oraz przyciski sterujące.

Z tyłu można było znaleźć analogowe wejścia i wyjścia na niezbalansowanych gniazdach typu „duży jack”, a także 56-opinowe gniazdo EDAC z analogowym sygnałem zbalansowanym. Obok znalazły się także gniazda cyfrowego, optycznego łącza Lightpipe oraz 9-pinowe łącza do synchronizacji magnetofonów. Lightpipe było protokołem opracowanym przez Alesis, który za pomocą zwykłego kabla Toslink przesyłał osiem, nieskompresowanych kanałów.

Pierwsze magnetofony ADAT, zwane czasem Type 1, nagrywały i odtwarzały sygnał cyfrowy o długości słowa 16 bitów i częstotliwości próbkowania 44,1 lub 48 kHz (tak naprawdę zmiana była płynna i obejmowała nieco szerszy zakres). Na kasecie T120 można było nagrać 40 minut programu, a na T160 – 54 minuty. Magnetofonem można było sterować za pomocą niewielkiego pilota, ale można było także kupić duży „pilot”, a raczej konsolę sterującą o nazwie BRC (Big Remote Control), która ułatwiała sterowanie kilkoma zsynchronizowanymi ADAT-ami.

⸜ Alesis ADAT LX20 Type II | foto ALESIS

Ta ostatnia funkcja była kluczowa, ponieważ system mógł być rozbudowywany albo przez dokupienie kolejnego urządzenia albo przez jego wypożyczenie. Jak poświadczają wszyscy inżynierowie, synchronizacja była bezbłędna. Osiągnięto to nie na drodze mechanicznej, jak w magnetofonach analogowych, a elektronicznej – każdy ADAT wyposażony był w bufor pamięci, który był synchronizowany z kolejnymi w łańcuchu.

Burgess zwraca uwagę na połączenie tych wszystkich elementów w jedną całość – produkt, o którym wcześniej nikt nawet nie pomyślał – a w rezultacie na zmianę, jaką ADAT spowodował w całej branży muzycznej:

Ta relatywnie niedroga maszyna oferowała producentowi czy muzykowi o umiarkowanych dochodach możliwość wyprodukowania wysokiej jakości wielościeżkowych masterów. W krótkim czasie wielu producentów przeniosło się całkowicie lub częściowo do swoich domów, małych, jednoosobowych studiów nagraniowych.

Inżynierowie oraz producenci z aspiracjami, których nie było wcześniej stać na pracę w high-endowych, profesjonalnych studiach mogli nabrać doświadczenia i zbudować dyskografię w domowych lub przeznaczonych dla małych projektów studiach. Wszystko to złożyło się na śmiertelny cios dla biznesu związanego z profesjonalnymi studiami, ale też zachęciło do nagrywania większej ilości muzyki.

⸜ RICHARD JAMES BURGESS, The history of music production, s. 133.

Potencjał tkwiący w magnetofonie firmy Alesis szybko rozpoznały inne firmy. Dlatego też, choć nazwa ADAT była początkowo używana tylko na określenie tego konkretnego, pierwszego modelu, kiedy w 1993 roku swoją wersję zaproponowała firma FOSTEX, model RD-8, ADAT stał się nazwą całego formatu. CX-8 był nieco zmodyfikowanym magnetofonem Alesis Type 1 – zaraz do tego wrócimy.

W tym samym roku swoją własną wersję zaprezentowała firma PANASONIC, model MDA-1. Dzięki temu, że firma-matką Panasonica była firma Matsushita, właściciel patentu VHS, w kolejnych generacjach magnetofonów ADAT stosowano jej topowy mechanizm. Znalazł się on w najwyższym modelu firmy Alesis, MT20, a także w najlepszych magnetofonie tego formatu, jaki ujrzał światło dzienne, V-EIGHT firmy STUDER.

| I PO HISTORII…

W KOLEJNYCH LATACH ALESIS PREZENTOWAŁ NOWSZE, coraz lepsze wersje magnetofonu ADAT. W roku 1995 powstaje model ADAT XT, który zachowując wszystkie zalety oryginału, dodał 20 nowych funkcji i kosztował o 500 USD mniej niż oryginalny magnetofon; nowe urządzenie miało srebrny front, jednak to by wciąż rejestrator 16-bitowy (44,1/48).

Przełom nastąpił wraz z wejściem do produkcji modelu XT20, w roku 1998. To wciąż był ośmiościeżkowy rejestrator S-VHS, ale pozwalał na rejestrację sygnału 20-bitowego (44,1/48), co było wówczas dużą nowością. Rejestrator kosztował 2599 USD. Ze względu na większą ilość danych, na taśmie T120 można było nagrać 40 minut materiału. Wszystkie modele o rozdzielczości 20 bitów określane są nazwą „Type II”.

⸜ Topowy magnetofon Alesis ADAT, model M20 | foto ALESIS

VICKI R. MELCHIOR w materiale zatytułowanym High Resolution Audio: A History and Perspective, zaprezentowanym na łamach „Journal of the Audio Engineering Society” pisze, że w roku 1994 pojawiły sie pierwsze, komercyjnie dostępne przetworniki A/D oraz D/A o rozdzielczości 20 bitów, a branża profesjonalna zaczęła rejestrować materiał w rozdzielczości 20-bitowej. Co ciekawe, to z tego okresu pochodzą najlepsze nagrania firmy Telarc, która modyfikowała pomysł zaproponowany jeszcze przez Stockhama (Soundstream).

Przejście z 16 na 20 bitów było istotnym krokiem w kierunku lepszych rejestracji. Powiększenie rozdzielczości po stronie rejestratora pozwalało na zmniejszenie szumów kwantyzacyjnych podczas konwersji D/A, a także podczas cyfrowej obróbki dźwięku. Ubocznym skutkiem tego ruchu było powstanie specjalnych algorytmów, które pozwalały zmniejszyć długość słowa, na potrzeby formatu Compact Disc: Super Bit Mapping (Sony), K2 (JVC) itp.

Kolejnym krokiem Alesis było – co dla tej firmy charakterystyczne – zaoferowanie w tym samym roku jeszcze tańszego urządzenia, odchudzonej wersji XT20, modelu LX20, za który trzeba było dać tylko 1899 USD. Rok wcześniej firma zaszalała i zaoferowała urządzenie flagowe, fantastyczny model MT20, kosztujący 6999 USD.

Koniec lat 90. zwiastował już jednak nową erę, w której nie było miejsca dla systemów liniowych (taśmowych). To proces, jak mówiliśmy, powolny i nieoczywisty. Bo przecież już w 1994 roku firma OTARI zaprezentowała system RADAR (Random Access Digital Audio Recorder), oparty na dysku twardym. Bennett pisze, że system ten wyglądał jak późniejszy Pro Tools, ale w pracy przypominał magnetofony taśmowe. Była to jednak zapowiedź końca fizycznych rejestratorów, a przynajmniej ich końca w mainstreamie.

Ale to właśnie dzięki opracowaniu firmy Alesis profesjonalne nagrywanie trafiło „pod strzechy”. Dzięki magnetofonom ADAT powstało wiele fenomenalnych albumów (o których powiemy w następnej części) i uwolniono kreatywność mnóstwa muzyków, inżynierów dźwięku i producentów, którzy wcześniej byli od rynku odcięci, schowani za czymś, co dzisiaj nazwalibyśmy nieprzekraczalnym dla nich „paywallem”.

⸜ Pierwszy profesjonalny system rejestracji twardodyskowej – RADAR, tutajw wersji II | foto OTARI

We wspomnieniu opublikowanym przez magazyn „Mix”, w którym przypomniano sylwetkę, zmarłego wówczas, KEITHA BARRA (1949-2010) czytamy:

W latach 2000. atrakcyjność formatu taśmy ADAT zmalała, głównie z powodu wzrostu popularności niedrogich nagrań w systemach dyskowych, chociaż dziedzictwo ADAT żyje nadal w standardowym 8-kanałowym, cyfrowym protokole światłowodowym Lightpipe, który jest nadal w codziennym użyciu na całym świecie. Ogromne imperium biznesowe Alesis zaczęło się rozpadać w 2001 roku. W tym samym roku właściciel firmy Numark, Jack O'Donnell, przejął firmę i dzisiaj kontynuuje misję Alesis polegającą na tworzeniu niedrogich narzędzi produkcyjnych.

⸜ GEORGE PETERSEN, In Memoriam: Keith Barr 1949-2010, „Mix” 08.25.2010, czytaj TUTAJ; dostęp: 14.01.2021.

W ten sposób zakończyła się wielka historia taśmowych rejestratorów cyfrowych, jedna z najciekawszych technicznie, socjologicznie i kulturowo, mająca rewolucyjny wpływ na muzykę – zarówno na jej rejestrację, jak i kompozycję.

»«

| BIBLIOGRAFIA

⸜ GEORGE PETERSEN, In Memoriam: Keith Barr 1949-2010, „Mix” 08.25.2010, www.MIXONLINE.com; dostęp: 14.01.2021.
⸜ HUGH ROBJOHNS, Otari RADAR II. Tapeless 24-track Digital Recording System, „Sound On Sound” styczeń 1999, www.SOUNDONSOUND.com; dostęp: 19.01.2021.
⸜ „Richard L Hess—Audio Tape Restoration Tips & Notes”, Instrumentation, RICHARDHESS.com, dostęp: 19.03.2020.
25 Products That Changed Recording, „Sound on Sound” November 2010, www.SOUNDONSOUND.com, dostęp: 14.01.2021.
⸜ BENNETT SAMANTHA, Modern Records, Maverick Methods. Technology and Process in Popular Music Record Production 1978-2000, Bloomsbury Academic, Londyn | Nowy Jork 2019.
⸜ DCSoundup, Practical Recording. Part 2: The Project Studio, DCSOUNDOP.wordpress.com; dostęp: 14.01.2021.
⸜ GEORGE PETERSEN, In Memoriam: Keith Barr 1949-2010, „Mix” 08.25.2010, czytaj TUTAJ; dostęp: 14.01.2021.
⸜ IAN R. SINCLAIR, Introducing Digital Audio, PC Publishing, Tonbridge 1992.
⸜ MILNER GREG Perfecting Sound Forever. The Story of Recorded Music, Gratia, Londyn 2009.
⸜ PETERSSEN GEORGE, Alesis ADAT: The Evolution of Revolution, Primedia Intertec, Emeryvill 1999.
⸜ STERNE JONATHAN, What’s Digital in Digital Music? w: Digital Media: Transformation in Human Comunication, red. Paul Messaris, Lee Humpreys, Nowy Jork 2006.
⸜ VICKI R. MELCHIOR, High Resolution Audio: A History and Perspective, „Journal of the Audio Engineering Society” vol. 67, no. 5, maj 2019, ss. 246–257.