pl | en

Zasilacz DC

Ferrum
HYPSOS

Producent: HEM
Cena (w czasie testu): 995 Euro (z VAT)

Kontakt: Al. Jerozolimskie 475
05-800 Pruszków | POLSKA


FERRUM.AUDIO

MADE IN POLAND

Do testu dostarczyła firma: HEM


Test

Tekst: WOJCIECH PACUŁA
Zdjęcia: Ferrum | Wojciech Pacuła

No 200

16 grudnia 2020

ŚWIATOWA PREMIERA

FERRUM to najnowsza polska marka audio, która właśnie powstała. Ale stoi za nią HEM, jedna z najbardziej doświadczonych firm audio, od 20 lat projektująca i produkująca urządzenia dla firmy MYTEK. Pierwszym produktem Ferrum jest zasilacz HYPSOS, jeden z najbardziej zaawansowanych zasilaczy DC na rynku. Testujemy go jako pierwsi na świecie.

IEDY ZOBACZYŁEM PIERWSZE PROJEKTY zasilacza HYPSOS, byłem pod ogromnym wrażeniem. To były tzw. „rendery”, czyli komputerowe rysunki 3D, ale już one dawały pojęcie o tym, czym zasilacz miał się stać. Nic nie przygotowuje jednak na to, jak to urządzenie wygląda w realu i co potrafi. A wygląda niesamowicie, zarówno dzięki fragmentowi przedniej ścianki z kortenu, jak i kolorowemu wyświetlaczowi, a także jest najbardziej funkcjonalnym i przyjaznym użytkownikowi produktem tego typu, jaki znam.

Oddajmy głos jego „duchowi przewodniemu” i patronowi, MARCINOWI HAMERLI. Przypomnijmy też, że właśnie u nas ukazał się pierwszy obszerny wywiad z Marcinem oraz PAWŁEM GORGONIEM, szefem jego projektantów, w którym opowiadali o współpracy z firmą Mytek – do przeczytania TUTAJ (HF | № 182 • czerwiec 2019). …

| Kilka prostych słów…

MARCIN HAMERLA
Właściciel, dyrektor

⸤ MAKS MATUSZAK w czasie projektowania zasilacza Hypsos; na biurku przed nim egzemplarz odtwarzacz plików Mytek Brooklyn Bridge, a na uszach słuchawki Audeze.

Pomysł na budowę nowej marki powstał jakieś dwa lata temu. Był on związany z faktem, że wprawdzie trwająca 20 lat kooperacja z firmą MYTEK przyniosła nam sporo sukcesów, to jednak wytworzyła w nas poczucie, że wiele rzeczy chcielibyśmy robić inaczej niż w jej ramach. Czyli – odważniej i mając pełną kontrolę nad projektami. Ustabilizowany brand z tradycjami, jakim jest Mytek, wymaga innego podejścia do produktów niż w przypadku nowej marki, gdzie można popuścić wodze fantazji inżynierskiej i robić rzeczy śmiało, bez oglądania się na przeszłość. Ta jest ważna i trzeba o niej pamiętać, ale niesie też ograniczenia, które postanowiliśmy odrzucić.

Ważnym aspektem naszej decyzji było wychowanie przeze mnie bardzo dobrego, młodego zespołu konstruktorskiego, dysponującego błyskiem kolektywnego geniuszu, który dostrzegłem podczas prac nad ostatnimi produktami, opracowanymi przez nas dla Myteka. Brzmi to górnolotnie i mało skromnie, można powiedzieć – mało „po polsku”, ale jednocześnie jest to zgodne ze stanem faktycznym.

Taki zespól potrzebuje wyzwań, nowych, ambitnych celów. Takim celem stał się projekt uniwersalnego zasilacza audio, który nazwaliśmy HYPSOS. Dlaczego zasilacz? Przyczyna jest prosta. Zasilanie jest kręgosłupem każdego systemu elektronicznego. W audio jest podstawą na której budowany jest efekt końcowy. Bez skutecznego i przemyślanego zasilania nie ma mowy, aby przetwornik czy przedwzmacniacz zabrzmiał tak, jak zamyślił konstruktor. Dlatego – Hypsos.

Hypsos jest dziełem kolektywnym. Nie jest dziełem zapoznanego wynalazcy. Za jego projekt odpowiada grupa zaangażowanych w swoją pracę osób, których celem jest doskonalenie inżynierskiego rzemiosła i budowanie zaawansowanych urządzeń audio, przesuwających jakość reprodukcji dźwięku o krok dalej. Zawsze krok dalej – tak w końcu dokonuje się postęp.

Powiedziawszy to, chciałbym wymienić z nazwiska trzy osoby, które reprezentują w tym momencie zespól. Jest to MAKS MATUSZAK, który zaprojektował część analogowa Hypsosa, PAWEŁ GORGOŃ, szef biura R&D w HEM, którego talenty pozwoliły na sprawne opracowanie oprogramowania, oraz PRZEMYSŁAW GÓRNY, dbający o spięcie wszystkiego w całość.

HYPSOS JEST ZASILACZEM DC o hybrydowej budowie liniowo-impulsowo; materiały firmowe mówią o nim „Hybrid Power System”. W materiałach firmowych czytamy, że taka konstrukcja zapewnia „niskie tętnienia sieci i niski szum, a także szybką odpowiedź przejściową (transjentową) i wysoką jakość dźwięku”. Drugą zaletą tego typu budowy jest to, że zasilacz jest stosunkowo nieduży.

Kiedy się mu przyjrzymy, zobaczymy, że to w pewnym sensie produkt bliźniaczy z odtwarzaczem Mytek Brooklyn Bridge. Hypsos ma zbliżone rozmiary (jest nieco wyższy), jak również taki sam rozkład elementów na przedniej ściance. Na jej środku umieszczono wyświetlacz, a właściwie dwa, tworzące całość, identyczne z tymi, które firma stosuje w Myteku. Po prawej stronie jest gałka, która po naciśnięciu służy też do zatwierdzenia wybranej pozycji menu.

Ważną właściwością Hypsosa jest to, że do użytkownika należy wybór napięcia wyjściowego. Może to zrobić w zakresie od 5 do 30 V, zasilacz obsłuży więc niemal wszystkie, dostępne na rynku, urządzenia. Charakteryzuje się on nie tylko szerokim zakresem napięcia wyjściowego, ale również bardzo wysoką obciążalnością prądową. Gwarantuje 6 A dla napięć poniżej 10 V i moc do 60 W dla wyższych napięć – zasili więc dowolne przetworniki D/A i przedwzmacniacze.

| HYBRID POWER SYSTEM


UKŁAD ELEKTRONICZNY ZASILACZA Hypsos jest całkowicie autorski. Jak w rozmowie telefonicznej mówił mi Marcin Hamerla, nie ma w nim nic z „półki”, a całość została zaprojektowana samodzielnie przez firmę HEM. To układ hybrydowy, który na wejściu ma klasyczny zasilacz liniowy z transformatorem i kondensatorami, które zmniejszają szumy tętnienia. Po nich jest jednak przetwornica, czyli zasilacz impulsowy, który redukuje szumy do jeszcze niższych poziomów.

Zamiast klasycznych w branży stabilizatorów napięcia typu LDO (Low Drop Output) zastosowano tu własne opracowanie – elementy z punktami zadziałania sterowanymi cyfrowo przez mikroprocesor. Dzięki temu, zamiast 1 ampera na wyjściu mamy 6 amperów, a nawet do 9 A, bo wtedy zadziała ogranicznik. Szef HEM mówił, że firma podaje moc wyjściową 60 W, ale w rzeczywistości to jest nawet 80 W, a impulsowo do 200 W! Zasilacze tej mocy mają średniej wielkości wzmacniacze zintegrowane.

W KOMPLECIE Z TESTOWANYM URZĄDZENIEM otrzymujemy krótki kabel DC, zakończony wtykami 5×2,5 albo 5×2,1 mm. W pudełku nie ma wielu różnych kabli, ponieważ i tak zwykle z nich nie korzystamy, a to – jak czytam w materiałach prasowych – degraduje środowisko. Firma oferuje kable zasilające z dowolnymi wtykami DC, ale trzeba będzie za to zapłacić dodatkowo. Ciekawostka – zasilaczem możemy sterować, to jest poruszać się po menu, za pomocą pilota zdalnego sterowania Apple.

Wspomniałem o dwóch elementach konstytuujących ten produkt – o kortenie i wyświetlaczu. KORTEN (corten), znany także jako stal rdzewiejąca, blacha lub stal kortenowska, to stal o podwyższonej odporności, która pod wpływem wilgoci naturalnie pokrywa się charakterystyczną powłoką, przypominającą rdzę (za: www.morizon.pl, dostęp: 09.12.2020).

Jej pojawienie się w urządzeniu Ferrum, a także sama nazwa, są nieprzypadkowe. Jak mi mówił Marcin Hamerla, założycieli szef firmy HEM, czyli producenta do którego należy marka Ferrum, chciał w ten sposób nawiązać do miejsca, w którym firma ma swoją siedzibę, a gdzie odnaleziono liczne stanowiska dymarek, a w nich grudki wytopionego żelaza.

WYŚWIETLACZ o którym wspomniałem jest w tym przypadku niezbędny – Hypsos jest wprawdzie „tylko” zasilaczem liniowym DC, ale jego funkcjonalność przypomina rozbudowane wzmacniacze. To produkt z mikroprocesorem sterującym, oprogramowanym przez ludzi z HEM i to dzięki niemu można było „uzbroić” zasilacz w tak rozbudowaną funkcjonalność. Na wyświetlaczu odczytamy wybrane przez nas napięcie wyjściowe, napięcie zasilające, pobór prądu, pobór mocy, jak również polaryzację napięcia we wtyku po stronie zasilanego urządzenia.

Wyświetli się na nim również lista urządzeń, które są zasilane, nie musimy więc nawet znać wymaganego dla nich napięcia, wystarczy wskazać dany produkt. Jeśli nie ma go na liście – robimy to ręcznie. To jednak tylko wstęp do ustawień. Producent umożliwia nam bowiem coś więcej. Pierwsza z możliwości wpływania na dźwięk związana jest z dokładną regulacjęą napięcia zasilającego, wskazywanego za pomocą „linijki” na wyświetlaczu. Funkcję tę nazwano SWEET SPOT TUNING (SST), odwołując się do tzw. „sweet spot”, którym w audio określa się idealne miejsce odsłuchowe.

Sweet Spot Tuning daje:

Możliwość precyzyjnego dostrojenia napięcia wyjściowego w celu uzyskania najlepszego dźwięku. Poziom napięcia można bezpiecznie regulować w „locie”, aby umożliwić łatwe testy porównawcze.

FERRUM.AUDIO, dostęp: 09.12.2020

W „słowniczku” firmowym znajdziemy również skrót: 4TSD (4-TERMINAL SENSING DESIGN). To technika, która pozwala zachować dokładny poziom napięcia dokładnie w miejscu zasilania, a nie napięcie „planowane”. kabel zasilający ma specjalną, czterożyłową budowę, w której para kabli dostarcza napięcia, a druga para jest częścią sprzężenia zwrotnego, które utrzymuje zakładane napięcie w każdym momencie, niezależnie od poboru prądu. Technika ta – jak czytamy w materiałach firmowych – eliminuje szkodliwe skutki rezystancji kabla, skutecznie poprawiając odpowiedź przejściową.

I jest wreszcie SSM (SPREAD SPECTRUM MODE). To specjalny tryb, w którym przetwornica nie pracuje jak większość przetwornic, to jest przy stałej częstotliwości, ale przy zmiennej o 20% względem wartości nominalnej. Dzięki temu zabiegowi nie powstają w układzie zakłócenia jedynie na częstotliwości pracy przetwornicy i jej wielokrotnościach, ale są „rozmyte” po całym tym paśmie, przez co ich całkowity poziom jest dużo niższy.

W ten sposób w napięciu zasilającym jest dużo mniej harmonicznych, które mogłyby przeniknąć do sygnału audio z zasilania przez modulację. Jak mówi Marcin Hamerla, tak naprawdę dzięki trybowi SST oraz zastosowaniu kolejnego liniowego stopnia zasilania udało się wyeliminować wady wynikające z pracy przetwornic pozostawiając jednocześnie zalety obydwu topologii zasilania, tj. bardzo szybką reakcję na prąd impulsowy, małe wymiary oraz wysoką sprawność.

Widzą to państwo? – Porównajmy z zasilaczem Ferrum Hypsos zasilacz gniazdkowy, który otrzymujemy z DAC-ami i przedwzmacniaczami (i, jeśli już o tym mówimy, routerami i przełącznikami LAN), a nawet dowolny inny, rozbudowany zasilacz od któregoś ze specjalistów, a będziemy wiedzieli o czym mowa. A mowa – czymś absolutnie unikatowym na skalę światową, o pionierskim produkcie z najwyższej półki.

| ODSŁUCH

JAK SŁUCHALIŚMY Testowany zasilacz słuchany był z odtwarzaczem plików Mytek Brooklyn Bridge. Mytek pracował zarówno jako zintegrowany odtwarzacz plików, jak i jako przetwornik cyfrowo-analogowy, z sygnałem przesyłanym z transportu CD Lector Digidrive TL-3. Osobno porównałem go do zasilacza Nordost QSource, który jest u mnie podłączony do generatorów QPoint. Zarówno odtwarzacz, jak i zasilacz podłączone były do zasilania kablem Acrolink 8N-PC8100 PERFORMANTE NERO EDITION.

Płyty użyte w tekście | wybór

COMPACT DISC
⸜ CANNONBALL ADDERLEY, Somethin’ Else, Blue Note/Esoteric ESSB-90125, SACD/CD (1958/2015) w: 6 Great Jazz, „MasterSound Works”, Blue Note/Esoteric ESSB-90122/7, 6 x SACD/CD
⸜ FRANK SINATRA, Nice’N’Easy. 60th Anniversary Edition, Capitol Records/Universal Music LLC (Japan) UICY-15883, CD (1960/2020)
⸜ NORAH JONES, Pick Me Up Off The Floor, Blue Note Records B003179801, Compact Disc (2020); recenzja TUTAJ
⸜ EDDIE HIGGINGS QUARTET, My Foolish Heart, Venus Records TKCV-35532, gold-CD (2005)
⸜ JAROSŁAW ŚMIETANA, Sounds & Colours, Polskie Nagrania „Muza”/ Polskie Nagrania | Warner Music Poland 9 51609 6, „Polish Jazz” vol. 73, CD (1987/2020)

PLIKI
⸜ ELLA FITZGERALD & LOUIS ARMSTRONG, Ella and Louis, Verve, FLAC 24/96 (1956/2000).
⸜ LARS DANIELSSON & LESZEK MOŻDŻER, Pasodoble, ACT Music, FLAC 24/88,2 (2007)
⸜ LEONARD COHEN, Popular Problems, Sony Music Labels SICP-4329, CD (2014); recenzja TUTAJ
⸜ METALLICA, Metallica, Electra | Warner Brothers Records, FLAC 24/96 (2006)
⸜ NAKANO MAYO PIANO TRIO, Sentimental Reasons, Briphonic BRPN-7006, Master DSD64 (2017); więcej TUTAJ

CZĘŚĆ POŚWIĘCONĄ ODSŁUCHOM chciałbym zacząć od opisu WRAŻENIA, które pozostaje po odsłuchach przetwornika Mytek Brooklyn Bridge z i bez zasilacza Ferrum Hypsos. ‘Wrażenie’ definiowane jest przez Słownik języka polskiego PWN jako «stan psychiczny, reakcja psychiczna wywołane jakimś bodźcem», «przeżycie, zwłaszcza silne» lub «uświadomiona reakcja narządu zmysłowego na bodziec zewnętrzny». Jednym słowem – to reakcja psychiczna wywołana przez zewnętrzny bodziec. Tym razem chodziłoby o to, jak ja „odpowiedziałem” na ten nowy dźwięk.

Zaczynam właśnie od niego, ponieważ niezależnie od tego, co „odkryłem” w czasie odsłuchów, co się „okazało”, czy też jakie wnioski z tych wolicjonalnych, czyli zainicjowanych przeze mnie, działań wyciągnąłem, najważniejsze było to, co zaszło poza moją wolą, w pewnej mierze – wbrew mnie i moim planom. A wrażenie to polegało na skokowej zmianie w przyjemności, z jaką słuchałem muzyki z odtwarzaczem plików podłączonym do testowanego zasilacza, a także na równie znaczącym wzroście zainteresowania, z jakim jej słuchałem.

Rzecz w tym, że zasilacz transformuje brzmienie Myteka. Nawet nie ‘zmienia’, nie ‘modyfikuje’, a robi coś bardziej gruntownego, bardziej wszechstronnego i po prostu ważniejszego. W skrócie – powoduje, że ten brzmiący niesłychanie poprawnie, niesamowicie rzetelnie i po prostu pod każdym względem dobrze odtwarzacz plików zaczyna grać jak znacznie droższe urządzenie. Nawet nie dwukrotnie droższe, ale droższe-droższe. Zresztą może wcale nie chodzi o to, że droższe, choć to jest podstawa, ale – lepsze, znacznie bardziej wyrafinowane.

Zasilacz robi z dźwiękiem Myteka coś, co powoduje, że przekaz jest z jednej strony bardziej miękki, bardziej naturalny, a z drugiej bardziej rozdzielczy. Świetnie wyszło to podczas słuchania nagrań, w których wokal jest nieco rozjaśniony i dość mocno skompresowany, jak głos Leonarda Cohena na płycie Popular Problems, czy Norah Jones na Pick Me Up Off The Floor (Jones została nominowana do Narody Grammy 2020!). To bardzo dobre produkcje, ale akurat ten element jest na nich wypracowany pod kątem odsłuchów w radiu samochodowym.

W każdym razie, zasilacz Ferrum powoduje, że dźwięk jest znacznie przyjemniejszy. Obydwa wokale zostały cofnięte o pół metra, co wyszło im na dobre. Nagrane z bardzo bliska potrafią „wyskakiwać” z miksu, przez co wydaje się, że wokalista stoi przed zespołem. I nie byłoby w tym nic niestosownego, gdyby przy tym jego obraz nie był tak spłaszczony i kanciasty. Ferrum spowodowało, że i Cohen, i Jones, byli lepiej zintegrowani z zespołem, a jednocześnie ich „body” miało większą objętość i było bardziej trójwymiarowe.

Tak słuchane płyty były znacznie bardziej interesujące. Kilkakrotnie zauważyłem, że po podłączeniu zasilacza – a starałem się porównywać pojedyncze utwory, aby mieć w pamięci ich brzmienie – prostowałem się na kanapie (słucham siedząc na kanapie) i „wypatrywałem” przekazu. Brzmienie z zasilaczem było bowiem głębsze, gęstsze, ale i bardziej zróżnicowane. Jak mówiłem, wydaje się wówczas ciemniejsze, bo wyższa góra nie jest już tak „obecna”.

To jednak pozorne wycofanie, bo dźwięk blach perkusji z płyty Jones, czy też instrumentów dętych, jak z Somethin’ Else Cannonballa Adderley’a, był mocniejszy, było w nim więcej szczegółów i detali. Czyli – ciemniej – ale wyraźniej, dalej – ale dokładniej, w bardziej plastyczny sposób – ale bardziej dynamicznie. Przywołuję pary, które powinny wyglądać dokładnie odwrotnie, bo przecież jak ‘ciemniej’, to ‘mniej szczegółowo’, prawda? – No właśnie nie, a przynajmniej nie w tej klasie urządzeń – Mytek podłączony do Ferrum przechodzi do zupełnie innej kategorii „wagowej”.

Nie jest jednak tak, że polski zasilacz narzuca swój dźwięk. Zauważyłem, że niektóre płyty zabrzmiały mniej gładko i w mniej zaokrąglony sposób z Ferrum niż bez niego. Tak było z nagraniami pochodzącymi z płyty Elli Fitzgerald & Louisa Armstronga zatytułowanej Ella and Louis, którą odtwarzałem z plików FLAC 24/96 przygotowanych przez wytwórnię Verve, a także z płytą Franka Sinatry pt. Nice’N’Easy. 60th Anniversary Edition, granej z krążka CD.

Chodzi o to, że ich głosy zostały zarejestrowane z lekkim „naddatkiem” jeśli chodzi o wysokie tony w okolicach 10-12 kHz. Objawia się to pewnym rozjaśnieniem, ale i lepszą wyrazistością. Mytek sam z siebie zagrał te płyty w bardzo przyjemny sposób, dynamicznie, z szeroką panoramą w przypadku Sinatry i z ładnym wolumenem na osi w przypadku monofonicznej płyty duetu Fitzgerald & Armstrong. Ale zaokrąglił też tę „górkę” o której mówię, jakby nie potrafił aż tak dokładnie jej odtworzyć. Ferrum wydobył z nagrań znacznie więcej informacji i oczyścił głosy na tyle, że ten element był bardziej klarowny niż wcześniej.

Zaciekawienie o którym mówiłem na początku bierze się z nasycenia przekazu informacjami, a przez to z bardziej naturalnego brzmienia. Naturalnego, to jest głębszego, mniej „kwadratowego” i chropowatego, ale i z większą ilością informacji. Świetnie wychodzi to też, kiedy porównamy przestrzenność Myteka z i bez zasilacza. bez niego przetwornik pokazuje instrumenty w bardzo fajny sposób, różnicując zarówno ich indywidualne aspekty przestrzenne, jak i to w jaki sposób te mikroświaty składają się na przekaz. Hypsos zmienia zasady gry. Poszerza scenę, pogłębia ją, także wokół nas.

⸜ TUNINGOWANIE Producent zasilacza Hypsos daje jego użytkownikom możliwość wpływania na brzmienie urządzeń, które są do niego podłączone. To: zmiana napięcia wyjściowego (Sweet Spot Tuning), system Spread Spectrum Mode, a także możliwość wyłączenia systemu 4TSD (4-Terminal Sensing Design). Każda z tych nastaw zmienia brzmienie, ale w największym stopniu dotyczy to pierwszej z wymienionych.

Regulacja napięcia wyjściowego może się odbywać w bezpiecznym zakresie, który firma HEM dla nominalnego napięcia wyjściowego 12 V ustaliła na 8-13,5 V. Tak naprawdę ten zakres jest inny dla każdego urządzenia wg tego co podał jego producent lub, jeżeli nie podał zakresu, jest to ±5%. Firma zrobiła to w ten sposób, żeby zachować kompromis pomiędzy bezpieczeństwem, a możliwościami.

O ile dobrze słyszę, zmiany działają podobnie, jak regulacja barwy. Nie są tak duże, ale mogą się okazać ważne. Generalnie jest tak, że napięcie powyżej nominalnego zagęszcza i obniża dźwięk, a poniżej – odwrotnie. Dla mnie Hypsos najlepiej współpracował z Mytekiem przy napięciu 13-13,5 V, ale państwu może się spodobać inne ustawienie, tutaj nie ma reguł.

Zarówno Spread Spectrum, jak i 4TSD, czyli włączenie sprzężenia zwrotnego obejmującego kabel zasilający, w znacznie mniejszy sposób wpływają na dźwięk, po prostu podkreślając nieco to, co wybraliśmy regulując napięcie. Ale fajnie podkreślają zalety, które uzyskamy regulując napięcie, dlatego, jak dla mnie, obydwa powinny być aktywne.

| Podsumowanie

NIE ZNAM INNEGO ZASILACZA, który były równie wszechstronny, równie funkcjonalny i łatwy w obsłudze i równie – dla mnie to ważny aspekt – ładny i solidnie wykonany. Za Hypsosem stoi realna inżynieria, a także rozwiązania firmowe, których nie znajdziecie państwo nigdzie indziej. No i dźwięk – teraz nie wyobrażam sobie grania muzyki z Mytekiem bez Hypsosa. Wszyscy posiadacze tego urządzenia powinni już zacząć oszczędzać pieniądze. Zresztą nie tylko oni – zasilacz Ferrum przenosi dźwięk na znacznie wyższy poziom i raz usłyszany zapada w pamięć.

Nie kupowałbym Ferrum w ciemno, są przecież na rynku inne, też bardzo dobre zasilacze, że przywołam świetny OPTIMO 3 DUO firmy JCAT (również polskiej, recenzja TUTAJ), który zasili osobno dwa urządzenia. Może się okazać, że to właśnie on lepiej się „dogada” z państwa przetwornikiem D/A, routerem, przedwzmacniaczem czy wzmacniaczem słuchawkowym. Ferrum Hypsos jest jednak tak niesamowitym produktem, że nie da się go pominąć w swoich poszukiwaniach. I to bez względu na cenę zasilanego produktu.

| BUDOWA

WSZYSTKIE PODSTAWOWE INFORMACJE na temat wyglądu i funkcjonalności zasilacza Ferrum Hypsos podaliśmy już na początku. Teraz dodajmy, że obudowa urządzenia wykonana jest z grubych stalowych blach, a przednia ścianka – za wyjątkiem fragmentu z kortenu – z aluminium. W kortenie wycięto laserowo logo firmy, które jest podświetlane na biało. Jaskrawość logotypu i wyświetlacza możemy regulować w menu. Urządzenie stoi na małych, gumowych nóżkach i to jest jedyny element budowy, który jest, jakby to powiedzieć, pominięty…

Z tyłu umieszczono gniazdo zasilające AC zintegrowane z bezpiecznikiem i wyłącznikiem, a także gniazdo DC, do którego wpinamy wtyk kabla zasilającego napięciem stałym. Zarówno gniazdo, jak i wtyk są znakomite. Zostały wybrane z najwyższej półki techniki przemysłowej – pochodzą z firmy WEiPU (Series 12). Dodam, że gniazdo ma zatrzask bagnetowy. Bardzo fajny jest też wtyk po drugiej stronie – a to sztuka, ponieważ niewiele firm produkuje je w tej klasie. Nietypowo, jak na firmę „inżynieryjną”, kabel połączeniowy jest bardzo dobry – to, produkowany w Japonii, kabel firmy Canare.

W środku Hypsos wygląda tak, jakby to był przetwornik D/A z liniowym zasilaczem. Połowę wnętrza zajmuje duży transformator toroidalny z zalanym żywicą środkiem, poprzedzony dwustopniowym filtrem EMI. Na płytce widać cztery, spore kondensatory tłumiące tętnienia sieci oraz wiele, montowanych powierzchniowo, układów operacyjnych, tworzących układy regulujące napięcie. Z przodu jest duży układ mikroprocesora sterującego praca urządzenia. Napięcie wejściowe i wyjściowe włączane są za pomocą przekaźników.

To profesjonalna, minimalistyczna konstrukcja oparta na własnych pomysłach, których nigdy wcześniej nie widziałem. I do tego ten korten – brawo!

Dane techniczne (wg producenta)

Napięcie zasilające: 110-240 V/50-60 Hz
Napięcie wyjściowe: regulowane, 5-30 V
Max. stały pobór prądu (dla napięć poniżej 10 V): 6 A
Max. stały pobór prądu (dla napięć powyżej 10 V): l_out= 60 W/ DCout (V)
Max. stała moc wyjściowa (dla napięć poniżej 10 V): P_out = V_out (V) * 6 A
Max. stała moc wyjściowa (dla napięć powyżej 10 V): 60 W
Wymiary: 217,5 x 206,5 x 50 mm (szer. x wys. x gł.; bez gałki, nóżek i gniazd)
Waga: ~ 2,8 kg

  • HighFidelity.pl
  • HighFidelity.pl
  • HighFidelity.pl
  • HighFidelity.pl
  • HighFidelity.pl
  • HighFidelity.pl


System referencyjny 2020



|1| Kolumny: HARBETH M40.1 |TEST|
|2| Podstawki: ACOUSTIC REVIVE (custom)
|3| Przedwzmacniacz: AYON AUDIO Spheris III |TEST|
|4| Odtwarzacz Super Audio CD: AYON AUDIO CD-35 HF Edition No. 01/50 |TEST|
|5| Wzmacniacz mocy: SOULUTION 710
|6| Stolik: FINITE ELEMENTE Pagode Edition |OPIS|
|7| Filtr głośnikowy: SPEC REAL-SOUND PROCESSOR RSP-AZ9EX (prototyp) |TEST|

Okablowanie

Interkonekt: SACD → przedwzmacniacz - SILTECH Triple Crown (1 m) |TEST|
Interkonekt: przedwzmacniacz → wzmacniacz mocy - ACOUSTIC REVIVE RCA-1.0 Absolute Triple-C FM (1 m) |TEST|
Kable głośnikowe: SILTECH Triple Crown (2,5 m) |ARTYKUŁ|

Zasilanie

Kabel zasilający AC: listwa zasilająca AC → odtwarzacz SACD - SILTECH Triple Crown (2 m) |TEST|
Kabel zasilający AC: listwa zasilająca AC → przedwzmacniacz - ACOUSTIC REVIVE Power Reference Triple-C (2 m) |TEST|
Kabel zasilający AC: listwa zasilająca AC → wzmacniacz mocy - ACROLINK Mexcel 7N-PC9500 |TEST|
Kabel zasilający: gniazdko ścienne → listwa zasilająca AC - ACROLINK Mexcel 7N-PC9500 (2 m) |TEST|
Listwa zasilająca: AC Acoustic Revive RTP-4eu ULTIMATE |TEST|
Listwa zasilająca: KBL Sound REFERENCE POWER DISTRIBUTOR (+ Himalaya AC) |TEST|
Platforma antywibracyjna pod listwą zasilającą: Asura QUALITY RECOVERY SYSTEM Level 1 |TEST|
Filtr pasywny EMI/RFI (wzmacniacz słuchawkowy, wzmacniacz mocy, przedwzmacniacz): VERICTUM Block |TEST|

Elementy antywibracyjne

Podstawki pod kolumny: ACOUSTIC REVIVE (custom)
Stolik: FINITE ELEMENTE Pagode Edition |OPIS|
Platformy antywibracyjne: ACOUSTIC REVIVE RAF-48H |TEST|
Nóżki pod przedwzmacniaczem: FRANC AUDIO ACCESSORIES Ceramic Classic |ARTYKUŁ|
Nóżki pod testowanymi urządzeniami:
  • PRO AUDIO BONO Ceramic 7SN |TEST|
  • FRANC AUDIO ACCESSORIES Ceramic Classic |ARTYKUŁ|
  • HARMONIX TU-666M „BeauTone” MILLION MAESTRO 20th Anniversary Edition |TEST|

Analog

Przedwzmacniacz gramofonowy:
  • GRANDINOTE Celio Mk IV |TEST|
  • RCM AUDIO Sensor Prelude IC |TEST|
Wkładki gramofonowe:
  • DENON DL-103 | DENON DL-103 SA |TEST|
  • MIYAJIMA LABORATORY Madake |TEST|
  • MIYAJIMA LABORATORY Zero |TEST|
  • MIYAJIMA LABORATORY Shilabe |TEST|
Ramię gramofonowe: Reed 3P |TEST|

Docisk do płyty: PATHE WINGS Titanium PW-Ti 770 | Limited Edition

Mata:
  • HARMONIX TU-800EX
  • PATHE WINGS

Słuchawki

Wzmacniacz słuchawkowy: AYON AUDIO HA-3 |TEST|

Słuchawki:
  • HiFiMAN HE-1000 v2 |TEST|
  • Audeze LCD-3 |TEST|
  • Sennheiser HD800
  • AKG K701 |TEST|
  • Beyerdynamic DT-990 Pro (old version) |TEST|
Kable słuchawkowe: Forza AudioWorks NOIR HYBRID HPC |MIKROTEST|