16 Kwiecień 2021

PAT METHENY „Road To The Sun”

Najnowszy album amerykańskiego gitarzysty na podwójnym albumie LP

Źródło: Redakcja

→ RECENZJA | JAZZ

4 grudnia 2020 roku ruszyła przedsprzedaż najnowszego albumu PATA METNENY’EGO Road To The Sun. Na szczęśliwców, wśród których znajdował się również piszący te słowa, czekała niespodzianka – dostępna była również specjalna wersja winylowego albumu z podpisanym własnoręcznie przez artystę dodatkowym art printem. Płyta ukazała się 5 marca 2021 roku. Recenzujemy ją dopiero teraz, ponieważ specjalna edycja LP, o której mowa, dotarła do nas dopiero kilka dni temu.

PAT METHENY 

Road To The Sun

PAT METHENY Road To The Sun (1)

Wydawca: MODERN RECORDINGS 538639370

Premiera: 5 marca 2021

Format: 2 x 180 g LP (+ signed art print)

Jakość dźwięku: 7/10

Słuchał: WOJCIECH PACUŁA

MUZYK

URODZONY 12 SIERPNIA 1954 ROKU PATRICK BRUCE METHENY, znany powszechnie jako PAT METHENY, jest amerykańskim gitarzystą jazzowym oraz kompozytorem. Występuje zarówno z formacją Pat Metheny Group, jak i solowo. W swojej twórczości wykorzystuje, jak czytamy w jego biografiach, elementy jazzu progresywnego i współczesnego, jak również jazz latynoski oraz fusion. Artysta ma na koncie 20 nagród Grammy i jest jedynym posiadaczem Grammy w dwunastu kategoriach.


PAT METHENY ⸜ foto mat. prasowe

PAT METHENY ⸜ foto mat. prasowe


Choć gra od dzieciństwa, a jego debiut miał miejsce na albumie nieoficjalnie zatytułowanym Jaco, na którym grał z pianistą PAULEM BLEY’EM, basistą JACO PASTORIUSEM oraz perkusistą BRUCEM DITMASEM ukazał się w 1974 roku, czyli 47 lat temu (!), to gitarzysta wciąż zaskakuje i co jakiś czas zmienia środki wypowiedzi artystycznej, żeby przypomnieć chociażby The Orchestrion Project (Nonesuch, 2013).

Ciekawostką jest fakt, że muzyk nie wiedział, że materiał, który ukazał się na Jaco był rejestrowany, dlatego uważa się tę płytę za nieoficjalny debiut.

Bright Size Life, „legitnie” debiutancki album Metheny’ego jako lidera grupy ukazał się w 1976 roku nakładem wytwórni ECM Records, z którą artysta związał się na długie lata. Wyjątkowa dbałość wydawnictwa o jakość dźwięku, połączona ze swobodą twórczą, przyniosły muzykowi sukces nie tylko wśród melomanów, ale również wśród audiofilów. Przez lata występował z tak różnorodnymi artystami, jak Steve Reich, Ornette Coleman, Herbie Hancock, Jim Hall, Milton Nascimento i David Bowie.

MUZYKA

»«

| PROGRAM |

⸜ Side A: Four Paths of Light, Pt. 1 04:14 | Four Paths of Light, Pt. 2 06:21 | Four Paths of Light, Pt. 3 05:30 | Four Paths of Light, Pt. 4 03:10

⸜ Side B: Road to the Sun, Pt. 1 04:22 | Road to the Sun, Pt. 2 06:45 | Road to the Sun, Pt. 3 03:29

⸜ Side C: Road to the Sun, Pt. 4 04:05 | Road to the Sun, Pt. 5 06:44 | Road to the Sun, Pt. 6 03:23

⸜ Side D: Arvo Pärt (b. 1935), Für Alina (arr. by Pat Metheny for 42-string guitar) 08:30

⸜ Total Runtime 56:33

»«

ROAD TO THE SUN JEST PIĘĆDZIESIĄTYM ALBUMEM MUZYKA! I kolejny raz zaskakuje. Wydany przez wytwórnię MODERN RECORDINGS zawiera dwa ważne dzieła gitarzysty, zaliczane do muzyki współczesnej, a nie jazzowej, wykonywane jednak nie tylko przez niego, a przez pięciu czołowych gitarzystów świata. Materiały prasowe mówią o tym, że „wyznaczają (oni) nowy sposób zacierania granic między gatunkami, jednocześnie odkrywając nowe aspekty i tak już przebogatego osobistego języka kompozytora”.


PAT METHENY rozmwiający z LAGQ ⸜ foto mat. prasowe

PAT METHENY rozmawiający z LAGQ ⸜ foto mat. prasowe


Wykonanie czteroczęściowej solowej suity na gitarę zatytułowanej Four Paths Of Light Metheny powierzył JASONOWI VIEAUX, zdobywcy nagrody Grammy, będącemu według radia NPR „prawdopodobnie najprecyzyjniejszym i najbardziej uduchowionym gitarzystą klasycznym swojego pokolenia.”

Centralnym elementem tego przełomowego albumu jest jednak sześcioczęściowy utwór Road to the Sun w wykonaniu LOS ANGELES GUITAR QUARTET (LAGQ), również laureatów Grammy. Według Metheny’ego to „jeden z najlepszych zespołów na świecie”.

Metheny o albumie Road To The Sun mówi:

Gdy zabrałem się do pisania, muzycy z LAGQ stwierdzili, że ucieszyłby ich utwór pięcio- a nawet siedmiominutowy. Zanim się spostrzegłem, rozrósł się do złożonej, trzydziestominutowej, sześcioczęściowej „rozprawy” na cztery gitary. Nie mogłem przestać wyobrażać sobie jak moje nuty zabrzmią w interpretacji tych czterech wyjątkowych muzyków. Ten utwór dosłownie „wylał się” ze mnie. Jednak, sięgając po materiały, które sugerowała taka instrumentacja i konkretni wykonawcy równie mocno starałem się zachować ten rodzaj narracji, muzycznej opowieści, do którego zawsze dążę w swoich utworach, niezależnie od ich opracowania.

Pat Metheny gra na tej płycie tylko w finalnym nagraniu – poza tym, że w dwóch innych akompaniuje liderom – i to nie jest jego własna kompozycja, a transkrypcja utworu Für Alina estońskiego kompozytora Arvo Pärta. Cała płyta zagrana została na gitarach klasycznych, ale w ostatnim utworze lider gra na wyjątkowej 42-strunowej gitarze Pikasso z trzema gryfami oraz dwoma otworami rezonansowymi (filmik na YouTube TUTAJ).


47-strunowa gitara Pikasso, na której gra Metheny foto mat. prasowe

47-strunowa gitara Pikasso, na której gra Metheny ⸜ foto mat. prasowe


Płyta gitarzysty ukazała się nakładem MODERN RECORDINGS, najnowszego labela wytwórni BMG, powstałego w 2019 roku z zamiarem „zagospodarowania” artystów wykonujących muzykę klasyczną i jazzową, która nie pasuje do oferty innych wytwórni. To pierwsza od 19 lat zmiana wytwórni w życiu artystycznym Metheny’ego.

Fred Casimir, wiceprezes ds. Globalnego repertuaru i marketingu BMG, powiedział:

Uruchomiliśmy Modern Recordings dokładnie rok temu z wizją ponownego wyobrażenia sobie świata jazzu i muzyki klasycznej w erze streamingu. Nie ma lepszego sposobu na uczczenie pierwszej rocznicy powstania Modern Recordings niż podpisanie kontraktu z Patem Methenym, jednym z najwybitniejszych muzyków ostatniego półwiecza. Cieszymy się, że możemy powitać go w BMG.

NAGRANIE

Materiał na Road To The Sun został zarejestrowany w trzech miejscach:

  1. JOHN KILGORE SOUND & RECORDING (Nowy Jork): Four Paths of Light, Jason Vieaux,

  2. HENSON RECORDING STUDIOS (Los Angeles): Road to The Sun, Los Angeles Guitar Quartet (LAGQ),

  3. 67 STUDIO: Für Alina, Pat Metheny.

Każda z trzech części powstała w innym studio, ale za każdym razem rejestracją dźwięku, miksem oraz masterigniem (połączenie tych trzech elementów jest obecnie unikatowe i bardzo pożądane) zajął się PETE KARAM, siedmiokrotnie nagrodzony Grammy inżynier dźwięku specjalizujący się w miksie. Współpracował on z takimi artystami, jak Ray Charles, John Mayer, Antonio Sanchez, Eliane Elias, Gary Burton, Rod Stuart i Eric Clapton. Z Metheny’m pracował wcześniej aż przy dziewięciu albumach, znają się więc naprawdę dobrze. Z ciekawostek dodajmy, że jest odpowiedzialny za dźwięk wielu filmów, w tym dla dzieci, do których miksował materiał, jak Shrek (cztery części) czy Madagaskar.


PAT METHENY Road To The Sun High Fidelity News (1)


Nagrania centralnego dla płyty Road to The Sun powstały w Henson Recording Studios, studiach mieszczących się w sercu Hollywood, następcy słynnych A&M Studios. To jedno z najważniejszych studiów nagraniowych świata, z pięcioma rożnymi studiami. Znajdziemy w nim aż cztery 24-ścieżkowe magnetofony analogowe Studer A800 MkIII, jednak znakomita większość nagrań dokonywana jest cyfrowo, w systemie Pro Tools – i tak, zapewne, było z płytą Road To The Sun. W studiu A znajdziemy potężny, analogowy stół mikserski SSL SL 9080J oraz monitory odsłuchowe Van Haff/A&M.

Za produkcję odpowiedzialny był Metheny oraz STEVE ROADBY.  Roadby jest basistą jazzowym i producentem związanym z Pat Metheny Group, do której dołączył w 1981 roku. Wcześniej grał – zarówno na kontrabasie, jak i gitarze basowej – z Miltem Jacksonem, Joe Hendersonem i Artem Farmerem; ciekawostka – jest rówieśnikiem Pata Metheny’ego.

WYDANIE

Do wyboru mamy trzy wersje recenzowanego albumu: płytę Compact Disc, pliki FLAC 24/96 oraz MQA Studio 24/96  oraz podwójny album LP; pliki można kupić na stronie www.HIGHRESAUDIO.com, na www.PROSTUDIOMASTERS.com dodatkowo jeszcze w AIFF, można ich słuchać również – w MQA Studio – w serwisie streamingowym Tidal Master. Nieco różnorodności wytwórnia wprowadziła oferując płyty – zarówno CD, jak i LP – z autografem i bez niego. Winyle zostały wytłoczone na 180 g i włożone do zwykłych, papierowych kopert, które warto wymienić na antystatyczne.


Autograf muzyka na art princie

Autograf muzyka na art princie


Za projekt plastyczny odpowiedzialne jest nowojorskie studio DOYLE PARTNERS, korzystające z fotografii CASEY’A HORNERA oraz URIKA DUNKERA. Współpracowało ono już wcześniej z gitarzystą, przy płycie From This Place, a wśród jej klientów wymienia się Oprah, Greenpeace, magazyn „Wired”, Barnes&Noble i inne topowe organizacje, magazyny oraz osobistości amerykańskiej kultury. Nie dziwi więc, że projekt nowej płyty Metheny’ego zachwyca.

SŁUCHAMY

Four Paths of Light, Pt. 1-4, utwór zagrany przez Jasona Vieaux w studiu John Kilgore Sound & Recording ma intymną atmosferę, a instrument pokazany jest dość blisko. Ma on raczej ciepłą barwę, a uwaga słuchającego skupia się na „pudle”, nie na strunach. Te są nylonowe, nie mają więc jasnej góry, ale i tak w tym przypadku obniżono lekko ich barwę, akcentując masę, a nie wibracje, jeśli wiedzą państwo, co mam na myśli. Gitara ma sporej wielkości wolumen, słychać ją nieco wyżej niż linię łącząca głośniki średniotonowe w kolumnach Harbeth, z którymi wykonałem odsłuch. Bryła nie ma wyraźnych krawędzi, chociaż jej głębia zaznaczona jest naprawdę bardzo fajnie. Zaskakuje krótki pogłos (poza wybrzmieniami kończącymi dany fragment) i postawienie na bliskość instrumentu, zupełnie inaczej niż na jazzowych płytach artysty.

Wykonany przez Los Angeles Guitar Quartet (LAGQ) utwór Road to The Sun, Pt. 1-6, zarejestrowany w Henson Recording Studios  ma inny „smak” niż  Four Paths of Light. Oczywiste jest, że pokazanie czterech instrumentów zamiast jednego kazało realizatorowi przesunąć je dalej w głąb sceny. Ustawione w półokręgu gitary niemal na pewno zostały nagrane w oddaleniu od siebie, aby sąsiednie mikrofony nie „słyszały” innych instrumentów. Generalnie taki jak to się mówi w studiu – leakage jest pożądany, ponieważ buduje wspólne „tło”. Trudniej wówczas jednak kontrolować poszczególne ścieżki. Pete Karam, inżynier dźwięku, wybrał większą kontrolę – przynajmniej tak sugerują zdjęcia z wkładki, gdzie każdy z instrumentalistów siedzi w innym otoczeniu akustycznym i nosi słuchawki (DT-770 Pro Beyerdynamic).


PAT METHENY Road To The Sun High Fidelity News (4)


Ale do rzeczy – całość jest nieco mniejsza niż strona A longplaya, ma też inaczej ustawiony balans tonalny. Skupia się bardziej na przełomie środka pasma i basu. Przy tym to wciąż ciepły przekaz. Ponieważ instrumenty zostały ulokowane dalej od nas nie ma już namacalnego „pudła”, jest raczej ogólny kontur instrumentu z krótkim pogłosem. Zabrakło mi trochę w tym utworze dynamiki i mikroinformacji.

I jest wreszcie, grany przez Pata Metheny’ego utwór Für Alina, nagrany w 67 Studio: to najlepiej brzmiący utwór na całej płycie, zapewne przez zróżnicowanie barwowe – od niskich, przypominających brzmienie syntezatora niskich dźwięków po wysokie, metaliczne brzmienie najkrótszych stron, wszystko to buduje znacznie barwniejszą opowieść. Utwór ten otrzymał również odmienny od pozostałych pogłos – jest on dłuższy i głębszy, co naprawdę dobrze słuchać. Aż żal, że nie pokuszono się o wytłoczenie jej w 45 rpm, jak to było z najnowszą solową płytą Martina Gore’a, autora przebojów Depeche Mode. Wprawdzie wykorzystano niemal całą stronę „uwalniając” dynamikę, ale można by to zrobić jeszcze inaczej, chyba lepiej.

PODSUMOWANIE

Płyta jest dobrze wytłoczona, ma niski szum przesuwu i niezbyt głośne trzaski, jest też idealnie płaska. Poszczególne utwory różnią się brzmieniem, z wyraźnym wskazaniem na Für Alina z Four Paths of Light na miejscu drugim i najmniej mnie poruszającym Road to The Sun. Jako całość płyta budzi we mnie mieszane uczucia, ponieważ z jednej strony przynosi muzykę rozwijającą obraz gitarzysty, ale z drugiej momentami nudną, przynajmniej dla mnie. Mimo wszystko to dobra płyta ze świetną poligrafią, którą warto mieć, ale do której – taki paradoks – miłośnicy jazzowego wcielenia Pata Metheny’ego nie będą, mam takie przeczucie, wracać zbyt często.

MODERNRECORDINGS.de

Tekst: WOJCIECH PACUŁA

Zdjęcia: mat. prasowe | HIGH FIDELITY



Krakowskie Towarzystwo Soniczne to nieformalna grupa melomanów, audiofilów, przyjaciół, spotkająca się po to, aby nauczyć się czegoś nowego o produktach audio, płytach, muzyce itp.

CO W MAGAZYNIE

Czytaj najnowszy numer