pl | en

No.72 kwiecień 2010
Budżet znaczy wszystko

‘Budżet’ wedle definicji słownikowej to plan wydatków i dochodów w określonym okresie czasu. Innym słowem, jest to określenie dostępnych środków pieniężnych. W świecie audio ‘budżet’ znaczy coś kompletnie innego i z definicją słownikową ma wspólne tylko zaangażowane weń pieniądze. Audiofile mówiąc o nim mają na myśli tanie i najtańsze urządzenia – „urządzenia budżetowe” to produkty niedrogie, należące do najniższych linii danego producenta. Ciekawe jest to, że w ciągu ostatnich, powiedzmy, dziesięciu lat, zakres cenowy w ten sposób określany nieco się zmienił. Przez bardzo długi czas pierwszym krokiem dla melomana-audiofila był próg 1000 zł z granicą na jakiś 1500 zł (do 2000 zł). Takie zakresy cenowe magazyny audio przyjmowały jako ramę dla „budżetu” i urządzenia były testowane w tego typu grupach. Pomijając sensowność sztywnych podziałów na zakresy cenowe (moim zdaniem to idiotyzm), warto zauważyć, że to, co poniżej tego progu uważane było za śmieci, nienależące do uniwersum audio, zaś to, co znajdowało się powyżej za urządzenia średniobudżetowe. I jeszcze jedno – symbolem tego zakresu cenowego przez wiele, wiele lat był wzmacniacz brytyjskiego NAD-a, model 3020. Nie ma znaczenia czy słusznie, bo ważne jest to, że urządzenie to miało doskonałą reputację i uważane było za idealną przepustkę do świata dźwięków jak z nieba… A skoro już jesteśmy przy „ikonach”, trzeba dodać, że kolumnami, które w połowie i pod koniec lat 90. były na celowniku „beginnerów” były np. Cody 7 firmy KEF.

Jak mi się wydaje, wraz z rozpowszechnieniem się systemów audio opartych o komputer, a także dużą popularność iPoda i związanych z nim tzw. „docków” (stacji dokujących) dolna, „magiczna” bariera została dość mocno nadwątlona. Nie przesądzam, czy to dobrze, czy źle, jednak daje się zauważyć, że coraz tańsze urządzenia są coraz lepsze, a wszechobecność produktów z Chin pozwala na niewyobrażalną wcześniej erozję cen. Także górna granica „budżetu”, moim zdaniem, przesunęła się bliżej granicy 3000 zł. Wciąż sztywne podziały są bezsensowne, jednak daje się zauważyć w państwa listach, w rozmowach ze sprzedawcami w salonach audio itd. wyraźny ton, który zdaje się to potwierdzać. Być może po prostu system „startowy”, bo o to przecież w tym wszystkim chodzi, może kosztować mniej niż kiedyś lub więcej niż kiedyś i że są dwie różne grupy „startowe” – całkiem młodzi ludzie, jeszcze bez własnych dochodów i ludzie nieco starsi, już lepiej zarabiający. Nieźle oddawałoby to zmiany w społeczeństwie, lepiej zarabiającym, ale i mającym dostęp do tańszych komponentów.

Czym jest więc produkt „budżetowy”? To urządzenie, kolumny lub kable połączeniowe kupowane „na początek”, u progu przygody zwanej „muzyka” w pełnym tego słowa znaczeniu – czyli i pełną treści i w odpowiedniej formie. I takie właśnie produkty starałem się w tym numerze „High Fidelity” zebrać. Udało się przy tym wypożyczyć do testów cały system Regi – rzecz, na którą szczególnie chciałbym zwrócić uwagę. W teście tym ładnie bowiem widać, że „system” to coś więcej niż zbiór produktów. To samo zresztą widać przy okazji testu urządzeń Advance Acoustic i kolumn Highland Audio. Krzysiek Kalinkowski przetestował je wspólnie, ponieważ oferowane są przez tego samego dystrybutora, firmę Best-Audio i jest wielce prawdopodobne, że właśnie w takim zestawieniu usłyszymy je w salonie audio. No i oczywiście kolumny podstawkowe, „sól tej ziemi”, jeśli tak można powiedzieć… W zakresie cenowym do 2000 zł znajdziemy wiele, interesujących produktów. Wybrałem jednak cztery z nich, moim zdaniem najciekawsze, a i najczęściej się w państwa listach pojawiające. Porównanie ich było niezwykle pouczające. Są jednak dwa „wyskoki” w tym numerze – jeden to reportaż ze spotkania Krakowskiego Towarzystwa Sonicznego, opowiadający o testowaniu kondensatorów w zwrotnicach kolumn głośnikowych. Przesłuchiwane poprzez nas modele są dość drogie i trudno się spodziewać, że właśnie na nie posiadacze takich Dynaudio DM 2/6 się przesiądą. A może jednak? Materiał ten ma jednak na celu pokazanie, że wszystko w urządzeniach ma znaczenie. Nieco ponad średnią cenową wyrastają także kabelki Acoustic Zen. Ponieważ jednak ich dystrybucji całkiem niedawno podjęła się krakowska firma Pro-Mal (właściciele Chillout Studio), a najbliższe numery HF są od dawna zaplanowane i „zabukowane”, chcąc jak najszybciej te ciekawe kabelki państwu przybliżyć, nagiąłem umowną granicę „budżetu” – granicę, w którą sam, jak mówiłem, nie wierzę.

Nowy numer „The Absolute Audiophile”

W zeszłym miesiącu informowałem o powstaniu nowego magazynu, włoskiego „The Absolute Audiophile”, dla którego piszę i ja. To był numer „zerowy”, w pewnej mierze próbny, dostępny za darmo na platformie Zinio. Właśnie ukazał się jednak pierwszy oficjalny numer tego miesięcznika i zachęcam do zapoznania się z nim. Jak mówiłem, to magazyn internetowy, dostępny tylko drogą elektroniczną. W dwóch pierwszych wydaniach (No.0 i No.1) przedstawiłem wstępną panoramę sceny audio w Europie ¦rodkowej, skupiając się na starszych firmach i tych, które działają niemal wyłącznie w Polsce. W No.2 ma się ukazać test odtwarzacza Canor CD-2 VR+, a plany na następne numery też już powoli się krystalizują.

HIGH END 2010

Jak widać czas biegnie niesamowicie szybko, dlatego już niedługo jechał (leciał) będę do Monachium, na wystawę High End 2010. Ta organizowana od 1982 roku impreza, po dwóch dekadach we frankfurckim hotelu Kempinsky w 2004 przeniosła się do ultranowoczesnych hal wystawienniczych monachijskiego kompleksu M.O.C. Pomimo początkowej niepewności okazało się, że dzięki temu impreza wyrosła na jedną z najważniejszych wystaw hi-endu na świecie. Dlatego po prostu trzeba tam być.

Informacje, które warto zapamiętać:

Nazwa: High End 2010
Hasło: THE BEST SOUND. THE BEST VISON
Organizator: High End Society
Miejsce: M.O.C. Monachium, Lilienthalallee 40, 80939 München-Freimann, Niemcy
Czas: 6-9 maja 2010
Czwartek 6 maja będzie dniem otwartym dla dealerów, dystrybutorów i prasy
Strona internetowa: High End

Relacje z poprzednich lat:
∙ High End 2005
∙ High End 2006
∙ High End 2007
∙ High End 2008
∙ High End 2009



Plany na wietrze

I na koniec plany dotyczące zawartości kolejnych numerów „High Fidelity”. Jak mówi jedno z bardziej do mnie przemawiających powiedzeń, jeśli chcesz rozśmieszyć Boga, powiedz mu o swoich planach… Życie je weryfikuje, dlatego plany podane przeze mnie na początku roku nieco się zmieniły. W maju, jak zapewne da się odczytać z majowej okładki (powyżej), mamy numer „japoński” (to już chyba tradycja – w zeszłym roku i jeszcze rok wcześniej tak właśnie było) i jednocześnie obchodzimy okrągłą, szóstą rocznicę powstania „High Fidelity” - tak, okrągłą, ponieważ każdy kolejny rok jest dla nas ważny i godny świętowania :) W numerze tym, oprócz relacji z wystawy High End 2010 znajdą państwo recenzje wzmacniacza mocy ATM-300 Air Tight (na lampach 300B), wzmacniacza zintegrowanego Tri TRV-845, jak łatwo się domyślić, z lampami 845 na końcu, najdroższego systemu kabli Furutecha z serii Flux, przedwzmacniacza SC-11S1 i końcówki mocy SM-11S1 Marantza i końcówkę mocy Lebena CS-660P, na spotkanie z którą już się cieszę. W ramach spotkania Krakowskiego Towarzystwa Sonicznego, już #72 (!), porównamy najnowsze kable sieciowe japońskiego Acrolinka Mexcel 7N-PC9300 z ich starszymi odpowiednikami Mexcel 7N-PC9100. Jest to dla mnie o tyle istotne, że sam z tych ostatnich przez długi czas korzystałem. Jak zwykle, model Mexcel 7N-PC9300 jest niezwykle limitowany – czekaliśmy na niego niemal rok! Tyle plany – co z tego będzie, jeszcze zobaczymy.

Szykują się też niezwykłe, tak mi się przynajmniej wydaje, premiery i prapremiery. Jedna to sprawa polska, wyjątkowe monobloki nowej firmy Nowe Audio mono 3.5. Niezwykle niskie, wycięte (właściwie wyfrezowane) z pojedynczego bloku aluminium, zawierają w torze sygnału trzy czy cztery, o ile mnie pamięć nie myli, elementy – opornik Caddocka, ultra-szybki tranzystor Toshiby typu MOS-FET o szybkości przełączania 4 ns oraz kondensator spinający jego wyjście z zaciskami głośnikowymi. Bias ustalany jest przez 9 V bateryjkę. I tyle. Wzmacniacz oddaje całe 10 W w klasie A (8 Ω), a do jego budowy użyto wyłącznie topowe elementy – gniazda głośnikowe WBT 0710 Ag i gniazda wejściowe WBT 0210 Ag, potężny kondensator Wimy, znakomity transformator toroidalny i gniazdo sieciowe IEC Furutecha. Naprawdę jest na co popatrzeć…

Druga rzecz, która w tej chwili zaprząta moją głowę to gramofon Black Stork i ramię gramofonowe Reed 2A, Reed 2P i Reed 3Q litewskiej (tak!) firmy turntables.lt. Ależ to jest wykonane! Właśnie dzisiaj właściciele firmy, konstruktorzy, inżynierowie, wieloletni pracownicy Instytutu Naukowego w Kownie – Jonas Jakutis i Vidmantas Triukas – złożyli to cudeńko u mnie w domu. Tak fantastycznie wykonanego i przede wszystkim pomyślanego ramienia dawno nie widziałem. Może jedynie topowe ramiona SME, Graham Engeenering i Kuzmy były tej samej klasy. Co więcej, za litewskimi ramionami stoi nie tylko solidna inżynieria, ale i pewne rozwiązania, których trudno szukać gdzie indziej, jak np. laserowy wskaźnik ułatwiający regulację VTA i azymutu. Jestem pod dużym wrażeniem osobowości, wiedzy i produktów Jonasa i Vidmautasa.

Ciekawe, ale choć z Litwinami rozmawiałem w trzech językach – polskim, rosyjskim i angielskim (głównie sprawy techniczne), to większość rozmowy przeprowadzona była po polsku. Okazuje się, że Jonas nauczył się tego języka jeszcze w czasach CCCP, kiedy w litewskiej telewizji były tylko dwa oficjalne programy – rosyjski i litewski oraz… polski. Vidmautas z kolei nie mówi po polsku, ale wszystko rozumie. Ciekawe, czy w Polsce też jest wielu inżynierów, którzy mogliby się czymś takim, tyle że w kierunku Litwy i Rosji – pochwalić? A jeśli powiem, że za pierwszym prototypem ramienia tej firmy stało polskie, proste ramię Unitry, zrobi się naprawdę ciekawie. Test gramofonu i monobloków Nowe Audio wkrótce.

Wojciech Pacuła

Kim jesteśmy?

Współpracujemy

Patronujemy

Nasi autorzy publikują teksty w magazynach: „Enjoy the Music.com”, „Positive-Feedback.com”, „HiFiStatement.net” oraz „Hi-Fi Choice & Home Cinema. Edycja Polska”.

"High Fidelity" jest miesięcznikiem poświęconym zagadnieniom wysokiej jakości dźwięku. Pismo ukazuje się nieprzerwanie od 1 maja 2004 roku. Do października 2008 roku nosiło tytuł "High Fidelity OnLine". W listopadzie 2008 roku zostało zarejestrowane pod nowym tytułem.

"High Fidelity" jest magazynem internetowym, tj. ukazuje się wyłącznie w sieci. Od kilku lat publikujemy materiały zarówno w języku polskim, jak i angielskim - te można czytać TUTAJ. Dzięki tym ostatnim docieramy do czytelników na całym świecie - statystyki pokazują, że czytają nas ludzie w niemal każdym kraju na świecie.

Raz w roku drukujemy jeden, wybrany test - ten unikatowy, kolekcjonerski druk otrzymują odwiedzający wystawę Audio Show w listopadzie każdego roku.

"High Fidelity" należy do dużej rodziny światowych pism internetowych, współpracujących z sobą na różnych poziomach. W USA naszymi partnerami są: „EnjoyTheMusic.com” oraz „Positive-Feedback Online”, a w Niemczech „HiFiStatement.net”. Przez lata recenzje ukazywały się także w piśmie "6moons.com" (Szwajcaria).

Jeśli chcą państwo skontaktować się z którymś z naszych autorów, prosimy wybrać odpowiedni e-mail z zakładki KONTAKT.

positive-feedback linia hifistatement linia Net Audio


Audio Video show


linia
Vinyl Club AC Records
linia
Audio Video show